„W każdym przedszkolu organizuje się ospa party” List Czytelniczki

„Nie mogę patrzeć na to, co się dzieje. Słuchać tego, co się obecnie mówi. Rodzice tracą 1,5 roczne dziecko, przywożąc je w stanie agonalnym do szpitala, po tym, jak mieli zaprowadzić je na ospa party. Po to, by maluch się zaraził i odchorował ospę, na którą choruje się raz w życiu. Czy rodzice postradali zmysły?

ospa dziecko zmarlo

Po co to zrobili?

Na prawo i lewo mówią – z głupoty. Krzyczą – gdzie oni mieli głowę. Oskarżają i chcą rodziców sądzić, że narazili dziecko na niebezpieczeństwo. Pastwią się w najlepsze nad ludźmi, którzy przeżywają swoją osobistą tragedię. Na forach internetowych pisze się okropne rzeczy, rzuca się błotem w rodziców zmarłego dziecka. Co z nich za ludzie?

Nie mogę tego czytać.

Zmarłe dziecko miało najpewniej rodziców, którzy je kochali i chcieli dla niego jak najlepiej. Rozważali wszelkie plusy i minusy, mieli wątpliwości, ale podejmowali ryzyko. Tak, jak każdy z nas. Każdego dnia. Nie trzeba wysyłać dziecko na ospa party.

Rodzic codziennie podejmuje ryzyko

Zgadzam się – ospa party to nie najlepszy pomysł, sama nie zdecydowałabym się celowo narazić dziecko na ospę. Jednak codziennie też podejmuję ryzyko.

Odprowadzam młodsze dziecko do żłobka, a starsze do przedszkola. To wystarczy, by mnie też obrzucać błotem. W każdym przedszkola ospa party organizuje się codziennie, jest też grypa party, nie wspominając o „zwykłym” kaszlu czy katarze. Przebywanie w przedszkolu to też ogromne ryzyko, o czym świadczą co chwilę chorujące dzieci. Gdy zaprowadzam dziecko do przedszkola, nie zakładam, że umrze ono na powikłania po grypie. Tak jak nie zakładali tego rodzice zmarłego dziecka, że umrze ono, gdy zachoruje na ospę.

Dzieci chorują…

Znam mnóstwo dzieci, które do przedszkola chodzą 7 dni w miesiącu…pozostałą część przechorowują. Czy zatem rodzic jest nieodpowiedzialny, zacofany, bo mimo wielu chorób, wysyła dziecko do przedszkola? Czy widząc zasmarkanych kolegów z grupy, kaszlące koleżanki powinien wyjść, wrócić z dzieckiem do domu, by nie narażać malucha na chorobę? Czy rodzic wysyłający w sezonie grypy dziecko do żłobka jest nieodpowiedzialny? Wszak wie, czym to grozi…

Powszechnie wiadomo, że dużo więcej dzieci umiera na powikłania po grypie niż po ospie. Można poszukać stosownych informacji na ten temat. Jest ich sporo. Ospa natomiast to łagodna choroba i zazwyczaj przechodzi się ją bez powikłań. Tak, zgadzam się, jest przykra dla całej rodziny, męcząca, ale sama w sobie nie jest niebezpieczna. Przechodziłam ją w dzieciństwie. Moje dzieci też zachorowały. Tak jak całe grupy w przedszkolach.

Nigdy nie wiem, czy wróci zdrowe

Gdy zaprowadzam dziecko do przedszkola, nigdy nie wiem, czy wróci z niego zdrowe. Ospa wietrzna roznosi się zanim pojawią się objawy.

W takim skupisku dzieci, jakim jest żłobek, czy przedszkole, istnieje mnóstwo zagrożeń.

Głośno się krzyczy – dlaczego rodzice wybrali drogę uodporniania poprzez ospę party, a nie zdecydowali się na szczepionkę?

No właśnie. To jest dobre pytanie.

