Mamo, Tato daleko jeszcze?, Jestem głodny/a !, Nudzi mi się!!!, Zimno!, Ciepło!…

Punkt drugi: “Nudzi mi się!!!!!!!”

No właśnie, tutaj poziom paniki ma prawo się nieco podwyższyć, ale spokojnie, tylko troszkę bo przecież:

Gry słowne + muzyka

Radio samochodowe to raczej standard. Jeśli nie, jest jeszcze telefon komórkowy z różnymi utworami, a jeśli to też odpada, to zostaje nam ostatnia – NAJLEPSZA opcja
– Wspólne śpiewanie! Przecież każda rodzinka, ma swoje ulubione piosenki, rymowanki.

Czas na propozycje gier słownych:

  • “Gra w kolory” – jedna osoba wybiera kolor a pozostałe wymieniają jak najwięcej przedmiotów w tym właśnie kolorze.
  • “Zwierzęcy alfabet” – zaczynamy od pierwszej litery alfabetu. Każdy z uczestników zabawy musi wypowiedzieć gatunek zwierzęcia, dobrać dla niego imię i państwo, w którym mieszka, np. Aligator Albert mieszka w Australii.
  • “Zapamiętaj jak najdłuższe zdanie” – jedna osoba wypowiada  wybrany wyraz, kolejna powtarza go i dodaje swój.  Celem jest zapamiętanie jak najdłuższego zdania.
  • “ Na jaką się kończy na taką się zaczyna” – ktoś mówi  wyraz (można ustalic kategorie), a następna osoba musi znaleść taki, który będzie się zaczynać na ostatnią litere poprzedniego wyrazu, np. Niebo —> Ołówek.
  • “Znajdź Rym” – szukamy rymu do danego słowa.
  • ”Zagadki matematyczne” – wymyślanie ciekawych i złożonych opowiadań/ zagadek matematycznych  to nielada frajda.
  • ”Co będziemy robić, gdy dojedziemy na miejsce?” – może niekoniecznie, gdy właśnie wybieramy się do supermarketu,  ale gdy jedziemy np. na wakacje to jak najbardziej.

Gry i zabawy z użyciem kartki i długopisu

Czas na gry, które kojarzą mi sie z dzieciństwem. Powiem szczerze, że nie jestem w stanie spamietac wszystkich, ale napewno każdy z Was dorzuci coś od siebie.

Co prawda ciężko zagrać w niektóre z nich w autobusie czy aucie ale samolot napewno da rade :) Poza tym sporo z nich możemy przerobić na słowne:
* “Państwa Miasta”
* “ Kółko Krzyżyk”
* “ Statki”
* “ Tworzenie nowych wyrazów z jednego wybranego”
*  Labirynty, Sudoku, Łączenie w pary, Krzyżówki, Wykreślanki etc.
*” Nauka pisania” ( np. litery z przerywanych linii i ich obrysowywanie)
*” Rysowanie Potworka” – na zmiane z dzieckiem dorysowywujemy elementy twarzy/ ciała tworząc śmiesznego stworka.
* “ Zgadnij co rysuję” czyli kalambury
* “Skojarzenia” rysujemy wszystko to, co kojarzy nam sie z danym wyrazem.
* “Znajdowanie różnic” – narysuj 2 proste obrazki i daj dziecku, by odnalazło różnice.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze i pomysły na spędzanie czasu z dziećmi. Pamiętajcie, każdy z nas jest kreatywnym rodzicem!!! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. kasia kasia

    Widzę debiut :) Super !

  2. kasia kasia

    A to przepraszam, często odwiedzam i nie zauwazylam :)

  3. Matylda Matylda

    wow, ale fajne pomysły :)

  4. podróżniczka podróżniczka

    Super pomysły, również mamy podobny ekwipunek jeśli chodzi o dłuższą podróż :) zawsze ulubione zabawki a w zanadrzu nowa zabawka (bądź „stara” zabawka, która była schowana przez jakiś czas, bo się dziecku znudziła [często tak robię i nie muszę kupować tony nowych zabawek] reakcja – wybuch radości jak na nową zabawkę lub jak na odnalezienie przyjaciela z dawnych lat )
    papierowy stolik bomba, ja przypadkiem odkryłam, że świetnie do tego się nadaje pudełko po czekoladkach (Mieszko Amaretto)
    jeśli chodzi o podróż samolotem ( u nas się sprawdziło) polecam książeczkę z naklejkami a jeśli nie to nawet zwykły zeszycik, notesik i zestaw naklejek można dostać za 2- 3 zł i dziecię może dorysować tło :) albo książeczkę na folii z naklejkami wielokrotnego użytku, magnetyczną książeczka czy układankę jest szeroki wybór do 20-30 zł (wydatek jest jednorazowy więc przyda się na kolejne podróże) dla maluchów jak i dla starszych np. modny świat, ulica, poznajemy liczby, litery i inne. Również znikopis to rewelacja gra w kółko i krzyżyk bez szukania kartek.
    Obecnie mój syn ma 4,5 lata i podróżowanie z nim to świetna frajda, już wie co wolno czego nie wolno.
    Chciałabym podkreślić jak ważne jest szanowanie współpasażerów jeśli chodzi o podróż autobusem, pociągiem, samolotem a mianowicie, żeby nie wpadać na ten „genialny” pomysł i zabierać dziecku zabawek, które grają głośniej niż najstarszy jadący pociąg po torach, a te bez regulacji głośności to wyrzuciłabym za okno !
    Rozumiem, że nie da się przewidzieć zachowania dziecka bo i moje dziecię „ma zły dzień” i „się nie wyspało” ale zagłuszanie płaczu dziecka jakąś bezsensowną melodyjką irytującą wszystkich wokół to już przegięcie. Raczej nie potępiam zajmowaniem dziecka tabletem ale gdy dziecko gra lub słucha muzyki bez słuchawek, nie omieszkam zwrócić uwagę, że o słuchawkach trzeba pamiętać bo po 1 godzinnej jeździe pasażerowie mają zwyczajnie dość!

    Bardzo się cieszę, że podkreśliłaś aby pamiętać o zdrowych przekąskach. Niestety byłam „czynnym” świadkiem (w pociągu) jak dziecko zjadło całą paczkę czipsów na to ponad połowa czekolady, popiło soczkiem „kubusiem” a na koniec zwymiotowało na moje bagaże – matka dziecka o mało nie spaliła się ze wstydu ale byłam na nią wściekła, bo na to pozwoliła !! dopuszczając takiemu braku umiaru! niestety powiedziałam parę słów co o tym myślę, ale mam nadzieję, że już niczyje bagaże nie ucierpiały z winy nieodpowiedzialności rodziców.

    Pozdrawiam i gratuluję artykułu.