„Marcowe fiołki” + wyniki konkursu

Historia miłosna, która pozwala wrócić do korzeni, poznać losy własnej rodziny, zmierzyć się z jej mrocznymi tajemnicami, odkryć fakty, o których nikt wcześniej nie chciał nawet myśleć a co dopiero głośno mówić? Czy taka historia potrafi wywrócić świat do góry nogami? Czy uprawnia do podjęcia ważnych decyzji dotyczących miejsca zamieszkania i połączenia losów osób dotąd sobie nieznanych?

marcowe fiołki„Marcowe fiołki” to książka, która przedstawia niezwykłą opowieść rodzinną, przesiąkniętą tajemnicami, wątkami, które wciągają i wbijają w fotel, cisnącą na usta komentarze „ach takk…”, „to niemożliwe”, „jak mógł”, „dlaczego postąpiła tak głupio?”. Trudno siedzieć spokojnie i czytać. Wszystkie emocje siłą rzeczy malują się na twarzy. Jest zniesmaczenie, poirytowanie, lekki uśmiech, zadowolenie, czyli wszystko to, co pozwala ocenić tę powieść jako godną uwagi.

Opisanie osób zagubionych w losach z przeszłości i teraźniejszości dobitnie udowadnia to, o czym wielu z nas instynktownie wie, że nie da się uciec od przeszłości. O tym właśnie niejednokrotnie wspomina autorka ustami bohaterów, na przykład: „Wszystko mogło się jeszcze ułożyć, lecz nie mogliśmy się zgrać w czasie. Nigdy nie mogliśmy się zgrać w czasie.” Z tego właśnie powodu książka ta może być dobrą terapią dla osób, które właśnie skończyły związek, poszukują swojego miejsca i odpowiedzi na ważne pytania.

I choć w wielu miejscach proza i przebieg zdarzeń wydają się trochę banalne, zbyt przewidywalne, to całość zasługuje na to, by poświęci jej czas. Spod pióra Sarah Jio wyszło wiele książek, które przetłumaczono na 17 języków i opublikowano na liście bestsellerów „New York Tomesa”. Pisarka, a przy tym dziennikarka ma lekkie pióro i świetnie rysuje tło zdarzeń, dzięki temu lektura jej książek to przyjemność. „Marcowe fiołki” to najlepsza książka roku według Library’s Journal.

Choć „Marcowe fiołki” to pierwsza książka Sarah Jio, jaką miałam okazję przeczytać, to z pewnością sięgnę po kolejną. Tak w ramach relaksu, regeneracji, prezentu dla siebie samej: w przerwie między ważnymi codziennymi obowiązkami. Nie wymagam, by po przeczytaniu przeżywać katharasis, ale sięgając po takie pozycje, szukam lekkiej, przyjemnej prozy obyczajowej, którą się czyta dla relaksu. I w tej funkcji „Marcowe fiołki” sprawdzają się świetnie.

Dziękujemy Wydawnictwu Znak za przekazanie egzemplarzy książek.

Drodzy Rodzice, mamy dla Was dwa egzemplarze tej książki. Z przyjemnością wyślemy je do osób, które skomentują ten artykuł, odpowiadając na pytanie:

  • Jakie kwiaty najbardziej lubisz otrzymywać i dlaczego?

Konkurs trwa do 20 marca (do północy).

Powodzenia!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. nati nati

    Najbardziej lubię dostawać stokrotki. To polne kwiatki: takie nie nadęte i ładne, po prostu :)

  2. Angelika Angelika

    Ja najbardziej lubię otrzymywać bukiet polnych kwiatów w którym przeważają chabry i maki. Taka kompozycja pomimo tego że jest prosta i nie oszałamia zapachem, daje mi obraz osoby obdarowującej. Wiem, że ktoś kto wręcza mi taki bukiet zna moje umiłowanie do prostoty i tradycji. Już nie mogę doczekać się tych pierwszych kwitnących darów natury :)

  3. olka k olka k

    Zdecydowanie róże, to taki szlachetny kwiat, no i symbolizuje miłość :D

  4. Majka Majka

    Najfajniejsze są delikatne maki, można je zbierać na polu, z dziećmi, albo sobie z nich wróżyć. I mają taki cudny czerwony kolor!

  5. anka anka

    Najbardziej lubię dostawać tulipany. Kojarzą mi się z wiosną, za którą tęsknię już od początku jesieni. Po drugie mój mąż zawsze przynosi mi tulipany, od kiedy się poznaliśmy. Szuka zawsze najładniejszych :)))))

  6. KasiaB KasiaB

    konwalie – od zawsze kocham ich zapach:D

  7. Agnieszka Agnieszka

    Moje kochane kwiatki to GOŻDZIKI uwielbiam je i daze dużym sentymentem.Gożdziki miałam w bukieciku slubnym , gożdziki dostałam od mojego taty za zdane egzaminy na studia , gozdziki dostałam od męża na zareczyny.Chodz żadko są spotykane to ja je uwielbiam.

