Kobiece pasje – jak coś zrobić z niczego

Babylandia to blog tworzony przez cztery Mamy. Miejsce magiczne, w którym czas się zatrzymuje, by w kilka chwil potem ukazać niesamowite ozdoby i zabawki z papieru, filcu i drewna. To przystań pełna pomysłów pokazująca, w jaki sposób zamienić zwykłe potrawy w mówiące kanapki i inspirujące drugie dania. Nam się podoba, a Wam?

Kto prowadzi bloga Babylandia?

Anna Radziach: Posty na bloga piszą cztery mamy, przy czym każda publikuje tyle wpisów, na ile pozwalają jej inne zobowiązania. Nie traktujemy bloga jako obowiązku i nie piszemy notek na siłę. To ma być dla nas przyjemność, więc jesteśmy wobec siebie tolerancyjne i nie rozliczamy się wzajemnie z czasu poświęconego Babylandii. Jednak nie da się ukryć, że dla bloga najwięcej robi Marta i robię ja, czyli inicjatorki pomysłu. Najważniejsze jest jednak to, że każdej z nas bardzo zależy na tym, by Babylandia wciąż się rozwijała, zaspokajała oczekiwania naszych czytelników i co najważniejsze – pokazywała innym rodzicom, jak ważny jest czas spędzony z naszymi dziećmi, i jak ten czas można fajnie wykorzystać

Skąd pomysł na taką formę spędzania wolnego czasu?

A.R: Blog powstał spontanicznie, z potrzeby gromadzenia różnego rodzaju pomysłów na zabawy z dziećmi, a z czasem zaczęły się na nim pojawiać również inne pomocne informacje. Publikujemy głównie nasze własne pomysły, ale zdarzają się również i te podpatrzone w sieci czy też zainspirowane innymi blogami. Ogólnie poprzez naszą działalność chcemy pokazać innym rodzicom, że dzieci wcale nie muszą się nudzić, będąc pod opieką rodziców, a wymyślenie atrakcyjnego zajęcia wcale nie jest trudne czy pracochłonne. Dla dzieci największą frajdą jest wspólne spędzanie czasu z rodzicami i właśnie do tego zachęcamy naszych czytelników. Ich pociechy na pewno są zachwycone nowymi pomysłami, a przy okazji rozwija się w nich kreatywność, pomysłowość czy też zmysł artystyczny. To taka nauka przez zabawę, która procentuje w późniejszym życiu. Jednak nie brakuje u nas również recenzji książek czy opinii o produktach dla dzieci. Staramy się także polecać przepisy kulinarne dla maluszków lub pokazać np. jak ze zwykłej kanapki zrobić dzieło sztuki.

Czy zegar  do pokoju maluszka jest w stanie zrobić każdy? Tak szczerze, jak bardzo jest to trudne? Ile zajmuje to czasu?

A.R: Taki zegar naprawdę nie jest trudny, pod warunkiem, że osoba, która chce go wykonać ma jakiekolwiek pojęcie o szyciu. To chyba najtrudniejszy etap całej pracy. Oczywiście elementy wykonane z filcu można zastąpić innym materiałem. Równie dobrze może to być tektura czy drewno. Wszystko zależy od naszych możliwości i umiejętności. Cała reszta to już tylko łączenie poszczególnych elementów. Jeśli mamy kółko wycięte np. z pleksy to mamy tarczę. Wystarczy tylko poprzyklejać do niej poszczególne części i po kłopocie. A z montażem mechanizmu zegarka nie powinien mieć problemu żaden tatuś.  My użyliśmy mechanizmu od starego zegara, więc po prostu złożyliśmy go dokładnie tak samo, jak wcześniej był rozkładany. Zatem nie licząc czasu na uszycie cyferek, skonstruowanie takiego zegara nie powinno zająć więcej niż 30-45 minut.

Dlaczego warto wykonywać ozdoby dla dziecka/do pokoju dziecka samodzielnie? Czy w pracy pomagają dzieci?    

