MiniMini PEG+KOT – konkurs

komentarzy: 36 04.11.2014

Matematyka to królowa nauk, a królową matematyki jest teoria liczb.

Zabrzmiało poważnie, ale konkurs jest jak najbardziej lekki i przyjemny, tak jak serial prezentowany od niedawna na MiniMini+. Oglądając go, maluch uczy się liczyć, a przy tym świetnie się bawi. :)

PEG+KOT to animacja idealna dla przedszkolaków, nagradzana i doceniana przez dzieci, rodziców oraz niezależnych recenzentów. Dlatego to właśnie tej bajce poświęcamy kolejny konkurs organizowany na naszym portalu przy współpracy z MiniMini+.

Zadanie konkursowe

Jak nauczyć dziecko liczyć do dziesięciu?
Masz sprawdzony sposób? Podziel się z nami!
Wyślij swoją odpowiedź na konkurs@sosrodzice.pl w tytule „PEG+KOT”
Nagrodzimy najciekawsze odpowiedzi.
Nie zapomnij podpisać się imieniem i nazwiskiem!
Konkurs trwa od 4 listopada do 16 listopada 2014 roku do godziny 24.00.

Nagrody

I nagroda – rybka MiniMini+ oraz płyta z przebojami Rybki MiniMini+

II nagroda – płyta z przebojami Rybki MiniMini+

III nagroda – płyta z przebojami Rybki MiniMini+

Nagroda w konkursie

Nagroda w konkursie

Nagroda w konkursie

Nagroda w konkursie

O serialu

PEG + KOTAnimacja wprowadza maluchy w świat matematyki i pokazuje, że to bardzo interesująca, całkiem łatwa i do tego zabawna nauka!Świat matematyki potrafi być fascynujący! Przekonają się o tym wszystkie przedszkolaki, które poznają małą Peg i jej kota, którego wszyscy nazywają… Kotem. To przecież tak logiczne, jak cała matematyka! W każdym odcinku Peg i jej Kot razem przeżywają przygody, rozwiązują bardzo „trudne” zadania i pasjonujące zagadki, a przy okazji uczą się matematyki. Okazuje się, że rozwiązanie BARDZO DUŻEGO PROBLEMU bez znajomości podstaw matematyki jest niemożliwe. To cenna lekcja dla wszystkich maluchów, które dzięki naszym bohaterom pokochają liczby!
Peg + Kot_01W 2014 roku serial otrzymał 3 nagrody Emmy, w tym za najlepszy program animowany skierowany do dzieci w wieku przedszkolnym.
Peg + Kot_02Zapraszamy do zabawy!

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Anna Podlewska Anna Podlewska

    Doskonale pamiętam jak przed laty liczyć do 10 nauczył mnie mój dziadek… a jak to zrobił? Śmiesznym rymowanym wierszykiem o wróbelku, który pamiętam do dziś. Oto jego treść : 1,2,3- tu wróbelek patrzy, 4,5,6- dajcie mu coś zjeść, 7,8- ziarno mu przynoszę, 9, 10!- jedz wróbelku jedz:) Juz niedługo sama naucze swojego synka tego wierszyka.To sprawdzona metoda nie tylko na naukę liczenia ale i świetne ćwiczenie pamięci.

  2. eewkaa92 eewkaa92

    Jak nauczyć dziecko liczyć do 10? To bardzo proste :)
    Na początku nauczyłam dwoje maluchów (3 letniego chłopca i 4 letnią dziewczynkę) piosenki o cyfrach:

    „1,2 i 3 – to mama tata Ty,
    4,5,6 – lodów chciałbym zjeść!
    7,8,9,10 – bułek w torbie babcia niesie,
    jak to dobrze, że – liczyć umie się!” :)