  8. Joanna Joanna

    Najbardziej lubię otrzymywać kwiaty oryginalne np. tzw. Żurawie, amarylis bo nie lubię nudy i sztampy ;-)ale najważniejsze od kogo się je dostaje więc najchętniej od męża nawet jeśli są to oklepane czerwone róże ;-)

  9. Agata Agata

    Moimi ulubionymi kwiatami są LILIE. Najbardziej w nich podoba mi się ich zapach. Ponieważ nie mogę liczyć na mojego męża jeśli chodzi o niespodziewany bukiet, średnio raz na dwa tygodnie kupuję sobie świeże lilie, które sprawiają że dom wspaniale pachnie. Dzięki takiemu zabiegowi mam ulubione kwiaty, ulubiony zapach i świetny humor.

  10. marta marta

    Ja uwielbiam roze najlepiej czerwone dlatego ze takie rosly w moim ogrodku przy rodzinnym domu :-)

  11. Kasia Kasia

    Najbardziej lubię niezapominajki, chabry, konwalie, maki, stokrotki, kaczeńce ponieważ są to kwiaty mojego dzieciństwa, które swoimi wspaniałymi barwami wzbogacały moje przeżycia związane z poznawaniem przyrody. Było ich wtedy na łąkach tak dużo, że siadywałyśmy z Mamą na kocu i farbkami akwarelowymi malowałyśmy na kartkach otaczającą nas łąkę. To dla mnie wspaniałe wspomnienie. Niestety nasze łąki nie są już takie kwieciste i nie mam gdzie zabrać swoją Córkę, by dostarczyć jej takiej formy zabawy.

  12. miraga miraga

    Najbardziej, to takie od serca. I nie ważne czy to będą róże czy zwykłe stokrotki.

  13. dori-s dori-s

    Uwielbiam róże, ale pojedyncze i walczę z moim mężem przy każdej okazji aby nie kupował mi bukietu :)

  14. mdaag mdaag

    Moje ulubione kwiaty to kantadeski :)
    Miałam z nich bukiet ślubny w kolorze różowo-fioletowym.Mój mąż na każdą rocznicę ślubu zawsze kupuje mi te kwiaty.Z okazji narodzin naszej córki kupił mi nawet odmianę ogrodową,która rośnie mi teraz przed oknem :)Podoba mi się w nich ten nietypowy kształt kielicha, smukły kwiat,różnorodność kolorów.Są po prostu piękne.

  15. Barbara Barbara

    Kocham frezje za ich niepowtarzalny zapach …za to, że są takie niecodzienne ! Bukiet z nich zrobiony budzi we mnie dziecięcą radość :)

  16. Irena Irena

    Słoneczniki – pełne słońca i radości. Gdy widzę te kwiaty, choćby na małym obrazku, zawsze się uśmiecham i robi mi się lepiej na duszy. Przypominają mi mój rodzinny dom i ……. Przystanek Woodstock :) To tam w Żarach rosło ich ogromne morze, najpiękniej wyglądały one na samym polu namiotowym. Piękne wspomnienie :) Od Męża dostaję róże ot tak – bez okazji. Stara się, by nie były żółte (jakoś zawsze wtedy mamy sprzeczkę). A z letnich spacerów zawsze przynoszę bukiecik polnych kwiatów zebranych przez mojego małego bratanka.

  17. Stokrota Stokrota

    Stokrotki, stokrotki, stokrotki, po stokroć stokrotki!!! Stokrota :)

  18. maargoo maargoo

    Nigdy nie lubiłam kwiatków ani doniczkowych ani ciętych. Ot taka fanaberia. Wszystkie kwiaty marniały i wolały zwiędnąć niż poddać się mojej opiece. Ale nastąpiła zmiana. Kiedy zmarła mama mojego męża zostawiła mi w spadku kilka storczyków. Musiałam się nimi zaopiekować i nastąpił cud. Pod moją opieką nie dość że nie marnieją to jeszcze pięknie się rozwijają. Dlatego są to moje ulubione kwiaty i chciałabym dostawać już tylko je.

  19. Tatiana Tatiana

    Największą radość sprawia mi zawsze bukiet tulipanów. Uwielbiam te kwiaty, ze względu na sentyment, którym je darzę. Za każdym razem kiedy patrzę na tulipany przypomina mi się moje dzieciństwo, kiedy to w ogrodzie przed domem rodzinnym moja mama co roku sadziła mnóstwo kwiatów. Mama pozwalała mi codziennie ścinać jeden kwiatek i w ten sposób w swoim pokoju zawsze miałam świeży bukiet, bo kwiaty, które więdły systematycznie wymieniałam na nowe. Nie umiem powiedzieć dlaczego ale już wtedy mój wybór padał zwykle właśnie na tulipany. Teraz za każdym razem gdy na nie patrzę przypomina mi się moja mama, która z uśmiechem podaje mi kolejny kwiat do bukietu. Wspominam te czasy z ogromną radością i często wracam wspomnieniami do widoku tego pięknego, kolorowego i pachnącego ogrodu.

