Pieczenie pierników, generalne porządki, przygotowanie wraz z dziećmi ozdób choinkowych – wszystko to jest dokładnie zaplanowane i jednocześnie często bardzo pracochłonne, by w Wigilię było idealne. Ale czy w gąszczu tych całych przygotowań mama z dzieckiem na ręku znajdzie czas, by choć trochę popracować nad swoim wyglądem? Bo przecież przyjemnie słuchać, jak domownicy chwalą nie tylko pięknie nakryty stół, ale i piękną, roześmianą mamę. Zapewne łatwe to nie będzie, ale jeśli odpowiednio wcześniej opracujemy plan dbania o siebie, to nie stracimy za wiele czasu a efekt będzie olśniewający.
7 DNI DO WIGILII:

Wystawy sklepowe kuszą nie tylko strojami Wigilijnymi, ale także Sylwestrowymi. Jeśli planujemy założyć bardziej odkryty strój zarówno w Wigilię jak i w Sylwestra, to ostatni dzwonek na to, by ewentualnie przyciemnić skórę. Lato dawno się skończyło a pod warstwą ubrań kryje się biała jak mąka skóra. Do Wigilii spokojnie można pójść jeszcze z dwa razy na solarium, by musnąć skórę odrobiną ciemniejszej barwy lub w domu stopniowo przyciemnić skórę balsamem brązującym bądź samoopalaczem. Jeśli codziennie będziemy starannie wmasowywać w ciało balsam brązujący, to już w Wigilię będziemy cieszyć się lekką opalenizną.
6 DNI DO WIGILII
Jest to czas szczególnie poświęcony na porządki i kupno prezentów, ale równie dobry by zadbać o włosy.
Jeśli planujemy wizytę u fryzjera, najlepiej zrobić to właśnie teraz, nie ma jeszcze wielu kolejek, a i fryzura zdąży „dojść” do siebie przez klika dni. Bez znaczenia czy będzie to koloryzacja czy cięcie, najlepiej nie ryzykować tuż przed samą Wigilią. Jeśli nie planujemy wizyty u fryzjera, a odrosty na włosach same wołają o pomoc, to również bardzo dobry moment, by nadać im odpowiednią barwę, ale także dobrze je odżywić. Wskazane będą wszelkie maseczki i porządne odżywianie skóry głowy. Gdy w domu nie mamy pod ręką gotowej odżywki, wystarczy rozgnieść banana z dwoma łyżkami oliwy, nałożyć na włosy i spłukać po około 20 minutach. Jeśli planujemy wizytę u kosmetyczki, np. na oczyszczanie twarzy, nie należy dłużej zwlekać, bo skóra potrzebuje odpoczynku, a te kilka dni to minimum, by zeszło zaczerwienienie i podrażnienia.
5 DNI DO WIGILII
Dłonie po myciu okien stają się spierzchnięte, a paznokcie połamane, więc jest to czas, by szczególnie je wzmocnić i przygotować na dalszy ” szok” przedświątecznych porządków. Wieczorem, tuż przed snem, warto wykonać manicure, wyciąć skórki, opiłować paznokcie, pomalować odżywką i wmasować krem odżywczy a na koniec założyć bawełniane rękawiczki na noc.
Warto również w czasie świątecznych porządków zostawić np. blisko zlewu połówkę cytryny i za każdym razem, gdy moczymy dłonie wytrzeć je do sucha a następnie wmasować kilka kropel soku z cytryny. Nie zapomnijmy też o stopach, czeka je dużo pracy przed Wigilią, bieganie po sklepach, stanie w kuchni podczas przygotowywania potraw , więc trzeba o nie odpowiednio zadbać, by się nie zbuntowały.
Warto wymoczyć stopy w ciepłej wodzie z dodatkiem soli morskiej, która odżywi i odświeży stopy. Porządny pedicure zwłaszcza usunięcie zrogowaciałego naskórka na piętach jest jak najbardziej wskazany. Na koniec pamiętajmy o wmasowaniu odżywczego kremu.Natomiast jeśli nogi po całym dniu są zmęczone i obolałe, wystarczy naprzemienny prysznic, raz ciepłą raz zimną wodą , poprawi krążenie i zniweluje obrzęki.
4 DNI DO WIGILII
Zaczyna się bardzo gorący czas przygotowań i dużo ciężkiej pracy, będzie trudno choć na chwilę odpocząć, ale jeśli chcemy dobrze wyglądać, trzeba pomyśleć o tym wcześniej, bo cudów nie ma i nic nie działa od razu. Dziś jest dzień dla twarzy i ciała. Szczególnie ważny jest dokładny peeling twarzy i całego ciała. Następnym krokiem jest nałożenie na twarz odpowiednio dobranej do cery maseczki (wystarczy ubić na sztywno białko jaja kurzego, nałożyć na skórę i zmyć letnią wodą po około 15 minutach) i wklepanie dobrego balsamu do ciała. Nie oszukujmy się, raz nie wystarczy, trzeba te zabiegi powtórzyć co najmniej raz przed Wigilią, by skóra odżyła na nowo.