    A potem po prostu zaczęliśmy przeliczać różne przedmioty, na wszelakie sposoby – nie zapominając o zasadzie „jeden do jednego”- to sprawiło trochę kłopotów, ale w końcu opanowały fakt, że jedna cyferka odpowiada np. jednej naklejce. :) Połączyłam to z poznaniem cyfr również w sposób wizualny, co sprawiło dzieciom wielką frajdę :) Bawiliśmy się w także „pingwinka” który nie potrafił liczyć a maluchy musiały go poprawiać – i przez takie zabawy opanowały liczenie do perfekcji :) teraz oboje już potrafią policzyć do 10 i ułożyć cyfry od 1-10 w odpowiedniej kolejności (znają wizualnie cyfry)! :)
    Najważniejsze jednak było to, że dzieciom podobał się sposób w jaki starałam się ich nauczyć liczyć i z chęcią podejmowały się różnorodnych proponowanych przeze mnie zadań :)

    pozdrawiam!

  3. Joanna S Joanna S

    Moja 3,5 letnia córka liczy wszystko wszędzie do 20. Jak ją tego nauczyliśmy? Totalnie nieświadomie:) i w zabawie. Gdy tylko gdzieś w naszym otoczeniu było kilka rzeczy to je liczyliśmy- samochody na parkingu, drzewa w parku, cukierki, lizaki, misie, klocki. Nawet nie wiem w którym momencie to Nadia przejeła liczenie od nas ale było to już dość dawno temu.

  4. ankam101 ankam101

    Oczywiście nic na siłę, przede wszystkim nauka przez zabawę. My uczyliśmy naszego prawie czteroletniego skrzata uczyć do dziesięciu w ten sposób, że na każdym kroku coś liczyliśmy, to znaczy, gdy budował coś z klocków liczyliśmy klocki, gdy rysował liczyliśmy kredki, gdy byliśmy na spacerze a nasz maluch zbierał „skarby” (listki, kamyki, szyszki” także je liczyliśmy. Pewnego razu sam z siebie zaczął liczyć na głos moje palce od rąk. Jakież było nasze zdumienie gdy zrobił to bezbłędnie.
    Osłuchiwał się z liczeniem do 10 gdy my to robiliśmy, bawiąc się z nim aż wreszcie sam podświadomie się tego nauczył.

  5. anaaa.S anaaa.S

    U nas liczenie poszło w sumie chyba także nieświadomie.
    Dzięki bajkom chyba zainteresowały się liczeniem.
    Z naszej strony po prostu liczyło się z panienkami misie, lalki i cukierki.
    Wszystko w formie zabawy się odbywało ..na początku się Im często myliło też
    Lecz ciągle w ramach utrwalenia liczyłyśmy liście w parku które opadły,
    drzewa czy też samochody, chmury, ptaki i wszystko co w ramach zainteresowania Ich było.
    Książeczki o cyferkach w biblioteczce domowej też się znalazły
    i zainteresowanie cyferkami podtrzymywały – urozmaicenia do liczenia dając wiele.
    I tak z czasem samo poszło i do 10 liczenie szło drogą już prostą.

  6. Klaudia Klaudia

    A my z moja starsza corka duzo sluchalysmy piosenek dla dzieci w tym takze o cyferkach liczeniu wiec dosc szybko zalapala czesto jak gdzies szlysmy do sklepu spacer lapalam ja za raczke i szlysmy w podskokach rowniez liczac do 10 czy nawet skakanie po kaluzach zawsze bylo ok podskocz jeszcze 10 razy i idziemy :) takze troche muzyki i zabawy i nawet nie wiem jak jej to szybko zajelo :)

  7. ula ula

    o jaki fajny konkurs :)

  8. Gabiq Gabiq

    Wałkować, wałkować i jeszcze raz wałkować. Oczywiście nie na siłę, ale poprzez zabawę i w taki sposób mój trzylatek umie już liczyć do 25.
    U nas liczymy na każdym kroku, każdą rzecz, paluszki, jabłka, klocki itp.
    Również pomocny był/wciąż jest pociąg z Duplo z cyferkami od 1 do 10, bo cyferki są ułożone jak kolory tęczy i to też pomaga.
    Ale wydaje mi się, że najbardziej pomogły filmiki na youtube po polsku jak i angielsku. Wszystko pokazane w przyjemny dla dziecka sposób a mój brzdąc kocha literki tak samo jak alfabet. Na początku siedziałam z nim i powtarzałam 1, 2, 3, 4 … tak samo jak pan/pani na filmikach, a teraz synek sam prosi o włączenie takich filmików, ale już nieco trudniejszych.

