Gdyby to mężczyzna karmił piersią…

A gdyby to mężczyzna karmił piersią? Gdyby ta gloria i chwała spływała wartkim strumieniem właśnie na niego? Co wtedy? Czy mielibyśmy problem z miejscami do karmienia, promowaniem nagości i obawami przed wystawieniem piersi dla głodnego niemowlaka, czy mówilibyśmy o terrorze laktacyjnym, zaszczutych matkach, które karmią mieszanką i są wszech i wobec potępiane? Czy mężczyźni karmienie piersią uprościliby? A może całkiem je porzucili, twierdząc, że jest za trudne, zbyt wymagające?

Czy mężczyzna może karmić piersią?

indeksŚmieszne pytanie, prawda? Oczywiście, że nie może…w praktyce, bo w teorii jak najbardziej. Niewielkie męskie piersi mają bowiem przewody mleczne. Męski organizm wytwarza również prolaktynę i oksytocynę, hormony odpowiedzialne za laktację. Istnieją nawet historie o tym, że mężczyźni poprzez stymulację sutków byli wstanie wyprodukować mleko, jednak nikt nie wie, jaki ono miało skład.

Najczęściej wytworzenie mleka w męskich piersiach jest oznaką patologii, niedoboru testosteronu i łączy się z tworzeniem „mleka wiedźmy” – jak ten stan został określony. Niekiedy wiążę się z leczeniem hormonami, na przykład w przypadku raka prostaty. W takich sytuacjach mleko w piersi to efekt uboczny. Jednak niekiedy mleko u mężczyzn może powstać z innych przyczyn: stanowić pokarm dla dziecka…

Wówczas żeńskie hormony są używane do zatrzymania rozrostu tkanki nowotworowej, a mleko w piersiach to efekt uboczny.Czytaj więcej na http://facet.interia.pl/ciekawostki/news-i-mezczyzna-moze-karmic-piersia,nId,449554?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Wówczas żeńskie hormony są używane do zatrzymania rozrostu tkanki nowotworowej, a mleko w piersiach to efekt uboczny.Czytaj więcej na http://facet.interia.pl/ciekawostki/news-i-mezczyzna-moze-karmic-piersia,nId,449554?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Ach ta prolaktyna…

Nie zdarza się to często, szczerze: nie zdarza się prawie w ogóle, ale naukowcy dowiedli, że mężczyźni mogą karmić piersią na podobnym poziomie jak kobiety. U młodych mam już w okresie ciąży przysadka mózgowa produkuje prolaktynę, hormon ten wydzielany jest w ponad 10 razy większej ilości niż przed ciążą. To ma wpływ na gruczoły produkujące mleko, które tworzą „białą krew”, jak naturalne mleko ludzkie zostało nazwane.

Efekt wytwarzania prolaktyny w dużej ilości można uzyskać także poprzez przytulanie, spędzanie czasu z dzieckiem i stymulacje sutków. Dlatego u kobiet możliwa jest relaktacja. Istnieje również szansa na wytworzenie mleka u mam adopcyjnych.

Efekt podniesienia poziomu prolaktyny obserwuje się również u ojców aktywnie spędzających czas z dziećmi. W ten sposób tłumaczy się, dlaczego mężczyźni z afrykańskiego plemienia Pigmejów AKA byli w stanie karmić piersią swoje dzieci. Z tego samego powodu w2002 roku na pierwszą stronę gazet trafił ojciec, który karmił piersią córkę po śmierci żony (klik).

Mleko może powstawać w piersiach dorastających chłopców, może się pojawić też u niemowlaków (płci żeńskiej lub męskiej) karmionych piersią.

A gdyby to mężczyzna karmił piersią…

Zatem ustaliliśmy: natura jest mądra, zapobiegliwa, przebiegła, stworzyła mężczyznę z sutkami nie bez przyczyny. Dała mu możliwość (w skrajnych, ale jednak) sytuacjach karmić piersią.

Co gdyby wybrała jednak panów, a nie nas: kobiety? Gdyby to mężczyźni karmili piersią, albo gdyby rodzice mogli wspólnie ustalić, kto weźmie na siebie ten obowiązek? Czy życie nie byłoby lepsze? Czy kobiety nie mogłyby spać spokojniej? Nie traktowałyby swojej misji karmienia piersią zbyt dosłownie? Czy nie zniknąłby problem z równouprawnieniem, dyskryminacją kobiet jako pracowników?

Czy mężczyźni nie rozwiązaliby problemu „terroru laktacyjnego”, niedostatecznego wsparcia na początku drogi mlecznej, nie zadbaliby o wygodne miejsca na karmienie, może nawet by stworzyli szafy z akcesoriami przydatnymi młodej mamie: wkładkami laktacyjnymi, pieluchami, itd., które znalazłyby się na każdym rogu?

