Lilla Lou Travel

komentarzy: 4 29.05.2014, aktualizacja: 02.06.2014 21:18:05

Lilla Lou to zeszyty kreatywne dla dziewczynek w wieku od 6 do 12 lat. Stworzone po to, by pobudzać wyobraźnię i zapraszać na lekcję rysowania i poznawania różnorodnego świata. W wersji Lilla Lou Travel wydawca zaprasza do podróży po najdalszych zakątkach świata. Limitowana edycja powstała z myślą o najmłodszych pacjentach oddziałów onkologicznych. Każdy zakupiony zeszyt to przekazana złotówka na konto Fundacji Przylądek Nadziei. Akcję wspiera znana podróżniczka Martyna Wojciechowska.

Sosrodzice.pl objął patronatem niezwykłe wydanie.

Zapraszamy na konkurs.

Zasady konkursu

GRAFIKA DO INFORMACJI PRASOWEJ 1Napisz: gdzie zabrałabyś/zabrałbyś dziecko, gdyby finanse/czas nie stanowiły problemu i dlaczego?

Podpisz się imieniem i nazwiskiem.

Wiadomości ślij na konkurs@sosrodzice.pl z dopiskiem Lilla Lou Travel.

Każdy uczestnik może wysłać jedno zgłoszenie.

Czas trwania konkursu

Konkurs trwa od 29.05.2014 do 13.06.2014

Nagrody w konkursie

Dwa zestawy Lilla Lou

W skład każdego zestawu wchodzi:

  • LILLA_LOU_72dpiLilla Lou Travel z limitowanej edycji,
  • Lilla Lou Make-up
  • Lilla Lou Fashion
  • Lilla Lou Pin-up.

Zapraszamy do zabawy!

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Apis Apis

    Czas trwania konkursu… chyba do 13.06.2014?

    • sosrodzice sosrodzice

      Tak, oczywiście.
      Dziękujemy za czujność :)

  2. wiktor kaczor wiktor kaczor

    Moje dziecko zabrałabym nad morze Bałtyckie…zawszę marzyła aby tam pojechać lecz nie wystarczyło nam pieniędzy na tak daleką podróż.Moje dziecko od małego fascynuje morze.Całymi dniami mogłaby przesiedzieć w wodzie . Mam nadzieję że kiedyś spełnię jej marzenie i udamy się razem nad morze Bałtyckie

  3. Joanna Regina Joanna Regina

    Islandia :) Ilość pytań na temat wulkanów jakie zadaje mi moja córeczka rośnie wprost proporcjonalnie do tego im więcej rozumie. Ostatnio pytała czy koza wrzucona do wulkanu zdąży zabeczeć nim spłonie.. Oczywiście żadna koza nie ucierpiałaby podczas naszej podróży ;)