Klocki Jeżyki Wader

Samochód czy ciężarówka?

Klocki Jeżyki to pobudzający wyobraźnię dziecka zestaw, którym można się bawić na wiele różnych sposobów, tworząc z dostępnych elementów nieograniczoną ilość budowli. Kilka inspirujących pomysłów producent umieścił na opakowaniu. Klocki można polecić już dwulatkowi, który będzie się bawił pod opieką dorosłego, a do samodzielnego składania dzieciom około czteroletnim.

Co Wam podpowiada wyobraźnia?

Podstawowe zalety to:

  • wiele kolorów klocków
  • kilka kształtów
  • różne systemy mocowań
  • pewne trzymanie, które sprawia, że klocki nie wypadają
  • zabawa na wiele godzin
  • cena – około 25 złotych

Sami zobaczcie, co udało nam się zbudować z klocków.

Zbudowany statek Wader

Jesteś producentem, dystrybutorem tego produktu? Możesz pobrać powyższą grafikę i fragment recenzji, umieszczając je wraz z odnośnikiem u siebie na stronie.W razie pytań prosimy o kontakt - kontakt@sosrodzice.pl.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ewanka ewanka

    znamy je :-) U mojego dziecka w przedszkolu są :-) i widziałam je na stoisku w pasażu Carrefour

    • Dorota Dorota

      Są chyba łatwo dostępne. Zawsze pozostaje internet.

  2. kuana kuana

    Fajnie, na pewno kupimy :)

  3. Wioleta Wioleta

    fajne te klocki i nie za drogie:)

    • Dorota Dorota

      Fajne. Naprawdę. Planujemy nabyć kolejny komplet i sprezentować pod choinkę chrześniakowi :)

  4. atrament180 atrament180

    Warto by było coś dodać o innym aspekcie tych klocków – kształtowaniu umiejętności manualnych, pobudzaniu krążenia, uelastycznianiu mięśni…

  5. monika06 monika06

    właśnie szukam jakichś fajnych klocków dla małej(18miesięcy) a te mi sie podobają. Ciekawa kolorystyka,super wyglądają, cena przystępna, ja widać można wiele z nich stworzyć.może się na takie skusze. tylko dlaczego nie dla młodszych dzieci?zawierają małe elementy?

    • Dorota Dorota

      W sumie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić młodszemu maluszkowi. Problemem może być jednak sposób łączenia oraz stopień skomplikowania. Nasza niespełna dwulatka jest w stanie połączyć elementy, jednak oczywiście nie zbuduje z nich przedstawionych na zdjęciach konstrukcji. Jeśli chodzi o małe części nie są to największe klocki, bo np. przedstawione na zdjęciu kółko przy samochodzie ma średnicę około 2 cm. W naszym wypadku ryzyko pod tym względem jest znikome, bo córka już od dawna nie bierze zabawek do ust. Tak czy inaczej bawi się klockami przy nas i zazwyczaj w asyście „dorosłego konstruktora”. Na pewno jest to bardzo inspirująca zabawka, dlatego z czystym sumieniem polecam.

      • monika06 monika06

        dziękuję za odpowiedz i podpowiedz;))) moja niestety wrzuca do buziaka wszystko co tylko znajdzie w zasiegu reki;(niestety ciężko ją oduczyć zapychania swoich ust;(((

        • Dorota Dorota

          No to chyba z tymi klockami lepiej poczekać albo podczas zabawy nie spuszczać Małej z oka.

          • monika06 monika06

            a może te jezyki które tam są pomogą nam zwalczyć niezbyt higieniczny nawyk???

            • Dorota Dorota

              Może…Warto chyba spróbować :) Jak to mówią tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć…:)

  6. kinowata kinowata

    Klockami zaczęlismy się bawić, gdy syn miał półtora roku, teraz ma lat 5 i nadal je bardzo lubi. Też polecam. Są dość w małym pudełku, łatwo je schować do szafki, nie zajmują wiele miejsca. Kosztują też w sumie grosze, jeśli przełożymy to na ilość możliwości zabaw.

    • monika06 monika06

      ogólnie klocki to mają swoją długowieczną służebność przypisaną;))) a gdy do zwykłych nawet drewnianych klocków dojdzie dziecka wyobraźnia to zabawa niesamowita właśnie nawet na kilka lat i nigdy się nie znudzą;)

      • Katrina Katrina

        Ja bym się zdecydowała :) To już najwyższy czas, żeby mała nie wkładała wszystkiego do ust. :)Pozdrawiam.

        • monika06 monika06

          też bym tego chciała;) jak narazie walczymy z ząbkami już piątkami więc jeszcze poczekam i nie naciskam za bardzo, bo wiem, że to jeszcze gorsze efekty będą;)

  7. Cipciok21 Cipciok21

    Klocki mojego dzieciństwa!
    Ostatnio będąc na targach dziecięcych dowiedziałam się, że te klocki używane są przy rehabilitacji dzieci mających problemy z czuciem w rękach (nie wiem dokładnie co to za jednostka chorobowa, ale tak mi wytłumaczyła ta kobieta ze stoiska). Ponoć nowość na rynku wcześniej nie spotykana (ciekawe skąd moja mamusia je wzięła 15 lat temu). Cena mnie trochę przeraziła, bo pudełko kosztowało 100zł, a nic się nie różniły od tych z Wadera i tych moich z dzieciństwa. Klocki są dziecioodporne. Bawiłam się nimi ja, moja 3 kuzynostwa i jeszcze 2 kolejnych dzieci. Żywot swój już co prawda zakończyły, bo się „zgubiły” :)

  8. malibu malibu

    Bardzo lubimy i też bardzo polecamy!!!

  9. Krzys Krzys

    Super, wspierajmy polskie produkty, precz z Lego :)

    • HelowaMama HelowaMama

      Byłabym za, gdyby Polacy „wypuścili” coś na miarę LEGO. Jeżyki są ciekawe, ale to klocki innego rodzaju. Poza tym, nie pozwolę bojkotować producenta zabawek mojego dzieciństwa]:) I jeszcze jedno- widział Pan serie Star Wars i Lord of the ring? Czekam tylko,aż mi dzieciak do tego dorośnie:D

Zobacz również