Łyżeczkowanie macicy po porodzie – po co się je wykonuje?

Poród to jeden z najcięższych etapów w życiu kobiety. Wiąże się nie tylko z radością przyjścia na świat dziecka, ale także z ogromnym wysiłkiem i bólem. Niektórzy twierdzą, że nie ma przyjemności, bez wysiłku i chyba tkwi w tym ziarenko prawdy. Akcja porodowa może trwać kilkadziesiąt minut a nawet kilka godzin i często zdarza się tak, że gdy już widzimy dziecko, czujemy ulgę i radość, że już po wszystkim. Jednak czasem mogą pojawić się pewne trudności. Jako pierwsze kobieta rodzi dziecko, następnie łożysko, które nie zawsze wydobywa się całe. Część łożyska, które kobieta nie może samodzielnie wydalić a także wszelkie pozostałości poporodowe lekarz musi usunąć, stosując zabieg łyżeczkowania. Niekiedy łyżeczkowanie po porodzie przeprowadzane jest również „na wszelki wypadek”. Dlaczego?

Co to jest łyżeczkowanie i jak się je wykonuje?

łyżeczkowanie po porodzieŁyżeczkowanie (wyłyżeczkowanie, abrazja) to pozbycie się wszelkich pozostałości z macicy, które mogą być zagrożeniem dla zdrowia kobiety.  Zabieg jest głównie wykonywany w celu oczyszczania macicy.

Może być stosowany w znieczuleniu ogólnym (zwykle w ciężkich przypadkach), choć nie ma co do tego określonych reguł i często kobieta musi się domagać znieczulenia, gdy czuje ból podczas zabiegu lub obawia się dyskomfortu.

Sam zabieg łyżeczkowania trwa zwykle około kilku minut, w pozycji podobnej jak w przypadku badania ginekologicznego, lekarz za pomocą specjalnych narzędzi przypominających długą łyżkę usuwa pozostałości z wnętrza macicy.

Kobiety, które miały „przyjemność” skorzystania z zabiegu łyżeczkowania bez znieczulenia mają różne opinie, co do bólu, jaki mu towarzyszy. Czasem próg bólu po porodzie jest tak wysoki, że nie czuje się już bólu związanego z łyżeczkowaniem a czasem kobieta jest na tyle wrażliwa i zmęczona , że odczuwa każdy, nawet najmniejszy ból.

Jednak zgodnie wszystkie kobiety twierdzą, że zabieg nie jest przyjemny, zwłaszcza, gdy czuje się poruszające, a nawet drapiące obce ciało (łyżka) wewnątrz macicy.

Wskazania do łyżeczkowania po porodzie

Łyżeczkowanie po porodzie zwykle wykonuje się, gdy brakuje części łożyska zaraz po akcji porodowej lub kilka dni po porodzie, gdy lekarz ma wątpliwości, czy nie pozostały jakieś resztki np. skrzepy krwi.

Zwykle lekarz decyduje się na łyżeczkowanie zaraz po porodzie, gdy ma jakiekolwiek wątpliwości lub na wszelki wypadek, by kobieta nie miała żadnych komplikacji. Często wykonywane jest również po poronieniu w celu usunięcia obumarłego zarodka, przy pobieraniu materiału z wnętrza macicy do badania a także przy powtarzających się krwawieniach.

Komplikacje a łyżeczkowanie po porodzie

Łyżeczkowanie jest to zabieg, który, jak każdy, niesie również za sobą mnóstwo komplikacji. Zaraz po zabiegu kobieta może odczuwać bóle brzucha i silniej krwawić, jednak często ból po porodzie tłumi te nieprzyjemności.

Zabieg łyżeczkowania po porodzie jest czasem niezbędny, by zdrowie kobiety nie było zagrożone, jednak wykonany nieprawidłowo może doprowadzić do groźnych powikłań. Bardzo łatwo podczas takiego zabiegu uszkodzić macicę (niewydolność lub rozerwanie szyjki macicy), może wystąpić także zakażenie wewnątrz macicy. Powikłania te często uniemożliwiają zajście i donoszenie ciąży.

