Mamusiu, jaka Ty jesteś piękna – problemy z włosami

Patrzysz rano w lustro i widzisz, jak włosy wiszą bez wyrazu, albo plączą się od nadmiaru loków? Chyba najwyższy czas zrozumieć, że Twoje włosy żyją własnym życiem i jeśli nie zapanujesz nad nimi już teraz, będzie jeszcze gorzej.

Niejedna kobieta zazdrości paniom z kolorowych pism nienagannie ułożonej fryzury czy żywego koloru, gdy tymczasem to, co znajduje się na głowie pozostaje bez wyrazu i dalekie od ideału. Co tu ukrywać, brak czasu na misterne upinanie czy codzienne układanie sprawia, że mama wygląda na zaniedbaną i zmęczoną. A właściwie dobrze wyglądające włosy to połowa sukcesu. Ułożenie włosów jednak nie jest jedynym problemem kobiet, dochodzą kolejne: przerzedzanie fryzury, łupież, przetłuszczanie itp., jak sobie z nimi poradzić tanimi i szybkimi sposobami?

Wypadanie włosów

Właściwie już w trakcie ciąży pojawia się problem z wypadającymi włosami (normą jest utrata około  100 włosów dziennie), początkowo jest ich dużo więcej na grzebieniu, a potem można odnieść wrażenie, że są w całym domu.
Twoje włosy wypadają w ciąży? Możesz być osłabiona z powodu ciąży i zachodzących w ciele zmian. Warto wspomóc się specjalnymi witaminami (jeśli jesteśmy w ciąży, trzeba skonsultować to z ginekologiem), można zakupić też w aptece specjalne ampułki do wcierania w skórę włosów, maseczki lub szampon przeznaczony do włosów wypadających.

W domu warto zastosować bardzo popularną maseczkę stosowaną jeszcze przez nasze babcie. Wystarczy wymieszać żółtko, kilka kropel oliwy i nafty (dostępna w aptece, choć bez niej maseczka także jest skuteczna), nałożyć na włosy, przykryć folią i ręcznikiem na około godzinę. Potem wystarczy umyć włosy szamponem. Włosy wypadające wymagają bardzo troskliwej opieki, najlepiej na jakiś czas zrezygnować z używania prostownicy czy suszarki, by jeszcze bardziej problem się nie pogłębił.

Przetłuszczanie się włosów

Typowy problem dla kobiet i mężczyzn: to szybkie przetłuszczanie się włosów. Włosy umyte wieczorem, następnego dnia wyglądają na nieświeże i niejedną kobietę doprowadzają do rozpaczy. Najlepszym rozwiązaniem byłoby mycie włosów jak najczęściej (nie ma obawy, jeśli włosy tego wymagają, można myć je codziennie), choć nie zawsze jest czas i nie zawsze są chęci. Używanie odpowiedniego szamponu wspomoże nas, ale tylko w niewielkim stopniu. Należy pamiętać, by nie przesadzać z kosmetykami do stylizacji włosów, gdyż ich nadmiar wzmaga przetłuszczanie się, włosy najlepiej myć w letniej wodzie, gdyż gorąca pobudza gruczoły łojowe. Doskonałym sposobem na nadmierne przetłuszczanie się jest zaraz po umyciu włosów zastosowanie płukanki z jednego litra wody i soku z połowy cytryny. A co zrobić, gdy nie mamy czasu na umycie włosów a musimy dobrze wyglądać? W sklepach pojawił się niedawno specyfik – szampon do włosów na sucho, ma konsystencje pudru, wystarczy nałożyć go na włosy i rozprowadzić równomiernie grzebieniem. Jeśli nie mamy takowego pod ręką, równie dobrze spisze się dziecięca zasypka posypana przy skórze głowy i dobrze rozczesana. Nie jest to co prawda umycie włosów, ale w awaryjnej sytuacji przydać się może.

Brak objętości

Pozbawione objętości, smutno opadające włosy to widok, który chyba żadnej kobiecie nie dodaje uroku. Często umycie ich i wytarcie w ręcznik nie jest wystarczające. Jeśli już włosy są cienkie i bez objętości, trzeba je odpowiednio wspomóc. Odpowiedni szampon oczywiście to podstawa, zaś z odżywką czy kosmetykami do stylizacji też lepiej nie przesadzać, by nie obciążyć dodatkowo kosmyków. Zaraz po umyciu włosy należy osuszyć lekko ręcznikiem, rozczesać i odpowiednio wysuszyć suszarką.