  20. kasia szybowska kasia szybowska

    Najbardziej lubię otrzymywać kwiaty od mojej córci, bo jeszcze nigdy wcześniej i już pewnie nigdy potem od nikogo nie dostanę wymiętoszonych łebków stokrotek i mleczy w jednej rączce a łodyżek wraz z trawą i patykami w drugiej. A to wszystko okraszone olśniewającym ” mamusiu kocham Cię, sama zbierałam”. I to bez okazji… tak po prostu
    Kasia

  21. Paulina Paulina

    Uwielbiam tulipany, są dostępne w tylu kolorach, można z nich robić wiele kompozycji, mam też swój patent na to, by były długo świeże :)

  22. MamaNaEtacie MamaNaEtacie

    Dostawać kwiaty zawsze jest przyjemnie to fakt.
    Moje ulubione? Tulipany! Koniecznie pomarańczowe i koniecznie związane sznurkiem. Minimalizm.
    Żadnych foli, sztucznych tasiemek, kryształków, kropli rosy przyklejonych, absolutnie.

  23. Katarzyna Katarzyna

    Moje ukochane storczyki ;) Już mąż patrzy na mnie krzywo ale wiem że zawsze przyniesie to co kocham ;) Za dobrą opiekę odwdzięczają się pięknym kwitnieniem :)

  24. Ania T. Ania T.

    Najpiękniejszym i magicznym kwiatem dla mnie jest tulipan. U starożytnych Greków był to symbol szczęścia i błogosławieństwa, a we współczesnej symbolice kwiatów, to wyznanie miłości … ale i „donżuaństwa” :)

    Nazwa tulipan pochodzi od perskiego słowa dolbend lub – jak kto woli turecki leksem tulbend.
    Oznacza on materiał, z którego upina się turban, przypominający kształtem kwiat tulipana.
    Takie niezwykłe kształty jak za każdym razem inaczej upięty turban miewają również tulipany.

    Tulipan to także dżentelmen pełen poświęceń. Wiedział o tym już Tuwim:

    TULIPAN I RÓŻA

    W jednym stali wazonie tulipan i róża.
    Rzekł tulipan:
    „Dalipan,
    Że to mnie oburza,
    Pokoju nikt nie wietrzy, duszno niesłychanie,
    W takiej temperaturze żyć nie jestem w stanie.
    Lufcik niech gospodyni przynajmniej otworzy,
    Już wczoraj źle się czułem, a dziś – jeszcze gorzej!”

    Odrzecze na to róża: „Panie
    Tulipanie,
    Proszę, niech pan nie nudzi i kwękać przestanie.
    Egoista i sobek z pana! Jak pan może
    Domagać się wietrzenia, gdy chłód jest na dworze?
    Jeśli pan nie zamilknie – język panu przytnę!
    Zdrowie mam takie kruche, płatki aksamitne,
    Łodyżki delikatne, przeciągów się boję,
    Zaraz dreszczy dostaję, gdy wietrzą pokoje,
    Woń, barwę mogę stracić przy lada chorobie,
    A pana to nie wzrusza. Pan myśli o sobie!”

    Rzekł tulipan:
    „Dalipan,
    Sądzi pani błędnie,
    Wiadomo, że kwiat każdy bez powietrza więdnie,
    Lecz jeśli pani każe – chętnie się poświęcę,
    Dla pięknej róży – wszystko! I nie mówmy więcej!
    Okna pozamykane niech będą. Pokoje
    Nieprzewietrzane. Trudno!”
    I zwiędli oboje.

    Nazajutrz gospodyni, żałując tej straty,
    Wyrzuciła na śmietnik dwa zwiędnięte kwiaty.

    J. Tuwim

  25. KasikO KasikO

    Ja od jakiegoś roku wyznaję trochę inną zasadę zdecydowanie wolę książkę zamiast kwiatka

  26. judojad judojad

    Ja najbardziej lubię otrzymywać nie te w doniczce,i nie te cięte (zawsze mi szkoda jak umierają) najbardziej lubię dostawać nasiona. Mój mąż jest ogrodnikiem i dostaję nasionka nie tylko kwiatów. Najwięcej radości sprawia mi, kiedy widzę jak coś dane z miłości i posadzone z pasją rośnie, taki symbol naszego małżeństwa, bo to co piękne trzeba pielęgnować od początku i regularnie ;).

  27. kosztelka kosztelka

    Słodkie fijołki słodsze niż wszystkie róże … Słowa tej piosenki jak śpiew ptaków wibrują w mojej głowie każdej wiosny. Z racji mojego nazwiska kocham te kwiaty tak, jak inne kobiety kochają róże. Niepozorne, o ślicznym kolorze i zapachu, z przyjemnością stawiam w maleńkim wazoniku przy łóżku. W mojej Warszawie fiołków jest jak na lekarstwo, ale znam takie miasto, gdzie jest ich pełno! Mój jedyny Syn w pogoni za miłością przeprowadził się do Kutna. Poznając to miasto, spacerując po nim godzinami z Wnukiem odkryłam, że tam na wielu miejskich trawnikach jest mnóstwo fiołków. Tak jak w warszawskich parkach na trawniku rosną stokrotki, tak w Kutnie na większości trawników są fijołeczki. Chodząc z moim ukochanym Wnukiem, takim małym „Fijołeczkiem”, jestem zachwycona fiołkami i robię im wiele zdjęć. Mnie te kwiaty zawsze urzekały swoją skromnością, a jednocześnie pięknym zapachem. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska napisała piękny wiersz: „Serdecznym liściem ogrzane, chcąc miłości aksamit wysłowić – skromne fiołki śpiewają wonności sopranem. W świecie kwiatów fiołek – to słowik”. Zauroczona fiołkami i słowikami na wiosnę, przesyłam pozdrowienia o zapachu fiołków.

