Muzyka Bobasa

Miałam okazję słuchać różnych wersji muzyki klasycznej stworzonej z myślą o najmłodszych. Niestety w większości wypadków były to w praktyce dobrze znane nagrania, w żaden sposób niezmienione, a jedynie udostępniane w kolorowych okładkach czy też na wytłoczonych barwnie krążkach. Dlatego seria „Muzyka Bobasa” pozytywnie mnie zaskoczyła.

klasyka bobasaPrzede wszystkim wydawcy nie poszli na łatwiznę i nie zaproponowali rodzicom „dorosłych”, dobrze znanych wersji utworów klasycznych w odmiennym opakowaniu, ale rzeczywiście udostępnili muzykę na kanwie znanych utworów, jednak dostosowanych pod każdym względem do uszu małego dziecka.

Zwrócono uwagę na włączenie w muzykę odgłosów natury – śpiewu ptaków, szumu morza, czy nawet dziecięcego śmiechu i gaworzenia. Dostosowano również tempo utworów, a nawet w wielu miejscach tak przetworzono znane dźwięki, żeby zabrzmiały one na nowo całkiem inną siłą. Dzięki temu słuchając dwóch krążków „Bobas na majówce” oraz „Muzyka klasyczna”, nie miałam wrażenia, że odtwarzana jest dla mnie dobrze znana melodia wielokrotnie słuchana przy wielu okazjach, ale usłyszałam ciekawe dźwięki na nowo dostosowane do potrzeb małych dzieci.

Autorem utworów, które uczą i których wpływ na dzieci był wielokrotnie badany, jest Raimond Lap.  Cała seria składa się z ośmiu płyt.

Testowane krążki „Bobas na majówce” i „Muzyka klasyczne” to radosne, spokojne dźwięki, przy których dzieci łatwiej się wyciszają i zasypiają. Ponadto utwory Lapa mają mieć też inną zaletę. Według osób, które badały te dźwięki bardziej szczegółowo, muzyka ma wykazywać działanie terapeutyczne w przypadku różnych zaburzeń w rozwoju.

Produkt  jest perfekcyjnie dopracowany oraz starannie przemyślany. Muzyka Bobasa może się spodobać nie tylko niemowlakowi, ale również kilkulatkowi, a nawet dorosłemu. Nawet mnie płyty wprawiają w dobry nastrój, wyciszają, a jednocześnie rozjaśniają umysł.

Polecam każdemu rodzicowi, w tym mamom w ciąży!

Na tle innych propozycji Muzyka Bobasa się pozytywnie wyróżnia, dlatego w pełni zasługuje na miano rodzicielskiego hitu.

Jesteś producentem, dystrybutorem tego produktu? Możesz pobrać powyższą grafikę i fragment recenzji, umieszczając je wraz z odnośnikiem u siebie na stronie.W razie pytań prosimy o kontakt - kontakt@sosrodzice.pl.

Dorota, mama pięcioletniej Oliwii i dwuipółletniej Paulinki, orędowniczka zdrowego rozsądku w wychowywaniu dzieci. Nie znosi wypowiedzi o idealnych niemowlakach, które od pierwszych tygodni przesypiają całe noce, nie grymaszą przy jedzeniu, nigdy nie miewają kolek i złych humorów. Dzieci są tylko dziećmi. Mają prawo do gorszych dni. Tak jak ich rodzice.
Uwielbia wspólne chwile z mężem i córkami. Każdego dnia uczy się, jak być trzeźwo myślącą matką.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Oluna Oluna

    Ja serdecznie polecam uwadze również Usypianki Bobasa – dla mnie nie ma lepszej płyty do snu :) Słuchałam wieczorami w ciąży, słucham i teraz z moją 19 dniową córcią :)

  2. katrina katrina

    Naprawdę ciekawa jestem tych płyt. Cena też ok, bo około 20 złotych…Myślę, że najpierw kupie szwagierce na prezent, a potem ewentualnie dla nas :)

    • Oluna Oluna

      Na stronie http://www.muzykabobasa.pl/?id=1 można posłuchać kawałków paru utworów, ja na tej podstawie wybrałam Usypianki, bo najbardziej mi podpasowały :) niewykluczone, że za jakiś czas spróbuję kolejnej płytki z serii :)

  3. Asia Asia

    Również przyklaskuję Muzyce Bobasa:-) Kiedy bylam jeszcze w ciazy, a moja coreczka juz miala wykrztalcony sluch czesto kladlam male glosniczki na brzuch i sluchalysmy przed snem spokojnej muzyczki. Pamietam jak dzis, jak moj nienarodzony bobas zywiolowo reagowal przy pierwszych dzwiekach muzyki. Jak corka przyszla na swiat, codziennie przed zasnieciem towarzyszy jej Muzyka Bobasa. Teraz tez dobiegaja spokojne rytmy z pokoiku malej, ktora slodko sobie spi… Polecamy!

  4. weronika weronika

    Ciekawa recenzja, ja kupiłam parę tygodni temu niby płytę dla maluszków…poczułam się oszukana, bo niczym się ona nie różni od wersji dla dorosłych, no chyba, że opakowaniem. szkoda, że tej recenzji nie przeczytałam wcześniej…:(

  5. iga iga

    Nie słyszałam o tych płytkach. A właśnie czegoś takiego szukam…polecacie, to sprawdzę :)