  9. justyna justyna

    My mieszkamy na 4 pietrze. Wchodząc i schodząc liczyliśmy stopnie, przyjemnie i pożytecznie spędzony czas.

  10. Asia :) Asia :)

    puzzle z cyferek, duże, piankowe, złożone z zabawki w kształcie puzzla i wyjmowanej cyferki. Można bawić się prosto.. zachęcając dziecko do szukania odpowiedniej cyferki do miejsca w puzzlu lub układanie ich na podłodze z rodzicami i gra w klasy, dziecko bawi się, cieszy, spędza czas z najważniejszymi a ponadto bardzo chętnie zapamiętuje głośno wypowiedziane cyferki.. Można też budować z nich domki dla lalek, kucyków, garaże dla aut. Bardzo tanim kosztem wielka frajda i nauka cyferek gwarantowana. Mam dwójkę dzieci i u mnie powiodło się na sto procent, nawet po angielsku! :) Pozdrawiam :)

  11. Barbara Laskowska Barbara Laskowska

    Zabawy paluszkowe typu: Ten pierwszy to babcia, następna mamusia, największy to tatuś, a potem córusia, a to jest dziecinka mała, a to rączka moja cała. Najlepiej jednak liczy się cukierki i groszki – przed zjedzeniem, w trakcie i po.

  12. Izabela Izabela

    Jak najlepiej? Nie ma najlepszej metody. Każdy człowiek/dziecko inaczej przyswaja wiedzę. Możemy sami po sobie sprawdzić… Jeden nauczyciel do człowieka „dotrze” inny zanudzi. Wojtek (4lata) zawsze chce wszystkiego „dużo”. Liczyć do 10 potrafi (nie wiem kiedy się nauczył). Zawsze jak chce czegoś więcej pytamy go ile? Pokazuje na paluszkach i liczy, liczy, liczy… W przypadku uczenia dzieci to chyba-jedyną motywacją będzie przekupstwo ;) Mamo chcę dużo cukierków! Dużo, czyli ile? 100! Często jeżdżąc na rowerach liczymy, w ostatnim czasie nawet do stu :)

  13. MAma MAma

    Najlepiej zapoznać dziecko z cyframi podczas codziennych czynności tak, aby była to nauka przez zabawę a nie przymus. Dzieci to mądre „bestie” tak więc można wykorzystać jesienną pogodę, wybrać się z dzieckiem na spacer, zebrać np. kasztany i zachęcić szkraba do wyjęcia ich z koszyczka, ułożenia po kolei…każdy kasztan wyjęty z koszyczka będzie miał swoją cyfrę od 1….do 10. Bardzo łatwa, zachęcająca i szybka technika opanowania tej umiejętności.

    Pozdrawiam serdecznie.

  14. ceg6 ceg6

    Moja córka ma 2,5 roku i zdarza jej się dobrze policzyć do 10:) Duża zasługa w tym zabawek edukacyjnych. Pierwszą z nich był plastikowy żółw który śpiewając wyliczankę oswajał moją córkę od pierwszych miesięcy życia z najpierw z muzyką,potem z cyferkami. Teraz moja córeczka chętnie sięga po Czuczu z cyferkami. Zabawka ta choć skierowana dla starszych dzieci trafiła do nas jako prezent i starałam się dostosować zabawę z nią do wieku córki. Ona jednak wykazywała zainteresowanie cyferkami i często o nie pytała. Dzisiaj liczy do 10 choć wiem że robi to jeszcze odtwórczo bez świadomości co się kryje za daną cyfrą. Takie świadome liczenie opanowała do 3! co i tak uważam za duży postęp.Cieszę się że zabawa z cyframi sprawia jej radość ! To w jej wieku najważniejsze:)