Nie umniejszając paniom, ale panowie lubią ułatwiać sobie życie, jak wyglądałoby karmienie piersią, gdyby to właśnie mężczyźni mieliby ten obowiązek? A może nikt nie karmiłby piersią, bo zwyczajnie mężczyźni nie daliby rady?

Jak sądzicie?

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mala Mala

    To byłby armagedon :D

  2. MM MM

    HAHA, NO WAY ;p

  3. Martik Martik

    o jej, ale to naprawdę piękne, że mężczyzna jest w stanie wykarmić maluszka, serio,wzruszyłam się

  4. ojciec ojciec

    Kinga,
    Czytając ten artykuł mam rzeczywiście wrażenie, że masz jakiś problem ze sobą. Już raz zabrałem głos, wpisując się pod artykułem „nie jestem supertatą”. Nawet Twój opis „Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny” mówi dużo o Tobie. Dlaczego nie napisałaś o ojcu Twojego dziecka, dlaczego nie napisałaś w nim o Twoim mężu, partnerze? Wszystko tak bezosobowo marzę o prawdziwym dobru całej rodziny. Czyli o kim? Poszerz naszą, czytelników wiedzę, osób którzy Cię czytają.
    Już raz pisałem, że to tak naprawdę mężczyźni są dyskryminowani w naszym kraju, nie potrafią znaleźć broni na tak uzbrojone kobiety jak KINGA (autorka tego i wielu innych artykułów). Moim skromnym i subiektywnym zdaniem ten artykuł pełni dokładnie taką rolę. Poczułem się droga Kingo już po raz drugi dyskryminowany. Poproś może moderatorów tego forum by nazwali tę witrynę sosmatki.pl bo na pewno nie piszesz w imieniu obojga rodziców.
    Ojciec też pełni ważną rolę w rodzinie, mimo, że nie karmi piersią. To jednak nie jest najważniejsze, przyznaj, że wiele z Was rezygnuje z tego przywileju gdyż nie chce stracić urody pięknych piersi (tak zabobony działają również na kobiety). To, że jest mus społeczny na karmienie piersią, zgadzam się, ale dyskryminowanie w ten sposób facetów jest co najmniej niesprawiedliwe. Ja wstawałem co dwie-trzy godziny w nocy bo moja ukochana żona nie karmiła (nie miała pokarmu). Wszystko dlatego, że ja w dzień pracowałem a ona siedziała z naszym maleństwem.
    Kinga, obudź się i przestań gadać na polskich mężczyzn traktując ich co najmniej stereotypowo. Mimo, że nie robisz tego wprost, jak pokazują komentarze pod Twoimi artykułami tak właśnie jest. Napisz coś o sobie, co Cię boli w facetach, znajmy całą prawdę. Kochaj nas a nie nienawidź.
    Ojciec
    PS: Polecam mój wpis pod artykułem Kingi „Nie jestem prawdziwym tata”

  5. xxx xxx

    Każdy ma swoją rolę, nikt nie może być kimś kim nie jest. Mężczyzna nie został stworzony do karmienia piersią. Może robić wszystko, ale to nie i trzeba się z tym pogodzić.

    • ojciec ojciec

      I to jest właśnie piękna odpowiedź. Ja uwielbiam gdy kobiety potrafią wyznaczać różnice między nimi a nami. Gdy wiedzą od czego ( kolokwialnie są mężczyźni a od czego kobiety). Uwaga! Jestem daleki od stereotypów (dzisiaj upiekłen ciasto, ale to nie męskie ! – Rolada z bitą śmietaną i truskawkami – tak dla podbicia wiarygodności, zdjęcia na prv :)).Mężczyzna nigdy piersi mieć nie będzie i nie zmienią tego marsze księży, szmat, czy innych bijących w światopogląd obywateli.

  6. Jola Jola

    A ja tam nie wiem – myślę, że byłoby łatwiej, gdyby facet mógł karmić piersią…ja np. z karmienia wielkiej radosci nie mialam i chcialabym zeby ktos ze mnie zdjal ten obowiazek. Zgadzam sie jednak z autorka, – przecietny mezczyzna by nie podobal

    • ojciec ojciec

      Rzecz nie jest o zgadzaniu się z autorką, bo to lekka prowokacja,.ale zaakceptowaniu różnic między płciami, a Kinga, która słowem nie wspomina o partnerze/ojcu swojego dziecka jest potwornie mało wiarygodna i proszę byście to wiedząc czytały jej następne artykuły

  7. Piotrpiotr Piotrpiotr

    Przeciez w Aschwitz mezczyzni karmili piersia… Jaka teoria?

    Natura zbudowala nas tak, zebysmy ratowali nasze potomstwo na kazdy sposob, nawet w otoczeniu glupich kobiet, ktore wysmiewaja pomysl i predzej podalyby mleko modyfikowane niz zgodzily sie na taki eksperyment.

    Armagedon to my mamy teraz z poziomem wiedzy przyszlych i obecnych rodzicow.

    To jest prawdziwy armageddon.