A.R. Kiedy wraz z dzieckiem robimy coś samodzielnie, to wkładamy w to całe swoje serce. I tak właśnie jest z ozdobami do pokoju czy zabawkami. Własnoręczna praca daje niesamowitą satysfakcję, a wspólna zabawa pozwala na umocnienie więzi łączącej rodzica z dzieckiem. Poza tym maluch czuje się dowartościowany tym, że rodzic traktuje go jak partnera oraz wypełnia go duma z efektów własnej pracy. Trzeba jednak pamiętać, że tak naprawdę w całej tej zabawie nie chodzi o efekty, ale właśnie o możliwość pobycia razem i nacieszenia się sobą. Te chwile są po prostu bezcenne!

Wykonując ozdoby typu Biedroneczki i Pszczółki można, poczuć się znowu jak dziecko?

A.R: Hm… fakt… Wspólne spędzanie czasu z dzieckiem powoduje, że rodzic ma okazję wrócić do czasów dzieciństwa. Nie da się ukryć, że taka zabawa wciąga również dorosłych – fajnie jest się odstresować przy wykonywaniu prac plastycznych, zabawek czy ozdób. Poza tym nie da się powiedzieć, komu sprawia to większą radość – dziecku czy rodzicowi, który podczas pracy faktycznie zapomina, że jest dorosłą osobą  To tak jak z samochodzikiem dla synka. Tatuś też z ogromną przyjemnością nim poszaleje

A co z tablicą motywacyjną, działa?
A.R: Zdajemy sobie sprawę z tego, że każde dziecko jest zupełnie inne zatem każda mama i każdy tata musi samodzielnie znaleźć sposób, by zapanować nad małym uparciuchem. Ale powiem szczerze, że u nas tablica motywacyjna to był strzał w 10. Moje dziecko szybko zrozumiało o co chodzi i choć nie stało się z dnia na dzień aniołkiem, to „czerwonych buziek” na naszej tablicy z każdym tygodniem było znacznie mniej. Mała naprawdę starała się, byśmy byli z niej zadowoleni, a oczekiwanie na tygodniową nagrodę było bardzo motywujące. I przyznam szczerze, że nie były to jakieś wyjątkowe rzeczy. Czasem wychodziliśmy do sali zabaw, innym razem Alicja dostała jakiś drobny upominek. Pamiętam jak pewnego razu zapomnieliśmy z mężem o niespodziance i pół nocy spędziliśmy z kartkami papieru i markerami by narysować córce kilkadziesiąt labiryntów, które swego czasu były hitem w naszym domu. Jak widać, nie ważne co dziecko dostanie, ważne, że jest to nagroda. Że umiemy dostrzec i co najważniejsze docenić starania naszego malucha. W tej chwili
tablica nie jest nam już potrzeba. Naszemu dziecku weszło w krew, że należy postępować jak najlepiej, a nam, że musimy zauważać nie tylko złe ale i dobre uczynki naszych pociech. Jak widać tablica uczy nie tylko dzieci…

Jak długo dzieci bawiły się papierowymi zwierzaczkami?
A.R: Pomysł na papierowe zwierzaczki zaczerpnęłam ze świetnej książki.  Wykonanie ich jest banalnie proste, przynajmniej dla rodzica, mniejsze dziecko mogłoby sobie samo nie poradzić, natomiast starsze nie powinno mieć przy tym żadnego problemu  Samo wykonanie zajęło mi chwilkę, potrzebowałam tylko trochę kolorowego papieru, pisaka i nożyczek. Jednak kiedy wręczyłam je mojemu dziecku, radości nie było końca. Cieszył się tak jakby otrzymał jakąś nową super zabawkę! Zwierzaczki zajęły go całkowicie na kilka dni, później szał minął, ale wracał do nich co jakiś czas. Wiadomo, papier to papier, łatwo się gniecie, mimo że użyliśmy sztywnych kartek, to zniszczeń nie dało się uniknąć. Jednak mimo tego służyły nam one do zabawy przez długi czas  Jak widać zabawka nie musi być ani droga, ani firmowa, aby spodobała się dziecku. Wykonana samodzielnie może sprawić równie wiele, a może i jeszcze więcej radości, zarówno dziecku jak i rodzicowi

Czy w dzisiejszych czasach, kiedy wszystko jest ogólnodostępne, zabawki są na wyciągnięcie ręki, a posiłki serwowane są w wersji „fast”, warto robić to wszystko, co pokazywane jest na blogu?

