Kiedy zacząć naukę czytania?

Istnieje wiele wskazówek w zakresie nauki czytania. Niektóre źródła sugerują, że dziecko może już uczyć się czytania w wieku niemowlęcym (czytanie globalne). Inne utrzymują, że szybsza edukacja nie sprawia, że dziecko jest mądrzejsze i zdolniejsze od innych, bo rozwój wcześniej stymulowanych dzieci i tych uczących się „w swoim czasie” zrównuje się, a nieumiejętnie przeprowadzana nauka może być nawet groźna i cały proces spowalniać. Wszystko oczywiście zależy od tego, czy i w jakim stopniu zwracamy uwagę na potrzeby malucha oraz czy odpowiednio szybko reagujemy na sygnały, które nam wysyła.

Nic na siłę

Teoretycznie wszyscy wiemy, że nauka na siłę, poprzez zbytnie stymulowanie, motywowanie czy nawet wymuszanie nie jest dobrym pomysłem, jednak wielu rodziców wpada w tę zdawać by się mogło oczywistą pułapkę. Przekonani przez różnych „ekspertów”, zainspirowani po przeczytaniu książek na ten temat, stają przed zadaniem nauczenia czytania dziecka na krótko po tym, gdy maluch powie swoje pierwsze słowa, czy jeszcze wcześniej. Gdy dziecko wykazuje podobny zapał, teoretycznie problemu nie ma. Kłopot zaczyna się wtedy, kiedy maluch nie ma ochoty na naukę, bo jest na nią w jego ocenie za szybko lub jest ona proponowana w nieodpowiedniej formie: niepasującej pod względem treści czy szybkości przekazywanych informacji do możliwości dziecka.

iStock_000019575299LargeKiedy na naukę jest za szybko?

Trzeba o tym pamiętać i wyraźnie to podkreślić, że opinie o wczesnej nauce czytania dzieci, które jeszcze same nie potrafią dobrze mówić są mocno podzielone. I dlatego nie warto ślepo wierzyć ekspertom, którzy są zdania, że każdy niemowlak może nauczyć się czytać. Warto wsłuchać się w to, co stara się nam powiedzieć nasz maluch.  Jest to bardzo ważne, ponieważ szkody, które możemy poczynić przy okazji nieumiejętnego nauczania są dużo większe niż koszty przeoczenia talentu do wczesnej nauki.

Osobiste predyspozycje

Nauka czytania oraz zdolność do łączenia poszczególnych liter i wyrazów w zdania są w znacznym stopniu uzależnione od indywidualnych predyspozycji dziecka. To właśnie od takiego osobistego przygotowania zależy, czy maluch zacznie uczyć się czytania w wieku trzech, czterech, sześciu czy siedmiu lat.
Co prawda istnieją indywidualne przypadki, kiedy dziecko opanowuje czytania w wieku trzech, czy dwóch lat, jednak są to nieliczne wypadki. Naukę czytania przed piątym rokiem życia oraz zdobycie podstawowych umiejętności w tym zakresie uważa się za wczesny start i traktuje jako, mimo wszystko, wyjątki.

Kiedy dziecko powinno czytać?

Ze względu na to, że nauka czytania odbywa się w różnych krajach w innym czasie oraz na to, że zmieniają się praktyki w zakresie edukacji, rodzice często czują się zagubieni i nie wiedzą, kiedy właściwie jest odpowiedni moment na naukę czytania. Jednak odpowiedź nie jest taka prosta, jak może się wydawać. Kwestię tę należałoby rozpatrywać zawsze indywidualnie.

Tradycyjnie naukę czytania rozpoczyna się w wieku 6-7 lat (pierwszy kontakt z literami może przypadać już na piąty rok życia) i przez kolejne lata tradycyjnie stymuluje się tę umiejętność.

