Kinezjologia edukacyjna – ćwiczenia dla rodziców

Dziś ze smutkiem można patrzeć na dzieci, które mają tak przepełniony grafik zajęciami dodatkowymi, że nie mają czasu na swobodną zabawę.To nie jest metoda na kreowanie „Geniuszy”. Dziecko musi mieć czas i możliwość bycia dzieckiem. A jeśli jeszcze rodzic to dziecko odnajdzie w sobie, to sukces dziecka w przyszłości jest prawie pewny.

Children PlayingW myśl złotych słów Konfucjusza „Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, daj mi zadziałać, a dopiero zrozumiem” oddaję w Wasze ręce ćwiczenia omówione i pokazane przez p. Aldonę Gontek w trakcie warsztatów z kinezjologii edukacyjnej (przeczytaj, czym jest kinezjologią edukacyjna).

Całość powinna trwać około 15 – 20 min. Warto włączyć sobie muzykę relaksacyjną, która będzie towarzyszyła ćwiczeniom w tle.

CZĘŚĆ PIERWSZA – ćwiczenia wstępne

  • Picie wody: dużo niegazowanej wody w temperaturze pokojowej. Woda przy każdych ćwiczeniach fizycznych, a także wysiłku umysłowym jest niezbędna. Jest swoistym elektrolitem ułatwiającym przesyłanie impulsów nerwowych do półkul mózgowych.
  • Ruchy naprzemienne: bardzo istotne zwłaszcza dla dzieci, które nie raczkowały. Są to wszystkie te ćwiczenia gdzie lewa strona ciała spotyka się z prawą, a więc łokieć prawej ręki dotyka kolana lewej nogi (i odwrotnie), prawa dłoń dotyka lewego łokcia (i odwrotnie), prawa ręka dotyka lewego ucha (i odwrotnie), prawa ręka dotyka lewej pięty za plecami (i odwrotnie). W tym ćwiczeniu ważne jest nie tyle co dotyka czego, ale to by były to ruchy skrzyżowane oraz aby głowa przekraczała w ćwiczeniu oś ciała. Wtedy wydajność ćwiczenia jest najwyższa. Par powtórzeń powinno być kilkanaście.
  • Leniwe ósemki: rysowane zawsze od środka w kierunku lewego górnego rogu. Dziecko w trakcie rysowania powinno skupić się na rysowaniu po linii wzorcowej oraz jednoczesnego śledzenia przyrządu wzrokiem. Należy kilkanaście razy narysować ósemkę jedną ręką, następnie zmienić rękę (i kolor przyrządu do rysowania aby widzieć różnice, zwłaszcza przy początkach) i ponownie kilkanaście razy narysować ósemkę. Na koniec oburącz (nie wyprzedzając ręka ręki) rysować jeszcze kilka razy. W ósemce ciekawe jest, że kształt rysowanej przez dziecko ósemki również daje nam informacje o silniej rozwiniętym analizatorze dziecka. Jeśli rysowana ósemka jest jakby spłaszczona oznacza to, że dziecku silniej pracuje analizator słuchu, jeśli ósemka jest bardziej okrągła oznacza to, że silniejszy jest analizator wzroku. Warto przypilnować aby dziecko rysowało ósemkę wypośrodkowaną.
  • Rysowanie oburącz: na wysokości wygodnej dla dziecka rysujemy pionową linię i odchodzące od niej proste kształty (szablonów dostępnych masa w Internecie). Dziecko jednocześnie zaczyna rysować z obu stron osi obiema rękoma jednocześnie. Należy pilnować aby dziecko rysowało w jednym tempie oraz możliwie jak najdokładniej oraz aby żadna ręka nie „prześcigała” drugiej. Dobrze by było, aby schemat 4-elementowy powtórzyło kilkakrotnie.
  • ćwiczeniaSłoń: dziecko przykłada prawy policzek do prawej ręki i powstałą „trąbą” maluje leniwą ósemkę. W tym miejscu wyjdę przed szereg i zaproponuję piosenkę, którą bardzo chętnie stosuję w pracy z dziećmi już od dłuższego czasu, a która zdaje się być ciekawszą formą, niż ćwiczenie Słoń. Mam na myśli piosenkę „Przepis na tańczącą ósemkę”. Znajdziecie ją bez kłopotu w internecie. Polecam ją serdecznie. Polega w zasadzie na tym samym, co ćwiczenie słoń, ale uruchamia więcej partii ciała.

CZĘŚĆ DRUGA – ćwiczenia rozciągające, wydłużające mięśnie ciała

  • Sowa: najpierw należy porządnie rozmasować mięśnie kapturowe. Prawą ręką chwytamy mocno mięśnie lewego barku. Odwróć głowę maksymalnie w lewą stronę. Weź wdech. Zacznij wydychać powietrze niczym sowa (hu-hu-hu…) przy jednoczesnym powolnym obracaniu głowy w prawą stronę. Przekręcaj głowę do wyczerpania powietrza. Powtórz ćwiczenie dla tej strony minimum 3 razy po czym zmień stronę. Zawsze pamiętaj o rozmasowaniu mięśnia przed przystąpieniem do ćwiczenia.
  • Pompowanie piętą: opieramy się o blat/parapet (coś stabilnego) tak aby nasze ciało było proste ale pochylone. Jednocześnie „pchamy” blat oraz unosimy i dociskamy do podłoża naprzemiennie lewą i prawą piętę.

CZĘŚĆ TRZECIA – ćwiczenia energetyzujące

  • Kapturek myśliciela: chwytamy palcami brzeg małżowiny usznej (obrąbek) i odwijamy ją (dość mocno) na zewnątrz zaczynając od góry ucha aż do dołu. Należy masować jednocześnie oboje uszu. To ćwiczenie należy wykonać 3 razy. Na koniec rozciągnij uszy we wszystkich kierunkach i 3‑krotnie mocno pociągnij w dół za płatek małżowiny.
  • Punkty na myślenie: dwoma palcami należy wyszukać dwóch punktów/”dołków” pod kością obojczykową, po obu stronach mostka. Druga rękę kładziemy na pępku. Palcami dość mocno masujemy ruchami okrężnymi w miejscach pod kością obojczykową nasze dwa punkty na myślenie około 20 – 30 sekund lub do momentu kiedy poczujesz, że stały się one mniej wrażliwe. Następnie zmień ręce miejscami i powtórz ćwiczenie. Początkowo masowanie „punktów na myślenie” może być bolesne. Po kilku powtórzeniach miejsca nie są już tak wrażliwe, a do ich aktywizacji po jakimś czasie wystarczy wyłącznie przyłożenie palców, bez masowania.

CZĘŚĆ CZWARTA – ćwiczenia pogłębiające, zamykające cykl ćwiczeń

  • Pozycja Dennisona: to ćwiczenie składa się z dwóch części.

Pierwsza: zwiń ręce jak do „idzie kominiarz po drabinie”, skrzyżuj stopy (ćwiczenie najlepiej wykonywać na siedząco, leżąco lub stojąco w podparciu), spokojnie oddychaj, zamknij oczy. Podczas wdychania powietrza przez nos trzymaj język na podniebieniu i rozluźnij przy wydychaniu powietrza przez usta. Ćwiczenie należy wykonywać przez około 1 minutę.

Druga: stopy należy ułożyć równolegle, opuszki palców połączyć razem u obu dłoni, oddychaj głęboko. W tej pozycji również pozostajemy przez 1 minutę.
Osoby, które nie są w stanie zwinąć dłoni w „kominiarza” mogą krzyżując ręce „schować” dłonie pod pachy aby wystawały wyłącznie kciuki.

Dodatkowym ćwiczeniem jakie można wykonywać z dziećmi, a jakie niezmiernie im się podoba jest „Bitwa na kulki”. Do niej wystarczy kartka wielkości A4 lub gazeta podobnej wielkości. Dzielimy ją na w miarę równych 8 kawałków. Kładziemy po 4 karteczki z lewej jak i prawej strony. Następnie jednocześnie sięgamy obiema dłońmi po kartki. Symultanicznie zgniatamy kulki obiema dłońmi. Musimy pamiętać aby żadna ręka nie „odpoczywała” w trakcie pracy drugiej. Kiedy już zgnieciemy wszystkie karteczki i po naszych obu stronach będziemy mieli po 4 kulki papierowe przystępujemy do ataku armatkami śnieżnymi. Armatkę tworzymy z własnej dłoni. Lewą rękę zwijamy w pięść tak, aby kciuk znajdował się na zewnątrz palców. Kulkę z prawej strony kładziemy prawą ręką na naszą armatkę. Następnie pstryknięciem prawej dłoni wykonujemy strzał. Kiedy zużyjemy wszystkie kulki z prawej strony nasza prawa ręka staje się armatką, a lewa wykonuje strzały. Na koniec można zaktywizować dziecko do pozbierania kulek na czworakach (ruch naprzemienny!) aby znowu miało 8 papierowych kulek.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Polecane tematy