Maseczki w ciąży – nosić, nie nosić?

Wokół maseczek ochronnych wyrosło w Polsce sporo kontrowersji. Przyczyniły się do tego odmienne opinie na ich temat. Także wśród tych samych osób, które początkowo mówiły, że maseczki nic nie dają i nie ma sensu ich nosić, a teraz twierdzą, że należy je zakładać obowiązkowo. I żadna choroba ani stan nie zwalnia z tego obowiązku. Kontrowersje wzbudza także fakt, że opinie te nijak się mają ze stanem prawnym. Wprowadzane rozporządzenia, według prawników, nie mają mocy prawnej. Dlatego coraz częściej w mediach pojawiają się informacje, że sądy za brak maseczek nie nakładają kar. Mimo to, w sklepach pojawia się policja, z sanepidem, pilnując zasłaniania twarzy i nosa.

Rośnie też niechęć niektórych sprzedawców wobec osób, które nie zasłaniają twarzy. Jeszcze bardziej absurdalne wydaje się to, że jeszcze kilka dni temu przeciwwskazaniem do noszenia maseczek był stan zdrowia, dzisiaj rządzący wycofują się z tego zapisu. I już problemy z oddychaniem nie są usprawiedliwieniem, za takie mogą uchodzić jedynie… choroby psychiczne…

Ciągła zmiana stanowisk, zdań na ten temat, przepisów i zaleceń budzi sprzeciw…i prawdziwą dezorientację. Bo co jeśli będą maseczkę nosić, a to źle wpłynie na mój stan zdrowia? Zwłaszcza gdy moje zdrowie to także zdrowie mojego dziecka (bo jestem w ciąży).  Niestety w obecnym stanie prawnym każdy ryzykuje na własną rękę – zarówno nosząc maseczki (gdy się źle przy tym czuje), jak i ich nie nosząc (narażając się na ewentualne upomnienia i mandaty).

maseczki w ciąży

W ciąży się gorzej oddycha…bez maseczki, a w maseczce to już dramat. Maseczki w ciąży

Noszenie maseczki może utrudniać oddychanie. Wielu osobom robi się w niej duszno, słabo, zaczynają mieć mroczki przed oczami. W trakcie ciąży niestety ryzyko takich objawów dramatycznie rośnie. Wiele kobiet narzeka na to, że ogólnie słabo się im oddycha. Rosnący brzuch, uciskający na przeponę, sprawia, że „dyszymy jak lokomotywa”. Gdy dodamy do tego kolejną przeszkodę, czyli osłonę na usta i nos, może być to nie do zniesienia.

Oczywiście najlepiej gdyby przyszła mama nie musiała chodzić do sklepów, urzędów i innych miejsc, w których trzeba zasłaniać twarz. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Ponadto wprowadzenie tak zwanych czerwonych stref wymusza na obywatelach zasłanianie twarzy także na świeżym powietrzu.

Spacery w ciąży są zalecane. Nie każdy ma swój ogród, prywatny las… I co teraz?

Byłam w ciąży, ledwo oddychałam, chodząc, nie wyobrażam sobie chodzić w masce wtedy… to jawne morderstwo, zwłaszcza w taki upał 35 stopni” Magdalena

Aktualnie nie jestem w ciąży, ale na 100% nie nosiłabym. Biorąc pod uwagę, że teraz robi mi się słabo w maseczce i mam z tym duży problem, bo i tak co chwile muszę jej dotykać, żeby chociaż na chwilę pooddychać. Jak byłam w ciąży, to każde wyjście do sklepu, to była masakra, bo co chwilę robiło mi się słabo i ciemno przed oczami, więc maseczka by mnie zabiła😱” Marta

Poród w maseczce

Ja urodziłam 22.04. W maseczce byłam przez 3/4 porodu. Potem w końcu ją wyrzuciłam. Poród zakończył się cc i całą noc musiałam przeleżeć na płasko w maseczce. Gdy tylko ją zsunęłam, to zaraz przychodziła położna z tekstem „maseczka ma być cały czas na nosie”. Od tamtej pory w maseczce wytrzymuje góra 5 min, zaraz się duszę. Kasia

Każda kobieta, która rodziła naturalnie, wie, jak z ogromnym wysiłkiem fizycznym wiąże się wydanie dziecka na świat. Niektórzy porównują poród do wejścia na naprawdę wysoką górę. Organizm staje przed ogromnym wyzwaniem! Kluczowa podczas akcji porodowej jest współpraca z położną… i prawidłowe oddychanie. Niestety osłonięcie twarzy, co zrozumiałe, nie ułatwia tego zadania.