Może dlatego, że szczepionka jest zalecana, a nie refundowana* – koszt jednej dawki to około 200 złotych. Trzeba podać dwie dawki. Po drugie, o czym również wiadomo, szczepionka przeciw ospie nie chroni przed zachorowaniem w 100%, ma zmniejszać objawy choroby – także wielu rodziców pyta o sensowność zaszczepienia dzieci. Tylko w grupie przedszkolnej córki dwójka zaszczepionych dzieci zachorowała na ospę, jedno przeszło ospę „łagodnie” (5-7 zmian na skórze), drugie „normalnie” (około 100 zmian). Jak wygląda to w skali krajowej? Tego niestety nie wiadomo – nikt statystyk nie prowadzi, nikt nie sprawdza, ile dzieci faktycznie zachorowało na ospę po szczepieniu, oraz to, w jakim procencie szczepionka okazała się skuteczna. Jest też trzecia rzecz – czas działania szczepionki na ospę. O tym też się mówi. Można zaszczepić dziecko, być może maluch będzie miał szczęście i nie zachoruje, szczepionka okaże się skuteczna. Jednak do końca życia będzie musiał się z tym liczyć, że na ospę może zachorować, także w trudnych dla siebie życiowo momentach – pamiętając o tym, by się w odpowiedniej chwili „doszczepić”, czyli zaszczepić ponownie.

No dobrze, można podejść do sprawy inaczej – rodzice tragicznie zmarłego dziecka postąpili źle, bo narazili dziecko na zachorowanie świadomie i to na tak wczesnym etapie życia. Mogli poczekać aż maluch będzie starszy i sam złapie wirusa. Zgadzam się. Czym innym jest wysłać 1,5 roczne dziecko do żłobka i mierzyć się z ospą przyniesioną z przedszkola, a czym innym narazić na chorobę świadomie.

Czym mogli kierować się rodzice, którzy nie zdecydowali się poczekać aż dziecko samo się zarazi?

Myślę, że troską…i podejściem praktycznym. Zachorowanie na ospę wymusza pozostanie w domu przez około 3-4 tygodnie. Dla pracujących rodziców to spory problem. Dlatego jeśli rodzice mają możliwość skorzystania z opcji przechorowania ospy w wygodnym dla nich momencie, kiedy są w stanie zapewnić maluchowi najlepszą opiekę…mogą uważać, że to jest dobre rozwiązanie. Brzmi logicznie?

Moim zdaniem oczywiście nie jest to idealne wyjście, bo samo w sobie narażanie dziecka na chorobę, gdy ma się niemal 100% pewność, że dziecko zachoruje, jest trudne do zaakceptowania, ale…krytykowanie rodziców zmarłego dziecka uważam za hipokryzję.

Ilu rodziców szczepiących dziecka szczepionką MMR pozostawia malucha w domu, by zaszczepione dziecko nie zaraziło kolegów z grupy? Przecież wiadome jest, że MMR to żywa szczepionka wirusowa. Dziecko wydala wirusy przez co najmniej 2-3 tygodnie po szczepieniu. W tym czasie zaraża innych, a samo jest osłabione i może łatwo złapać jakąkolwiek infekcję i ciężej ją przebyć.

Kto pozostawia zaszczepione dziecko w domu, w trosce o inne dzieci z przedszkola, o te, u których szczepionka nie zadziałała, albo już przestała działać? Kto zostawia dziecko po zalecanym szczepieniu w domu, po to, by jego układ immunologiczny mógł wrócić do pełnej sprawności?

O tym się nie mówi. Łatwiej natomiast krytykować rodziców przeżywających dramat.

Nie wspomina się o tym, że w żłobkach i przedszkolach dzieci mają do czynienia każdego dnia z wieloma wirusami. Bytującymi tam naturalnie i pochodzącymi od wydalających je po szczepieniach dzieci. Zatem, by być rozsądnym rodzicem należałoby oprócz kategorycznego wybicia sobie z głowy ospa party, zatrzymać dziecko w domu, w obawie przez zarażeniem grypą czy innymi chorobami w placówkach typu żłobek i przedszkole, nie wspominając o przychodni i szpitalu. Każda choroba w wieku dziecięcym może zakończyć się śmiercią. Tak ospa, jak zapalenie płuc, czy grypa.”