  28. memos memos

    Uwielbiam tulipany – nie jakiś konkretny kolor ale wszystkie. Może dlatego, że nie są tak „nadęte” jak róże, ale takie…naturalne. Może lubię je też dlatego, że są jednymi z pierwszych, które zakwitają po zimie. Tak jak ja – budzą się z zimowego snu. Mój mąż wie o mojej słabości do tych kwiatów i na wszystkie okazje, a także bez okazji, wręcza mi właśnie tulipany. Cieszy mnie zarówno cały bukiet, jak i pojedynczy kwiat. Po prostu pięknie się prezentują w szklanym wazonie i cieszą moje oko.

  29. Magdaa Magdaa

    Tulipany :) a najładniejsze żółte i różowe. Żółte symbolizują radość i szczęście, różowe z kolei troskę :) Bukiet tulipanów sprawia mi ogromną radość i mój mąż o tym też już doskonale wie :)

  30. inaczej1004 inaczej1004

    Najbardziej lubię otrzymywać słoneczniki, dlatego zawsze z utęsknieniem czekam lata. Słoneczniki, tak jak ja kochają promienie słoneczne w letnich miesiącach – dlatego to moje najukochańsze kwiaty ;)

  31. Staskiewiczka1 Staskiewiczka1

    Najbardziej lubię dostawać kwiaty polne, które z wielkim zamiłowaniem zbiera moja córka :)

  32. Gosia Gosia

    Maciejki – mój syn ma na imię Maciej, więc ten kwiat mi się dobrze kojarzy. Poza tym przepięknie pachnie.

  33. Kamila Kamila

    Uwielbiam żonkile. Są one żółte jak słoneczko, przypominają mi o wiośnie, ciepełku. Na ich widok od razu robi mi się cieplej na serduchu a usta same układają się w uśmiech:)

  34. Morganka Morganka

    Najbardziej lubię otrzymywać takie jadalne, albo przynajmniej nietrujące. Kocham kulinarne eksperymenty i kwiaty są moim niedawnym odkryciem w tej sferze, zaś moja domowa zwierzęca ferajna podgryza każdą roślinę, jaka znajdzie się w zasięgu ich pyszczków – wolałabym, by ich zwyczaje nie zaprowadziły wprost do weterynarza…

  35. agf agf

    Kocham podróże, kwiaty i książki. Dlatego już będąc dzieckiem najbardziej się cieszyłam gdy dostałam „Kwiat kalafiora”. Lubię otrzymywać też „Stokrotki w śniegu”, choćby i latem, a „Kwiat pustyni” sprawił, że aż poczerwieniałam.
    Nawet „Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz” jest kwiatem, który przyjmuję, choć ze łzą w oku.

  36. Joanna Joanna

    najbardziej lubię dostawać polne kwiaty. Uwielbiam bukiety z niezapominajek, maków, chabrów, stokrotek i takich, o których pojęcia nie mam jak się nazywają. Pamiętam to wzruszenie, gdy w malutkich łapinach ściskali je moi synkowie przynosząc je z ogromnym soczystym buziakiem i niezmiennym :”Kocham Cię mamo”. Teraz również przynoszą je od czasu do czasu, nieco wstydliwie, z szeptem „To dla Ciebie mamo”. I wiem, że między listkami kryje się to dziecięce zdanie sprzed lat wypowiadane językiem kwiatów.

  37. Natalia Natalia

    Najbardziej lubię dostawać kwiaty doniczkowe kwitnące dlatego, że są trwalsze niż cięte. Jeśli otoczy się je dobrą opieką to pięknie kwitną.

  38. sylwia sylwia

    Lubię dostawać kwiaty doniczkowe, ponieważ zostają w domu na dłużej, mogę je pielęgnować i zawsze pamiętać o osobie , która mi je dała, gdy na nie spojrzę.A poza tym jest tak duży wybór kwiatków doniczkowych -tych kwitnących zwłaszcza i pięknych doniczek ozdobnych, że uważam to za pomysł równie dobry jak dawanie kwiatów ciętych.

  39. M-ka M-ka

    Przeróżne są wybryki mej nie lichej psychiki… jeśli idzie o roślinki w doniczkach – chętnie przyjmę storczyki;) Choć i inne moje ukochane kwiaty nieźle znoszą doniczki, a nawet rabaty. Słonecznik, który radość niesie; konwalia, co rośnie w pobliskim lesie czy fiołki mocno krzyczące od ziemi swoimi mocnymi głosami wonnemi.
    I cóż ja poradzę, że największą władzę ma – nawet większą niż herbaciana róża! – roślinka niezbyt duża, nadto delikatna w kwiatach i wybredna na rabatach? – FREZJA żółta, której woń moje serce skłania doń… Zakochane bez pamięci w zapachu i w płatków kruchości, umysł mój od lat tak nęci – kołysząc go w słodkiej czułości.