  15. kispa kispa

    Witajcie!
    Ja nauczyłam moją 3 letnią siostrzenicę liczyć poprzez wierszyk pani Danuty Wawiłow :-)

    Jeden, dwa,
    jeden, dwa,
    pewna pani
    miała psa.

    Trzy i cztery,
    trzy i cztery,
    pies ten dziwne
    miał maniery.

    Pięć i sześć,
    pięć i sześć,
    wcale lodów
    nie chciał jeść.

    Siedem, osiem,
    siedem, osiem,
    wciąż o kości
    tylko prosił.

    Dziewięć, dziesięć,
    dziewięć, dziesięć,
    kto z nas kości
    mu przyniesie?

    Może ja?
    Może ty?
    Licz od nowa –
    raz, dwa, trzy…

    jak opanowała wierszyk i liczenie do 10 to zrobiłyśmy kolorową gąsienicę z kółek i na każdym z kółek napisałyśmy daną cyferkę od 1-10. Liczyłyśmy z pokazywaniem na różne kolory kółek gąsienicy – kolor = cyfra. No i tak to Majka teraz bezbłędnie liczy do 10 :-) stara się już nawet pisać cyfry! :-)

  16. Anna Wandachowicz Anna Wandachowicz

    JAk nauczyc dziecko liczyc?najlepiej na pieniazkach.Mi samej sie lepiej uczylo na kasie ;-) chyba to jest najlepszy sposob.Mozna tez na zwierzatkach,narysowac ulubione zwierzatko dziecka i w ten sposob uczyc.Przyjemne z pozytecznym ;-D

  17. Angelika Sołtys Angelika Sołtys

    Zastanawiałam się chwilkę nad odpowiedzią bo moja córka w wieku niespełna dwóch latek liczyła do dziesięciu.A jak tego dokonała otóż mamy w domu schody jest ich dokładnie dziesięć kuchnia i łazienka znajdują się na parterze a sypialnie i pokoje dzieci na pierwszym piętrze.Co dzień pokonujemy te schody kilkadziesiąt razy i za każdym niemal razem liczymy te schody.I tak moje dzieci nauczyły się liczyć do dziesięciu licząc schody.

  18. Nikola Pałka Nikola Pałka

    Nikolka ma 3 latka ma bardzo dobrą pamięć i umie liczyć do 10. Pewnego deszczowego dnia leżała na uszku z gołymi stópkami i wpadłam na taki pomysł że będziemy liczyć paluszki u nóżki. 1 i się śmiała jak łapałam ja za paluszka potem 2 i znowu 3 i znowu, i tak do 10 sama zaczęła powtarzać za mną jeden dzień drugi.Było to 2 listopada tego roku w jej urodziny wróciłam z pracy na przedpokoju ułożyła sama 10 sztuk butów weszłam i zaczęła sama liczyć i mów widzisz czego mnie nauczyłaś jestem gotowa już pomagać Ci w pracy i liczyć z tobą wszystkie twoje buciki w sklepie. Kochane szczęście.

