Kubek niekapek Lovi

To najgorszy kubek niekapek, jaki mieliśmy okazję przetestować. Przeznaczony dla dzieci powyżej roku, jest tak skonstruowany, że picie przez niego sprawia trudność nawet dorosłemu, nie wspominając o dwulatce. Poza atrakcyjnym wyglądem, wygodnymi uchwytami i dobrą ceną, właściwie nie ma większych zalet.

kubek LoviW związku z tym, że córka pije z niekapków już od szóstego miesiąca życia mamy spore rozeznanie w propozycji poszczególnych producentów. Artykuł przeglądowy o kubkach niekapkach można znaleźć tutaj. W tym miejscu chciałabym się skupić na kubku niekapku Lovi dla dzieci powyżej 12 miesięcy. Kubek ten, właściwie nie różniający się w zasadniczy sposób, występuje w dwóch wersjach dla dzieci powyżej 6 miesiąca oraz 12 miesiąca życia. Nam kubek dla starszych dzieci miał służyć jako naczynie do podawania mleka przed snem. Wodę, soczki i herbatki córka pije bowiem z kubka ze słomką.

Jakie było nasze zaskoczenie, gdy okazało się, że dziecko wypijające z innych kubków całość napoju, z kubka Lovi poprzestawało picie już po kilku łykach. Wszystko zrobiło się dla nas zrozumiałe, gdy zarówno ja, jak i Mąż postanowiliśmy sami wypróbować napić się z tego kubka.  Nie było to najłatwiejsze…

Być może dziecko przyzwyczajone do kubka niekapka Lovi od początku może nie protestować i zaakceptować konieczność „mocnego ciągnięcia”. Jednak raczej bardziej prawdopodobne, na co wskazują również wypowiedzi na forum, jest to, że maluch szybko zrezygnuje z korzystania z tego kubeczka a rodzice rozczarowani tym produktem zdecydują się na inny.

Kubek Lovi ma też zalety: nas przekonało to, co widać: ciekawy design (kilka kolorów do wyboru, także tak zwanych uniwersalnych), Zaworek Loviuchwyty, zatyczka z podziałką, w której można podać napój starszakowi. Jednak wad jest zdecydowanie więcej… Minus za brak podziałki na butelce, dziwny system zamykania kubka, który ma czynić z kapka niekapka oraz za siłę, jaką trzeba włożyć w to, żeby dziecko się napiło z kubeczka. Wszystko to sprawia, że produkt nie jest godny polecenia! Lepiej te 20 złotych, które trzeba wydać na kubek Lovi, spożytkować w inny sposób.

 

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. DoDo DoDo

    Jak bym widział kubek swojego dziecka, tylko w innych kolorach. Dziecko miało problemy, żeby w ogóle coś z niego wypić. A zatyczka od tak zwanego niekapka nie wiem przez kogo została wymyślona…. Zgadzam się, że to kit

  2. dania dania

    Zecydowanie potwierdzam, podpisuję się dwoma rękami, nie lubię tego kubka. U nas też był oceniony fatalnie…

  3. kinia kinia

    Mi się wylewał i szybko go..wyrzuciliśmy…;)

  4. Vesper Vesper

    Moja chrześniaczka również nie lubiła tego kubka . . . nie chchiała go używać . . . miałą problem z napiciem się. Wolała zdecydowanie napić się ze zwykłego kubka niż z tego nietrafionego kubka.