  40. Magda Magda

    Najbardziej lubię otrzymywać bukiety maciejek. Przypominają mi swoim zapachem wakacje. Spotkania z rodziną, gronem przyjaciół, kiedy miałam posadzone je w doniczce na tarasie:). Ich zapach udzielał się wszystkim, nawet panom którzy zbyt wielkich sentymentów nie mają do kwiatów. Maciejki które często dostaje (wszyscy wiedzą, że je uwielbiam) są dla mnie chwilą do zatrzymania się nad własnym życiem. Mogę wtedy na chwile zatrzymać się w rutynie codziennego życia i dostrzec to czego nie widzę w ciągłym biegu tzn. trudy codzienności, kochających mnie ludzi, poświęceń innych. Sądzę, że maciejki po przez swój zapach, mają w sobie jakąś moc, która pozwala uwierzyć w lepsze jutro:)

  41. murba78 murba78

    Najbardziej lubię dostawać róże, jako iż mój mąż jak się poznaliśmy porównał mnie do tego pięknego kwiatu słowami:
    „Tajemnicza jak nie zmącony świat,
    otwierasz się na ludzi jak dziki kwiat.
    Najpierw kolce i odrobina zła
    a w środku promień słońca.
    Spoglądasz głęboko w me oczy,
    nagle dzień wesoło się toczy.
    Wewnętrzny blask zachowaj już,
    by Twe serce nie okrył kurz.
    Więc bądź zawsze już sobą,
    niech te słowa złe myśli odgonią.
    Dziel się swą duszą, spojrzeniem, uśmiechem,
    bądź zawsze blisko, bądź więc oddechem…”
    I dlatego uwielbiam dostawać od niego róże, gdyż mi się milo kojarzą :)

  42. Monika Monika

    Uwielbiam róże.. Uwielbiam bez .. jako kobieta jestem marzycielką. Śnie o wielkiej miłości, której nie sięgają granice materializmu i zdroworozsądkowego podejścia do życia. Dla mnie kwiat jest symbolem bezgranicznego poświęcenia się dla uczucia wbrew realiom tego świata. I nie jest ważne jakiej jakości i wielkości jest to kwiat

  43. mama_Szymka mama_Szymka

    A ja kocham szafirki i chabry, bo ich kolor sprawia że czuję się jak w niebie – tylko tam musi być tak niebiesko!

  44. Marta Marta

    Każde :))

  45. emi emi

    uwielbiam Tulipany, zadziwia mnie za kazdym razem jak bardzo potrafia wydluzyc swoje szyjki w kierunku swiatla i zawsze czekam z niecierpliwoscia na to kiedy bedzie mozna zobaczyc jaiego koloru jest srodek pąka :)

  46. Dziadova Dziadova

    Opis brzmi zachęcająco.

    Ja lubię dostawać słonecznie żółte róże. Ze względu na piękny kolor i na to, że nie podobają się nikomu innemu. Ze względu na to, że są dla mnie symbolem. Tego, że Ktoś mnie kocha z moimi dziwactwami. Znakiem, że Ktoś włożył wysiłek w ich poszukanie (nie oferuje ich każda kwiaciarnia) i że takie drobne wymaganie dla swojej przyjemności jest w porządku i daje radość obu stronom.

  47. Ewa Ewa

    Uwielbiam dostawać kwiaty polne :) Mam przepiękne wspomnienia związane z dzieciństwem pośród polnych łąk i kwiatów. Przypominają mi o beztroskim życiu, roztaczają aurę piękna, a zaraz skromności w jednym. A skoro mowa o dostawaniu, to tym bardziej osoba je zamierzająca podarować musi dostrzec w nich tę zjawiskowość, wybrać się na polanę, by je uzbierać z myślą o ukochanej. To chyba najbardziej romantyczne, kiedy kwiaty dostaje się od serca, kolorowe, pachnące trawą i słońcem, a nie kupione w sklepie i wybrane przez kwiaciarkę….

  48. Miluś Miluś

    Nahbardziej lubię otrzymywać czerwone storczyki oraz niebieskie róże

  49. Isabelle Isabelle

    Najbardziej lubię otrzymywać goździki. Są to moje absolutnie ulubione kwiaty. Była to miłość od pierwszego powąchania ;) Kolor, odmiana, ilość – to nie gra roli.

  50. martucha180 martucha180

    Od mężczyzn otrzymywałam różne kwiaty, ale najbardziej lubię te jedne jedyne, które wręczam sobie sama, gdy jestem latem w ogrodzie. A są to… niezabudki! Dlaczego? Bowiem niezapominajki bardzo przypominają mnie samą. Tak jak niezapominajka jestem wysoka i szczupła, smukła jak wiotka łodyżka niezabudki. I jak ona na niebiesko patrzę na świat. A jak życie pokazuje… mnie się nie zapomina, choćby z racji wysokiego wzrostu. Razem możemy sobie zaśpiewać: „Niezabudu ja tiebja, niezabudu nikagda…”.

