Klasyka dla dzieci

Choć muzyka na płytach nie różni się od tej, którą można otrzymać, kupując poszczególne CD z utworami znanych kompozytorów dedykowanych wszystkim (nie tylko dzieciom), to seria ośmiu płyt CD zasługuje na uwagę. Przede wszystkim pochwała należy się za ciekawe okładki w radosnych kolorach i przyjazną dla maluchów grafikę oraz za dwie płyty, które prezentują muzykę dla dzieci w bajkach i w filmach.

Mały wirtuoz

Gdy byłam w ciąży, muzyka poważna (choć to nazwa naprawdę nieadekwatna i wprowadzająca w błąd), zagościła u nas w domu na stałe. W nasze posiadanie weszły trzy płyty zapakowane w obwolucie, przedstawiającej kobietę w ciąży z kilkulatkiem i tatą dzieci. Skuszeni takim wydaniem przeznaczonym dla młodych rodziców, dokonaliśmy zakupu.

Do domu przynieśliśmy trzy płyty podzielenie tematycznie. Na jednej z nich umieszczono utwory idealne na rozpoczęcie dnia, na drugiej dostosowane do zabawy, a na trzeciej spokojne melodie, które ułatwiają zaśnięcie. W przypadku „Klasyki dla dzieci” wydawnictwa Soliton taki podział nie został uwzględniony.

Czy to działa?

Eksperci i sami wydawcy podkreślają, że warto słuchać muzyki klasycznej już w ciąży i znane melodie włączać maluszkom już po porodzie. W ten sposób ma się osiągnąć wiele korzyści: większy spokój dziecka, łatwiejsze uspokajanie i wyciszanie przed snem. Jak było u nas?

Gdy byłam w ciąży, włączanie płyt zawsze wywoływało żywą reakcję – albo radosne pukanie, albo gdy córka była bardzo aktywna, nagłe zaprzestanie ruchów, wyczekanie i tak jakby nasłuchiwanie. Po porodzie jednak nie zauważyłam, by córka w jakiś szczególny sposób reagowała na wcześniej słyszane melodie. Nie zaobserwowałam, żeby się szybciej przy nich wyciszała i zasypiała. Mimo to i tak przyjemność, czy potrzebę z obcowania z najwyższej klasy kompozycjami, uważam za wartą zachodu.

Dzisiaj bowiem córka słucha znanych melodii ze sporym entuzjazmem i sama domaga się ich włączenia, powtarzając każdego dnia „tany, tany”.

Osiem płyt na każdy dzień

Płyt jest osiem, nie siedem jak dni tygodnia, jednak jest ich wystarczająco dużo, by żadna z nich się zbyt spiesznie nie znudziła. Można słuchać ich jedna po drugiej lub wybrać tylko kilka z nich i nabyć dla przyjemności swojej i dziecka.

Szczególnie polecam dwie pierwsze części „Klasyka dla dzieci” cz. I i „Klasyka dla dzieci” cz. II, na których zgromadzone są najpiękniejsze utwory wszystkich znanych kompozytorów: Mozarta, Beethovena, Czajkowskiego, Bacha, Vivaldiego, Debuss’ego, itd.

Kolejne cztery płyty poświęcone są w 100% utworom jednego kompozytora: Mozarta, Chopina, Bacha i Vivaldiego. Wśród nich takie „perełki”, przy których nie trudno o wzruszenie, jak „Ave Maria” w naprawdę mistrzowskim wykonaniu, Arie na strunie i Chorały.

Inwestycja w jakość

W domu, gdzie mieszka niemowlę, czy kilkulatek można włączać radio lub coś, co pozwoli dziecku zasmakować najwyższego poziomu sztuki. Nie trzeba przy tym wiele zachodu. Wystarczy włożyć krążek do odtwarzacza i nacisnąć play i po prostu rozpocząć kolejny dzień lub zatańczyć w rytm dźwięków albo porozmawiać na ich temat z maluchem. Można się powygłupiać, można też wyciszyć, dobierając repertuar do aktualnych potrzeb i oczekiwań dwóch stron.

Koszt jednej płyty – 17 złotych.

Dziękujemy wydawnictwu Soliton za wysyłkę egzemplarzy recenzenckich płyt.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. oleandra oleandra

    Maly bardzo lubi sluchac muzyki i czytanych bajek. Czy mozecie polecic jakies wsrtosciowe i tanie? Albo zrobic jakis ranking? Lubie siegac po to co ssprawdzone! Z gory dziekuje!

  2. Jola Jola

    Wspólnie słuchamy muzyki klastycznej. Super sprawa.