I co teraz? Jak sobie radzić z nakazem zasłaniania twarzy w ciąży?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. E. E.

    Wreszcie ktoś zajął się tematem. Jestem w ciąży, łapię zadyszkę idąc, mimo, że mam bardzo dobrą kondycję fizyczną (udało się, mimo zamachu władz na moje i dziecka zdrowie w postaci zakazu wstępu do lasu i spacerów).
    Unikam wszelkich dużych sklepów, na osiedlu nie noszę maseczki, bo odwiedzam sporadycznie, jak mąż nie może 2 malutkie sklepiki i stale wietrzone. Żeby założyć maseczkę w transporcie publicznym, muszę usiąść, wyrównać oddech i po jakiś 5 minutach mogę założyć swoją specjalną maseczkę (ma obcięty dół i stamtąd dolatuje powietrze). Jeżdżę autem, w sumie to mi tak dobrze, ale auto było ze 2 razy w serwisie. Zamówiłam przyłbicę, bo podobno mogą być zamiast maseczek, chociaż na mój gust jest to już zupełny bezsens, bo co i kogo ta przyłbica ma chronić – nie wiem. Mnie na pewno nie ochroni, a innych zapewne też nie, bo jak kichnę, to i tak wszystko opadnie na dół i poleci w powietrze. No ale mandatu nie dostanę, bo mam. Taka bzdura.
    Generalnie dzielnie unikałam miejsc publicznych, pracowałam zdalnie, ale w sumie mija 6 miesiąc epidemii i ja nadal tylko od znajomej słyszałam, że jej znajomy miał niewielki ból gardła, który sam przeszedł i miał koronawirusa, swoich starszych wiekiem rodziców nie uśmiercił, tylko dostali wyrok 2 tygodnie kwarantanny. No i w marcu i kwietniu mowa była, że lockdown na wszystko pomoże. Ludzie się podporządkowali, a tu się okazuje, że to i tak bez sensu było i otwarcie tylko generuje rozwój wirusa. Myślę, że Szwedzi byli mądrzejsi.
    Za to co my mamy? Pół roku izolacji i wsiadam w auto i jadę do biura, żeby trochę pobyć z ludźmi i nie zwariować. Starsze dziecko bardzo ucierpiało psychicznie na zamknięciu, mąż także, gdzie nie spojrzeć, tam są dzieciaki we wszystkich grupach wiekowych do leczenia u psychologa lub psychiatry, dorośli podobnie. Szczerze? Już wystarczy tych epidemiologów u władzy, niech inni specjaliści lekarze też się wypowiedzą i powiedzą, czy korzyści z tego co, zarządzono nie są przypadkiem zbyt małe w stosunku do strat.
    A ja idę dzisiaj z koleżanką na deser lodowy, a potem na 2 koncerty plenerowe (tu grzecznie założę maseczkę, na wszelki wypadek). Po porodzie będzie trudniej się umówić.

  2. Marzena Marzena

    O maseczkach i pademi poznalam juz pod koniec marca ze jest to kontrola nad ludem i klamatwem w tv. radiach i gdziekolwiek.
    Cóż,ale władzę mamy słuchać bo jest ustanowiona przez Boga ktory jest w niebie,On mówi:wszystkiego przestrzegajcie co wam powiedza,ale ich uczynkow nie czyncie,Ja odplace wszystkich sadem sprawiedliwym.Ja jestem Bog Wszechmogacy.
    Ja widze ze ludzie sie w budza ze zostaja oklamywani i zaczynaja wychodzic na ulice z nienawiscia,a tego Bog nie chce..

  3. Agnieszka Agnieszka

    Maseczek nie powinien nikt nosić. Jest to szkodliwe dla zdrowia. Mówią już o tym głośno lekarze, którzy się nie sprzedali koncernom farmaceutycznym.

  4. Anna Anna

    Najpierw maseczki, potem izolacja, a potem zabieranie dzieci „zakazonych”od rodzicow jak planuja juz w DE. Kiedy ludzie powiedza w koncu NIE?