Marchewka, brokuł – nie, dziękuję. Jak zachęcić dzieci do jedzenia warzyw?

Rzeczywistość bywa dla nas bolesna, jeśli chodzi o jedzenie przez dzieci warzyw. Najchętniej sięgałyby po ziemniaki w formie frytek, surówkę Coleslaw z KFC, ewentualnie troszkę sałaty, plasterek pomidora i ogórka z McDonald’owego hamburgera. Tymczasem my rodzice wiemy dokładnie, że to troszkę zbyt mało, warto więc zacząć podawać warzywa jak najwcześniej i pracować nad tym nawykiem u naszych dzieci, choć czasem będzie trudno.

iStock_000003908700XSmallŚwiadomość kontra chęci

Jako świadomy rodzic wiesz, że warzywa są niezbędne w diecie jako produkty dostarczające witamin i mikroelementów a twoje dziecko odmawia jakiejkolwiek współpracy. Przy posiłkach atmosfera staje się napięta, nerwowa jesteś ty i dziecko. To nie jest dobry stan do jedzenia czegokolwiek. Działanie na siłę, kuszenie nagrodą zwłaszcza słodką, straszenie karą na pewno nie są w stanie wyrobić dobrego nawyku jedzenia warzyw u twojego dziecka. Przede wszystkim zadbaj o miłą atmosferę przy stole. Miej czas, uśmiech i caaaaaałe pokłady cierpliwości.

Oto kroki jakie pomogą w osiągnięciu celu:

1. Daj dziecku wybór

Niech ma możliwość zdecydowania się na jedno z np. trzech warzyw. Są dni gdy masz ochotę na surówkę z cykorii czy pomidorów, są też takie gdy wolisz gotowane brokuły lub fasolę. Twoje dziecko również może mieć ochotę na różnorodność, lecz czasem nie wie na co, daj mu więc wybór. Jeśli dziecko zje choć jedno z proponowanych warzyw, już będziesz zadowolona, może to być również to samo warzywo pod inną postacią np. surówka z marchewki i marchewka gotowana.

2. Przyjrzyj się nawykom całej rodziny

Czy tata przypadkiem nie bojkotuje warzyw. Otóż to, nasze dzieci obserwują, są jak lustro, które odbija przekonania i nawyki całej rodziny. Nie jecie warzyw zbyt często? Proszę bardzo maluch też nie chce, on jest częścią waszej małej społeczności i chce być jak tato czy starszy brat, powiela więc ich zachowania. Jeśli chcesz by twoje dziecko jadło warzywa, oswajać musisz ten temat również ty i cała rodzina. Porozmawiaj z wszystkimi, jakie warzywa lubią, czy możecie np. raz na dwa tygodnie próbować jakiegoś nowego warzywa?

3. Zadbaj o różnorodność

Dziecko powinno mieć szansę na poznanie nowego smaku, lecz daj mu czas na oswojenie nowego produktu. Pamiętaj, tak jak i ty różnie podchodzisz do nowości, twoje dziecko również będzie do nich różnie podchodziło. Najważniejsze nie zniechęcaj się. Na talerzu niech znajdą się obok dobrze znanych potraw nowości, dziecko naje się znanymi a być może spróbuje nowe potrawy czy produkty.

4. Różne formy i faktury

Marchewka nie jest ulubionym warzywem w postaci gotowanej? Może zasmakuje w postaci surowej. Nie pasują słupki? To może zasmakują podgotowane talarki. Daj dziecku szansę również na inne spojrzenie na warzywa, brokuły to wspaniały las podobnie kalafior, a może spodoba się stempelek z marchewki lub łódeczka z cykorii? Ogranicza cię tylko Twoja wyobraźnia.
Jedzcie więc w miłej atmosferze, próbując nowych smaków. Dajcie sobie czas, by jakiś nawyk zaistniał na stałe w nas potrzeba 21 dni nawyk ten powielających. Powodzenia!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Z wykształcenia technolog żywności, dietetyk i diet coach. Z zamiłowania propagatorka zdrowej kuchni i slow foods. Z połączenia wykształcenia i pasji stworzyła Gabinet Dietetyczny Fit & You gdzie przekazuję swoją wiedzę wraz z pozytywną energią. Prywatnie mama fantastycznego młodego mężczyzny (rocznik 2000).

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Wioleta Wioleta

    Mnie się wydaje, że wszystko to sprawa nawyków wyniesionych z domu. U nas w domu je się warzywa pod każdą postacią i syn chętnie po nie sięga, oczywiscie są rzeczy których nie lubi ( kalafior, surowa kapusta) i nie zmuszamy do ich jedzenia, zresztą nigdy nie było, że ma zjeść warzywo bo zdrowe, po prostu jest to normalną rzeczą, którą jemy na codzień. Marchewka, brokuł jest super, fasolka, groszek? – tu bywają często kłótnie, kto ma zjeść ostatnią łyżkę. Z chęcią zje kiszoną kapustę, kiszony ogórek jest często chowany bo mały nic innego by nie jadł. Z sałatą też problemu nie ma ale w formie sałatki ( na chlebie nie smakuje), robimy sobie z synem często pełną michę, siadamy przed tv np. podczas bajki i zajadamy się z jednej miski widelcami niczym chipsami ( choć tata ciągle wysmiewa, że jesteśmy jak króliki). Co do frytek to często robimy w domu, ale mały nie przepada za nimi, zazwyczaj zlizuje tylko ketchup a reszta pozostaje nietknięta.

  2. marlena marlena

    To ja zazdroszcze, bo u nas mimo ze my jemy, to syn bleee i nie chce…Naprawde nie wiem, dlaczego. I się martwie jak glupia.

    • Wioleta Wioleta

      może zmienić sposób podania w bardziej atrakcyjny? Albo po prostu nie zmuszać i odczekać może samo zdecyduje, że zje za klika dni. U nas mały nie znosił pomidorów, pod żadną postacią, zupa pomidorowa była be, ketchup bee wszystko co czerwone źle mu się kojarzyło. Przestaliśmy wmuszać na siłę choć sami jedliśmi. I nagle po kilku miesiącach olsnienie….przyłapałam syna w kuchni jak siedzi pod stołem i wcina pomidora ukradkiem pod stołem jak jabłko.Od tamtej pory je pomidory, pomidorówkę i ketchup ze smakiem choć niestety ma uczulenie i dostaje je do zjedzenia bardzo rzadko.

  3. olka k. olka k.

    Heh ;) Chyba co drugi rodzic marudzi na to, że dzieci jedzą za mało warzyw…Taka nasza ludzka przypadłość :D

  4. krola krola

    Gotowanie razem, to dobra metoda.

  5. xxx xxx

    Oj niestety w praktyce to bywa trudne…

  6. Agata Agata

    Fajnie jest też podejść w sposób niekonwencjonalny, układać obrazki na talerzu, czytać bajki o warzywach. Głośno reklamuje się też spektakl Warzywa są z kosmosu, w Teatrze Małego Widza, więc może warto zabrać dziecko. Ja nie byłam, ale wydaje się ciekawy