Najważniejsze sprawy, z jakimi muszą sobie poradzić rodzice wcześniaka

Ojcowie powinni też zadbać o komfort mamy, zapewniając jej niezbędne akcesoria potrzebne w szpitalu, a także filtrować kontakt z osobami odwiedzającymi (ważne jest, by byli to bliscy, którzy dadzą nadzieję i siłę do walki o dziecko, a nie niepotrzebnie pognębią i zestresują mamę). Dobre psychiczne nastawienie mamy jest o tyle ważne, że w sytuacji, kiedy dziecko jest w inkubatorze rodzice niewiele mogą pomóc, jednak mama może zająć się rozbudzeniem laktacji i podarować dziecku swój pokarm, który jest najlepszym lekarstwem.

Aby to się stało potrzebne jest dobre samopoczucie mamy i niezbędny sprzęt, czyli laktator. I tu zadanie dla panów, aby zorganizować kupno odpowiedniego modelu lub jego wypożyczenie.

O co pytać lekarzy, gdy rodzi się wcześniak?

Przedwczesny poród i pobyt dziecka na oddziale intensywnej terapii nie należy do łatwych, zwłaszcza na samym początku. Każdy oddział ma swój rytm dnia i dobrze się z nim zapoznać. Idealna sytuacja jest wtedy, kiedy rodzice mogą przebywać na oddziale bez ograniczeń i z czasem są włączani w czynności pielęgnacyjne przy dziecku, kangurowanie, karmienie, itd.

Terminy i nazwy badań brzmią obco, ale z czasem można się do nich przyzwyczaić. Jeśli rodzice mają problem ze zrozumieniem terminów, można sobie je zapisać w trakcie rozmowy i później sprawdzić, co oznaczają. Tak samo trzeba pamiętać, że każdy rodzic ma prawo do zasięgnięcia informacji o swoich dziecku i nawet najbardziej zajęty lekarz powinien znaleźć czas, by z dzieckiem porozmawiać. Niech to będzie jedno spotkanie w ciągu dnia, ale niech przyniesie odpowiedzi na zadane pytania lub wątpliwości.

Jak pogodzić wizyty w szpitalu z życiem rodzinnym?

Dopóki dziecko przebywa w inkubatorze, rola rodziców jest mocno ograniczona. Jeżeli mama przebywa razem z dzieckiem w szpitalu, zajęciem się domem i sprawami pozaszpitalnymi spoczywa na ojcu dziecka. Ponieważ stres i zmęczenie mogą być przytłaczające, ważne jest, aby rodzice nie wahali się prosić o pomoc rodzinę i znajomych. To wyjątkowy czas dla wszystkich i wymaga wyjątkowego podejścia.

Z czasem, kiedy kobieta zostaje wypisana do domu, trzeba się zastanowić, jak najmądrzej można zorganizować wizyty w szpitalu, aby nie obyło się to kosztem pozostałych dzieci. Pamiętajmy, że dla nich brak mamy i taty może być bardzo odczuwalny, dlatego w miarę możliwości znajdźmy czas na wszystkie pozawcześniacze zajęcia.

Wiem, że wiele kobiet ma wyrzuty sumienia, że nie siedzi całymi dniami przy inkubatorze, bo właśnie muszą się zająć pozostałymi dziećmi. Moim zdaniem nie ma w tym nic złego, a może czasami takie oderwanie od szpitalnej atmosfery ma zalety, bo działa rozpraszająco i pozwala łatwiej znieść ten czas pobytu dziecka na oddziale. A im lepsza kondycja psychiczna mamy, tym większe szanse na utrzymanie laktacji i późniejsze karmienie piersią dziecka. Dlatego w miarę możliwości zadbajmy o bywanie w szpitalu, ale nie czujmy się winni, że nie trwa to przez cały dzień lub że nawet wizyty te nie odbywają się codziennie.

Jak rozwiązać kwestie finansowe?

Ponieważ nie ma żadnych odrębnych świadczeń finansowych dla rodziców wcześniaków, to jeżeli wiemy, że dziecko będzie wymagało rehabilitacji i odwiedzin u wielu specjalistów, może warto zastanowić się nad założeniem subkonta, na które można zbierać środki z darowizn i odpisów z 1% podatku. Bardzo wielu rodziców wcześniaków w ten właśnie sposób radzi sobie z wydatkami, które ponoszą w związku z rehabilitacją i leczeniem dzieci.

Co trzeba zrobić po wyjściu ze szpitala z wcześniakiem?

Wiadomo, że dopóki dziecko było w szpitalu miało zapewnioną opiekę medyczną. Po powrocie opieka ta spoczywa już wyłącznie na rodzicach. Aby odnaleźć się w nowej sytuacji, warto odwiedzać neonatologa, najlepiej tego, który opiekował się wcześniakiem w szpitalu. Warto też znaleźć lekarza rodzinnego, blisko miejsca zamieszkania, aby w każdej chwili móc podjechać na wizytę. Lista specjalistów jest tym dłuższa, im więcej problemów zdrowotnych ma dziecko.

Za pośrednictwem programu „Mentor” działającym przy naszej Fundacji można uzyskać kontakt do rodziców wcześniaków (mieszkających w tym samym mieście lub mający podobny problem medyczny, którzy podzielą się sprawdzonymi namiarami na ośrodki, a także własnymi doświadczeniami.

W miarę potrzeb warto zaopatrzyć się w niezbędny sprzęt, tj. laktatory czy monitory oddechu, który z pewnością pomoże w pierwszym okresie pobytu dziecka w domu, a który można bezpłatnie wypożyczyć w wypożyczalni działającej przy naszej Fundacji.

