Kontrowersyjna kampania: karmienie piersią w toalecie

Kampania o nazwie „Gdy natura wzywa…” ukazuje kobiety karmiące piersią w toalecie.

„Prywatna jadalnia?”, „co tu zjeść?’  – tymi prowokacyjnymi hasłami autorzy plakatów, studenci University of North Texas zwracają uwagę na problem publicznego karmienia piersią.

10150523_10152364306435250_8334635175313129868_n

Zdjęcia zamieszczone na profilu społecznościowym Facebook wyzwoliły falę emocji, zostały kilka tysięcy razy skomentowane i udostępnione. Reakcja była natychmiastowa.

Co ciekawe na zagranicznych profilach wiele osób zwróciło uwagę na wiek jednej z modelki, która w ich ocenie jest za młoda, by być mamą. Na naszym profilu na Facebooku tego typu komentarza nikt nie zamieścił.

breastfeeding_poster3_19mo6as-19mo6bu

Pojawiły się jednak inne. Dotyczące „intymności” niezbędnej karmieniu piersią, wygody, jaką zapewniają oddzielne, przytulne pomieszczenia oraz ich braku w bardzo wielu miejscach: gdzie karmić jest trudno lub niewygodnie.

Kilka mam podkreśliło, że same miały sytuację, kiedy ktoś próbował ich wyprosić do toalety, bo karmiły piersią…Nie brakowało głosów podkreślających, że publiczne karmienie piersią zbyt często ma zbyt wiele wspólnego z obnażaniem i zbyt rzadko jest po prostu skromne i dyskretne.

Czy zatem mamy karmiące piersią powinny przenieść się do toalety?

Absolutnie nie!

Problem jednak jak karmić, by robić to na poziomie w kraju, w którym nawet w niewielkim stopniu mało kto o to dba – jest spory i nadal dyskusja trwa.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Sylwia Sylwia

    Jasne, do toalety. Smacznego. Sam sobie jedz w toalecie (osobniku wysyłający kobiety w takie miejsce, by tam karmiły potomstwo).
    Nie jestem zwolennikiem publicznego wywalania cycków, ale jestem też absolutnym przeciwnikiem karmienia w toalecie. Problemem jest brak odpowiednich miejsc. Naprawdę, pokoje dla rodzica z dzieckiem są BARDZO POTRZEBNE. Jeśli ich nie ma, to cóż… publiczne nakarmienie obywatela jest jednak sto razy lepsze niż toaleta. Przyda się jednak dodatkowa pieluszka czy cokolwiek, żeby się delikatnie zakryć :) Raz byłam zmuszona nakarmić dziecko w miejscu, w którym w każdej chwili mógł się ktoś pojawić (wprawdzie rodzice z niemowlęciem, jeśli już, ale jednak obcy ludzie) i nie miałam przy sobie żadnej chustki – to było najbardziej niekomfortowe karmienie, przez jakie przeszłam. Dziwią mnie kobiety, które się tak nie wstydzą…

    P.S. W Polsce mało kto zwrócił uwagę na wiek modelki być może dlatego, że u nas tak normalnie wyglądają kobiety 20-letnie, a w USA – cóż – 14-latki :)

  2. xxx xxx

    Bardzo fajna kampania, porusza i o to chodzi! Bo każdemu należy się szacunek także maluszkowi, ktory sam nie potrafi zaprotestowac

  3. ola ola

    Bardzo trafiona kampania, podoba mi sie

  4. Niezła aparatka Niezła aparatka

    Ja nie mam absolutnie żadnego problemu z publicznym karmieniem mojej córki. Jesli ktoś uważa to za oburzające to po prostu jest sychicznie chory, nie można tego inaczej nazwać.

    • matka karmiąca matka karmiąca

      Jestem mamą karmiącą piersią i dostrzegam duży problem związany z karmieniem w miejscach publicznych. Chętnie korzystałabym z miejsc do tego przystosowanych, niestety takich u nas w kraju brakuje. Nie rozumiem osób, które uważają, że kobiety w takich sytuacjach obnażają się. Nie robimy tego dla przyjemności ani żeby pokazać się komuś, czy zainteresować sobą jakiegoś mężczyznę. Nie potrzebujemy wysłuchiwać w takich sytuacjach docinek i komentarzy. Potrzebujemy spokoju i zrozumienia. Dla nas również nie jest to sytuacja komfortowa ale gdy jest taka konieczność i brakuje miejsca to karmimy w miejscach publicznych. Z jednej strony słyszymy, że mleko matki jest najlepsze dla dziecka i trzeba karmić jak najdłużej z drugiej zaś doświadczamy przykrości w sytuacji karmienia na świeżym powietrzu, bądź w restauracji…wytłumaczcie mi to, skąd ta sprzeczność wynika…trudno mi to zrozumieć. pozdrawiam

  5. Ayla Ayla

    Ostatnio widziałam taki oto widoczek – babka wyjęła z wózka śpiącego jak suseł dzieciaka, rozpięła kurtkę i wywaliwszy dosłownie oba cyce na wierzch zaczęła zmuszać dzieciaka do jedzenia. Porzygać się można……..

    • bela bela

      Porzygać to się można czytając takie komentarze!

  6. S. S.

    Sama raz byłam w sytuacji,w której chciałam nakarmić roczne dziecko w restauracji. Planowałam odwrócić się dyskretnie w rogu do ściany, przykryć chustą. Niestety pod wpływem otoczenia, z którym byłam w knajpce – rodzina (!)- poszłam karmić do toalety. Od tego czasu minął rok, ale jak o tym pomyślę, do teraz mam niesmak. Siedziałam na obskórnym sedesie z rozwaloną klapą i nie wiedziałam jak się zorganizować, żeby nie ubrudzić siebie i dziecka (mokra brudna podłoga itp), warunki były tam bardzo niehigieniczne. Nigdy więcej.