  51. biedronka biedronka

    Uwielbiam fiołki i konwalie – nic nie może się równać z ich cudownym zapachem oraz tulipany – ich różnorodność jest niesamowita, występuje tyle kolorów i kształtów, że nie sposób zliczyć :) Nie lubię jednak, gdy ktoś je zrywa… Najpiękniej wyglądają tam gdzie rosną: w lesie, na łące i na rabatkach, ponadto mogą dłużej cieszyć nasze oczy, w wazonie szybko zwiędną… Dlatego też wolę dostawać kwiaty doniczkowe ;) Też są piękne i nie umierają po kilku dniach…

  52. klaudia klaudia

    Czy to róża czy stokrotka
    lilie fiołki czy paprotka
    wcale nie ma to znaczenia
    Bo sam gest się już docenia
    Jeśli chłopak ciebie kocha
    to i tak nie strzelisz focha
    kiedy sam pomyli kwiatki
    zamiast róży da bławatki

  53. Pani A. Pani A.

    Uwielbiam dostawać wrzosy. Ot, taki kaprys. Przypominają mi o tym, jak wiele siły ma w sobie człowiek, ile jest w stanie znieść, a także o tym, że nie musi być taki sam, jak inni.Wysadzam je z doniczek na rabatki, pomiędzy inne kwiaty, które marnieją, kiedy brakuje słońca, gną się pod ciężkimi kroplami deszczu i umierają zasypane śniegiem. A wrzosy – jakby na przekór. Ożywają skąpane w kroplach deszczu, raźno wystawiają koniuszki gałązek spod śniegu. Kuszą pięknem jesienią, kiedy wszystko wydaje się być pozbawione sensu i humoru. Zasypiają zimą, ale tylko na moment, żeby wiosną zacząć żyć i udowodnić, że żeby być pięknym i zauważanym, wcale nie trzeba być jak wszyscy – kwitnąć latem.
    Pozdrawiam wszystkie Panie, które nie boją się być inne, niż wszyscy wokół i kwitną nawet w trudnych momentach, wtedy, kiedy inni modlą się, żeby minął już deszcz.

  54. szafirek szafirek

    Od kiedy tylko sięgam pamięcią z niecierpliwością czekałam na ciepłe wiosenne dni, pełne słońca, wypełnione radosnym śpiewem ptaków, kwitnące sady, skąpane w biel i róż kwiatów…a także na okwiecone bzy. Uwielbiałam zrywać gałązki z krzewu rosnącego w ogrodzie mojego dzieciństwa i wstawiać je do wazonu w pokoju. Ten zapach pamiętałam przez cały rok, małe fioletowe i białe kwiatki, zebrane w bajeczne kwiatostany, tak niepozorne a tak dumnie wyglądające. Pamiętam leniwe i beztroskie dni, kiedy moje włosy rozwiewał wiatr a huśtawka raz opadała a to podnosiła mnie do góry, przesycone zapachem bzów powietrze tak cudownie pachnące, pamiętam jak z tej samej huśtawki obserwowałam trzmiele radośnie bzyczące i przysiadające na płatkach. Minęło wiele lat, lubię wiele kwiatów, za barwne róże i tulipany zawsze dziękowałam z uśmiechem jednak nikt nigdy nie podarował mi bzu aż do pewnej chwili…To był najwspanialszy bukiet kwiatów jakie dostałam, dany z serca, zerwany pod wpływem chwili, tak cudownie pachnący i barwny, prosty a najważniejsze, że przywołał te już trochę zapomniane chwile. Tak kocham bzy i uwielbiam je dostawać…

  55. Ewka W Ewka W

    Tak naprawdę nie ważne jakie kwiaty dostaję, ważne od kogo. Zdecydowanie najbardziej urzekają mnie klasyczne, czerwone róże od mojego męża: są wyrazem nie tylko miłości ale i nutką pikanterii w związku. Taki bukiet zawsze mile łechcze moją kobiecość. Od znajomych i dalszej rodziny wolę mniej eleganckie bukiety: tulipany, konwalie bądź stokrotki, które wstawione do wazonu ze starego czajniczka podkreślą rodzinną atmosferę mojego domu i zaczarują go zapachem.

  56. aagnieszkaa1 aagnieszkaa1

    Czy Wy wszyscy o tym wiecie,
    jaki kwiat podoba mi się najbardziej na świecie?
    To tulipan sprawia,
    że uśmiech na mej twarzy się pojawia.
    Piękny wygląd ma
    i radość zawsze mi da.
    Pięknie wyglądają one w ogrodzie,
    czy też w dzbanku w wodzie.
    Różne kolory one przybierają
    i kształty również różne mają!
    Na pierwszej randce bukiet z tulipanów otrzymałam
    i się od razu w pewnym facecie zakochałam.
    Dziś on moim mężem jest,
    ten pan od tulipanów jest the best!
    Tulipany, tulipany,
    z nimi mój świat jest zwariowany…

  57. Natalia Natalia

    Kwiaty, które wprost uwielbiam dostawać to tulipany. Są świeże i piękne. Idealne dla każdej młodej dziewczyny :)

  58. vesp007er vesp007er

    Najbardziej lubię czerwone róże dostawać,
    Z takimi kwiatami mogłabym się nie rozstawać.
    Są one kobiece, szczególnie czerwone
    Uwodzicielskie, kuszące i bardzo zmysłowe.
    Każda kobieta cechy róży posiada,
    Swym seksapilem umiejętnie włada.
    Kobiecość to jest nieprzewidywalność
    I do kokietowania ogromna zdolność.
    Cenimy elegancję i wygodę,
    Śledzimy każdą najnowszą modę.
    Róże mnie najbardziej definiują,
    Zazdroszczę kobietom, które często je otrzymują.

