Krótka rozmowa o książkach dla dzieci

Czytanie dzieciom niesie  masę korzyści. Mądra bajka, opowieść lub wiersz to bardzo cenny dar, jaki możemy dać maluchowi, niezależnie od jego wieku i zainteresowań. Bajki rozwijają twórczą wyobraźnię dziecka, pozwalają zacieśnić więzi między rodzicem a kilkulatkiem, wspomagają rozwój mówienia oraz ułatwiają zasypianie.

O książkach dla dzieci rozmawiamy z Małgorzatą Gulgowską-Kowalską autorką bloga Mamaczyta.pl

Też masz wrażenie, że rynek wydawniczy jest mocno zróżnicowany. Obok bardzo wartościowych książek są też takie, które w ogóle nie powinny być wydane…

139391_2846M.G.K: Tak to prawda. W dzisiejszych czasach książkę wydać może praktycznie każdy. Nikt nie sprawdza, czy jest to książka wartościowa czy nie. Przy odpowiednich nakładach finansowych nawet niewiele warta pozycja trafić może to szerokiej sieci dystrybucji, a potem znaleźć się w wielu małych rączkach.

To samo w sobie nie jest złe. Powinno natomiast zmuszać rodziców do wzmożonej czujności i uważnego sprawdzania tego, co dają swoim dzieciom do czytania. Mnie osobiście bardzo boli, że często wybitna klasyka – Tuwim, Brzechwa, Jachowicz – pojawia się w wydaniach brzydkich, niedbale zilustrowanych, niegodnych treści, którą zawierają. Takich książek unikam jak ognia.

Wpadła Ci w ręce książka dla dzieci, której na pewno byś nie poleciła przyjaciółce?

M.G.K: Przez ręce moje i moich dzieci przewinęło się naprawdę sporo książek. Czasem żałuję, że ich wszystkich nie pamiętam. Ale z drugiej strony tak sobie myślę, że zapominamy te książki, które nie wywarły na nas jakiegoś szczególnego wpływu.
Mamy w rodzinie jedną taką książeczkę, która utkwiła nam w pamięci, mimo że z pewnością nie należy do kategorii: polecamy. To „Przygody cebulka” – warzywna epopeja o fabule rodem z rewolucji październikowej. Nas dorosłych ta książeczka śmieszyła i przerażała zarazem. Jak można wydać coś takiego dla dzieci! Pokazywaliśmy znajomym, jako swoisty folklor, ale z całą pewnością nie poleciłabym tej książki przyjaciółce.

Na co zwracasz uwagę, wybierając książki dla dzieci?

M.G.K: Sama niedawno zadałam sobie to pytanie. Chwilę myślałam nad odpowiedzią, jednak w końcu musiałam stwierdzić, że zdecydowanie są to ilustracje. Uważam, że ilustracja w książce dziecięcej i młodzieżowej jest niezwykle ważna. Niestety często niedoceniana.
Dzieci odbierają świat poprzez obrazy. Podczas gdy w książkach dla maluszków ilustracje zwykle odgrywają kluczową rolę, w książkach dla starszych dzieci, siedmio-, ośmiolatków, bywają niedoceniane i traktowane po macoszemu.
Ostatnio w zachwyt wprawiło mnie najnowsze wydanie Ani z Zielonego Wzgórza Wydawnictwa Skrzat. Ilustracje wkomponowane w tekst całkowicie zmieniają odbiór książki. Czytałam i znowu poczułam się jak mała dziewczynka…

Są też takie propozycje, które kierowane są do dzieci, ale które mogą być również interesujące dla dorosłych, tak zwane opowieści z drugim dnem…Spotkałaś się z takimi wydaniami?

M.G.K: Zdecydowanie! Wiele książek dla dzieci powinno stać się obowiązkowa lekturą rodziców. Przykład? Opowieść o Januszu Korczaku „Po drugiej stronie okna” Anny Czerwińskiej-Rydel. Czytałam z moimi synami i wszyscy byliśmy w zachwycie. Książka piękna w formie i treści, zapoznająca dzieci z postacią Dobrego Doktora, a nam dorosłym prezentująca go w nowym świetle.
Czasem nawet komiksy mogą okazać się głęboko filozoficzne. Książka duetu Toni i Slade’a Morrisonów: „Kto jest górą? Lew czy mysz?” to niezwykle głęboka opowieść napisana właśnie w formie komiksowej. Gorąco polecam wszystkim dorosłym…

Jakie ostatnio książki szczególnie Cię zauroczyły?

