MEN zataja fakty

„Rzeczpospolita” 15 sierpnia poinformowała na swojej stronie, że po raz kolejny przyłapała Ministerstwo Edukacji Narodowej na zatajaniu prawdy.

Okazuje się, że resort ukrywa przed społeczeństwem niewygodne fakty dotyczące reformy obniżającej obowiązkowy wiek edukacji szkolnej z siedmiu do sześciu lat. Powołuje się na wyniki ankiet i badań społecznych, omijając informacje przemawiające na niekorzyść reformy.

men zdPrzez kilka miesięcy w formie głośnej akcji informacyjnej, a właściwie propagandowej, mającej zachęcić rodziców sześciolatków do posłania dzieci do szkół, minister edukacji Krystyna Szumilas powołuje się na badanie CBOS z 2011 r. „Edukacja małych dzieci”, z których podobno wynika, że rodzice którzy podjęli decyzję o wcześniejszym wysłaniu dzieci do szkoły są bardziej z niej zadowoleni od rodziców, którzy pozostawili dzieci w przedszkolach.

Po interwencji „Rzeczpospolitej” i kilkakrotnym upominaniu się o odpowiedź i udostępnienie danych z CBOS, na które powołuje się Szumilas, dokument w końcu został opublikowany na stronie MEN. Niestety nie na stronie głównej, ale na jednej z podstron. W ogóle niewyeksponowany, a właściwie ukryty, by dotarcie do niego już na samym wstępie było utrudnione.

Lektura wyników badań okazała się równie ciekawa…Okazało się, że dane, na jakie powołuje się MEN wyglądają całkowicie inaczej….a poziom zadowolenia rodziców posyłających wcześniej dzieci do szkoły jest argumentem przeciw reformie.

Co zawiera ankieta? Mianowicie informację, że 63 % ankietowanych stwierdziło że edukacja szkolna powinna zaczynać się od 7 roku życia, a 76 % rodziców dzieci wówczas cztero- i pięcioletnich odpowiedziało, że gdyby miało wybór, wysłałoby do szkoły dzieci w wieku 7 lat.

Jak tłumaczy się MEN z podania do wiadomości publicznej nieprawdziwych informacji? Dlaczego forsując ustawę, sięga po tak nieuczciwe zagrania? I dlaczego teraz aż trzykrotnie zmienia wyjaśnienia? Przeczytacie tutaj.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. HelowaMama HelowaMama

    Czy ktoś z Państwa posłał sześciolatka i teraz tego żałuje? jeśli tak, to dlaczego? Znam kilkoro dzieciaków, które zaczęło rok wcześniej, dzisiaj chodzą do 3 i 4 klasy, skutków ubocznych nie ma( albo nie widać).

  2. Olka Olka

    Nieładnie…nieładnie.,..

  3. Olka K Olka K

    A ja mam trochę inne pytanie, trochę z innej beczki…. Czy jeżeli dziecko pójdzie do szkoły wcześniej, w wieku 6 lat, to maturę napisze, gdy będzie mieć 18 czy jakoś inaczej? Przez co szybciej będzie musiało wybrać studia i iść do pracy? Bo to na ten problem trzeb patrzeć trochę szerzej…Sama udzielam korepetycji, mam sporo kontaktów z młodzieżą i widzę, że wiele osób 18 i 19 letnich jeszcze nie wie z czego zdawać maturę co studiować, ma kompletny mętlik w głowie… przez co studiują cokolwiek, byle studiować, albo jadą „na zmywak” etc