  59. Monika Monika

    uwielbiam otrzymywać konwalie, które kojarzą mi się z wiosną, słoneczkiem i pięknym, uwodzicielskim zapachem :)

  60. Małgosia Małgosia

    Uwielbiam otrzymywać tulipany, w szczególności, gdy wręcza mi je moja druga połówka. Zawsze w tedy przypomina mi się legenda, którą lata temu przeczytałam w jakiejś książce. Podobno w Persji mężczyzna dawał czerwony
    tulipan swojej wybrance, by barwą kwiatów wyznać jej, że płonie z miłości do niej, a czernią środka, że jego serce żarzy się niczym spalany w ogniu węgiel. Nie wiem czy to prawda, ale lubię myśleć, że wręczane kwiatki są nie tylko sposobem na przeprosiny czy celebrację danej chwili, ale w pełni oddają siłę uczucia, jakim darzy mnie mój ukochany.

  61. Magda Magda

    Kocham dostawać kwiaty,wszystkie są piękne, dlatego też mam ich sporo w domu jak i w ogrodzie. Jednak najbardziej ujmują mnie żółte tulipany. :)

  62. edit-ka edit-ka

    Uwielbiam konwalie, w tych malutkich białych dzwoneczkach, ukrytych w leśnym runie, jest potężna siła…ich zapach potrafi wywołać błogi uśmiech na twarzy najbardziej zrzędliwej żony, wścibskiej teściowej czy wymagającej dziewczyny. Niepotrzebne są im ozdoby, wstążki czy sreberka…w ich delikatności tkwi tak wiele piękna, a w prostocie coś magicznego. Zawsze, gdy na nie patrzę, gdy nachylam się, aby upoić się cudownym zapachem, mam wrażenie, że wyleci ze środka maleńka wróżka czy elf. Ale ta magia odczuwalna jest tylko w lesie. Gdy widzę ludzi, stojących na chodnikach z koszami pełnymi bukietów konwalii, serce mi się kraje, bo widzę, że one umierają…może uda się je podtrzymać przy życiu dwa czy trzy dni, a potem trafią do śmieci. Dlatego ja zawsze proszę, aby nie wręczać mi kwiatów. Wspanialszym prezentem będzie wycieczka do lasu, bo oprócz relaksującego spaceru na powietrzu mogę nacieszyć się tysiącem różnych kwiatów :)

    „Szkoda zrywać leśne kwiaty. Zabrane ze swego naturalnego środowiska tracą połowę piękna i czaru. Cieszyć się nimi należy inaczej: szukając i znajdując w oddalonych zakątkach, napawając wzrok ich widokiem i pozostawiać je nietknięte. Ze sobą zabieramy tylko wspomnienie ich uroku i zapachów”.
    BŁĘKITNY ZAMEK – Lucy Maud Montgomery

  63. rybka122 rybka122

    Moje ulubione to peonie, lub jak kto woli, piwonie. Maja boski i zniewalajacy zapach. Rosną w przydomowych ogródkach i zniewalaja swoim urokiem i charyzmą.

  64. bozena62 bozena62

    Bardzo lubię frezje, nieduże, kolorowe o przyjemnym zapachu. Kiedyś były bardzo popularne a teraz zeszły jakoś w cień.Szkoda.Gdy je dostaję, a niestety rzadko, zawsze przywołują mi dawne,dobre czasy. Czuję do nich sentyment.

  65. Małgorzata Małgorzata

    Kiedy przyroda powoli budzić się do życia ja wypatruję z niecierpliwością mojego ukochanego bzu. Jego cudowny zapach przenosi mnie do lat dzieciństwa. Do naszego rodzinnego domu.., gdzie w ogrodzie rosło to niepozorne i pospolite drzewko, które wraz z nadejściem majowych dni obsypywało się nagle milionem prześlicznych kwiatuszków. Mama przynosiła całe naręcza fioletowo – białych gałązek i wstawiała je do wszystkich wazonów i dzbanuszków. Charakterystyczny zapach rozchodził się po wszystkich pomieszczeniach, a my z bratem wiedzieliśmy już, że niedługo będą długo wyczekiwane przez nas wakacje. Do tej pory uwielbiam bez, zachęcam moje dzieci, aby przynosiły mi go do domu. Jego woń przywołuje miłe wspomnienia sprzed lat – czas zabawy, czas beztroski, czas radości i miłości…..

  66. Kasia K Kasia K

    Frezje – mają najcudowniejszy zapach jaki kiedykolwiek miałam przyjemność poczuć

  67. Ania Ania

    Jak każda kobieta uwielbiam dostawać kwiaty. Najbardziej lubię jednak różowe tulipany. Oznaczają one sentyment do obdarowanej kobiety oraz chęć zaopiekowania się nią. Każda chyba kobieta marzy o otrzymaniu takich właśnie kwiatków od wymarzonego mężczyzny :)

  68. Gosia Gosia

    Wiosną uwielbiam dostawać tulipany, żonkile, hiacynty. Latem kocham bukiety z polnych kwiatów: maki, chabry, stokrotki. Jesienią wielką przyjemność sprawiają mi kompozycje z wrzosów i astrów. Zimą natomiast nie przepadam za kwiatami, wolę ciepłe światło świec. Choć jest jeden wyjątek: to czerwone róże (może ze względu na rozgrzewającą moc koloru)
    Jak widać jeśli chodzi o kwiaty to mój gust zmienia się wraz z nadejściem kolejnej pory roku. Chyba po prostu najbardziej
    cieszy mnie to co daje mi natura…tu i teraz.