Karolina

*- w 2012 roku poszerzono wskazania epidemiologiczne dotyczące szczepienia przeciw ospie. Dzieci do lat 3 przebywające w żłobkach mogą skorzystać z bezpłatnej szczepionki przeciw ospie. (dopowiedzenie sosrodzice.pl)

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Sylwia Sylwia

    naturalne przechorowanie ospy chroni przed półpaścem, szczepienia p/ospie powodują że taka osoba w wieku dorosły i jako starsze dziecko jest bardziej narażona na zachorowanie na półpasiec, ten wirus bytuje w zakończeniach nerwowych i uaktywnia się w stanach osłabienia organizmu, moja mama chorowała na półpasiec już 4 razy, pierwszy raz po złapaniu od nas dzieci wirusa ospy

    • AMC AMC

      To nieprawda. Właśnie zachorowanie na ospę powoduje, że wirus jest obecny w zakończeniach nerwowych i może się uaktywnić w późniejszym życiu jako półpasiec.

      • Jola Jola

        Dokładnie. Pierwsza jest ospa, potem półpasiec.Czytałam już kilka razy, że ospę przechodzono nawet 2 lub 3 razy.

    • Magda Magda

      Ma pani racje. Moje pokolenie nie było szczepione na ospę wietrzną tylko na najgroźniejszą ospę prawdziwą. Teraz szczepionka wycofana ” bo nie ma przypadków zachorowań w świecie”? Każde z nas chorowało na ospę wietrzną i jakoś nie słyszało się o przypadkach śmiertelnych. Obecnie z jednego przypadku robi się aferę. Ludzie i dzieci umierają i będą umierać taka jest kolej rzeczy nikt nie żyje wiecznie i nie należy na podstawie jednego czy kilku przypadków uruchamiać kampanii reklamującej szczepionki czy też innych medykamentów które są chemią i niezgodne z zapotrzebowaniem organizmu człowieka. Czy nasz organizm składa się ze szczepionek i sztucznej chemii zawartej w tabletkach ? Nie.

    • goya goya

      Bzdura, ja chorowałam naturalnie jako dziecko na ospę, a mając dwadzieścia kilka lat zachorowałam na półpaśca.Ps.nie życzę nikomu tj choroby, jest bardzo bolesna i długo daje znaki o sobie

    • Mała Mi Mała Mi

      Badura. Osoby które przechodziły ospę zanim wynaleziono szczepionkę zapadają na półpaśca. Najczęściej chorują dziadkowie, których wnuki mają wiatrówkę.

    • ma ma

      Mam 33 lata. Ospe przechodzilam w wieku lat 13. Polpasiec oczywiscie rowniez. A do tego opryszczki, z ktorymi borykam sie przez cale zycie… Heviran je zalecza, ale podobno ten wirus siedzi w czlowieku cale zycie.

  2. Agnieszka Agnieszka

    żadna choroba nie jest niewinna. ..ale i żadna szczepionka.

  3. anastazja anastazja

    jedno dodam – szczepionka na ospe jest refundowana jesli dziecko chodzi do zlobka :) wystarczy zaswiadczenie ze zlobka czy innej placowki swiadczacej opieke

