Łakocie z witaminami – czy warto podawać je dzieciom?

Nimm 2

Lizaki dostępne w pojedynczych opakowaniach lub po kilka sztuk, okrągłe w kilku wersjach smakowych.

Skład: syrop glukozowy, cukier, regulator kwasowości: kwas mlekowy (powstaje głównie z fermentacji mleka i odpowiada za kwasowość produktu), zagęszczone soki owocowe  (jabłko, limonka, pomarańcza, cytryna, wiśnia, malina, czarne porzeczki, jeżyna, czarny bez, aronia), regulator kwasowości: mleczan sodu (E325 konserwant), wyciągi z roślin (papryka, kurkuma), aromat, witamina C, barwniki: karmina (E-120 czerwony barwnik otrzymywany z owadów) dwutlenek tytanu (E171 barwnik biały), kompleksy miedziowe chlorofili (E 141 organiczny związek chemiczny), węgiel roślinny (E 153), niacyna (witamina B3), nimm-2-lizaki__4014400912661witamina E, witamina B6, witamina B12.

Wartość odżywcza na 100 g (1 sztuka ok 10 g) 382 kcal, białko <0,1 g, węglowodany 94,1 g, cukry 78,6 g, Tłuszcz <0,1 g, błonnik <0,1 g.

Producent postarał się o dość sporą dawkę witamin, ale niestety również o cukier w czystej postaci i jako syrop glukozowo – fruktozowy. Niestety jest też karmina (koszenila), czyli inaczej barwnik pozyskiwany z  wysuszonych, zmielonych owadów. Według niektórych źródeł (organizacji CSPI), składnik ten może wywoływać reakcje alergiczne, a nawet wstrząs anafilaktyczny. Składnik ten można zastąpić sokiem z marchwi czy z buraka…

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. HelowaMama HelowaMama

    Te pseudo zdrowe produkty,to chyba próba zabicia w rodzicach poczucia winy wynikającego z podawania słodyczy:) Podawanie syntetycznych witamin jest uzasadnione w przypadku anemii, jeśli dziecko nie ma tego typu problemów, wystarczy zbilansowana dieta. Niestety,czasem odnoszę wrażenie,że jesteśmy krajem lekomanów, łykamy na potęgę wszystko co się nawinie. Z witaminą C jest jeszcze jeden myk- otóż dodawana jest chyba do wszystkich produktów dla dzieci- soki, deserki, obiadki- czy naprawdę potrzeba aż tyle,żeby jeszcze karmić cukierkami, aby dostarczyć jej więcej? Zgadzam się,że nie są to najlepsze produkty. Trzeba je traktować jak to, czym w istocie są- jako słodycze. Pod kontrolą i z umiarem:)

    • Dorota Dorota

      Ech…niestety ja też się raz czy dwa dałam nabrać ;)

  2. krola krola

    Ja mam wrażenie, że w tych słodyczach jest jakiś „użależniacz”, nigdy się nam nie udaje skończyć na jednym cukierku czy gumie.

  3. Ola Ola

    Warto czytać ulotki i nie przesadzać z ilością słodyczy. Jak widać, nie wszystko, co wydaje się zdrowe – jest zdrowe. Żelki, suplementy z witaminami nie zastąpią zbilansowanej diety. Warzywa i owoce są znacznie lepsze niż jakieś ulepszacze.