Często początki karmienia, kiedy noworodek uczy się, jak ssać, kojarzą się z bólem i dyskomfortem. Delikatna skóra staje się podrażniona, niekiedy pęka. Na szczęście jest sposób, by sobie z tym poradzić. Na rynku jest kilka propozycji specjalnie stworzonych z myślą o młodych mamach. Dla Was przetestowaliśmy najpopularniejsze.
Babydream fur Mama, Brustwarzensalbe
Preparat dostępny wyłącznie w drogeriach Rossmann. Chroni delikatną skórę na brodawkach w trakcie karmienia oraz pielęgnuje ją po przystawianiu maluszka do piersi, chroniąc przed uszkodzeniami. Ma właściwości nawilżające i regenerujące, zapobiega wiotczeniu i utracie elastyczności. Zawiera witaminę E oraz naturalne, bezpieczne w stosowaniu składniki: lanolinę, olej słonecznikowy, olejek jojoba, migdałowy, brzoskwiniowy. Preparat jest wolny od konserwantów, barwników, nie zawiera też środków perfumujących. Produkt przetestowany dermatologicznie.
Zalety:
- niska cena – około 9 złotych za 30 ml
- nie ma konieczności zmywania przed karmieniem
- wysoka wydajność
- można używać również na inne partie ciała, na przykład usta, by je odżywić i nawilżyć.
Wady:
- zostawia tłuste plamy na ubraniach
- dostępny tylko w drogeriach Rossmann
Bepanthen maść
Bepanthen maść to preparat przygotowany do pielęgnacji brodawek w okresie karmienia piersią oraz zalecany profilaktycznie do stosowania na skórę niemowlaka w celu zapobiegania odparzeniom. Sprawdza się w przypadku leczenia otarć i podrażnień na całym ciele.
Maść zawiera dekspantenol, który przenikając do komórek, przekształca się w witaminę B1. Preparat jest wolny od substancji konserwujących, substancji zapachowych oraz barwników.
Zalety:
- maść skuteczna i wygodna w stosowaniu
- odpowiednia konsystencja
Minusy
- aplikacje po karmieniu
- konieczność zmywania maści przed podaniem piersi
- cena: około 30 złotych za 100 gramów
Lano-maść Ziajka Mamma Mia
Maść w 100% naturalna, ekologiczna i bezpieczna w stosowaniu. Zawiera oczyszczoną lanolinę. Doskonała do pielęgnacji brodawek w okresie ciąży i laktacji, nawilża, natłuszcza i zmiękcza naskórek, łagodzi podrażnienia.
Preparat należy rozprowadzać delikatnymi, kolistymi ruchami. Przed podaniem piersi mycie brodawek nie jest konieczne. Można stosować raz lub kilka razy dziennie, w zależności od potrzeb.
Zalety
- dobrze natłuszcza
- wydajna
- nie trzeba zmywać przed karmieniem
- niska cena (około 7 złotych za 20 ml)
- dobra dostępność
Wady
- lepiąca, tłusta konsystencja
- zapach, który może przeszkadzać

Pielęgnacja piersi a laktacja
Testujemy najpopularniejsze kremy na rozstępy
Przegląd płynów do kąpieli dla dzieci Johnson’s Baby
Pharmaceris M, Bustfirm
Rodzicielstwo bliskości – czyli świat kłania się dziecku?
Test obciążenia glukozą w ciąży
Biorą się za wysoki macierzyński
Rajstopki Wola Tencel
Bepanthen – posmarowałam raz, przed karmieniem zmywałam mimo to moje dziecko długo potem wymiotowało! Zdecydowanie nie polecam. Tak samo nie polecam Ziajki, może i tanio ale sporo dzieci ma po niej nieprzyjemne wzdęcia, bóle brzuszka i słyszałam sporo opinii, że mamy dadzą sobie rękę uciąć, że wywołuje kolki. Moja kolki co prawda nie miała ale wzdęcia a i owszem… Osobiście polecam flos – lek, mustela, philips avent.
Ziajka to czysta lanolina, wierzyć mi się nie chce,że powoduje kolki:/ Może to jest tak,że dziecko miało kolki w trakcie stosowania, a przyczyna była ina, tyle,że mamy tendencję do znajdowania „winnych”:) W każdym razie u nas nie było żadnego problemu. Kolki zdarzały się sporadycznie, ale nie w okresie stosowania lanomaści.
to że u pani nie powodowało nie oznacza że u innych takiej reakcji nie mogło być, tego typu krem jest na tyle tani że nie może byc skuteczny
Miałam bepanthen i ziajkę.Wolałam ziajkę:) to czysta lanolina, sprawdza się także jako balsam do ust na mroźne dni:) A co do zapachu, jest charakterystyczny dla preparatów określanych mianem…bezzapachowych:)
Pierwszą maść dostałam od znajomej, nie pamiętam nazwy, biała tubka, niebieski napis ale nie stosowałam jej bo w ulotce wyczytałam, że trzeba dokładnie zmyć ją przed karmieniem, w drodze ze szpitala do domu mąż kupił mi maltan, okazał się rewelacyjny, dwa razy posmarowałam i wszelkie „nadgryzienia” minęły a dodam, że moje brodawki ledwo trzymały się skóry, żadnego pieczenia po posmarowaniu od razu czuło się ulgę. Potem już nie było potrzeby smarowania choć czasem np. przy ząbkowaniu smarowałam brodawki odciągniętym pokarmem i to wystarczało. Jak dla mnie maltan jednak był wydajny bo użyłam go tylko trochę i oddałam innej mamie.
