Teatr Polski w Bydgoszczy i spektakl „Mleko”

Teatr Polski jak wiele placówek budowanych kilkadziesiąt lat temu nie jest w pełni dostosowany do potrzeb młodych rodziców. Przy schodach nie ma podjazdu, a w toaletach przewijaku. Wraz ze zmiany nadąża jednak repertuar, który coraz częściej przygotowywany jest z myślą o najmłodszych. W 2011 roku na deskach teatru w Bydgoszczy po raz pierwszy wystawiono „Mleko” w reżyserii Pawła Łysaka. Co o tym sądzi Redakcja sosrodzice.pl?

mlekoSpektakl odbywa się na małej scenie, obok której znajduje się niewielka toaleta – co dla rodziców odpieluchowanych brzdąców może być istotne. Kilka minut przed rozpoczęciem rodzice zbierają się przed wejściem na małą scenę. Mają do dyspozycji składane foteliki i sporo miejsca do nieskrępowanych wyczynów maluchów.

Podczas oczekiwania 6 grudnia 2012 roku wiele dzieci się irytuje. Przekrój wiekowy jest dość znaczący: od kilkumiesięcznych niemowlaków po trzy latki (spektakl polecany dla dzieci od 1 do 2 lat). Część z maluchów raczkuje, inne radośnie biegają, jeszcze inne ssą pierś lub trzymają się spódnicy mamy lub wtulają w ramiona taty. Im dłużej trwa czekanie, tym częściej słychać krzyki, płacz i pojękiwania.

W końcu punktualnie pojawiają się aktorzy: Anita Sokołowska, Mieczysław Franaszek, Mateusz Łasowski. Każdy z aktorów wita się z małymi dziećmi. Co ciekawe najlepiej udaje się to przedstawicielce płci pięknej, a na widok panów większość główek się odwraca czy nawet słychać płacz. Co ciekawe podobne emocje towarzyszą większości dzieciom w trakcie spektaklu.

Przedstawienie trwa 35 minut, bez przerwy. Można usiąść z dzieckiem na podłodze wśród rozrzuconych poduszek (bez obuwia) lub  na fotelach (bez konieczności zdejmowania butów). Rodzice zostają poinstruowani, żeby dzieci trzymać blisko siebie, by nie wybiegały one na środek sali, między aktorów. Jedni biorą sobie tę prośbę do serca, inni nie.

Samo przedstawienie budzi mieszane uczucia. Polega na wydawaniu dziwnych dźwięków, przeciąganiu głosu, pracy minimą, puszczaniu baniek mydlanych, przelewaniu wody, sypaniu konfetti, przewracaniu się, wstawaniu, bulgotaniu. Słowa wypowiadane przez aktorów trudno zrozumieć rodzicom, dzieci reagują różnie. Gdy gaśnie światło wiele się boi, inne paraliżuje gra męskich aktorów. Większość jednak patrzy na scenę w skupieniu.

Po przestawieniu rodzice wraz z dziećmi mają kilka minut na obejrzeniu instrumentów, których dźwięk towarzyszył spektaklowi, mogą wszystkiego dotknąć, chwilę się pobawić.

Czy warto? Wyjście do teatru to dla rodziny na pewno ciekawe przeżycie. Jednak po tym spektaklu można mieć mieszane uczucia. Trudno mieć co prawda poczucie straconego czasu, ale zachwytu…też nie ma.

Cena: 15 złotych od osoby (płaci się również za dzieci).

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze