Pokoje matki i dziecka – Toruń

Toruń
C.H. Copernicus
ul. Żółkiewskiego 15

To był pierwszy pokój dla matki i dziecka z którego miałam okazję skorzystać. Jeszcze mi się nie zdarzyło, abym była rozczarowana po jakiejkolwiek wizycie. Miejsce jest dobrze oznakowane, znajduje się na uboczu, nie sąsiaduje z tradycyjnymi toaletami. Bardzo łatwo do niego trafić, gdyż położone jest na parterze galerii, niedaleko głównego wejścia. Chociaż napis na drzwiach informuje, że aby dostać się do środka należy skorzystać z pewnego rodzaju domofonu nad którym pieczę sprawują pracownicy galerii, tak dotąd nie istniała taka potrzeba.

Pokój dla matki z dzieckiem składa się z dwóch pomieszczeń. W pierwszym, dość przestronnym znajduje się przytulny przewijak, który został umiejscowiony na odpowiednio wysokiej komodzie, wygodny fotel, aby karmienie dla obojga strony było przyjemnością, systematycznie opróżniany kosz na śmieci oraz zamknięta gablotka z pieluszkami lokalnego producenta. Ściany ozdobione są wesołymi naklejkami, które skupiają uwagę maluszka.

Kolejny pokoik pełni rolę niewielkiej toalety. Tam zawsze prócz papieru znajduje się wypełniony mydłem dozownik, a w kranie ciepła woda.

Projektantowi wnętrza udało się stworzyć miejsce, które daje poczucie intymności oraz bezpieczeństwa. Bardzo spodobało mi się rozwiązanie, by toaleta była w osobnym pomieszczeniu, co nie tylko pomaga zachować higienę, ale dzięki temu z pomieszczeń może skorzystać więcej niż jedna osoba.

Podłoga, ściany, przewijak, fotel oraz ubikacja wyglądały czysto. W pokoiku było przyjemnie ciepło i pachniało świeżością.
Jedyny problem pojawia się gdy większa ilość dzieci ustawia się w kolejce do tego pomieszczenia. Sądzę, że w takiej galerii powinny znajdować się przynajmniej dwa pokoje dla matki i dziecka.

Plaza Toruń
ul. Broniewskiego 90

Będąc pierwszy raz w tej galerii, miałam spory problem ze znalezieniem pokoju dla matki i dziecka. Z pomocą przyszedł mi plan centrum handlowego. Miejsce, w którym mogłabym spokojnie nakarmić maluszka znajduje się na pierwszej kondygnacji budynku i w zależności którym wejściem dostaliśmy się do galerii, najpierw czeka nas rundka wśród sklepowych witryn, które kuszą promocjami.

Mój debiut w opisywanym pomieszczeniu nie należy do udanych. Kiedy już dotarłam z córką do pomieszczenia przygotowanego dla rodziców, musiałam odczekać, aż ekipa sprzątająca zakończy swoją pracę, co przy zniecierpliwionym i głodnym maluchu nie było niczym przyjemnym. Zaaferowana zmianą pieluszki spostrzegłam, że w pomieszczeniu nie ma ani krzesełka, ani fotela. Gdy zapytałam krzątającą się na korytarzu panią sprzątającą, gdzie mam nakarmić dziecko, zasugerowała mi, abym spuściła deskę od sedesu i najzwyczajniej w świecie skorzystała z niej, jeśli już muszę karmić w pozycji siedzącej… Gdy zobaczyła moją pełną niedowierzania minę, zbulwersowana dodała, że wszystkie matki tak robią i dotąd żadna nie zgłaszała sprzeciwu. Pomyślałam sobie, że w takim razie będę pierwszą, która zaprotestuje.  I doczekałam się. Przy kolejnej wizycie pokoik wzbogacił się o dwa metalowe krzesełka.

Pomijając ten nieprzyjemny incydent, muszę przyznać, że pokój dla rodzica z dzieckiem jest estetycznie i schludnie urządzony. W tym samym pomieszczeniu znajduje się kącik dla maluszka z ładnym i szerokim przewijakiem oraz ubikacja.  Korzystające z pokoju osoby mają pod dostatkiem mydła oraz papierowych ręczników. Mało tego, w razie potrzeby można skorzystać z darmowych pieluszek, które co prawda znajdują się w położonym na przeciwległym końcu galerii i w dodatku na wyższej kondygnacji sklepie z zabawkami. Więc lepiej zawczasu udać się do wspomnianego miejsca, bądź po prostu mieć przy sobie odpowiednią liczbę pieluszek.

Podsumowując, pokój spełnił moje oczekiwania. Myślę, że wiele mam byłoby zadowolonych, gdyby w pokoju dostępny był również wygodny fotel.

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze