Kot i ciąża – związek bez przyszłości?

Ma miękkie, miłe w dotyku futro, długie wąsy i ogon, spiczaste uszy, oczy dostosowane do tego, aby widzieć w słabym świetle. Odznacza się doskonałym słuchem. Lubi zabawę. Chętnie ugania się za ruchomymi przedmiotami, wspina na drzewa i udaje w samotne wędrówki. Jeśli ma do kogoś zaufanie, potrafi być strasznym pieszczochem, łasi się i prosi o głaskanie. Kot. Zwierzę, które już od dawna, w kontekście ciąży, budzi strach i wiele kontrowersji…

Kot – symbol płodności?

SONY DSCKoty zostały udomowione przeszło 9 tysięcy lat temu. Obecnie są najpopularniejszymi zwierzętami domowymi na świecie. Wyróżnia się około 100 ras tego zwierzęcia. Czy zawsze były one traktowane jako największy wróg kobiety ciężarnej? Wręcz przeciwnie. W dawnych wiekach kot towarzyszył boginiom miłości i płodności, będąc ich wiernym przyjacielem.

Nieziemsko piękna Freja, według wierzeń germańskich, jeździła powozem zaprzężonym w dwa białe, skrzydlate koty. W starożytnym Egipcie kot czyli mau uważany był za zwierzę święte. Za jego zabicie mógł grozić publiczny lincz. Postać kota przyjęła egipska bogini płodności i odradzającego się życia – Bastet, zaś egipski hieroglif „Ru”, reprezentujący narodziny, stworzony został na podobieństwo kształtu kociego oka. Mieszkańcy Indii czcili kocią boginię macierzyństwa Sasti. W Syrii wielbiono tajemniczą piękność, opiekunkę rodziny i domowego ogniska, która również przybrała postać tego czworonoga. W hinduizmie trzymanie w domu przynajmniej jednego kota zapewniało spokój i szczęście w życiu rodzinnym…Przykładów, jak ważnym zwierzęciem dla starożytnych cywilizacji był kot, można podać wiele. W tych czasach zwierzęciu temu okazywano szczególne względy, otaczano opieką, ubóstwiano i czczono, a nawet uznawano za święte. To właśnie kot był symbolem odradzającego się życia, płodności, seksualności, piękna, miłości i macierzyństwa. Potem jednak nastało średniowiecze a wraz z nim rozkwit religii chrześcijańskiej…

Wiedźmy, magia, czarne koty

Kościół chrześcijański uważa się za głównego sprawcę demonizacji kota. To, czego symbolem stało się to zwierzę w czasach starożytnych, w średniowieczu przyczyniło się do jego wyklęcia. Wolność, miłość, cielesność, seksualność, płodność – te tematy stanowiły wówczas tabu. Sprawy te, według kleru, pochodziły od diabła a skoro kot był ich uosobieniem, on również musiał wywodzić się z mocy nieczystych, piekielnych. Przecież sam Lucyfer, jak pisał francuski inkwizytor Stephane de Bourbon, pojawiał się na ziemi jako kot, używając ogona w formie kropidła. Niemożliwe więc jest, aby było to zwierzę czyste. I w ten właśnie sposób rozpoczęła się swoista krucjata skierowana przeciwko kotom wszelkiej rasy. Zwierzęta te zostały przeklęte. Bano się ich. Uważano, że są wiernymi towarzyszami osób, zajmujących się czarną magią. Kompanami czarownic, wiedźm i strzyg. Sprzymierzeńcami zła.

Bo to takie fałszywe zwierzę…

Wiele kobiet, które są w ciąży lub dopiero ją planują a posiadają w domu koty, słyszało z ust innych ludzi pytanie: Nie boisz się? No właśnie, ale czego dokładnie? Skąd wziął się tak duży lęk przed kotem w kontekście stanu błogosławionego? 

