Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana Będzin

Teatr… Większości z nas słowo to kojarzy się z odświętnym strojem i poważnym spektaklem. W dzisiejszych czasach wolimy odwiedzać kina, bo tam atmosfera jest znacznie luźniejsza i wydaje nam się, że mamy znacznie większy wybór tytułów. Są jednak miejsca, gdzie stereotyp ten rozpada się na miliony kawałeczków, gdzie można obcować ze sztuką już od najmłodszych lat. Teatr Dzieci Zagłębia w Będzinie to miejsce, gdzie nasze dzieci i my odnajdziemy ogromne pokłady nagromadzonej magii. Tam spotkamy to, czego nie zaoferuje nam żadna sala kinowa. Tam bajkę można nie tylko obejrzeć, można do niej wejść, poczuć ją, a także dotknąć i stać się jej częścią…

„Bajka-Zjajka”

29 kwietnia nadszedł szybciej niż się spodziewałam. Wiedziałam, że muszę wstać w miarę wcześnie, choć to niedziela. Poszło mi to jednak bardzo sprawnie, sama się sobie dziwiłam. Kilka minut po 9 już rozsiadaliśmy się wygodnie w fotelach samochodu. Od Będzina dzieli nas ok. 70km, ale w dzisiejszych czasach taka odległość to nie problem, godzinka i byliśmy na miejscu. Pogoda była tak piękna, że aż chciało się spędzić cały dzień na świeżym powietrzu, ale my mieliśmy nieco inne plany, przynajmniej na najbliższą godzinę…
Tak dawno nie odwiedzałam teatru, że nawet perspektywa przedstawienia dla maluchów malowała się całkiem optymistycznie.

Okazało się, że zainteresowanie przedstawieniem jest dość duże, pod kasą zaczęła zbierać się kolejka po bilety i zrobiło się gwarno i wesoło. Wszędzie biegały uśmiechnięte i wystrojone dzieciaki, podziwiając bajkowe postaci, które stanowiły niebanalną dekorację pomieszczeń. Mieliśmy kilka minut, by zwiedzić budynek. Teatr niezmiennie kojarzy mi się z potężnym budynkiem, pełnym szklanych gablot i porozwieszanych afiszy i plakatów, a także z pustymi haczykami w szatni… Tu haczyki też były puste, ale to niewątpliwie ze względu na piękną, słoneczną pogodę. Budynek był jednak stosunkowo niewielki. Poza holem, w którym znajdowała się kasa, znalazłam schody, prowadzące na piętro, gdzie urządzono kawiarnię i toalety. Mimo to, miejsce ma swoją magię i wyjątkowy charakter, tak specyficzny dla miejsc związanych ze sztuką…

Zbliżała się 11:00, miła i uśmiechnięta obsługa otworzyła drzwi na salę i weszliśmy. Byliśmy nieco zaskoczeni, bo scena była przesłonięta, a nam polecono wejść na nią. W jednej chwili z bezbarwnego i codziennego świata wkroczyliśmy w nieprawdopodobną, zaczarowaną krainę… Uderzyły nas piękne kolory, miękkie rekwizyty, znaleźliśmy się w prawdziwie magicznym, choć niewielkim świecie „Bajki – Zjajki”… Zajęliśmy wygodne miejsca i wiedzieliśmy, że czeka nas wielka przygoda…

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów spektaklu, ale w tajemnicy powiem, że bohaterami są Puc i Ciut, którzy podczas zabawy znajdują jajko. Czują, że ich obowiązkiem jest zaopiekować się nim. Po pewnym czasie, z jajka wykluwa się gąsienica Zjajka. Interesuje ją tylko jedno – jedzenie… Gąsienica rośnie i rośnie, aż w końcu głęboko zasypia i budzi się jako piękny motyl…
Cała magia i innowacyjność sztuki polega na tym, że treść przekazana jest w formie bardzo przyswajalnej dla małych dzieci, słowo mówione jest ograniczone do minimum i opiera się bardziej na zabawie językiem, brzmieniem, wieloznaczności i grze słownej. Bardzo umiejętnie włączono tu też elementy edukacyjne i poznawcze: bajka w bardzo ekspresyjny, barwny i nieskomplikowany sposób opowiada o poznawaniu świata, o przyjaźni, narodzinach i dorastaniu. Dodam, że przedstawienie nie kończy się z chwilą opuszczenia kurtyny. Dzieci mogą dotknąć miękkich pluszowych rekwizytów, mają bezpośredni kontakt z aktorami, jednym słowem mają do dyspozycji całą scenę, co, jak wynika z moich obserwacji,  w pełni wykorzystały.

Choć wiedziałam, że w razie potrzeby z boku znajduje się tzw. wyjście ewakuacyjne, gdzie czekają sympatyczni pracownicy teatru, gotowi służyć wszelką pomocą, przyznam, że obawiałam się, czy moja żywiołowa córka spokojnie dotrwa do końca przedstawienia. Okazało się jednak, że czeka mnie spore zaskoczenie. Siedziała bowiem jak zaczarowana i choć nie zrozumiała treści tak, jak starsze dzieci, śledziła wszystko dokładnie z zapartym tchem. Mnie również urzekły te wszystkie bajeczne kolory, rekwizyty i z uśmiechem na twarzy obserwowałam to, co dzieje się na scenie.

Mam bardzo pozytywne wrażenia na temat samego przedstawienia. Zarówno z perspektywy rodzica, jak i dziecka – tak mi się wydaje, bo dzieci wychodziły uśmiechnięte i zadowolone, a ja już na zawsze odmieniłam swoje wyobrażenia na temat teatru, bo wcale nie musi być zwyczajny, taki z widownią skrupulatnie oddzieloną od sceny. Przygody z teatrem wcale nie trzeba przeżywać siedząc w fotelu, można stać się jego częścią i przeżywać wszystko sto razy bardziej.

Miejsce dla rodzin?

Oceniając przystosowanie samego budynku do podejmowania takich gości, jak nasi najmłodsi, często pieluszkowi widzowie, muszę stwierdzić, że brakuje tam miejsca do wygodnego przewinięcia dziecka w przypadku wystąpienia takiej konieczności, czy wydzielonego małego, dyskretnego kącika do karmienia małego głodomora. Podobało mi się, że w teatrze znajduje się kawiarnia, jednak tego dnia była nieczynna, więc dobrze, że nie zapomniałam zabrać swoich zapasów wody do picia. Natomiast rodzice odwiedzający teatr z wózkiem nie powinni mieć problemu, bo główne wejście wzbogacone jest w wygodny podjazd.

Teatr może być miejscem dla dzieci, nawet tych najmłodszych, spektakle odbywające się w ramach „Baby sceny” są tego najlepszym dowodem. Moja 15 miesięczna córeczka była urzeczona wszystkim co działo się na scenie, choć nie wiem, na ile była w stanie to zrozumieć. W każdym razie  jest to świetny sposób na niebanalną rozrywkę dla maluchów.

Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana

42-500 Będzin ul. Teatralna 4

Ceny biletów na przedstawienie „Bajka-Zjajka”:

10 zł – dziecko
20 zł – osoba dorosła
Czas trwania: 50 min. (bez przerwy)
Scenariusz i reżyseria: Maciej Dużyński
Scenografia: Anna Chadaj
Muzyka: Marek Żurawski
Obsada: Katarzyna Bała,
Karina Abrahamczyk-Zator

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze