Jak mądrze wychować syna?

Blisko z rodzicami

Nadal istnieje przekonanie, że zbyt częste przytulanie dzieci może mieć negatywny wpływ na ich rozwój. Paradoksalnie zresztą, bo przecież mówi się coraz więcej o tym, że bliskość w pierwszych miesiącach życia ma kluczowe znaczenie.

Potwierdzają to naukowcy, lekarze – dopóki dziecko chce się przytulać, oznacza to, że tego potrzebuje i rodzic powinien stanąć na wysokości zadania. Niezależnie od tego, czy dzieckiem jest chłopczyk czy dziewczynka.

Badania pokazują, że rodzice dużo częściej pytają córek, jak się czują. Gdy dzieje się im krzywda, dłużej i z większą empatią je pocieszają. Wynik? Wielu chłopców, gdy dorasta, wstydzi się swoich uczuć i ma problem z ich rozumieniem, komunikowaniem swoich potrzeb, oceną samopoczucia innych osób, wczucia się w ich sytuacje. To rodzi wiele problemów – kłopotów w komunikacji, jak również wypierania swoich uczuć, które działają destrukcyjnie i prowadzą do szkód w postaci depresji.

Z drugiej strony dziecku trzeba pozwolić dorosnąć. Nie można go na siłę trzymać przy sobie. O tym pisze Robin Skynner w „Żyć w rodzinie i przetrwać”: „Kiedy dziecko zaczyna oddzielać się od matki, matkę ogarnia poczucie straty – straty niezwykle bliskiej relacji. Dlatego jeśli ojciec jest pod ręką i może powetować tę stratę przez odnowienie ich więzi małżeńskiej, będzie jej łatwiej pozwolić się dziecku odseparować. Toteż jeśli tata nie ruszy się, żeby odzyskać swoje miejsce jako mąż i kochanek, a nie tylko jako ojciec, to nie pomoże matce ani dziecku uporać się z następnym krokiem, jaki oni muszą zrobić – z oddaleniem się od siebie nawzajem” (strona 253, wydawnictwo „Czarna Owca”).

To bardzo ważne, by matka pozwoliła dorosnąć synowi, by nie czyniła z niego przysłowiowego mamisynka, co na stałe utrudni relację dorosłego już mężczyzny z innymi kobietami. Po raz kolejny zaznacza się mocne stanowisko ojca w wychowaniu syna. Niestety nie da się od niego uciec i matki samotnie wychowujące syna muszą mieć tego świadomość, ale o tym następnym razem.

Przeczytaj, jak mądrze wychować córkę.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Piękny artykuł, dziękuje kolejny raz, że jesteście…

  2. Patrycja Patrycja

    pięknie napisane i szalenie mądre

  3. Ula Ula

    Wczytałam się :) I mam teraz mega mobilizację ;)

  4. Tata Tata

    ….wychowanie to przede wszystkim miłość…. Dzieci są mądre, czyste…. ich serca pełne ufności…. nie zawodząc ich zaufania, obdarowując piękną i szczerą miłością…. Będąc dla Dziecka przyjacielem… sprawimy że trudności znikną bo w ich miejsce pojawi się spokój, pewność, dobro…. i nie jest to naiwne stwierdzenie…. Dziecko to Dobro…. Dziecko wychowujące się bez Ojca, bez Matki nie jest złym człowiekiem….

    co za durne stwierdzenie – bez ojca więc będzie homo…. tzn, bez Matki będzie trans???

    Mając za wzór odpowiedzalną Mamę – przyjaciela – Syn, będzie wiedział iż jest pomocą a dla Matki którą będzie Kochał zrobi wszystko, bo zrobi to z miłości….

  5. ja ja

    Pani, ktora napisala list do redakcji nie ma niestety pojecia o wychowaniu chłopców. Patrząc z jej perspektywy wychowa chłopaka nad którym kobieta bedzie musiała skakać jak mamusia nad tatusiem. Mężczyzna ma adorować kobietę i to kobieta ma czuć sie komfortowo by mogła stworzyć ciepła atmosferę w domu. Skacząc nad facetem jak pajac na nitce nie osiągniemy nic, wychowamy syna który nie bedzie widział nic oprócz swego nosa. Poza tym ktora mądra kobieta pisze, ze męża ma sie na całe życie, a dzieci przez kilka lat ??! Dziecko dla matki zawsze jest najwazniejsze i niestety mężczyzna który tego nie zrozumie daje dowód na to, ze nie dorósł do toli ojca i głowy rodziny. Pozdrawiam, mama dwóch synków :)

  6. ja ja

    A artykuł jak najbardziej właściwy, zgadzam sie w zupełności.

  7. Tata Tata

    Ciężko napisać o trudnościach w wychowywaniu Chłopaka – Syna – w pojedynkę, będąc Matką, Mężatką wspieraną przez Męża… Taki artykuł, nie buduje. Wtrąca niepokój. Nie podpowiada lecz powoduje pytania….dlatego uważam iż owszem, takie stwierdzenia można przekazywać w formie artykułu ale powinny zostać oparte o obserwacje… i mieć znamię podpowiedzi… Dziecko to nie schemat – nie ma stałych wg których można postępować. Każdy Dzieciak jest inny, każdy wyjątkowy, Każdy Dzieciak potrzebuje indywidualnego podejścia….

    Papier zniesie wszystko, internet jeszcze więcej ale skoro już są chęci zrobienia czegoś więcej, można to zrobić z wiekszą dawką odpowiedzialności….

    • Dorota Dorota

      Tato, wszystko prawda.
      Stawiamy małe kroki. Nie da się wszystkiego zrobić od razu.
      Dzięki za komentarz.

  8. Jerzy – 59 letni dziadek Jerzy – 59 letni dziadek

    Podpisuję się oburącz z jednym zastrzeżeniem, słowa: „partner”, „partnerka”, należy zamienić na: mąż, żona.

  9. tata dwojki corek tata dwojki corek

    piękny artykuł. :) w oczekiwaniu na syna ;)

  10. Orka Orka

    Złość mnie bierze na takie listy, jak ten pod artykułem. Taaak, wszystko fajnie, „idealne rodziny”.
    Tak, nie jesteśmy z ojcem mojego dziecka razem. Wychowujemy go naprzemiennie, gdyś tak okazało się najlepiej. Porozumiewamy się w pełni i interes naszego dziecka jest najważniejszy. Jednocześnie pozostajemy w innych związkach.

    Taki jest świat naszego dziecka, nie jest gorszy, niż w innych, bardziej tradycyjnych układach, bo ono wie, że jest kochane i kocha i jest dla nas najważniejsze.

    Nie musimy być „JEDNYM”.

    Musimy mieć na uwadze dobro naszego dziecka, wspólnie, a to bywa zupełnie co innego.

    Chcę, żeby się uczył od nas miłości i szacunku, ale to NIE ZAWSZE oznacza „męża i żonę” i tyle.

    Powodzenia i mało niespodzianek od życia, bo mogą wywrócić świat do góry nogami, a nie każdy jest na to gotowy.

  11. Aga Aga

    Tragedia.Artykuł obciążający kobiety ogromnym bagażem i poczuciem winy. A co z tymi mamami , które same wychowują synów ? Wynika , że pisany jest im syn kryminalista itp. Co to znaczy „mąż w odstawkę „?! Jakby to zależało tylko od kobiety… To jednak jest bardziej złożony problem ,relacje między ludzkie wielopoziomowe i bardziej skomplikowane.Płytki artykuł ,tak na prawdę, nie widzę tu treści na temat „wychowywania synów”,niewiele wnosi.

  12. Karolina Karolina

    Wiele matek popełnia błąd nie pozwala dzieciom na obowiązki. Już w wieku 10 lat powinny już umieć parę obowiązków np ścielenie łóżka, układanie i chowanie ubrań, wynoszenie $mieci nawet zakupy robić. Matki nie powinny wychowywać chłopców na wielkich panów. Mają robić sobie jedzenie prosić o pomoc .

Zobacz również