A.R: Nie sztuką jest kupić gotowy produkt albo po prostu posadzić dziecko z nową zabawką i kazać mu się nią bawić. Warto jest zainspirować się blogowymi pomysłami chociażby po to, aby spędzić kilka chwil wspólnie z dzieckiem. Zdajemy sobie sprawę, że dzisiejszym mamom często brakuje na wszystko czasu, ale trzeba pamiętać, że szczęśliwe dziecko to takie, które czuje się kochane – a miłość wyraża się m.in. poprzez bliskość. I tak jak już pisałyśmy – nie ważne są efekty wspólnej pracy, celem zabawy jest właśnie pobycie ze sobą, a nie obok siebie.

Pomysł na tworzenie zabawek i ozdób na własną ręką tak bardzo się nam spodobał, że podpisujemy się pod nim obiema rękami. W treści artykułu możecie obejrzeć zdjęcia zaczerpnięte za zgodą Autorek bloga z ich strony.
Polecamy Babylandię wszystkim Rodzicom, poszukującym inspirujących pomysłów na spędzanie czasu z dziećmi!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. kinia kinia

    Fajne, a autorkom bloga gratuluję kreatywności :)

  2. myszak myszak

    Uwielbiam takie zabawy, córka ma dopiero kilkanaście miesięcy ale mam zamiar spędzać z nią jak najwięcej czasu na kreatywnych zabawach. Zawsze marzyłam o takich rodzinnych zabawach, robienie stempelków z ziemniaków i zdobienie nimi rysunków, tworzenie ludków z bibuły i rolek po papierze toaletowym, pomysłów mam mnóstwo :)
    Zaopatrzyłam się już teraz w kilka gier planszowych.. już wyobrażam siebie te niedzielne popołudnia spędzone na wspólnej, wesołej zabawie. A kto wie, może i sami stworzymy jakąś „planszówkę”, to dopiero byłaby frajda dla dziecka.

  3. alicyjka alicyjka

    Bardzo trafny artykuł, najważniejsze co możemy dać dziecku to wspólny czas razem, wspólne działanie, wymyślanie nowych zabaw i odkrywanie świata. Nowa zabawka ze sklepu lub posadzenie dziecka przed telewizorem to rozwiazania mało rozwijające i dobre na krótką metę, a przecież chcemy dla dziecka wszystkiego co najlepsze.
    rJeśli brakuje pomysłów na zabawy i nie wiadomo co by tu zrobić żeby dziecku sprawić przyjemność, najlepiej przenieść się pamięcią w czas kiedy sami byliśmy dziećmi. Właśnie dzięki tej metodzie przypomniałam sobie jaką frajdą były dla mnie zabawy z mamą w kuchni, np wspólne pieczenie rogalików- mama pracowała na dużej stolnicy a ja miałam na drewnianym stołeczku swój warsztat pracy z drewnianym wałeczkiem i malutkimi foremkami.

  4. anusia12346 anusia12346

    super sprawa :) my ze starszym synem 3 lata robimy on mi pomaga kartki okolicznościowe na urodziny dzień babci dziadki urodziny imieniny mamy różności potrzbne do wykonania a potem tworzymy :) robimy zabawki z kartoników, nakrętek :) świetna zabawa czas spedzony na 100& z dzieckiem :)

  5. myszak myszak

    Nie mogę się napatrzeć na te biedronki i pszczółki. Na pewno będziemy takie tworzyć, jak tylko córka podrośnie :)

  6. aniaf96 aniaf96

    ja także jestem fanką takiego spędzania wolnego czasu

    • Rodzynek Rodzynek

      Gratuluję wszystkim mamom, które od zachwytu nad takimi formami spędzania czasu z dzieckiem przeszły do realizacji :)

  7. Kobietka Kobietka

    Wspaniałe dzieła! Śliczne, własnoręcznie robione zabawki :-) Gratuluję pomysłowości, kreatywności i talentu autorkom z Babylandii!