Kiedy dziecko nie przestaje płakać…

Płacz jest jednym z nielicznych środków komunikacji niemowlaka ze światem. Jednak jest to język dość specyficzny i każdy rodzic musi nauczyć się jak go rozszyfrować.  Co kryje się za tym krzykiem i co zrobić, gdy maleństwo zdaje się płakać bez przerwy.
Wielu rodziców w takiej sytuacji ma mnóstwo obaw. Boją się o zdrowie swojego dziecka, martwią się że nie potrafią nawiązać kontaktu z własnym maleństwem albo o to, że w którymś momencie stracą nad sobą kontrolę, wreszcie zaczynają myśleć, że zwyczajnie nie nadają się do bycia rodzicem. Te uczucia frustracji, niepokoju, a nawet złości są całkiem powszechne w sytuacji, gdy dziecko zawodzi godzinami i sprawia wrażenie, jak gdyby zwyczajnie nie chciało się uspokoić. Dlatego najważniejsze jest znalezienie jakichś strategii, które pozwolą w takich chwilach zadbać o siebie. Zdenerwowanemu rodzicowi trudno znaleźć przyczynę płaczu dziecka, toteż warto zacząć od ukojenia własnych emocji.

Emocje rodzica i emocje dziecka

Kiedy dziecko płacze godzinami i płacz ten zdaje się nie mieć końca, u rodzica naturalnie pojawia się  poczucie odpowiedzialności. Często jednak obwinianie siebie może zaburzyć zdolność do bycia spokojnym, obecnym i wyczulonym rodzicem. Relacja rodzica z dzieckiem jest rodzajem relacji partnerskiej, więc emocje jednego mają olbrzymi wpływ na emocje drugiego. Jeśli rodzic jest przytłoczony, rozzłoszczony, niespokojny czy przygnębiony, dziecku trudno jest się uspokoić. Dlatego tak ważne jest wsparcie dla rodzica.

Dodatkowe wsparcie jest wskazane, gdy rodzic:

  • Jest przygnębiony i stan ten jest dotkliwy i długotrwały
  • Czuje się odrzucony i pozbawiony wsparcia
  • Cierpi z powodu poważnych problemów zdrowotnych
  • Jest wycieńczony brakiem snu
  • Jest ofiarą znęcania czy zaniedbania

Rodzice, którzy nauczą się dbać o swoje emocje i prosić o wsparcie, uczą się też komunikować ze swoimi niemowlętami oraz odnajdują sposoby tworzenia więzi nawet z niespokojnymi dziećmi. Warto poszukać sposobów na uspokojenie własnych emocji. Proste strategie typu liczenie do dziesięciu, głębokie oddychanie, wyjście na zewnątrz, położenie dziecka i chodzenie po domu przez chwilę, słuchanie ulubionej muzyki o uspokajającym działaniu, wszystko to może pomóc utrzymać dobry nastrój.

Dobrym pomysłem jest też znalezienie sobie swego rodzaju mantry. Może to być słowo czy zdanie, które powtarzane w kółko, zapewnia pewien komfort i pozytywną perspektywę. Mając na rękach płaczące niemowlę, rodzice i tak często łapią się na mówieniu na głos bardziej do siebie niż do dziecka, a mantra może dodawać energii. Pomocne bywa powtarzanie fraz w stylu „to trudne, ale możliwe”, „tylko oddychaj” i najprostsze „wszystko będzie dobrze”.

Zespół potrząsanego dziecka

Każdy nawet najbardziej kochający rodzic, może w którymś momencie u kresu sił mieć ochotę potrząsnąć zawodzącym dzieckiem. Większość opanowuje tą chęć i radzi sobie w inny sposób. Niestety, zespół dziecka potrząsanego wciąż stanowi główną przyczynę śmierci u niemowląt. Naczynia krwionośne w mózgu dziecka nie wytrzymują i pękają tworząc krwiaki podtwardówkowe. Stąd potrząsanie może prowadzić też do poważnych uszkodzeń mózgu. Dotyczy to nie tylko kilkumiesięcznych osesków, ale dzieci nawet do 5 roku życia. Trudno uwierzyć, że wszyscy ludzie, którym zdarzyło się potrząsnąć swym dzieckiem, są wyrodnymi rodzicami. Zwykle potrząsanie dzieckiem zdarza się, bo rodzic jest zmęczony i doprowadzony na skraj wytrzymałości. Dlatego ważne jest znalezienie metod na to, by uchronić się przed takim stanem.

Kilka porad dla rodziców dzieci, które dużo płaczą

  • Korzystaj ze wsparcia. Jeśli to tylko możliwe, poszukaj kogoś do pomocy na te pory dnia, gdy dziecko bywa najbardziej kapryśne. Zgadzaj się jeśli ktoś proponuje pomoc w gotowaniu, sprzątaniu czy opiece nad dzieckiem. Poszukaj też innych rodziców, którzy w razie czego mogą służyć pomocą.
  • Pamiętaj, że czas jest twoim sprzymierzeńcem. Większość niemowląt jest najbardziej płaczliwa około 6 tygodnia życia, a potem stopniowo się uspokaja.
  • Nie musisz być rodzicem idealnym. W rodzicielstwie nie chodzi o perfekcję i automatyczne odpowiadanie na każdą potrzebę dziecka. Zresztą byłoby to zwyczajnie niemożliwe do wykonania.  Zatem zamiast zamartwiać się tym, że nie zawsze reagujesz dokładnie na czas, ciesz się chwilami, gdy dziecko nie płacze.
  • Poznaj swoje możliwości. Zwracaj uwagę na to, gdy twój organizm sygnalizuje poczucie przytłoczenia. Im wcześniej zauważysz, że zbliżasz się do kresu sił, tym łatwiej będzie coś zaplanować i zapobiec utracie równowagi – postarać się o dodatkową pomoc, przerwę, spacer czy krótką dającą wsparcie rozmowę z kimś bliskim. Takie drobne rzeczy pomogą ci wprawić się w lepszy nastrój, by jak najlepiej zaopiekować się dzieckiem.

Dlaczego niemowlę płacze?

Płacz to sposób na przyciągnięcie uwagi i poinformowanie o swoich potrzebach. Choć początkowo może być trudno rozpoznać te różne rodzaje płaczu, większość matek potwierdza, że po pewnym czasie nauczyły się doskonale odczytywać przyczynę płaczu. Do najczęstszych z nich należy:

  • Głód
  • Zmęczenie czy senność
  • Zabrudzona czy mokra pielucha
  • Nadmierna ilość bodźców (hałas, zbyt dużo ludzi, za dużo aktywności)
  • Ból lub choroba
  • Kolka, refluks lub alergie pokarmowe
  • Gazy
  • Lęk przed nieznajomymi

Nauka języka płaczu

Wszyscy odbieramy świat poprzez narządy zmysłu, przy czym każdy z nas ma inną wrażliwość zmysłową. A małe dzieci są pod tym względem bardzo różne. Stąd nie powinien dziwić fakt, że jedno dziecko uwielbia być noszone i przytulane, a inne niekoniecznie albo jedno płacze z powodu mokrej pieluchy, a drugie ignoruje ten fakt i wesoło się bawi.

Dobrze jest od samego początku zwracać uwagę na preferencje dziecka, w szczególności na:

  • Różne odmiany płaczu – początkowo każdy płacz może wydawać się taki sam, ale stopniowo rodzice uczą się dostrzegać różnicę między płaczem spowodowanym sennością, głodem, kolką, itp. Warto zwrócić uwagę na natężenie, tonację, wysokość dźwięków, a także na inne niewerbalne oznaki dyskomfortu. Pocieranie oczu, plecy wygięte w łuk, mocno zaciśnięte powieki, zaciśnięte pięści, zwiększona ruchliwość – wszystkie z tych sygnałów komunikują coś konkretnego na temat stanu dziecka.
  • Zmiany nastroju –  czy zmienia się on wraz z porą dnia, zmianą otoczenia, czy względem pory karmienia lub drzemki. Przykładowo, jeśli dziecko jest marudne wczesnym popołudniem, to warto zwrócić uwagę na inne oznaki senności.
  • Reakcje na zmianę otoczenia – dzieci często wysyłają sygnały, których dorośli zwyczajnie nie zauważają. Dziecko może być nadmiernie pobudzone, gdy dookoła jest zbyt wiele osób lub zmienił się porządek dnia.
  • Uczenie się tego, jak uspokajać dziecko może pochłonąć mnóstwo uwagi i energii rodziców. Dobra wiadomość dla tych, dla których okazuje się to wyjątkowo trudnym zadaniem. Dziecko najprawdopodobniej nie podda się i dalej będzie próbowało pomóc rodzicom w nauce.