    • Anka Anka

      Dziecko przedszkolne – zaproponowano mi szczepienie, koszt 480 zlotych

      • Nina Nina

        Właśnie szczepiłam na ospę – za darmo z zaświadczeniem z przedszkola

  4. Beata Beata

    Ja się osobiście nie zgadzam z Wolą rodziców którzy posłali tego maluszka z pełną świadomością celu który chcieli osiągnąć. Zrobili to celowo – zgadza się? To że ospa panuje wie każdy, do przedszkola prowadzimy dziecko w nadziei, że się nie zarazi a nie z pełną nadzieja ze wreszcie się zarazi i będzie po sprawie jakże kłopotliwej bo przecież rodzice pracują i tym sposobem muszą organizować sobie czas by zająć się chorujących dzieckiem. Sama jestem matką dwóch córek u których przy jednym dziecku ospa przebyte była w miarę lekko a przy drugiej nastąpił taki spadek odporności z kilkoma zapaleniami oskrzeli jednym poważnym zapaleniem płuc leczonym szpitalnie ( w prezencie otrzymaliśmy tez szpitalego rotawiruska ) całość leczenia mojej córki trwał 3 tygodnie. Dlatego ospa powszechnie rozumiana jako choroba która dziecko powinno przejść powinna nastąpić samoistnie dokładniej mówiąc we warunkach przedszkolnych. Nigdy nie byłam i nie będę zwolennikiem tak zwanych PARTY OD KAŻDEJ CHOROBY.. to świadome myślenie narażając dziecko. A na zakończenie szczerze mówiąc u mojego dziecka ospa przyniosła straszne efekty w całkowitym rozliczeniu czasu chorób i braku odporności jakiej córka w ogóle nie posiadała to był okres 7 miesięcy do odzyskania w miarę równowagi odpornościowej. Pozdrawiam.

  5. Górniak Górniak

    Trwała nierównowaga pomiędzy odpowiedzią ze strony dwóch ramion układu immunologicznego Th1/Th2 prowadząca do chorób autoagresywnych w przyszłości to też element szczepień. Prowacki wam tego nie powiedzą.

    • mk mk

      Jesteś kretynem. obyś nigdy nie miał/miała dzieci.

      • Górniak Górniak

        Inwektywy zachowaj dla rodziny.
        Sanepid zbierający wywiad zdrowotny w naszej szkole w 1998r lub 1999r nt. stanu zdrowia dziwił się w momencie gdy ktoś mówił, że nie miał epilepsji po szczepieniu szeroko otwierał oczy ze zdumienia. Sanepid. Stwierdzenie brainfucking vaccines wyczerpuje temat.

        A priori zakłada się, że szczepionki są skuteczne i bezpieczne. Śmieszno i straszno. Jak słyszę historie o tym jakoby dziecko miało przechorować łagodniej chorobę aniżeli nieszczepione od ludzi z I stopniem naukowym to pytam ..
        W jaki sposób to zmierzyliście obiektywnym nieobciążonym estymatorem? Jak to zaobserwowaliście? Macie jakieś dane empiryczne na ten temat? Jak zebrane? Jakim w ogóle estymatorem skuteczności szczepionki jest obecność przeciwciał? Zabawnym co najwyżej… reszta to czucie wiara i nadzieja prowacków. Od ludzi nauki wymaga się określonych standardów… nikt tego nie udowodnił podczas gdy tzw. autorytet pod postacią lekarza podaje niczym prawdę objawioną. Niech was pioruny ogniste siarczyste… :) Zamilknij jeden z drugim lekarzu jak masz powiedzieć, że dziecko szczepione przejdzie łagodniej jakąkolwiek chorobę, bo nie masz na to żadnych obiektywnych kwitów. Nikt nie ma. Szczepionkowe pranie mózgu i polityka wypierania wszystkich niepożądanych odczynów poszczepiennych jest faktem. Chcecie uchodzić za autorytety nie kłamcie więcej w tej kwestii.

        P.S Niekoniecznie pochwalam ospa party żeby była jasność, tym nie mniej w przedszkolu macie robaleparty, grypaparty i inne party cały rok w zasadzie. 1 dziecko zmarło. n=1. Tylko tyle i aż tyle.

        Nie zapomnijcie drogie prowacki zaszczepić dziewczęta i – o kuriozum – chłopców na HPV szczepionką mającą chronić przed dwoma szczepami z wielokrotnie większej wirusów brodawczaka, której skuteczność zmierzymy co najwyżej 20 -30 lat później. Fuck logic! HPV to komercyjna szczepionka, u której podstaw leży czucie, wiara i nadzieja. Coraz więcej takich szczepionkowych debilizmów w eterze z tego co obserwuję. Produkcja pacjentów pod przykrywką tzw. nauki. Nic więcej.

