Łóżko dla niemowlaka, czyli rodzicielskie dylematy

Kołyska drewniana
Przedstawiony na fotografii obok model jest bardzo popularny na aukcjach znanego portalu. Kołyskę tego typu można otrzymać już skompletowaną z odpowiedniej wielkości materacem (w oferowanych zestawach niestety często zdarzają się materace gorszej jakości, miękkie i nieodpowiednie dla noworodków i małych dzieci) oraz pościelą i baldachimem. Na zdjęciach drewniana kołyska rozczula i sprawia wrażenie naprawdę uroczej, jednak podczas codziennego użytkowania nie jest już tak doskonała…

Na pewno niewątpliwym plusem jest to, że kołyska ma wymiary pozwalające na spanie w niej przeciętnego sześciomiesięcznego bobasa, a nawet starszego dziecka. Gdy maluch zaczyna już stabilnie siedzieć, zaleca się, ze względów bezpieczeństwa, zrezygnować z kołyski. Dodatkowo kołyska doskonale sprawdzi się jako rozwiązanie tymcz

asowe w sypialni rodziców, w pomieszczeniu, w którym nie zmieści się tradycyjne łóżko. Plusem są również kółka, które umożliwiają swobodne przemieszczanie mobilnego łóżeczka.

Niestety lista minusów jest dłuższa... Jednym z podstawowych wydaje się dość dziwny sposób bujania. Generalnie kołyska pozwala na odblokowanie mechanizmu i na kołysanie na prawo i lewo. Niestety konstrukcja jest tak zaplanowana, że uzyskiwane w ten sposób odchylenie jest zdecydowanie za duże. Oczywiście można kołysać delikatniej, ale jest to dość kłopotliwe, a pozostawianie maluszka w odblokowanej kołysce, jest nawet niebezpieczne (małe dziecko przechylając własnym ciężarem kołyskę w jednym kierunku, leży na równi pochyłej).

Podczas testów okazało się, że tę kołyską można jeszcze bujać – do przodu i do tyłu. W sposób, w jaki nie zostało to przewidziane (przynajmniej zgodnie z przeznaczeniem) przez producenta.

Długość – około 90 cm, szerokość  – około 40 cm, wysokość – 81 cm

Wydaje się, że ze względu na to, co powyżej, lepsza byłaby kołyska przedstawiona obok. Ta jednak byłaby o tyle niewygodna, że wymagałaby schylania się po dziecko, poprzez kucanie na podłodze…Dziecko nie byłoby na wysokości rodzica.

W jednym i drugim modelu brakuje otwieranej bocznej ścianki, która ułatwiłaby wyciąganie i wkładanie dziecka z/do kołyski bez konieczności wstawania z łóżka.

 

Dość zaskakującą propozycją jest natomiast kołyska Green Lullaby, czyli łóżeczko z tektury (!) pochodzącej z recyklingu. Materiał jest w 100% przyjazny środowisku, możliwy do ponownego użycia. Producent poleca takie łóżeczko dla dzieci w pierwszych miesiącach życia  jako łatwą i lekką w przewożeniu powierzchnię do spania oraz w roli łóżeczka zapasowego w miejscu, w którym dziecko zazwyczaj śpi. Być może taka rekomendacja wynika z tego, że kołyska ta ze względu na materiał, z jakiego powstała, jest nietrwała. Być może, ponieważ jest to produkt, którego nie mieliśmy okazji przetestować przed opublikowaniem tego wpisu, a o którym piszemy w ramach ciekawostki. W komplecie producent dołącza materacyk z gąbką (koszt łóżeczka około 350 złotych). Wymiary:  64x83cm, wysokość: 64cm. Materac: 36x73cm, wysokość: 4cm

Kołyska samobujająca się

Obok tradycyjnych drewnianych kołysek dostępna jest także kołyska samobujająca się. Łóżeczko, które pozwala rodzicowi wybrać tryb bujania oraz często melodyjkę. Specjalne wibracje mają ułatwiać maluchowi szybkie zapadnięcie w kojący sen, a rodzicowi dać większą ilość czasu. Tak mówi teoria. Jednak jak jest w praktyce?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.