Łakocie z witaminami – czy warto podawać je dzieciom?

Mimo tych różnic, wszystkie analizowane produkty zawierają takie ilości cukru (około 90%), że zawartość witamin i składników mineralnych jest prawie niezauważalna. Do tego należy sobie zdać sprawę, jak wiele krzywdy w ludzkim organizmie wyrządza spożywanie zbyt dużej ilości cukru (cukrzyca, próchnica zębów, otyłość, osteoporoza – tak, tak u dzieci również). Dochodzi również do skokowego uwalniania glukozy, efektu, który zakłóca łaknienie oraz sprzyja nadpobudliwości u dzieci.

Maluchy 3-4 letnie powinny spożywać maksymalnie 25 g cukru w ciągu doby. Tymczasem cukierki Fritt zawierają 60g cukru, węglowodany 77 g w 100 g produktu,  Nimm 2 aż: węglowodany 94,1 g, cukry 78,6 g!

Łakocie  z witaminami często również kosztują krocie. Producenci kuszą rodziców zawartością witamin, mimo iż zazwyczaj dostępne są one w śladowych ilościach i w trudno przyswajalnej formie, która rozleniwia młody organizm.  Paczka żelek czy cukierków przewyższa ceny zdrowych i naturalnych produktów spożywczych. Dodatkowo ucząc dziecko zjedzenia „zdrowego” cukierka zamiast owocu, przekazujemy złe nawyki żywieniowe, przez co podwójnie działamy na jego niekorzyść.

Słodycze, choćby z witaminami, zawsze pozostaną słodyczami z dużą zawartością cukru i należy podawać je dziecku z rozwagą (trzeba również pamiętać o tym, że witaminy można przedawkować..). Oczywiście nie chodzi o to by dziecku nie podawać ich wcale, jednak pamiętać należy, że nigdy nie zastąpią zbilansowanej diety opartej na warzywach i owocach.   To właśnie z codziennych posiłków dzieci i dorośli powinny czerpać energię i cenne składniki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania.

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. HelowaMama HelowaMama

    Te pseudo zdrowe produkty,to chyba próba zabicia w rodzicach poczucia winy wynikającego z podawania słodyczy:) Podawanie syntetycznych witamin jest uzasadnione w przypadku anemii, jeśli dziecko nie ma tego typu problemów, wystarczy zbilansowana dieta. Niestety,czasem odnoszę wrażenie,że jesteśmy krajem lekomanów, łykamy na potęgę wszystko co się nawinie. Z witaminą C jest jeszcze jeden myk- otóż dodawana jest chyba do wszystkich produktów dla dzieci- soki, deserki, obiadki- czy naprawdę potrzeba aż tyle,żeby jeszcze karmić cukierkami, aby dostarczyć jej więcej? Zgadzam się,że nie są to najlepsze produkty. Trzeba je traktować jak to, czym w istocie są- jako słodycze. Pod kontrolą i z umiarem:)

    • Dorota Dorota

      Ech…niestety ja też się raz czy dwa dałam nabrać ;)

  2. krola krola

    Ja mam wrażenie, że w tych słodyczach jest jakiś „użależniacz”, nigdy się nam nie udaje skończyć na jednym cukierku czy gumie.

  3. Ola Ola

    Warto czytać ulotki i nie przesadzać z ilością słodyczy. Jak widać, nie wszystko, co wydaje się zdrowe – jest zdrowe. Żelki, suplementy z witaminami nie zastąpią zbilansowanej diety. Warzywa i owoce są znacznie lepsze niż jakieś ulepszacze.