  69. Marzena Marzena

    Wszystko zależy od pory roku. Wiosną jetem tak spragniona świeżości, że cieszy mnie każdy żonkil, hiacynt, bratek czy przysłowiowy tulipan na Dzień Kobiet. Do tego jeszcze kwitnące gałązki forsycji i rozkwitające wiśnie. Biorę w każdej ilości. Potem robię się trochę bardziej wybredna i chętnie czekam na kwiaty szlachetne, np. róże, ale polnymi makami i chabrami też nie pogardzę. Kocham fiołki, kocham stokrotki, kocham mlecze, ale tu podchodzę trochę praktycznie, bo robię z nich syropy. Dlatego wskazane są w olbrzymich ilościach. Nie pociągają mnie tylko lilie, których zapach jest zbyt przytłaczający. Wolę je w ogródku niż w wazonie.

  70. chevro chevro

    Najbardziej lubię dostawać kwiaty… kradzione. Czyli takie, które mój mężczyzna zrywa spontanicznie z klombu czy czyjegoś ogródka, gdy wystają przez płot. Widzi kwiat, który mu się podoba i natychmiast musi mi go dać. Wiem, że to nie jest odpowiednie zachowanie, ale uwielbiam to, bo to są kwiaty dawane z potrzeby serca. Dostaję także wymuskane bukiety z kwiaciarni, ale nie cieszą mnie tak bardzo… :-)

  71. Daria Daria

    Fioletowe, czerwone, żółte czy białe,
    nieważny kolor, tulipany kocham stale!
    Pojedyncze a może w bukiecie?
    Każda ilość jest mile widziana, jak wiecie :)
    Uwielbiam, jak pięknie w wazonie się prezentują,
    poprawę nastroju swoim wyglądem i zapachem mi fundują!

  72. Belka Belka

    A dla mnie kwiatami o szczególnym znaczeniu są … słoneczniki . Uwielbiam być nimi obdarowywana :) Mają wymowną nazwę. Nieważne co mówią na temat ich znaczenia specjaliści od mowy kwiatów (nie podoba mi się ich znaczenie z takich właśnie kwiatowych „słowników”, no, bo jak można kojarzyć urocze, zapatrzone w słońce kwiaty z adoracją czy, o zgrozo, despotyzmem!). Dla mnie słoneczniki to kwiaty radości i optymizmu. Kojarzą mi się ze słońcem, ciepłem, pogodą ducha i uśmiechem. Poza tym mam do nich wielki sentyment, bo ktoś bardzo mi bliski zwykł mnie nazywać… Słonecznikiem. No i nie mogę się nigdy oprzeć ich urodzie i chętnie je wręczam bliskim mi osobom przy różnych okazjach :)

    Podsumowując:
    S- słońce- kto nie lubi pierwszych wiosennych promieni słońca?
    Ł- łąka- na której można już robić pierwsze pikniki,
    O- odpoczynek- najlepszy na ławce w parku w promieniach słońca,
    N- niebo- czyste, błękitne, bez śniegowych chmur,
    E- energia- wiosna daje tyle energii, że niepotrzebna jest kawa,
    C- ciepło- można porzucić zimowe kożuchy!
    Z- zagrzmi pierwsza burza i spadnie cudowny ciepły deszcz,
    N- natura rodzi się do życia,
    I- infekcje i choroby pójdą w niepamięć,
    K- kwiaty- w końcu zobaczymy je na trawnikach i ogródkach :)

  73. Aga Aga

    Niespodziewane – czyli spontanicznie i od serca ;-) żywe kwiatki, czy to w doniczce, czy posadzone w ogródku są świetne. Przynoszą radość dla oka, a obserwator od razu ma się lepiej. Czego to zasługa – nie wiem. Ale wiem na pewno, że uwielbiam widzieć jak kwiaty kwitną – wtedy też i we mnie rośnie jakaś pozytywna energia :-)))

  74. Aleksandra Aleksandra

    Uwielbiam konwalie, ale wiem, że są pod ochroną. Rekompensuję to sobie długimi spacerami po lesie i napawaniem się ich widokiem i zapachem. Mój mąż chcąc zaspokoić me pragnienie, ofiarowuje mi czasem zapach konwalii … zaklęty w balsamie do ciała lub olejku zapachowym. Jest to świetna namiastka świeżych kwiatków.
    Z okazji urodzin uwielbiam za to kwiatki bibułowe, które dostaję od swoich dzieci. Mają najdłuższą żywotność ze wszystkich mi znanych ;)

  75. mika19 mika19

    niezapominajki-przypomina mi to, co kiedyś powtarzała mi babcia Jadzia „Niezapominajki są to kwiaty z bajki i wołają skromnie nie zapomnij o mnie”

  76. sosrodzice sosrodzice

    Udało się wyłonić zwycięzców.
    Dziękujemy :)
    Skontaktujemy się z autorami podświetlonych odpowiedzi.

Zobacz również