Solec Kujawski
Bojowników o Wolność i Demokrację 3
Właściciel Aquaparku w Solcu Kujawskim chwali się na stronie licznymi certyfikatami oraz zachęca do odwiedzenia Parku Wodnego zdjęciami pokazującymi ogrom ośrodka sportu i rekreacji. Po przeczytaniu wyczerpujących informacji na stronie, zwłaszcza tego, że w Parku Wodnym znajduje się brodzik dla dzieci, w którym temperatura wynosi 32 st. C postanowiliśmy spróbować przetestować to miejsce.
Niestety, już w kilka chwil po przyjechaniu, mocno się rozczarowaliśmy. Zespół basenowy prezentowany w internecie nie sprawiał tak dobrego wrażenia jak na zdjęciach na stronie. Wielkością przypominał pierwszy lepszy basen w Bydgoszczy. Tymczasem w Solcu Kujawskim ktoś szumnie nazwał go „Parkiem Wodnym”. Duża przesada!
Niezrażeni przystąpiliśmy do zdejmowania odzieży wierzchniej oraz butów. Te zostawiliśmy w szatni. Otrzymaliśmy również zezwolenie na pozostawienie w tym miejscu wózka, za co plus dla obsługujących szatnię Pań. Niestety już przy kasie czekała na nas kolejna niemiła niespodzianka. Pani sprzedająca bilety wytrzeszczyła oczy, gdy poprosiliśmy o szatnię rodzinną. Poinformowała nas, że na basenie funkcjonuje szatnia dla matki z dzieckiem. Cóż za dyskryminacja, pomyślałam. Pani w okienku dodała, że w związku z tym, że jest tam już mama z dzieckiem Pan (czyt. mój mąż) wejść tam nie powinien. Po pytaniu, jak duża jest szafka i czy zmieszczą się tam niewielkie dwa plecaki, zaprzeczyła ruchem głowy. Po czym wręczyła nam kluczyki – dla mnie do szatni dla matki z dzieckiem, Mężowi do szatni męskiej. Mimo to postanowiliśmy wejść do szatni razem. To, co nas tam czekało, ponownie nas niemiło zaskoczyło.
W niewielkim pomieszczeniu, w którym przebrana już mama ubierała swojego synka było bardzo ciasno. Gdy weszłam do niego, właściwie brakowało miejsca na cokolwiek. Nie mówiąc już o przebieraniu dwójki dzieci. Postanowiłam poczekać. Mąż trzymał na rękach córkę, a ja poszłam do znajdującej się obok „szatni klitki” toalety (to było jedyne miejsce, w którym mogłam się spokojnie przebrać, nie wpadając na mamę przebierającą swojego synka). Tam kolejne zdziwienie. W toalecie przystosowanej do potrzeb osób niepełnosprawnych – nie było możliwości zamknięcia się od środka!! Musiałam się nieźle spieszyć, by przebrać się w strój kąpielowy w taki sposób, by nie zrobić w międzyczasie całkiem nieplanowanego striptizu.
Gdy w końcu się przebrałam, przeszliśmy do szatni z córką i z mężem (pani z synkiem już tam nie było). W pomieszczeniu były tylko trzy szafki – co oznacza, że w jednym czasie z basenu mogą korzystać trzy mamusie z dzieckiem. To mało, biorąc pod uwagę, że gdy zdążyliśmy się przebrać, do pokoju wszedł tata z córką (a jednak mężczyźni mogą korzystać z szatni dla mamy z dzieckiem….). Szafka oczywiście okazała się wystarczająco duża, by pomieścić nie tylko dwa plecaki, ale nawet cztery i jeszcze kurtka puchowa, by weszła…
Ogólnie oprócz niewielkiego wnętrza, wszystko poza tym można policzyć na plus – miejsce do przewijania starszych dzieci oraz składany przewijak na ścianie. Minusem brak kosza – do wyrzucenia pieluch (trzeba przejść do toalety obok). Z drugiej strony pomieszczenie jest tak małe, że kosza zmieścić już się w nim nie da….Dlatego trudno mi ocenić, czy to działanie celowe, czy brak wyobraźni osób projektujących to miejsce.
Basen nie zachwyca, ale nie jest najgorszy. Raczej porównywalny do osiedlowego w większym mieście niż do aquaparku. W brodziku dla dziecka dostępne są proste zabawki. Na górze tuż przy wejściu znajduje się tabliczka, że dzieci do lat trzech w brodziku mogą przebywać pod opieką tylko jednej osoby. Z powodu bezpieczeństwa w brodziku jest niewiele wody, co jednak w pewnym sensie przeszkadza, bo nasza niespełna półtora roczna córka nie miała możliwości popływać w swoim kole, bo stojąc wody miała w okolicy ud.
Rodzice z dzieckiem mogą dodatkowo skorzystać z jacuzzi, wchodząc do wanny, w której może znajdować się w jednym czasie sześć osób.
Na koniec na plus Basenu w Solcu Kujawskim trzeba zaliczyć:
- zjeżdżalnia dla starszych dzieci
- sztuczna rzeka,
- masaż boczny, masaż karku, gejzer powietrzny,
- dwie wanny z hydromasażem
- minibar tuż obok
- czystość
- możliwość zakupu pieluszek do kąpieli
- możliwość nabycia czepków i strojów
- dobre oznakowanie trasy. Łatwo tu trafić, wjeżdżając niemal z każdej strony miasta
- niedaleko znajduje się Park Dinozuarów (który niestety w okresie zimowym jest nieczynny).
Miejsce nie zachwyca. Jednak zawsze lepsze takie niż żadne. Na pewno bardziej przyjazne dla starszych dzieci niż niemowlaków i kilkulatków.









Komentarze