Masz za małe łóżko, by spać z dziećmi? Ta para znalazła rozwiązanie

Jednym z czołowych argumentów, które pada w trakcie dyskusji na temat spania z dziećmi, jest wygoda. Większa liczba osób w łóżku niestety zazwyczaj oznacza mniejszy komfort snu, mniejszą przestrzeń dla każdej z nich. Jak rozwiązać ten problem? Masz za małe łóżko, by spać z dziećmi? Czytaj dalej!

za małe łóżko by spać z dziećmi

Jeśli posiadasz odpowiednio dużą sypialnię, możesz zainspirować się powyższym zdjęciem.

Amerykańska para, rodzice czwórki dzieci stworzyli łóżko o szerokości prawie 550 centymetrów, zestawiając meble w rozmiarze KING.  Po co? By móc się w końcu wyspać, zapominając o nocnym bieganiu od łóżka do łóżka dzieci, by przytulić, podać coś do picia, wygonić strachy z sypialni. Dzięki takiemu rozwiązaniu rodzice mogą lepiej wypocząć, a dzieci są szczęśliwe.

I co Wy na to? Komu przydałoby się takie łóżko? A może to zły pomysł?

źródło

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Dominika Dominika

    Co z tego że lozko wielkie jak teraz nie wiadomo które dziecko położyć koło siebie a które na szarym końcu

  2. Weronika Weronika

    Taa tylko po kilku godzinach i tak jedno dziecko tyłkiem na głowie drugie na brzuchu trzecie w nogach itd. standard

  3. Anna Anna

    ta Duże łóżko nie problem ale teraz jeszcze wielki pokój ja rozumiem raz na jakiś czas jak dziecko przyjdzie ale nie codziennie to chore potem takie dzieci od rodziców na krok nie odchodzą

    • Dziadova Dziadova

      Mylisz się. Do tego nie wystarczy samo łóżko – trzeba jeszcze mieć nadopiekuńczy styl wychowania.
      Moi rodzice sypiali ze swoimi rodzicami i czwórką rodzeństwa w jednym łóżku, podejrzewam, że jak i większość ich pokolenia.

      • Dorota Dorota

        Ja nie śpię z dziećmi – wyjątkiem jest sytuacja, kiedy są chore i wolę mieć jedną czy drugą na oku…Nie umiałabym spać z dziećmi na co dzień, nawet w takim dużym łóżku. Szanuję jednak osoby, które wybierają inaczej

  4. Monika Monika

    Hehe. Pomysł i fajny, ale mam za małe mieszkanie na takie łóżko: P

  5. Aleksandra Aleksandra

    Tak tak my juz tak śpimy na ciut mniejszym łóżku

  6. Dagmara Dagmara

    Nigdy w życiu!

  7. Magdalena Magdalena

    nam się taka komuna podoba i też chyba poszukamy takiego łóżka

  8. Joanna Joanna

    Mamy super king size więcej miejsca juz brak by jeszcze powiększyć

  9. Marta Marta

    Cos dla mnie

  10. manowce manowce

    to chyba nie jest normalne, żeby wszystkie dzieci codziennie spały z rodzicami, zwłaszcza że to nie są niemowlaki.

    • Dorota Dorota

      Czy normalne? Nie wiem czy w tych kategoriach należałoby to rozpatrywać. Ja nie śpię z dziećmi. Nie wyobrażam sobie tego. Są jednak różni rodzice…

  11. Iwona Iwona

    i życie małżeńskie powoli umiera… sypialnia rodziców to sypialnia rodziców i basta… kocham swoje dzieci nad życe, ale spanie z nimi na co dzień nie uważam za zdrowe dla małżonków względem siebie i dla dzieci. Mam nadzieje że ta rodzina zakończy te durnoty nim zaczną dzieciaki dojrzewać bo nie wyobrażam sobie poziomu zażenowania np u 14 latki która miesiączkuje a musi spać obok brata bądź też np dojrzewającego chłopca który budzi się z „brudnymi” slipkami w tym samym łóżku co jego siostra. Uważam zaprezentowany sposób za lenistwo rodziców „bo nie chce im się przejść 5 metrów do drugiego pokoju”. Miliony rodziców tak robi i korona z głowy im nie spada. A dla zdrowia psychicznego dziecka powinno potrafić być również „bez rodziców” w tym sensie że gdy przyjdzie czas zielonej szkoły nie będzie musiała jechać z nim mama i tato (oczywiście z resztą czelotki skoro tak ich wyuczyli że nie potrafią spać bez rodziców). Uważam że zaprezentowany sposób jest rodzajem ubezwłasnowolnienia dzieci. Dzieci stają się 100% zależne od rodziców. Moje maluchy (3 i 5 latek) od małego wiedzą, spanie to spanie i nie ma latania do nich co 3 minuty z piciem, sikaniem i innymi pierdołami. Wiedzą że picie zawsze stoi obok, a jeśli chce siku to wie gdzie ubikacja. Wyjątkiem są choroby.

Zobacz również