Internet to miejsce spotkań przypadkowych ludzi. Nie od dziś wiadomo, że rządzi się swoimi prawami. Pewnym charakterystycznym miejscem online są tak zwane fanpejdże, czyli wizytówki danych firm i marek, odwiedzane nie tylko przez fanów, ale również osoby, które lubią na profilach „namieszać”.
Agencja ClickCommunity zwróciła uwagę na pewne zdjęcie wrzucone na stronę przez osoby zarządzające profilem BoboVita. Znaczenie ma nie tyle, co sama fotografia, dziecka pobrudzonego jogurtem, co komentarze pod nią, powstałe pod wpływem jednoznacznych seksualnych skojarzeń: „podniecająca truskawka”, „zawsze z tobą, tato”, „parówka i dwa jajka”, „bardzo ładne zdjęcie – idealne dla internetowej otchłani”, itp.
Zastanawiam się, skąd takie komentarze? Bo dla mnie osoby widzące w zdjęciu umorusanego dziecka przesłanie erotyczne to…delikatnie ludzie mający jakiś problem. Nawet jeśli takie komentarze mogłyby być śmieszne, to zabawne specjalnie nie są. Dobrze, że autorzy profilu BoboVity kontrowersyjne komentarze usunęli. Jednak niesmak pozostaje.
Z drugiej strony to pewna wskazówka dla osób zarządzających profilami na Facebooku, zwłaszcza tak popularnymi, jak strona wspomnianej marki: apel o ostrożność i przewidywalność pewnych zachowań. Bo co by nie mówić zdjęcie można było wybrać lepsze…
Co o tym sądzicie?
masakra, ludzie sa chorzy, po prostu
Powinni takich namierzać i im się bliżej przyjrzeć!
No cóż. Ja tu widzę dzieciaka z upapraną buzią, a panowie komentujące mają bujną i nieco brudną wyobraźnię…