Zacznijmy może od tego jak przez niektóre osoby, postrzegane są te zwierzęta. Mówią, że ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i tych, którzy wolą psy. Przeciwnicy miauczących czworonogów tłumaczą często swoją niechęć do nich charakterem kota. Prawdą jest, że koty nie mają dobrze wykształconego instynktu stadnego, dbają przede wszystkim o zaspokojenie własnych potrzeb. Są indywidualistami, nieuznającymi roli poddańczej względem człowieka. W czym tak bardzo różnią się od psów, które swojego opiekuna traktują jak kogoś wyższego w hierarchii, kogoś komu należy się posłuszeństwo. Dla kota jesteśmy partnerami w zabawie, nie właścicielami. Nie można go sobie podporządkować, wytresować, można go jedynie oswoić. Właśnie ta kocia niezależność, sprawia, że często postrzegane są one jako zwierzęta fałszywe, pamiętliwe, potrafiące zrobić na złość, świadomie wyrządzić krzywdę.

Przesądy

1216698025Charakter kota sprawił, że przez lata postać jego obrosła w tysiące mitów, legend i przesądów. Wiele z nich dotyczy ciąży i macierzyństwa. Mówi się np., że jeśli kobieta w ciąży będzie często głaskać kota, to dziecko urodzi się zbyt owłosione a w życiu zyska wielu wrogów. Kobiety nie powinny też patrzeć na ziewającego kota, jeśli nie chcą, by noworodek miał rozstrzępione podniebienie. Jeśli kot wystraszy ciężarną, dziecko będzie miało znamię. Kotów nie wolno przytulać, będąc w ciąży, bo odbierze nam on całą miłość i nie będziemy potrafiły kochać nasze maleństwo. W kontekście wieków starożytnych, gdzie kot był symbolem płodności, ciekawy wydaje się przesąd, że posiadanie w domu tego zwierzęcia powoduje poważne trudności z zajściem w ciążę a nawet bezpłodność. Jeśli zaś uda nam się przetrwać ciążę i urodzimy zdrowe dziecko, nie pozbędziemy się zagrożenia. Zabobon mówi, że kot może zaatakować dziecko, gdy wyczuje zapach mleka. Jest też zdolny do rzucenia na noworodka złego uroku, jeśli poczuje się zaniedbywany przez opiekunów w związku z przyjściem na świt nowego członka rodziny.

Zdecydowanie mniej jest opinii pozytywnych na temat związku kota z przyszłą matką. Takie jednak także funkcjonują w naszym społeczeństwie. Uważa się przykładowo, że koty relaksują, wyciszają, zmniejszają stres i napięcie u kobiet w ciąży, co pozytywnie wpływa również na rozwój płodu. Warto też zapewnić sobie obecność tego zwierzęcia przy porodzie, bowiem jego jednostajne mruczenie może łagodzić ból.

Ela, dziennikarka, miłośniczka gór i fotografii a od niedawna szczęśliwa mama małego Gagatka, będącego dla niej nieustannym źródłem inspiracji. Na co dzień stara się łączyć pracę z trudną sztuką bycia rodzicem. Nie lubi słowa „poświęcenie” w odniesieniu do macierzyństwa. Wierzy, że dziecko nie ogranicza nas a wzbogaca nasze życie.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Anusia Anusia

    Ja mam w domu 2 koty. Często słyszałam wlasnie różnego rodzaju opowieści jakie to koty są niebezpieczne. Dzisiaj moja kruszynka ma prawie 5 miesiecy i nigdy koty nie stanowiły zagrożenia. Sposób na to, żeby koty nie wskakiwaly do łóżeczka: zanim pojawi się maleństwo materacyk w łóżeczku okleic taśma dwustronnie klejąca, a koty nie lubią jak coś im się klei do łapek, po wskoczeniu do łóżeczka natychmiast z niego wyskoczą i nie będą chciały tego powtarzać – u nas zadziałało :)

    • Dorota Dorota

      O…fajny patent :)
      Ja osobiście kota nie mam, ale myślę, że dla chcącego…zazwyczaj nic trudnego.

  2. xxx xxx

    Chyba artykuł dla mnie, nie lubię kotów ;)

  3. Kacanka90 Kacanka90

    Nie ma co dramatyzować, do wszystkiego można się przyzwyczaić i przygotować. Także do życia z kotem i niemowlakiem pod jednym dachem. Ja miałam obawy, jakbym miała psa też bym miała.Po prostu trzeba madrze do tematu podejsc. Tyle

  4. Aśka Aśka

    Dla chcącego nic trudnego. Mam dużo znajomych, którzy mają i dzieci i koty. Da się? Da się. Tylko trzeba się do tego przygotować i będzie ok.