Gdy zostajemy mamami po raz pierwszy, często czujemy się zagubione. Nie jesteśmy w stanie ogarnąć pamięcią nowych umiejętności oraz obowiązków. Bywa, że musimy się zastanowić, kiedy karmiłyśmy maluszka, którą pierś podawałyśmy ostatnio, co utrudnia odczytywanie potrzeb niemowlaka. Mamy problem z odpowiedzią, gdy lekarz pyta, ile pieluch moczy niemowlę, jak często się wypróżnia. Dni zlewają się, a nowe umiejętności, jakie nabywa dziecko, z czasem trudno zakwalifikować do określonego miesiąca, nie wspominając już o wskazaniu konkretnego dnia. Tymczasem w pierwszym roku życia dziecka dzieje się najwięcej. Dlatego dobrze je wszystkie dla siebie i malucha zapamiętać. Pozwoli nam to lepiej zorganizować czas oraz pierwsze tygodnie życia dziecka.
Jako debiutująca mama zapisywałam godziny karmienia w zwykłym kalendarzu. Notowałam tam też wszelkie ważne wydarzenia z życia dziecka: zaczynając od pierwszych odwiedzin babci, poprzez szczepienia, próby przewrotu na bok, czy pierwsze słowa. Dzisiaj kalendarz w twardej oprawie jest dla mnie cenną pamiątką, do której sięgam, wspominając.
„Maluszka czas” ma tę przewagę nad wybranym przeze mnie rozwiązaniem, że dostępny jest w niewielkim, a jednocześnie wystarczającym na robienie zapisków formacie. Dzięki temu można go z łatwością wszędzie ze sobą zabrać. Posiada sztywną okładkę, która sprawia, że organizer jest trwały i wygodny w trakcie robienia notatek.
Pierwsze strony to kalendarz dnia i nocy maluszka, na których można zapisywać pory karmienia, ilość zmienianych pieluch, czas aktywności, uwagi malucha, snu, wszelkie dodatkowe informacje i nowe osiągnięcia.
Następna część to „Niezbędnik mamy”, czyli rozwój dziecka miesiąc po miesiącu, skoki rozwojowe, siatki centylowe, informacje dotyczące karmienia, snu, pielęgnacji, itd, czyli niezbędne dane dla początkujących rodziców, a również przydające się podczas wizyt lekarza.
Na samym końcu znajduje się notes.
Cenę 29,90 złotych można uznać za atrakcyjną.

Podsumowując: nie jest to produkt niezbędny (można wyobrazić sobie notowanie zapisków w zwykłym kalendarzu – tak jak ja to robiłam, jak również w notesie), ale jest to z pewnością ciekawa propozycja. Uroczo wydana, dobrze zaprojektowana i pozwalająca na zapisywanie wszystkich ważnych wydarzeń z dnia dziecka: na początku ilości karmień, ale z czasem daty pierwszego jeszcze nie w pełni uświadomionego „mama”, pierwszych kroków, itd.
Na pewno dobry pomysł na prezent!

Plan porodu
Oczami maluszka – czyli po co tygodniowemu noworodkowi książka?
Czas wychowywania dzieci
Prezent na Dzień Mamy – to „nic” nie kosztuje
Komentarze