  19. Kasia B Kasia B

    Moim zdaniem dziecko powinno zrozumieć znaczenie tych słów, a nie po prostu powtarzać ciąg wyrazów. Najlepiej pokazać to dziecku obrazowo. Mnie liczyć nauczyła babcia. Razem zbierałyśmy jajeczka z kurnika, kładłyśmy na stole i zaczynała się zabawa w poznawanie liczb. Na pierwszym talerzyku układała jedno jajko, na drugim dwa, trzecim trzy, itd. Wtedy liczyłyśmy ile jajeczek jest na poszczególnych talerzykach. Zabawę powtarzałyśmy prawie codziennie! Co kilka dni rozkładałyśmy wszystkie zebrane jajeczka i rozdzielałyśmy po dziesięć jaj dla moich rodziców, dziesięć dla cioci, wujka, babci i dziadka, itd. Przecież każdy musiał dostać tyle samo! Byłam bardzo sprawiedliwa. Po kilku dniach bez pomocy babci potrafiłam już rozdzielić i policzyć jajka.

  20. agnieszka mamul agnieszka mamul

    ja mam troje dzieci jak na razie dwoje udało mi się nauczyć liczyć poprzez piosenke o pewnym piesku którą powtarza się coraz szybciej i szybciej dzieciaki liczyły a jak zapominały jakiejś liczby przypominały sobie słowa piosenki

  21. polskagola polskagola

    ok

  22. Ania Fijalkowska Ania Fijalkowska

    Moją metodą na naukę liczenia do 10 jest codzienna zabawa z dzieckiem zabawkami np. kolorowe drewniane klocki które układamy kolorami, w trakcie układania mówię córeczce ile klocków już ułożyłyśmy a ona powtarza po mnie i tak codziennie .Na początku tylko 3 klocki i tak codziennie zwiększamy liczbę która powtarza teraz moja córeczka ma trzy latka i bez problemu policzy do 10-ciu.podstawą nauki jest to żeby była jako forma zabawy szczególnie u tak małych szkrabów jak moja kochana córeczka:)tak bardzo spodobała się jej ta zabawa że potrafi liczyć do 10-ciu po angielsku :)polecam wszystkim mamą by uczyły dzieci liczyć zanim pójdą do przedszkola .Pozdrawiam Serdecznie :)

  23. MAGDALENA KRÓLIK MAGDALENA KRÓLIK

    Aranżujemy zabawę poprzez angażowanie dzieci w obowiązki domowe , co jest jednocześnie świetną formą nauki.Podobnie było z nauką liczenia.Przyszedł czas na porządki w ogrodzie.Przyniosłam dzieciom torebki z cebulkami narcyzów , hiacyntów i krokusów.Najpierw czytaliśmy nazwy umieszczone na torebkach.Wysypując zawartość torebek , liczyliśmy cebulki w każdym ze zbiorów.Sprawdzaliśmy których jest najwięcej a których najmniej.Sumowaliśmy je wszystkie , a następnie zastanawialiśmy się ile cebulek ma zasadzić syn a ile córka żeby było sprawiedliwie.Wyszło że po pięć a pozostałą resztę sadziła Mama :) Podczas sadzenia okazało się że hiacynty należy posadzić na głębokości cm i tak po raz kolejny utrwalaliśmy naukę liczenia do 10 :)

  24. Madziula Madziula

    Zarówno pierwszą, jak i drugą córeczkę nauczyły się liczyć kiedy miały dwa latka. Najprostszym i najszybszym sposobem na nauczenie liczyć malucha do 10 jest oczywiście liczenie paluszków. Liczyłyśmy myjąc rączki, jadąc autem, przed snem (jeden paluszek idzie spać, drugi paluszek idzie spać i tak do dziesięciu a paluszki zamykałyśmy w dłoni). Starsza córeczka ma obecnie 5 lat liczy perfekcyjnie do 100, dodaje i odejmuje do 50.

  25. RENATA RENATA

    Mój synek nauczył się liczyc do dziesięciu po przez liczenie ze mną swoich ulubionych zabawek i bawiąc się też w chowanego.Teraz liczy co tylko chce i bardzo uwielbia zabawę w chowanego!