Potrzebna pomoc

W sytuacji, gdy rodzic bezustannie czuje się przytłoczony, potrzebna może być dodatkowa pomoc. Zwłaszcza, jeśli odczuwa duże trudności w odbieraniu sygnałów wysyłanych przez dziecko lub gdy coś zdaje się stać na przeszkodzie w nawiązaniu emocjonalnej bliskości i reakcji przywiązania. Jeśli maleństwo nie podejmuje zachowań adekwatnych do swego wieku (np. między 3 a 6 miesiącem powinno już odwzajemniać uśmiech, odpowiadać na gesty i dźwięki), warto poszukać pomocy. Po pierwsze dla własnego spokoju. Strach o to, czy wszystko jest w porządku może mocno utrudniać nawiązywanie relacji rodzica z dzieckiem. Po drugie, wszelkie trudności są znacznie łatwiejsze do przezwyciężenia, jeśli zostaną wcześnie dostrzeżone.

Zdarza się, że przyczyna dla której dziecko ma trudności z uspokajaniem się, tkwi w rozchwianiu układu nerwowego. Jest to szczególnie prawdopodobne, jeśli poród był w jakiś sposób trudnym lub urazowym doświadczeniem. Do specjalnych okoliczności, które mogą wymagać profesjonalnej pomocy, należą:

  • Problemy medyczne lub niepełnosprawność
  • Przedwczesny poród
  • Trudny lub urazowy poród
  • Adopcja lub separacja od biologicznej matki
  • Poszukując pomocy u specjalistów, warto pamiętać, by podać im tego typu informacje, nawet jeśli sami o to nie zapytają.

Gdzie szukać pomocy?

Gdy dziecko bardzo dużo płacze lub przeciwnie wydaje się obojętne, należy szukać pomocy u pediatry lub specjalisty od rozwoju dziecięcego. Choć spokojne dziecko jest marzeniem wielu rodziców, to maleństwo, które jest obojętne i nie reaguje na sygnały z otoczenia, potrzebuje pomocy.

Warto też korzystać z warsztatów rozwoju umiejętności rodzicielskich oraz grup wsparcia. Jeśli trudności dotyczą poczucia przygnębienia, przytłoczenia, rozczarowania opiekunów lub wynikających stąd konfliktów między rodzicami dziecka, dobrze jest skorzystać z pomocy psychologicznej.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Karina Wiencelewska - psycholog, psychoterapeuta, specjalizuje się w terapii systemowej rodzin i par. Odkąd pamięta, lubiła słuchać ludzi i pomagać im, a z czasem odkryła w sobie talent do wspomagania rozwoju osób w każdym wieku. Otworzyła więc gabinet psychoterapii Pomost, by pomagać ludziom wprowadzać pozytywne zmiany w życiu. Z pasją wykonuje swój zawód czerpiąc życiową energię z pracy z ludźmi, zarówno dziećmi jak i dorosłymi. Zawsze gotowa do prowadzenia długich dysput przy filiżance świeżo parzonej herbaty.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. monika06 monika06

    płacz dziecka ma bardzo wiele przyczyn, ale i jeśli rodzic uważnie obserwuje maluszka może w porę zareagować;) maluszek uczy się poznawać świat a my rodzice uczymy się dziecka;) nie zawsze wszystko jest podręcznikowo i w idealnym porządku dlatego nie popadajmy w skrajności. lepiej wybrać się na wizytę do specjalisty aby obejrzał dziecko i sprawdził czy dziecko na pewno jest zdrowe;) u nas było tak kilkakrotnie i zwykle mama była zbyt niecierpliwa;)

  2. TikaNika TikaNika

    Bardzo ciekawy artykuł. Płacz to dla mnie był bardzo duży problem…Przeżywałam to, że dziecko marudzi, że ja jestem bezradna. teraz wiem, że nie ma co przesadzać. Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć..

  3. Jolka Jolka

    Można o tym pisać, ale dopiero jak się z tym zetknie to się zrozumie o co chodzi. Nie sądziłam, że są takie różne przyczyny płaczu i że w ogóle człowiek jest w stanie je odróżnić – dopóki sama nie miałam dziecka. Bardzo potrzebny artykuł.