        Dla zindoktrynowanych prowacków o IQ nie przekraczającym średniej(zakładam, że język każdy zna, zresztą są obrazki), po to aby choć przez chwilę spojrzeli na tę ciemną stronę:
        https://www.youtube.com/watch?v=wF_FwFEbBLc

        Na zdrowie, jeden z wielu przypadków:
        http://www.medicaljournals.se/acta/content/?doi=10.2340/00015555-0496&html=1

        Gracie w szczepionkową ruletkę produktami przemysłu, który regularnie angażuje się w działania przestępcze, które to działania udowadnia mu się przed sądem. To są recydywiści zaślepione drogie prowacki. Business is business, a teraz do książek.

  6. mk mk

    Jezu co za bzdury. Próba usprawiedliwiania bezmyślnego zachowania rodziców przez celowe narażanie życia swojego dziecka wynikajace z niewiedzy, ignorancji lub po porstu głupoty.

    • ff ff

      Każdego dnia wychodząc z domu, wsiadając w samochód podejmujesz ryzyko, że możesz umrzeć. Wynika to z Twojej niewiedzy, ignorancji, czy głupoty?
      Szczepionka tez może doprowadzić do śmierci i też rzekomo świadomie to robisz.
      Wszystko jest kwestią kalkulacji ryzyka.
      Twoje kalkulacje tez mogę nazwać głupotą ;)
      Chcesz żyć w wolnym kraju, czy w kraju gdzie ktoś do czegoś zmusza?

      • mmm mmm

        Co ty opowiadasz? Ospa party to w tym przypadku tak jakbyś codziennie przebiegał przez autostradę w niedozwolonym miejscu z nadzieją, że nic cię nie potrąci

        • ~ ~

          Nie. To jak rozpędzenie się i rozmyślne przyp.dolenie w drzewo.

  7. mk mk

    Oryginalne badania Wakefielda wykazujące związek szczepionek z autyzmem zostały dawno obalone, on sam przyznał się do wielu nieprawidłowości. Jednak echo tych badań pozostało.
    Ludzie uczcie się i edukujcie dla dobra swoich dzieci. Bo potem taki niedoedukowany, głupi rodzic stwarza zagrożenie dla swojego dziecka.

    A objaw takiej głupoty trzeba tępić na każdym kroku!

    • maas maas

      Z kolei we Włoszech rodzice wygrali rozprawę sądową, że ich dziecko zachorowało na autyzm przez podanie szczepionki. Dodatkowo prawnicy doszli do różnych innych badań firmy produkującej szczepionki, które dużo różnią się od tych „oficjalnych” podawanych w mediach. Jest to już udokumentowane że u osób z osłabionym wydalaniem metali ciężkich dochodzi do uszkodzenia mózgu i autyzmu. Małych dzieci nikt nie bada pod tym kątem.

    • Dana Dana

      A potem odszczekano pomowienia i,przyznano mu racje , nie czytales ,szkoda . latwo jest szczycic sie wlasnym rozumem , obrazac innych i udawac , ze sie wszystko wie najlepiej .

  8. Agnieszka Agnieszka

    „Ilu rodziców szczepiących dziecka szczepionką MMR pozostawia malucha w domu, by zaszczepione dziecko nie zaraziło kolegów z grupy? Przecież wiadome jest, że MMR to żywa szczepionka wirusowa. Dziecko wydala wirusy przez co najmniej 2-3 tygodnie po szczepieniu. W tym czasie zaraża innych, a samo jest osłabione i może łatwo złapać jakąkolwiek infekcję i ciężej ją przebyć.”

    Bzdura. Proponuje najpierw sie douczyc, a potem dopiero pisac kretynskie listy do redakcji.

    • Maggie Maggie

      Agnieszka to Ty sie masz braki w wiedzy…. szczepionka MMR jest zywa szczepionką wirusową. Dzieci zaszczepione powinny przechodzić kwarantanne…. POlak jak zwykle lekarz, budowlaniec i bog jeden wie kto jeszcze….

  9. ~ ~

    Autorka wydaje się nie rozumieć różnicy między „ospa w przedszkolu” a „ospa party”. No to może to porównanie pomoże – „wpadłem w poślizg i wjechałem w drzewo” a „rozpędziłem się i rozmyślnie wp.doliłem w drzewo”.