Dlatego jeśli kobieta źle się czuje po zabiegu, pojawiają się wymioty, gorączka, silne bóle i obfite krwawienia, powinna od razu poinformować o tym lekarza. Komplikacje po zabiegu łyżeczkowania są bardzo poważne, jednak jeśli zaistniała konieczność jego wykonania, nie należy się wzbraniać, by nie doprowadzić do zagrożenia życia, które może spowodować np. zakażenie przez pozostawienie resztek łożyska.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Miałam ten zabieg i bardzo niemiło go wspominam, do dzisiaj nie wiem w sumie po co mi to zrobili, bo z tego co wiem łożysko wyszło całe

    • eda eda

      Ja też mialam ten zabieg 10 lat temu 2 tyg. po porodzie i do dnia dzisiejszego nie mogę zajść w ciąże.Lekarze nie poinformowali mnie co to było i dlaczego.Wycinki wysłano do analizy z której lekarz prowadzący wyczytał źe była martwica.

  2. Monika Monika

    Ja też dowiedziałam się od lekarza, że często to robią na wszelki wypadek, szkoda, bo niestety są po tym również problemy

  3. Poszkodowana Poszkodowana

    Problem to ja miałam bo mi tego nie rozbili zaraz po porodzie i po 2 tygodniach wróciłam z ciężkim krwotokiem podczas zabiegu wyłyżeczkowania zrobiono mi dziurę w macicy i musiałam mieć operacje!!!! koszmar to był koszmar nie wiedziałam czy obudzę się po operacji macicy straciłam bardzo dużo krwi …i jedyna myśl która trzymała mnie przy życiu to były moje dzieci…..ledwo żyłam……i jeszcze nie zrobili mi transfuzji krwi…..dzisiejsze szpitale to są rzeźnie!!!!!! Także cieszcie się że macie zabieg zrobiony zaraz po porodzie :)

  4. Skrzatka Skrzatka

    Miałam ten zabieg zaraz po porodzie, w znieczuleniu ogólnym (ostatni raz się porządnie wyspalam – 10 minut ;-) ). Szpital państwowy, moloch! Zzo nie dają, ale lyzeczkowanie jest w narkozie :-D

  5. dana dana

    ja mialam zaraz po porodzie bez jakiego kolwiek znieczulenia i jeszcze trzymalam dziecko na piersi….

  6. Sylwia Sylwia

    Miałam lyzeczkowanie po porodzie naturalnym w narkozie, ponieważ łożysko „urodzić” się nie chciało i straciłam dużo krwi. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, chociaż krwawienie po zabiegu było dosyć obfite. Położna, kiedy zobaczyła w karcie, że miałam lyzeczkowanie dziwnie na mnie spojrzała i zapytała jak się czuje i czy mogę chodzić, bo mieli przypadek w szpitalu, że dziewczyna pół roku leżała po porodzie w ciężkim stanie po tym zabiegu. Wtedy to mnie nastraszyla, ale powiedziała, że miałam wielkie szczęście. Stwierdziłam, że trafiłam na fachową opiekę lekarską. Człowiek nigdy nie wie co może go w życiu spotkać. Na szczęście los byl dla mnie łaskawy, bo po porodzie i takim zabiegu w miarę szybko doszłam do siebie.

  7. rad3k rad3k

    moja kobieta właśnie przed chwilą poszła martwię się ..

  8. margo margo

    Zaraz po porodzie przeprowadzono u mnie zszycie ścianki macicy i łyżeczkowanie. Dostałam tak silnego krwotoku, że om im odleciałam. Lekarka się wystraszyłam, dostałam zastrzyk z adrenaliną. Po badaniu krwi hemoglobiny miałam 4,8.
    Nie mogłam podnieść ręki, byłam blada i opuchnięta a dziecko ważyło 4 200. Do końca życia będę wspominać ten poród.