Mama – święta krowa?

Jestem mamą, dlatego wymagam specjalnego traktowania.

Zdecydowałam się na dziecko w świecie, ba w kraju (!) do tego całkiem nieprzystosowanym. Dlatego walczę o swoje prawa.

Angry-MomW wąskich alejkach sklepowych (dlaczego do jasnej cho…nie zrobili szerszych) stawiam wózek w poprzek. Gdy dochodzę do kasy, przepycham się, żądając, by mi ustąpili, w końcu nie będę czekać z małym dzieckiem! Że to nie kasa pierwszeństwa? A co z tego!

Mam prawo, wychowuję przecież kolejnego podatnika tego kraju. To zobowiązuje. Niech mi dziękują, że ktoś w ogóle będzie płacił tutaj podatki (dla tych wszystkich, którzy nie zdecydowali się na powiększenie rodziny, to moje dzieci będą pracować. Na ICH emerytury…. Z jakiej racji?).

Staram się przejść z siatami wąskim chodnikiem. Co to za kretyn tu zaparkował? Łup ciężką torbą z butelką, a  co tam, niech dzieciak postuka zabawką o maskę. Następnym razem pomyśli prostak i zaparkuje tak, żebym przeszła.

Kupa w pieluszce? Nie ma pokoiku dla matki? No to wędruje mata na stół w barze i przewijanko. Inni patrzą i z rozdziawionymi ustami, przerywają jedzenie? Zrozumieją. W końcu to do obsługi baru mam zastrzeżenia. A oni niech się przesiądą.Kto powiedział, że nauka jest prosta i przyjemna?

Nie ma gdzie wyrzucić intensywnie zapełnionego pampersa? Śmietnik za daleko? No to zostawię na stole „gratisa”. Następnym razem uwzględnią potrzeby rodziców małych dzieci. Ja ich nauczę myślenia!

Sytuacja przerysowana? Przesadzona? Może…

Poparta jednak wieloma wypowiedziami matek, które zdecydowały się NAPRAWIĆ ZEPSUTY ŚWIAT. Jednak czy postawa roszczeniowa, dyktowana myśleniem – jak Wam jeszcze pokażę – to prosta droga do sukcesu, czy raczej do tworzenia sztucznych podziałów – na tych mających dzieci i bezdzietnych?

Rodzice – najbardziej roszczeniowa grupa społeczna

Przy okazji różnych artykułów na tej stronie pojawiły się komentarze, że rodzice to najbardziej roszczeniowa grupa społeczna, która wymaga specjalnego traktowania. Wiele kobiet często w niewybredny sposób zwracało uwagę, że gdy stajemy się rodzicami, nagle staramy się nagiąć świat do naszych wymagań. To ONI mają się dostosować. NIE JA!

Myślenie uzasadnione, nie pozbawione racji. W końcu każdy z nas chciałby, by jego najbliższe otoczenie – parki, restauracje, sklepy – było dostosowane dla rodzin z dziećmi. Wszelkie udogodnienia są mile widziane.Do komfortowego życia każdy z nas się łatwo przyzwyczaja.

Jednak gdzie tkwi ta magiczna granica – po przekroczeniu której rodzic staje się niekulturalnym roszczeniowym ignorantem, który narusza prawa innych osób?

W kolejce

Idąc do sklepu, można wybrać kasę pierwszeństwa…Tak, wiem, często jest zamknięta. Co wtedy?

Czy jako rodzic mamy prawo zażądać ustąpienia miejsca w kolejce przy innej kasie?

Jeśli zgłosimy się do obsługi sklepu, zwracając uwagę, że kasa pierwszeństwa jest zamknięta, problem pozostawiamy po ich stronie. I mamy święty spokój. Najpewniej ktoś wskaże nam kasę i przeprosi innych klientów, tłumacząc, dlaczego mamy być obsłużeni pierwsi. Wszystko odbędzie się w profesjonalny sposób.

Jednak jeśli tonem nieznoszącym sprzeciwu, tonem sfrustrowanej matki, żądasz, by inni przepuścili Cię, bo masz dziecko, nie dziw się, że odbiór będzie niekorzystny…dla Ciebie. Skąd wiesz, jak się czuje starsza osoba stojąca w kolejce przed Tobą? A ta młoda kobieta – może zostawiła dzieci z sąsiadką i spieszy się do domu? Mężczyzna z teczką – być może wyskoczył na chwilę i ma szefa, który nie cierpi spóźnień, a gdy nie przyjdzie na czas, utnie mu z premii?

Każdy z nas ma obowiązki. Większość gdzieś się spieszy. Dlatego w miejscu żądania – lepsza będzie prośba. Niby oczywiste, a praktyka pokazuje, że bywa różnie. Jak to w życiu…

W samolocie

Czy podróż z małym dzieckiem samolotem to dobry pomysł?

Jak pokazały dyskusje na stronie, macie różne zdania na ten temat.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. klara klara

    Bardzo dobry artykuł,zgadzam się z nim całkowicie.Mam trójkę małych dzieci,różnie bywa w różnych sytuacjach ;)uważam jednak ,że zawsze można pogodnie ,z humorem i dystansem wybrnąć z każdej,niezręcznej sytuacji.

  2. Alutka Alutka

    Zgadzam się i podpisuję się rękoma i nogami.
    Matki tymczasem bywają okrutne…pod wieloma względami.

  3. xxx xxx

    Prawda, sama prawda.
    Można się odnaleźć nawet w tym świecie, nie trzeba straszyć swoim rodzicielstwem.

  4. Dominka Dominka

    Świetny artykuł. Często też bywa tak, że największym wrogiem matki jest druga matka. Smutne.

  5. Jilka 22 Jilka 22

    Amen…

  6. Alergiczne dziecko Alergiczne dziecko

    Sama prawda. Super artykuł!