  26. Dorota Dorota

    Podstawą nauki liczenia jest zdobycie przez dziecko umiejętności klasyfikowania przedmiotów według kształtów (kwadraty, trójkąty, koła), kolorów i grupowanie ich w zbiory. Z większej grupy przedmiotów dziecko powinno również potrafić wyodrębnić nie tylko przedmioty o takich samych cechach, ale również przedmioty, które mają choć jedną cechę wspólną (np. czerwone prostokąty i czerwone koła).

  27. Marzena Marzena

    Podczas zabawy a najlepiej śpiewu 1.2.3.4,5 na rybki miałem chęć 6.78.9.10 ale wpuściłem je a dlaczego wypościłeś je bo ugryzły w palec mnie w który palec nie wiem sam ten co z prawej reki mam 1.2.34.5 i tak dalej

  28. Edyta Andryszewska Edyta Andryszewska

    Mój 3,5 letni Antek uwielbia cyferki i wszystko co jest z nimi związane…. Na początku zaczął oglądać bajki i kiedy zauważyłam że interesują go cyferki zaczęłam z nim bawić w liczenie samochodzików, klocków, osób w domu a w tej chwili potrafi grać w gry planszowe, karty z liczbami a nawet dodawać na kalkulatorze….

  29. Mama Róży Mama Róży

    Bardzo prosto i przyjemnie. Nauczyłam córeczke liczyc powyzej dziesięciu podczas zabawy. Zawsze liczyłam to co aktualnie ją interesowało. Zaczeła od palców u stóp a że miała do dyspozycji trzy komplety to szybko się utrwaliło :)

  30. ewa ewa

    Liczymy każdy schodek ,paluszki u raczek i nóżek ile ma misiów klocków i wszystko liczymy co się da:) liczymy również z minimini :)

  31. Alina Alina

    Najlepiej uczyć podczas zabawy tak żeby dziecko nawet nie wiedziało ,ze sie uczy.Moje chłopaki liczyli wszystko do trzech jak mieli niecałe półtorej roczku wszystko co dało się liczyć i było ułożone w rzędzie den,dła ,czi czyli będę dwa trzy z czadem ani sie obejrzałam a liczenie odbylo się do 10. Tak samo było z kolorami i liczeniem jeden czerwona piłeczka dwa żółta wstążeczka trzy zielony robaczek cztery biały misiaczek pięć czarny koralik sześć różowy szalik siedem pomarańczowy słonik osiem brązowy konik dziewięć fioletowy boberek dziesięć niebieski rowerek :)

  32. Pasia Pasia

    „1,2,3,4,5…Pałka zapałka dwa kije, kto się nie schowa ten kryje”
    …i zabawa w chowanego. Tak córka osłuchała się z cyframi i sama zaczęła liczyć po kilku rundach zabawy z uśmiechem na ustach gdy była jej kolej szukania… następnie liczyłyśmy w tej zabawie do 10 i poszło tak samo łatwo… nie trzeba było jej zachęcać – sama chciała się bawić i liczyć.

  33. Mateusz Mateusz

    Najlepiej nauczyć dziecko dając mu tabliczkę czekolady. Każda kolejna kostka to kolejny numerek.
    Nic tak nie motywuje maluszków niż pyszne słodkości. Oczywiście trzeba uważać żeby nie przesadzić :)

  34. Monika Monika

    ja swojego chrześnika nauczyłam liczyć do 10, w bardzo prosty i przyjemny sposów dzięki piosence” Rass Tomi & Dzieciuff Squad – Piosenka SKAkana” mały był szczęsliwy , zna cała pisenke i ciągel śpiewa i tańczy :) uważąm żę program mini mini + bardzo pamaga mały w nauce podstaw

  35. Agnieszka93 Agnieszka93

    Ja nauczyłam mojego 2 i pół rocznego chrześniak liczyć na kubeczkach przy piosence 4 słonie mini mini. Spojrzał na monitor i powiedział cztery ;) aż jego mama była zdziwiona pozytywnie oczywiście ;p

  36. anula anula

    Kiedy zostaną opublikowane wyniki? :)

Zobacz również