Najprościej jest schylić głowę w dół i suszyć włosy kilka minut w takiej pozycji. Bardzo przydatne w tej sytuacji okaże się ułożenie (a właściwie naciąganie włosów) na okrągłą szczotkę, natapirowanie tuż przy skórze i spryskanie lakierem. Odpowiednia fryzura również może sprawić, że włosy zwiększą swoją objętość, wszelkie cieniowanie, a także lekkie loki na pewno pomogą.

Łupież

Jeśli przy czesaniu włosów sypią się białe drobinki, to właściwie można mieć pewność, że mamy problem z łupieżem. Bardzo pomocne okażą się specjalistyczne szampony do włosów z łupieżem, które można zakupić w aptece bez recepty. Domowym i bardzo skutecznym sposobem – przed każdym umyciem włosów jest wcieranie w skórę głowy przekrojonej na pół cytryny, następnie wystarczy włosy umyć szamponem do włosów z łupieżem. Wspomóc walkę z łupieżem może również specjalną szczotką ANTI DANDRUFF THERAPY (cena ok 10 zł) do jej produkcji użyto aktywnych cząsteczek miedzi, które łagodzą podrażnienia skóry głowy i zmniejszają objawy łupieżu.

Suchość i łamliwość

Gdy tylko patrzysz w lustro, widzisz suche kosmki, które łamią się i rozdwajają?  Najwyższy czas, by wzmocnić włosy. W tej sytuacji wskazane wręcz będzie nieużywanie suszarki, lokówki czy prostownicy, gdyż każde działanie nadmiernego ciepła po prostu niszczy włosy. Pomocna natomiast może być oliwa z oliwek, wystarczy lekko ją podgrzać i nałożyć na włosy na około 15 minut. Potem spłukać i umyć jak zawsze szamponem. Równie skuteczna okaże się maseczka z naturalnego jogurtu- wystarczy nałożyć na włosy na około 10 minut a następnie umyć szamponem. W drogerii warto sięgnąć po specjalne serum, który wzmocni rozdwajające się końcówki włosów.

Wypłowiały kolor

Koloryzacja włosów sprawia, że w jeden dzień z rudzielca możemy zmienić się w piękną brunetkę, jednak utrzymać doskonały kolor dłużej niż dwa tygodnie jest już o wiele trudniejsze. Idealnym rozwiązaniem jest powtarzanie koloryzacji co 6 tygodni. Nieważne czy farbujemy włosy u fryzjera, czy samodzielnie w domu farba samoistnie z kolejnym myciem włosów zaczyna zmieniać swoją barwę, płowieje, a czasem nawet całkowicie się zmywa. Dobry szampon to połowa sukcesu, powinien być przeznaczony do włosów farbowanych, a już na pewno nie powinien zawierać wyciągu z cytrusów czy ziół,  gdyż kolor zniknie szybciej niż się spodziewamy.

Należy pamiętać, że najszybciej zmywają się nienaturalne farby (czerwień, błękit), zaś najtrwalsze są blondy, czernie i brązy. Gdy kolor włosów nie daje nam spokoju, a nie mamy czasu na wizytę u fryzjera czy długi czas oczekiwania na działanie farby, można sięgnąć po szampony koloryzujące, które zmywają się bardzo szybko, ale efekt jest natychmiastowy, wspomóc można się doraźnie również specjalnymi płukankami, którymi wystarczy spłukać włosy przy myciu, by wzmocnić barwę włosów. Natomiast awaryjnym wyjściem na odrosty może okazać się tusz do rzęs. Wystarczy pociągnąć tuszem włosy u nasady, by zamaskować niedoskonałości – brązowy będzie odpowiedni dla brunetek i szatynek, zaś złoto – brązowy dla blondynek.