Nauka czytania noworodka

Na rynku można znaleźć poradniki, w jaki sposób uczyć czytania noworodka czy niemowlaka. Skupiają się one głównie na tym, by nauka stanowiła przyjemność dla rodzica i dziecka i by żadna ze stron się nie czuła do tego zmuszana.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. olka k olka k

    dla mnie nauka czytania niemowlaka to totalna głupota i strata czasu…przesada totalna

  2. xxx xxx

    Będę czekać z nauką do 5 urodzin wtedy sprawdzę, czy syn jest już gotowy, jeśli nie, to zaczniemy uczyć się alfabetu rok później, i też nie na siłę. Nie ma co przesadzać z ambicjami. Ja nie stracę gdy syn będzie sylabizował mając 6 lat.

  3. HelowaMama HelowaMama

    Hmmm. Zam dziecko, które czytało w wieku dwóch lat i nie wyszło mu to na dobre. Dziecko otrzymało opinię małego geniusza. Przedszkole, pierwsze klasy szkoły podstawowej- wszystko przychodziło łatwo. Rodzice pękali z dumy, bo dziecko wybitne, nie trzeba ślęczeć nad mozolnym pisaniem literek i powtarzaniem czytanek. Niestety, okazało się,że chłopiec jedynie potrafił czytać, nie był geniuszem. Rodzice przyzwyczajeni do braku problemów z nauką nie zareagowali w porę. Dziecko- bystre i inteligentne ledwie przebrnęło przez gimnazjum. Oczywiście, nie neguję sensu nauki czytania od najmłodszych lat, jednak łatka- geniusz wcale nie ułatwia życia dzieciom, a niestety, niektórym się wydaje,że wczesne opanowanie alfabetu jest wyznacznikiem nad-inteligencji.

  4. Wioleta Wioleta

    Wszystko zależy od predyspozycji i chęci dzięcka:)Ja sama czytałam płynnie mając 5 lat ( uczyłam się z dziadkiem na gazetach), do zerówki trafiłam jako 5 latek i tam był problem bo kiedy zapoznawano dzieci z literkami ja sie nudziłam. Pedagodzy i psycholodzy po odpowiednich badaniach uznali, że moge iśc do pierwszej klasy. Pamiętam, że ja tego nie chciałam bo przyzwyczaiłam sie do koleżanek. W drugiej klasie zaczęły się schody bo mimo iz najlepiej czytałam to jednak matematyki przeskoczyć nie mogłam, było mi bardzo ciężko i bez dodatkowych lekcji się nie obyło. Dziś uważam , że posyłanie mnie rok wcześniej do szkoły było błędem, miałam jeszcze czas na naukę ten rok, brakowało mi zabaw bo zwyczajnie musiałam popołudniami ślęczeć nad matematyką. Dziś nie zmuszam syna do niczego, ma 2,5 roku od ponad pół roku fascynują go literki w gazetach ( mniej w książeczkach), ma literki magnesy, czasem nimi sie bawi, potrafi nazwać a, o, e, i ale tylko dlatego, że chce i jest to forma zabawy nie nauki.Zapewne nie bedę mu zabierać dzieciństwa na naukę, niech się bawi ile chce na naukę przyjdzie czas.

    • HelowaMama HelowaMama

      I o to tu chodzi:) Dopóki nauka czytania jest dla dziecka zabawą i przyjemnością- jest dobra. Natomiast jeśli ma służyć chwaleniu się i kreowaniu malucha na małego einsteina może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Tak, czy siak kupię magnetyczne literki- do zabawy:)

  5. kused kused

    Oby nie za wcześnie!@!! Zbyt wczesna nauka może przynieść równie wiele kłopotów, co za późna. Ja jestem tego przypadkiem. Mimo że w matematyce byłam super, to jednak polski nie bardzo mi szedł…a rodzice wysłali mnie szybciej do szkoły…Na pewno bym nie zrobiła tego mojemu dziecku. Wiem, że działali w dobrej wierze…ale mimo to takie rozwiązanie się u nas nie sprawdziło

  6. Krukoczarna Krukoczarna

    Mój synek zaczął czytać, poznawać literki, gdy skończył sześć lat. Czy późno? Nie wiem…ale dzisiaj gdy ma 12 lat lubi sam sobie czytać. do niczego nie zmuszałam, nic nie przyspieszałam i to według mnie najlepszy sposób, żeby wszystko poszło ok