List kobiety przed aborcją do nienarodzonego dziecka…

Poniższy mocny list kobiety planującej aborcję do nienarodzonego dziecka został w ostatnim tygodniu, kiedy go opublikowano na zagranicznej stronie, udostępniony tysiące razy. Dotyka czułego punktu – tematu aborcji, o który toczą się niezmiennie od lat liczne dyskusje.

Anonimowa kobieta podpisująca się jako „h”, informuje, że planuje aborcję w „następny piątek”, mówi o swoim dziecku „Mała Rzecz”. Pisze o tym, że chce być matką, ale to nie jest dobry moment na urodzenie dziecka. Żegna się i obiecuje, że znowu się zobaczą – ona i jej dziecko.

Jakie są reakcje internautów? Podziw, że kobieta podejmuje tak trudną decyzję, słowa wsparcia od matek, które po latach doczekały się planowanych dzieci i nie żałują decyzji sprzed lat. Z drugiej stron są głosy, że decyzja kobiety jest samolubna i każdy, absolutnie każdy zasługuje na prawo do życia. Nawet jeśli ma urodzić się w niewłaściwym momencie.

reddit

„Mała Rzeczy,

Czuję cię tam. Mam dwa razy większy apetyt i połowę energii. To łamie mi serce, że nie czuję uroku i szczęścia, jaki powinnam czuć. Jestem zarówno skłonna przepraszać i …nie przepraszać.

Przykro mi, że to jest pożegnanie. Jestem smutna, że nigdy nie będę mogła Cię poznać. Może masz oczy ojca i mój nos i może mogliśmy stworzyć własną codzienność, być rodziną. Ale, mała rzeczy, znów się spotkamy. Obiecuję, że następnym razem zobaczę ciebie, następnym razem, gdy w tej samej rzeczywistości, co teraz, będę gotowa.

Mała Rzeczy, chcę, żebyś była szczęśliwa. Więcej… Pragnę dobrych rzeczy dla ciebie, chcę najlepsze rzeczy na przyszłość. Dlatego nie mogę być twoją matkę teraz. (…). To nie byłoby sprawiedliwe, by przynieść nowe życie w świecie, w którym nadal jest się nawiedzonym przez duchy przeszłości. Chcę, abyś miała wszystkie rzeczy, których ja nie miałam, kiedy byłam dzieckiem. (…)

Nie mogę zrobić dla Ciebie tego, co zostało zrobione do mnie: zasadzić ziarno wykonane z miłością i spontanicznością w ogrodzie, mam nadzieję, że będziesz rosnąć tylko na marzeniach. Miłość i spontaniczność są piękne, ale mają małą szansę…. I choć mam wiele marzeń, aby iść dalej, marzenia nie są wystarczająco skutecznym narzędziem, aby budować lepsze jutro. Nie mogę przywitać Cię tutaj. Nie w ten sposób.

Kocham cię, maleństwo, i życzę lepszych okoliczności na przyszłość. Obiecuję, że cię zobaczę, i następnym razem powiesz do mnie, mamo -h”

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Agnieszka Agnieszka

    No nie…..sentymentalna morderczyni??niech się puknie w łeb.brak tolerancji dla glupoty……

  2. Gosia Gosia

    A jaki jest dobry moment na dziecko w tych naszych czasach…tego dobrego momentu nie bedzie nigdy…
    Ja jestem matka dwojki dzieci i nie potrafilabym nawet o tym pomyslec…
    Nie moglabym z tym zyc…a ona zegna sie listem ze kiedys sie z dzieckiem spotka…to jest chore nie do pomyslenia…!!!!!

  3. matka matka

    tak, bo dziecko jak baśniowy kot…ma 9 żyć…jak nie przeżyje tego pierwszego, to zapewne ma jeszcze 8 w zapasie, może za którymś razem będzie miało szczęście i „trafi w dobry moment” w życiu swojej kochającej matki….nie oceniam, ale dla mnie ten list to jakieś nieporozumienie…

  4. matka matka

    ps. i do tego ta „mała rzecz”…porażka….

  5. ewaflower ewaflower

    bullshit

  6. paka paka

    To chyba jakiś list nastolatki, niewiele wiedzącej o życiu. Zawsze mogła urodzić i oddać, a nie zabijać i wyobrażać sobie, że dziecko ma kolejne życia…

  7. helowa. mama helowa. mama

    Ta kobieta pisze: Mała Rzeczy. Litera ma znaczenie. Dość przejmujący list. Jeśli nie jest to tekst powstały po to, aby zwrócić uwagę, to wygląda raczej na wołanie o pomoc, niż na spowiedz bezwzględnej morderczyni.

    • sosrodzice sosrodzice

      Faktycznie może ma to znaczenie, poprawione. Dzięki.

    • mamaAga mamaAga

      Ale jakie ma znaczenie duża litera ? Chciała wprowadzić dramatyzm ?Cyniczna,niedojrzała kobieta ..Sorry ale duża litera nie świadczy o jej matczynym bólu i uczuciach do dziecka.Jeżeli ktoś tak myśli to jest najwyraźniej na tym samym etapie co ona…czyli podstawówka i gry komputerowe.Przejmujący ? Przejmujące i straszne jest to że ZABIŁA,podpisała wyrok śmierci na własne dziecko.Żenująca bohaterka

      • Dorota Dorota

        Ech…ten list to chyba próba wybielenia siebie? Walka z wyrzutami sumienia, a to akurat jest ludzkie…

  8. bgdv bgdv

    Zycze jej aby nigdy juz nie zaszla w ciaze. Jak mozna zabic wlasne dziecko? Nawiedzaja ja „duchy przeszlosci”…litosci! W imie wlasnych idealow ubzduranych aborcja… nie miesci mi sie to w glowie..

  9. mamaAga mamaAga

    Bezsensowny list,niedojrzały i egoistyczny.Jestem mamą po trzech poronieniach…i choć od ostatniego minęło parę miesięcy do tej pory zdarza mi,się płakać z tęsknoty po wszystkich moich dzieciach.Kim trzeba byc,jaką kobieta żeby powiedzieć dziecku w liście…kocham cię ale cię zabije…bo …sorry to nie ten moment,to twoja wina że poczęłaś,począłeś się teraz….może gdybys później ,to byś żył.Nie przekonuje mnie pisanie wielka litera stwierdzenia Mała Rzecz…to o NICZYM nie świadczy a z pewnością nie o uczuciach i miłości.Dla mnie mama umysłem i dojrzałością na poziomie szkoły podstawowej i gier komputerowych.Po co w ogóle to cytować ? a tak nawiasem mówiąc,ciekawe ile jeszcze usunie w swoim życiu tych „Małych Rzeczy”? Jak sie wyszaleje,zacznie jej sie nudzić a moze bliżej czterdziestki bo wtedy nie będzie miała innych ,ważnych zajęć.Potępiam w całej rozciągłości list i jej bohaterkę …nie znajduje zrozumienia i usprawiedliwienia dla zabicia własnego dziecka.

Zobacz również