Klamra Houdini Stop

Klamra Houdini Stop to produkt, który od niedawna dostępny jest na polskim rynku, dystrybuowany przez jeden ze sklepów z produktami dla dzieci i rodziców.  Na stronie dystrybutora możemy przeczytać, że klamra w magiczny sposób blokuje przed ucieczką z fotelika, uniemożliwia wydostanie się dziecka z samochodu, fotelika do karmienia lub wózka. Tyle w teorii. W praktyce produkt jest całkowicie zbędny, a zamontowanie go w fotelikach dostępnych na europejskim rynku w prawidłowy sposób jest wręcz niemożliwe.

Gadżet nie dla polskich rodziców

Klamry montowane na stałe przez producentów w fotelikach są bardzo popularnym rozwiązaniem na rynku amerykańskim, gdzie funkcjonują pod terminem „harness retainer clip”. „Producenci europejscy lub produkujący na ten rynek skupiają się na rozbudowywaniu ochraniaczy pasów uprzęży. Sprawia to, że tego typu klamra nie może być zastosowana w foteliku „europejskim” – wyjaśnia Paulina Zielińska z serwisu fotelik.info – Prawidłowo bowiem, żeby wspomniany produkt spełniał swoje funkcje, klamra powinna się znajdować na wysokości mostka dziecka. Europejskie foteliki mają zaś rozbudowane ochraniacze, które sprawiają, że na klamrę nie ma już miejsca. Rozwiązanie to świetnie zaś sprawdza się w modelach amerykańskich, gdzie ochraniacze są mniejsze. Należy jednak podkreślić, że chodzi oczywiście tylko o te klamry, które stanowią oryginalną, integralną część fotelika. Rozbudowane ochraniacze są rozwiązaniem tak samo dobrym i zapewniającym bezpieczeństwo”.

Sama idea jest dobra, ale…

Prawidłowe zamontowanie fotelika samochodowego oraz ściągnięcie pasów to podstawa, która decyduje o bezpieczeństwie podróżowania. Stanowi gwarancję odpowiedniego prepozycjonowania pasów bezpieczeństwa tuż przed zderzeniem.

Oferowane na rynku „harness retainer clip” nie są projektowane po to, by „uniemożliwiały ucieczkę”. Jest to rozwiązanie, które ma spełniać zupełnie inne funkcje.

Dlatego promowanie Klamry Houdini Stop jako rozwiązania umożliwiającego ucieczkę z fotelika jest już u podstaw błędnym założeniem. Tym bardziej, że przy prawidłowym ściągnięciu pasów młodsze dzieci nie są w stanie się wydostać z fotelika, natomiast w przypadku starszych wspomniana klamra nie stanowi przeszkody, co udowadnia zresztą przedstawiony materiał wideo promujący produkt. Obserwujemy na nim, że dziecko bez trudu rozpina  pasy przyciskiem na dole, stąd zastosowanie dodatkowych blokad jest pozbawione sensu. Wystarczy dokładnie przeanalizować materiał promocyjny, który przygotował dla rodziców producent, by szybko się przekonać, że klamra to nie tylko zbędny wydatek, ale produkt, którego zastosowanie mija się z celem.

Sam klips,  jeśli jest to sprzęt zaprojektowany przez producenta i przewidziany do użytku w danym foteliku, jest bardzo dobry. Niestety omawiana klamra nie jest urządzeniem zaprojektowanym przez producenta żadnego z fotelików, nie jest więc dopasowana do żadnego konkretnego modelu.

Dlaczego kit?

  • Produkt nie pasuje do żadnego fotelika z europejską homologacją, który jest dostępny na polskim rynku. Nie będzie pasował do ochraniaczy uprzęży. Nie da się go poprawnie zamontować przy rozbudowanych ochraniaczach.
  • Zamontowanie takiej klamry samodzielnie przez rodzica do posiadanego przez niego modelu fotelika spowoduje, że ochraniacze nie będą mogły spełniać swojej funkcji, a dziecko nie będzie bardziej bezpieczne. „Poziom ochrony się wręcz zmniejszy” – tłumaczy Paulina Zielińska.
  • Funkcja klamry i rozbudowanych ochraniaczy nie polega na „uniemożliwianiu ucieczki”. Produkty tego typu są projektowane po to, by zapewniać prawidłową pozycję pasów oraz zabezpieczać szyję przed otarciami. Rozwiązanie to jest bardzo dobre, pod warunkiem, że jest stosowane jako oryginalna rozbudowana funkcjonalność fotelika.
  • Materiał reklamowy promujący klamrę  Houdini Stop nie przedstawia prawdy. Fotelik prezentowany na filmie nie posiada żadnych ochraniaczy, nie jest to zatem fotelik, który możemy kupić w polskich sklepach.
  • „Lepiej nie eksperymentować i pozostać przy wytycznych producenta fotelika. Wszelkie przeróbki na własną rękę, nowinki i gadżety tylko pozornie pomagają. – dodaje Paulina Zielińska”.

Houdini Stop to produkt zbędny. Nie warto w niego inwestować. Te 45 złote, które trzeba wydać na klamrę, lepiej przeznaczyć na coś innego.

Dziękujemy zespołowi fotelik.info.za merytoryczne wsparcie przy pisaniu artykułu.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. natik natik

    jak można tak oszukiwać ludzi?? ta klamra to naprawdę jakaś porażka

  2. ameola ameola

    U nas klamra spełnia swoją funkcje. Juz dawno szukałam takiego produktu. Moja córcia ma wadę ortopedyczną i baaaaardzo wąskie ramiona i KAŻDE prawidłowo zapięte szelki zsuwają się z ramion.
    Jak dla mnie to dobre rozwiązanie.