M.G.K: Ostatnio w nasze ręce trafiła książka niezwykła, współczesne baśnie napisane przez Umberto Eco „Trzy opowieści”. To jedna z tych pozycji, które po lekturze wspominasz tygodniami, a nawet miesiącami. Zabawne, ale i głęboko mądre cytaty z baśniowych opowieści tego wybitnego literata, co chwilę przewijają się w naszych rozmowach. „Trzy opowieści” to moje ostatnie odkrycie. Nie spodziewałam się, że Eco potrafi tak barwnie pisać dla dzieci.

Od spraw technicznych: liczy się format, okładka, waga?

M.G.K: Lubię książki, które czuje się w rękach, w sztywnej oprawie, z płóciennym grzbietem. Jednak to nie jest jedyne kryterium decydujące o wartości lektury. Najważniejsza jest ukryta w książce historia i ilustracje.

Ile czasu poświęcacie na wspólne czytanie?

M.G.K: Staramy się czytać codziennie. Nie patrzymy wtedy na zegarek, ale zwykle siadamy do książki na co najmniej 40 min. Często zapowiadam przed lekturą „Dzisiaj jeden rozdział, bo już późno”, a potem jakoś tak się dzieje, że zamykamy książkę po 3-4 rozdziałach. Wspólne czytanie to nie tylko frajda dla dzieciaków, ale też dla rodziców. Ja to uwielbiam!

Co chcesz przekazać za pośrednictwem swojego bloga?

M.G.K: Blog zaczął się z jednego ważnego powodu – uwiecznienia chwil, które spędzam razem z moimi dziećmi. Kiedy zdałam sobie sprawę z tego, ile zabawnych, wzruszających chwil spędziliśmy razem nad książką, pomyślałam, że za chwilę wszystko to gdzieś uleci z pamięci. Recenzje, które umieszczam na blogu traktuję jako swoisty rodzaj pamiętnika. Każde „czytanie” łączy się z jakąś sytuacją, z jakimś zabawnym tekstem, któregoś z dzieci. Książki to też wspaniały punkt wyjścia do wspólnych żartów, rozmów, dyskusji filozoficznych. Ten czas jest dla mnie bezcenny. Mam nadzieję, że dla moich dzieci też…

gosia-fotoMałgorzata Gulgowska-Kowalska – mama trójki dzieci: 11-latka z aspiracjami do bycia filozofem, 8-latka planującego karierę konstruktora i 3,5-latki, która uparcie powtarza, że zostanie księżniczką. Autorka bloga o książkach dla dzieci Mamaczyta.pl. Zawodowo od lat zajmuje się projektami internetowymi, głównie w zakresie funkcjonalności i treści stron www. Prywatnie: gotuje, prasuje, pierze, sprząta i każdego dnia stara się wygospodarować czas na wspólne czytanie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mamiczka Mamiczka

    Niestety czasem tak jest, że książka fajnie się prezentuje, ale tekst wszystko psuje.

    • Dorota Dorota

      Oj znam ten ból, a do tego tak powszechne błędy językowe, brak dbałości o słownictwo…

  2. manitou manitou

    szacunek że komuś się chce poświęcać czas na czytanie dzieciom, też bym tak chciał, podziwma panią

  3. joanna joanna

    Podziwiam tę Panią, ja czasami kończę szybko czytanie, bo po całym dniu opieki nad dzieckiem nie mam juz sily…wiem, jestem zla matka :(((

  4. Kasia112 Kasia112

    Nie wyobrazam sobie dnia bez ksiazki, pewnie moje dzieci maja to po mnie, bo same przybiegaja i prosza, by cos im przeczytac. Jestem z tego bardzo dumna!!!