Burza niesfornych loków

Dla niektórych marzenie, dla innych poranna zmora. Wbrew pozorom okiełznać burzę loków jest trudno, trzeba sporo namęczyć się przy rozczesywaniu, a z prostowaniem też łatwo nie jest. Jeśli chcemy cieszyć się gładkimi włosami, trzeba zacząć ich układanie zaraz po umyciu. Porządne rozczesanie to połowa sukcesu, do tego trzeba podczas suszenia naciągać włosy i często je przeczesywać. Jeśli włosy są suche, warto sięgnąć po prostownicę (mokre włosy bardzo niszczą się przez działanie prostownicy). W salonie fryzjerskim można wykonać prostowanie chemiczne– działa ono podobnie jak trwała ondulacja, lecz w odwrotną stronę , ale na dłuższy czas wspomoże nas przy układaniu kędziorków.

Problem z ułożeniem

Marzenia a nienagannie ułożonych włosach, czy pięknych lokach nawiedzają niejedną kobietę. Czasem trzeba się sporo namęczyć, by osiągnąć efekt, jak z salonu fryzjerskiego, ale jest to możliwe. Podstawą są odpowiednie pianki, żele, lakiery, pasty do stylizacji fryzur. Jeśli marzą nam się łagodne fale, wystarczy użyć lokówki, grubych wałków,  termoloków ewentualnie grubej szczotki. Gdy marzy nam się burza loków, wystarczy założyć papiloty, czy cienkie wałki. Im większy skręt chcemy uzyskać, tym używamy cieńszych wałków. Wałki nakładamy zawsze na umyte i wysuszone włosy, można wspomóc się przed nawinięciem pianką do stylizacji. Po nałożeniu wałków wystarczy podgrzać włosy suszarką lub pozostawić na głowie kilka godzin, po tym czasie wystarczy zdjąć wałki, przeczesać włosy palcami i spryskać lakierem. Natomiast nigdy nie ściągamy wałków, gdy włosy są jeszcze ciepłe, trzeba zaczekać aż będą całkowicie zimne po suszeniu suszarką. Jeśli właśnie układasz włosy, a zabrakło Ci pianki czy lakieru, wystarczy w szklance ciepłej wody rozpuścić łyżkę miodu i łyżkę octu jabłkowego, wlać do butelki ze spryskiwaczem i nałożyć na włosy przed ułożeniem. Gdy chcemy uzyskać skręt włosów na dłużej, można zdecydować się na trwałą ondulację, która jest wykonywana obecnie na różnej wielkości wałkach. Można zdecydować się na delikatną trwałą, która przede wszystkim pomoże w ułożeniu włosów i nada delikatny skręt. Niestety minus jest taki, że trwała bardzo niszczy włosy, a gdy włosy podrosną, wyglądają nieestetycznie, a już drugiej trwałej na tych samych włosach zrobić się nie da, więc pozostanie ich ścięcie.

Niezależnie od tego, z jakim problemem na co dzień się borykamy, pamiętajmy o zwyczajnej pielęgnacji naszych włosów, systematycznym myciu i odżywianiu. Jeśli dłuższy czas borykamy się z przetłuszczającymi czy wypadającymi włosami, należy poradzić się lekarza specjalisty, łupież również nie pojawia się bez powodu i powinien być leczony lekami, natomiast porady zawarte w artykule mogą tylko doraźnie wspomóc codzienną pielęgnacje.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Kinia Kinia

    Piękne włosy to połowa sukcesu. Ja ostatnio zakochałam się w domowych maseczkach. I są lepsze od tych sklepowych.

  2. Ewa Ewa

    Kinia zdradz nam swój sekretny przepis na takie maseczki :)

  3. mama Kasi mama Kasi

    Ja kiedyś robiłam maseczkę z piwa i miodu, ale to był niewypał ;)

  4. ewanka ewanka

    A ja właśnie wczoraj byłam u fryzjera. Połowy się pozbyłam z głowy, a dziś położę farbę :-)

  5. zuzu000 zuzu000

    Ja mogę zdradzić przepis na maseczkę, żółtko roztrzepane nałożyć na włosy tak na ok 5 min i później dokładnie spłukać. Świetnie działa przy wypadaniu włosów i nadaje im blask, jeśli włosy są jasne można dodać kilka kropel cytryny do żółtka wtedy jest jeszcze lepszy efekt.