Przez ostatnie lata trochę jakby zapomnieliśmy, że matka natura dba o swoje dzieci najlepiej jak potrafi, oferując wiele specjałów zarówno smacznych, jak i zdrowych. W dobie wysokoprzetworzonej żywności wyeliminowaliśmy z diety naszej i naszych dzieci część najprostszych rozwiązaniach, niejednokrotnie uważając je za gorsze. Chciałabym dziś zwrócić Waszą uwagę, Drodzy rodzice na coś szalenie prostego, nieskomplikowanego w swym składzie, a jakże pysznego i jednocześnie zdrowego.Poszukując ciekawych produktów dla moich pociech znalazłam coś, co sprawiło, że ślinka pociekła mi po brodzie. Z błyskiem w oku przeglądałam kolejne produkty i próbowałam wyobrazić sobie ich smak i aromat. Zastanawiacie się już o czym mówię? Mówię o miodzie. Pewnie pomyśleliście, że nic nadzwyczajnego, miód dostępny przecież jest na każdej półce, w niemal każdym markecie. Otóż, miody, które chcę Wam polecić to produkty pochodzące z polskich pasiek, nie tania chińszczyzna nafaszerowana cukrem i innymi cudami. Co więcej, producent wpadł na fenomenalny pomysł stworzenia kremowanych miodów z dodatkami tj. czekolady, malin, truskawki, czarnych porzeczek, jagód, wiśni i wielu innych. Choć dotąd uważałam, że miód powinien być tylko miodowy, szybko zmieniłam zdanie i nie zawiodłam się…
Dzięki uprzejmości właścicieli Pasieki Dębowej miałam ogromną przyjemność wypróbować kilka oferowanych tam produktów.
Szczególnie spodobał mi się miód z wanilią i czekoladą. Konsystencją i wyglądem nieco przypomina wszechobecne kremy czekoladowe do pieczywa. Pachnie wspaniale, a fakt, że moje dzieci dzięki niemu mogą zjeść pożywne i zdrowe śniadanie jest dla mnie bardzo ważny. Miód ten jest też pyszny w połączeniu z mlekiem, nadając mu wyjątkowy smak i zapach. Przyznam, że moja młodsza córka, choć zwykłym miodem pluje na odległość metra, zajadała się nim ze smakiem.
Na moje ogromne uznanie zasłużył sobie też kremowany miód z maliną. Nie mogłam się powstrzymać od zanurzenia palca w słoiczku. Fenomenalny do świeżej bułeczki z prawdziwym masłem, a także do herbaty, czy twarożku.
Moja starsza córka ukochała sobie z kolei miód z cytryną i czarną porzeczką i nie dopuszcza do niego nikogo. W słoiczku znalazłam plastry cytryny i połówki owoców czarnej porzeczki zanurzone w płynnym miodzie. Herbata z takim dodatkiem jest tak pyszna, że kubek zawsze wydaje się zbyt mały.
Większość z nas wie, że miód jest nie tylko smaczny, ale też zdrowy. Nikt nie każe zjadać kilku jego słoiczków dziennie, bo kalorii ma niemało, ale odrobina potrafi zdziałać cuda. Udowodniono, że miód łagodzi ból gardła, objawy przeziębienia, kaszel, a odrobina przed snem sprawi, że noc upłynie spokojnie i błogo. Należy jednak pamiętać, że jak większość produktów, miód może uczulić, więc jeśli mamy w domu małego alergika, bądźmy ostrożni przed wprowadzeniem go do jego diety. Pamiętajmy też, że miód w diecie dziecka może pojawić się dopiero po ukończeniu 12 miesiąca życia.

U nas wszyscy uwielbiają miód. Kupujemy u znajomego z jego pasieki. Najczęściej jest to miód wielokwiatowy, akacjowy bądź lipowy. Ostatnio płaciliśmy 23 zł za słoik. Niestety nie ma tam takich rarytasów jak miód z cytryną czy porzeczką. Szkoda, bo z chęcią bym spróbowała.
Miód najlepszy na spierzchnięte usta :)
Mój dziadek ma własną pasiekę, więc u Nas miód jest na porządku dziennym. Zawsze leczę nim chore gardła i przeziębienia. Uwielbiam go. Z malinami, cytryną czy porzeczką jadłam, bo sami robimy, ale z czekoladą?…nawet nie wpadła bym na taki pomysł! ależ bym spróbowała takiego smakołyku! :) właśnie wędruję do dębowej pasieki upolować coś smakowitego:D