U nas krolowal maltan i gdyby nie jego wydajnosc, dalabym mu szóstkę! A tak to piątka na szybach ;)
Polecam stuprocentowa lanolinę. Nie tylko ziajka jest wiele firm, które ją mająw ofercie
Używałam tego kremu z Babydream i jestem zadowolona; tani i skuteczny. Innych nie próbowałam, ale słyszałam o Ziajce też pozytywne opinie
PURELAN 100 z madeli najlepszy chociaż nie najtańszy goją się w oczach
PURELAN 100 z madeli najlepszy chociaż nie najtańszy goją się w oczach
Polecam MALTAN, naprawdę pomaga na bolące brodawki. Ja miałam wklęsłe sutki, dlatego jeszcze bardziej bolało mnie karmienie. Płakałam w szpitau jak miałam przystawić noworodka do piersi. Ale maltan i nakładki do karmienia pomogły. Maltanu zużyłam dwie tubki, ze względu na moje wklęsłe sutki, zawsze po karmieniu smarowałam. Wtedy kolejne karmienie nie bolało, bo sutki były nawilżone i elastyczne. Zaletą jest, że nie trzeba zmywać przed karmieniem. Nie jest mało wydajny. Smarować można cieńszą warstwą. Dość drogi bo tubka kosztuje 16zł w aptece. Mi też pomagały wkładki laktacyjne, bo stanik mnie obcierał gdy sutki były bolące. Polecam wkładki laktacyjne z rossmanna, kosztują niecałe 7zł za 30szt. To innych firm około 20zł.
nie polecam tanich wkladek latkacyjnych, potem siędziwić że ma się problemy z sutkami
Mialam wielki problem z pekajacymi brodawkami!! 3 tygodnie po porodzie wyjete z zycia…kazde karmienie to byla udreka…bol niesamowity…bylam bliska odstawienia malego od piersi.Uzywalam Purelan, Maltan i Bepanthen- trudno powiediec, ktory byl najlepszy, ale generalnie polecam!! Sutki goja sie bardzo ladnie, nie wyobrazam sobie tamtego okresu bez kremu, na szczescie po 3 tygodniach bole ustaly, najwidoczniej cialo przywyklo do „nowej sytuacji”-karmilam jeszcze wiele miesiecy…takze : DZIEWCZYNY NIE PODDAWAJCIE SIE ZBYT LATWO!!
Ja miałam okropne przeżycia z bolącymi brodawkami i na samo wspomnie mam dość. Stosowałam Bepanthen maść ,oraz Lalonolina Lansinoh.uważam że ta druga jest zdecydowanie lepsza.A rady w stylu smarować swoim mlekiem i wietrzyć piersi są według mnie do kitu ,mi nie pomogły.
Jak miałem kurzajkę na stopie to kupiłem Wartix. Zadziałało zgodnie z opisem na ulotce. Najpierw szybka aplikacja, później 10 dni trzeba było odczekać i kurzajka zniknęła.
Jak dotąd nic mi nie pomagało. Po jednym zastosowaniu tego preparatu kurzajki praktycznie zniknęły. Jeszcze raz powtórzę użycie i nie będzie po nich śladu. Jak dobrze, że trafiłam w Internecie na informacje o tym leku. W końcu pozbędę się tego wstydliwego problemu!
Kupujcie tylko kremy które są przystosowane dla karmiących mam i nie szkodzą dziecku! Ja jak karmiłam miałam krem mama’s i bardzo dobrze się sprawdził. Nic mi nie pękało, nie miałam żadnych ranek ani zaczerwienień a mały czuł się dobrze
osoba podpisujące się jako ”KK” po raz kolejny komentuje w sposób bezsensowny: opiera się tylko na tym że coś co jest drogie to musi być dobre, a często jest właśnie na odwrót! Zwolenniczka/zwolennik drogich, pewnie markowych produktów. Szkoda czasu na jej/jego! komentarze
Z czystym sumieniem polecam Maltan. Naprawde rewelacja. Pomogl mi doslownie w mgnieniu oka. Smarowalam dosc grubo po kazdym karmieniu. Nie trzeba go zmywac tylko usunac nadmiar masci przed karmieniem jesli jest potrzeba albo poprostu rozsmarowac na piersi. Moze i malo wydajny bo ja akurat smarowalam grubo ale przy cuenszych warstwach napewno starczylby na dlugo . Wspomne ze bez tej masci karmienie bylo straszne. Leciala mi krew z brodawki, tak byla pogryziona ale na szczescie maltan okazal sie strzalem w 10 i pomogl bardzo szybko.