Wymienione zagadnienia nie wyczerpują listy spraw, z jakimi muszą sobie poradzić rodzice wcześniaków. W każdym razie zawsze należy mieć nadzieję, że te początkowe problemy się skończą, a historie innych dzieci pokazują, że wcześniaki są bardzo dzielne i często zaskakują swoim rozwojem lekarzy, wyrastając na zdolne i dzielne dzieci. Tego właśnie życzę wszystkim rodzicom i maluchom.

Autorka artykułu – dr Magdalena Sadecka-Makaruk, sekretarz Fundacji Wcześniak, prywatnie mama 12-letniego wcześniaka z 29.tygodnia ciąży

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Pola Pola

    Ciekawy tekst. Matki w dzisiejszych czasach powinny się przygotować na wiele wyzwań – zanim urodzą powinni już sporo wiedzieć o karmieniu piersią, potem powinny już mieć wiedzę, jak opiekować się dzieckiem, bo przecież pozostawione zostają same sobie, a w sumie muszą się przygotować na każdy scenariusz także poród przedwczesny

  2. Jadwiga Jadwiga

    Sama jestem mamą dziewczynki ur w 25 tygodniu i nie życzę nikomu przeżyć…w Pl to jednak nadal mega trudny temat

  3. mamakarola mamakarola

    Ja tez jestem mama wcześniaka z 25tc. Dzis syn kończy 4m-ce. Od miesiąca jest w domu, jednak potrzebuje mnóstwa konsultacji lekarskich, niestety na niektóre trzeba czekać nawet pól roku. A skąd brać pieniążki na wizyty prywatne,bo wtedy jest szybciej? Ta nasza służba zdrowia jest po prostu nie do opisania. :/ dobrze, ze lekarze próbują pomoc i gdy musimy być w szpitalu na kontroli to np.kardiologicznej to w trakcie pobytu próbują zorganizować jakies z badań na które trzeba czekać „wieki”. A tu przeciez chodzi o życie malutkich kruszynek, które i tak przeszly ciezka walkę aby żyć. Mojego syna dzieki Bogu i tak ominelo dużo wczesniaczych chorób, ale z czasem jeszcze dużo nowych może wyniknąć. Strach przed każdą wizyta w szpital na badaniach, strach ze wykryją coś”nowego”. To jest nie do opisania.

  4. hmmm hmmm

    a jeśli ojciec w takiej sytuacji odchodzi i zostawia kobietę samą z „problemem”?

    • mama mama

      Mam syna wcześniaka 30 tydzień 1200g 3 tyg leżałam w szpitalu za nim malutki przyszedł na świat i niestety mam męża a wsparcia psychicznego nie miałam wogóle go nie miałam tylko większy stres za to mogłam liczyć na swoją rodzinę za co im bardzo dziękuję

  5. Aasiaa Aasiaa

    Moja córcia ur się w 24tyg (650g). Bogu dziękuję codziennie, że trafiliśmy do świetnego szpitala. Mimo, że chwilami było bardzo ciężko, że po dwóch krokach w przód cofaliśmy się do punktu wyjścia, było warto. Warto było walczyć, godzinami jeździć i czekać na wizyty u kolejnych specjalistów. Dziś córka ma 2,5 roku. Nadal jeszcze odwiedzamy specjalistów, ale już zdecydowanie rzadziej. A gdy patrzy się na małą, nie widać, że tyle zdołała przejść w swoim króciutkim życiu. Jedyne ślady to blizny na rączkach i stopach po wkuciach.

  6. tata wcześniaka tata wcześniaka

    Witam
    Urodziła się nam córka IGA 23 tydzień 5 dzień. Dnia 01.09.2014r. waga urodzeniowa 680 g. mała istota której nie mozna było przytulić, pocałować. W tym momencie jest na swiecie 43 dni, daje rade choć walczymy z infekcją gram – . Wszystkim rodzicom życzę dużo wiary, siły i energii a małym szkrabom siły i chęci oraz dużo walki o zycie.
    Na dzień dzisiejszy lezymy w ICZMP w Łodzi pielegniarki i połozne kobiety kochane i troskliwe, alekarze przebojowi i kompetentni dziekuje im za wszystko na ta chwilę.
    Oby dalej do przodu a wierzę ze wyjdziemy z tego cało.

    • sosrodzice sosrodzice

      Dziękujemy za ten komentarz. Mocno trzymamy kciuki i wszystkiego dobrego :)

  7. Ana Ana

    Witam mój synek urodził się w 28 tyg byłam z tym wszystkim sama bo facet nie interesował się ani mną ani dzieckiem ..dziś synek ma 3 lata jest zdrowy silny i nikt nie powiedział by że to wcześniak. Szczerze powiem nikomu nie życzę… co przeżyłam to moje ..ja osobiście mało pamiętam z tamtego okresu jeden wielki szok ale modle się za rodziców którzy są w takiej sytuacji aby mieli wiarę i siłę ….pozdrawiam

  8. Ewelina Ewelina

    Jestem mamą 3 wcześniakow starszy dziś 8 letni syn urodził się w 34 tyg ciąży w wyniku porodu intencyjnego najezdzilam się z nim po specjalistach do roku czasu do dzisiaj jesteśmy pod opieką poradni kardiologicznej ale jest zdrowy i to jest najważniejsze. A od 1.5 roku jestem mamą bliźniąt urodzonych w 32 tyg ciąży

    • Dorota Dorota

      Ewelino, a jak było w przypadku bliźniąt?

Zobacz również