3 DNI DO WIGILII
Prezenty kupione, zapakowane czekają na odbiór przez pomocników Mikołaja, więc można chwilę odetchnąć i zmierzyć się z nadmiernym owłosieniem. Bez względu na użytą metodę depilacji (wosk, depilator, golarka) trzeba pamiętać, by wykonać ją dokładnie, bo później może już nie być czasu na poprawki. Szczególną uwagę zwróćmy na miejsca, które będą odkryte, pachy i nogi, bo jednak niewydepilowane ciało wygląda nieestetycznie. Po każdej depilacji wskazane jest porządne nawilżenie ciała!
2 DNI DO WIGILII
Ostatnie porządki w domu dobiegają końca, zaczyna się pieczenie ciast i pora na ostateczne zakupy. Już po tych kilku dniach widać oznaki zmęczenia. Przeznaczmy chwilę na pielęgnację brwi i rzęs a spojrzenie od razu wyda się wyraziste. Jeśli planujemy przyciemnienie brwi, to najwyższy czas (niezależnie czy robimy zabieg u kosmetyczki, czy w domu), by zrobić hennę, zostało jeszcze kilka dni, aby ewentualnie wypłukać zbyt mocną barwę. Na koniec staranna regulacja brwi i od razu wygląd się poprawia. Jeśli skóra po depilacji jest opuchnięta, pomoże masaż kostką lodu. Należy pamiętać, by najpierw zabarwić brwi henną, a potem regulować kształt, nigdy na odwrót!
1 DZIEŃ DO WIGILII
Tuż przed Wigilią jesteśmy zazwyczaj tak zabiegane, że będzie trudno wygospodarować choć chwilę czasu tylko dla siebie. Trzeba doglądać potraw, ostatecznie wszystko uporządkować i jeszcze zająć się dzieckiem. Ale gdy wieczorem maluszek zaśnie, zamykamy się w łazience, ciepła, nawet krótka kąpiel nas odpręży, w międzyczasie można wykonać peeling całego ciała, nałożyć maseczkę na twarz, poprawić manicure, by na krótko przed Wigilią pomalować paznokcie kolorowym lakierem.
WIGILIA
Od rana krzątanina w kuchni, dzieci i mąż dekorują choinkę, a mama powinna zająć się włosami. Wystarczy je umyć, nałożyć błyskawiczną odżywkę, wysuszyć włosy i ewentualnie nawinąć na wałki. Nie ma za wiele czasu na misterne układanie, a nałożenie grubych wałków zajmuje tylko chwilę, ponadto włosy nie będą nam przeszkadzać w pracy, a wieczorem będą jak po wizycie u fryzjera. Kilka minut przed Wigilią, gdy potrawy już „dochodzą”, warto poprosić domowników o nakrycie stołu. Tymczasem mama powinna wykonać staranny makijaż i pomalować paznokcie.
Najlepiej już wcześniej zakupić szybkoschnący lakier, którym wystarczy pomalować paznokcie, a podczas schnięcia wykonać makijaż. Wklepanie kremu i dobry podkład to podstawa. Jeszcze chwila na dwukrotne wytuszowanie rzęs, muśnięcie policzków różem i ust pomadką. Na koniec zdejmujemy wałki z włosów i spryskujemy kosmki lakierem.
Udanych, rodzinnych i pięknych Świąt!
Mamusiu, jaka Ty jesteś piękna – wizyta u kosmetyczki
Mamusiu, jaka Ty jesteś piękna – domowe SPA
Mamusiu, jaka Ty jesteś piękna – problemy z włosami
porady w sam raz dla mamy;))) tylko ciekawe jak to będzie wyglądało w praktyce, znając życie to jak zwykle się nie wyrobie;(
A ja zakrętu nie wyrobię ;)
ojj tam ojj tam dacie radę:)
Chyba nie chcecie straszyć wyglądem Mikołaja?:))
moze aż tak źle to nie będzie;))) i Mikołaj jednak zostawi prezenty;)))
Ja też mam taką nadzieję :)
a ja się zastanawiam, na jaki kolor malujecie paznokcie na święta? hmm? ;)
wypadało by na ognistą czerwnień:) Ja ostatnio mam zaufanie do wszelkich odcieni beżu, kawy z mlekiem itp, paznokcie nie są krzykliwe a wszelkie niedoskonałości spowodowane „trzęsącą ” się ręką niezauważalne:)))
Heh…Ognista czerwień? U mnie klasycznie, naturalnie. Mimo świąt ;)
Dorota ognista czerwień dla Mikołaja:)
Heh :) Właśnie. ;)