Kosz na brudne pieluchy

Wystarczy przebranie jednej zapełnionej obficie pieluszki, by poczuć (dosłownie) na czym polega rodzicielstwo. Oj nie jest łatwo…Nieraz ze zdumieniem można krzyknąć, jak to możliwe, by tak mały bobas mógł wydalić tak wiele! Nic to! Obserwacja wszystkiego, co się znajduje na pieluszce, notując w głowie, jakiego jest koloru i jakiej konsystencji…to jeden z punktów rodzicielskiego losu. Kupka zmieniająca się razem z maluchem to więcej niż temat do dyskusji, to barometr samopoczucia maluszka. Z boku patrząc, brzmi irracjonalnie? Jasne. Nie śmiej się jednak! To czeka również Ciebie!

Natura kontra technika…

I tą całą idyllę ma nam ułatwić kosz na brudne pieluchy? Urządzenie, które niczym nocnik kilka miesięcy później ma skrywać gastryczne sekrety naszego maluszka, tłumiąc wszystkie zapachy i oszczędzając miejsce w  i tak zapchanym koszu na śmieci, którego w pierwszych tygodniach po porodzie nie ma komu wynieść? Brzmi rozsądnie. Jednak czy aby na pewno? Czy warto kupić kosz na brudne pieluchy?

Uśpiona czujność

Pierwsze tygodnie, kiedy niemowlę pije jedynie mleko mamy znacznie różnią się od tego, co następuje wtedy, kiedy niemowlę zaczyna jeść pokarmy stałe. Wraz ze zmianą menu zapach kupy staje się bardziej intensywny, zaczynają się ustawiczne wietrzenia i maskowanie nieprzyjemnych zapachów. Powiecie w domu to jeszcze, ale przebieranie kupy po obfitym obiedzie na uroczystym przyjęciu to już spore wyzwanie…I tutaj pojawia się już problem.

Czy kosz na brudne pieluchy pomoże nam w domu znajomych? Niestety nie. Rozwiązaniem mogą być specjalne zapachowe woreczki, które za około 5 złotych (50 sztuk) kupimy w każdym markecie. Czy zatem korzyści z posiadania kosza na brudne pieluchy są tak duże, by kupić go jedynie do domu?

Kosz na brudne pieluchy – warto?

  • Kosz na brudne pieluchy nie ograniczy wątpliwej przyjemności w przebieraniu pieluch. Może on zmniejszyć jednie dyskomfort w trakcie ich przechowywania. Zapach, który ulotni się podczas przewijania jest nie do uniknięcia.
  • Zamiast kosza na brudne pieluchy można stosować zwykłe woreczki, które eliminują zapach lub w ostateczności woreczki zapachowe (te drugie jednak z punktu ekonomicznego są mniej opłacalne, ich miesięczny koszt będzie równy miej więcej kosztowi wymiennego wkładu do kosza)
  • Opróżnianie kosza na pieluchy nie należy do przyjemności (przeciętny kosz mieści 28 pieluch, co oznacza, że w pierwszych tygodnia, jeśli karmisz piersią, będziesz go opróżniać nawet raz dziennie).
  • Niektóre modele są kłopotliwe w użyciu – ciężko włożyć do nich pieluchy w odpowiedni sposób je przekręcając, czego wymaga konstrukcja takiego kosza.
  • Jeśli masz ogrzewanie podłogowe, kosz na pieluchy może być ryzykownym gadżetem. Z nagrzanego będzie się wydobywać mało znośny zapach, a sam kosz nie będzie spełniał swojej funkcji.
  • Większość producentów w opisach sugeruje, że wkład do kosza na śmieci starcza na miesiąc. W praktyce niestety często się okazuje, że maksymalnie jeden wkład można używać przez tydzień. Kwestia zużycia jest bardzo indywidualna. Koszt wkładów na miesiąc może się wahać od 30 do nawet 100 złotych.

 

Zbędny wydatek?

Dzieci są cudowne. Nie zmienia to jednak faktu, że wychowanie dziecka sporo kosztuje. Gdy policzysz koszt zakupu wózka, łóżeczka, ubranek, pieluch i innych akcesoriów, jednorazowo wyjdzie Ci niezła sumka.
Same pieluchy nie należą do najtańszych. Kosz na brudne pieluchy kosztuje od 70-150 złotych. Wkłady, które wymienia się co dwa – cztery tygodnie to koszt od 35-50 złotych. Zatem cena tej przyjemności i niewątpliwego komfortu posiadania kosza na brudne pieluchy to około 1300 złotych (licząc, że z kosza będziemy korzystać do ukończenia przez dziecko dwóch lat).

Opłaca się? Zdecydujcie sami!

Według Sosrodzice kosz na brudne pieluchy to kit!

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ania Ania

    Witam. Tez sadzilam ze ten kosz to kit, ze byl to zbedny prezent jaki otrzymalam dla mojego dziecka. Jednak po pewnym czasie przekonalam sie do niego i jest on rzcza ktora sie na prawde przydaje. Jedynym minusem sa wklady z folia ktre szybko sie koncza i zanim sie czlowiek nie obejrzy juz trzeba nowy wklad wlozyc:) Takze polecam ten produkt:)

  2. Kasia Kasia

    Ten kosz na brudne pieluszki to czysta rewelacja!! Dostalam go w prezencie i jestem w 100% zadowolona. Polecam wszystkim

  3. OlkaG OlkaG

    Brudne pieluchy polecam po prostu wyrzucać do najnormalniejszego w świecie kosza i trochę częściej wynosić śmieci…:)

  4. Magda Magda

    My jesteśmy zadowoleni z kosza na brudne pieluszki. Mimo wszystko, kosz zatrzymuje nieprzyjemny zapach. Po wyrzuceniu pieluchy do „regularnego” kosza, śmieci musiałabym wyrzucać po każdej „niespodziance”. Uważam, że ten kosz nam bardzo pomógł. Co do worków – faktycznie na początku szły jak przysłowiowa woda. Po roku, worki uzupełniam raz w miesiącu. Ja polecam!

  5. Agnieszka Agnieszka

    k:Ja kupiłam oddzielny kosz na pieluchy- w kształcie żaby.Zwykły plastik. Mąż codziennie wynosi torbę z brudami, a z takim „przerobem” jaki mamy obecnie przy karmieniu ( do ośmiu kupek dziennie) nie wiem ile by kosztował mnie ten kosz dla bogaczy.:D Przy obecnym mocno nadwyrężonym budżecie uznaje go za zbytek ale kto bogatemu zabroni? Aaa i kupki mojego dziecka nie mają przykrego zapachu narazie :)