  10. emilia emilia

    związek autyzmu ze szczepieniami został potwierdzony przez 15 niezależnych ośrodków (Kanada, Austarlia..)
    Uwaga na komentarze od mk – to jest trol dezinformator

  11. Joanna Joanna

    Moje dziecko jest w przedszkolu 3 rok i nigdy nie słyszałam o ospa-party. a tak w ogóle to znając istotę ospy można każde przedszkole/szkołę/ żłobek/przychodnię..itd.. nazwać jednym wielkim ospa-party. Osoba zarażona ospą, rozsiewa wirusy 2 tygodnie przed stanem, w którym pojawiają się wykwity.. Czyli, że nawet jak dziecko nagle zostanie w domu bo lekarz stwierdzi ospę to ono i tak przez ok 2 tygodnie siało zarazki tam gdzie bywało.. . I tylko dlatego ta choroba jest taka zaraźliwa.! ale nie z powodu zjadliwości tylko niemożności jej zaobserwowania przed czasem.

    • MamaAga MamaAga

      To samo pomyślałam jak usłyszałam o tym wypadku. W przedszkolu, szkole pełno zarazków i rodzice muszą tam posłać dziecko. Dla mnie to jest wywołanie sensacji. Moje pokolenie nie było szczepione na ospę i szczepionką MMR. Byliśmy zdrowsi i na to składa się wiele rzeczy.Każdy wirus może być śmiertelny. A szczepienie na wszystko to przesada. Chodzi o równowagę. Nie ma w żadnym przypadku 100% pewności.

  12. Agnieszka Agnieszka

    Ospa to normalna choroba – nie ma gwarancji czy dziecko szczepione na nią nie zachoruje.
    Myślę że tu po prostu doszło do komplikacji i nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Ospa można zarazić się wszędzie. Bo kiedy się nią zaraza nie ma jeszcze widocznych objawów świadczących ze to ospa. Jak zwykle całą sprawa rozdmuchana na potęgę. Pewnie żadnego ospa party nie było. Współczuję rodzicom.

  13. Agu Agu

    Taki nasz beznadziejny kraj , moje cdziecko mc temu mialo ospe bo mama przyprowadzila zarazajace jeszcze dziecko do przedszkolaa dlaczego? A dlatego ze dwa tyg.byla na zwolnieniu i obawiala sie, ze ja zwolnia. I wcale sie nie dziwie. Nasz kraj dziala prorodzinnie heeeee

  14. Monika Monika

    W koncu madry komentarz na ten temat!

  15. AgnieszkaB AgnieszkaB

    Wystarczy miec zaświadczenie, że dziecko uczęszcza do żłobka czy przedszkola i szczepienie przeciwko ospie jest darmowe.

  16. Mała Mi Mała Mi

    Serio, 400 zł (2x200zł) to zaporowa cena by chronić zdrowie dziecka? Tak ciężko zaplanować szczepienie i odłożyć kasę. Tak dużo wysiłku kosztuje pójście po zaświadczenie do żłobka/przedszkola? Na refundowane szczepienia też coraz mniej chętnych. Rodzic sobie ubzdurał, że szczepienia to autyzm ( który dopiero teraz jest szybciej diagnozowany i u młodszych dzieci) to nie szczepu i szczepić nie będzie. Nie ważne czy za darmo czy za pieniądze.

  17. iwona iwona

    Czy ktos pomyslal o skutkach ubocznych szczepionek? O dzieciach ktore umieraja po szczepionkach lub maja powazne komplikacje?

    • manowce manowce

      WHo zrobiło raport, bodajże 516b przypadków ciężkich NOP-ów w 2014 roku w Polsce. 516 przypadków na 38 milionów ludzi (z czego zaszczepionych jest ok. 90%) to nie jest dużo.

      • LIDIA LIDIA

        To są tylko te przypadki, które łaskawie lekarze powiązali ze szczepionkami. Mnie lekarze nie słuchali, jak mówiłam, że węzły chłonne spuchły po szczepionce, nikt nie chciał tego powiązać. Usłyszałam, że panikuje jak każda „mamusia”.

      • Gortad Gortad

        90% zaszczepione?? A skąd takie statystyki?? W takim razie 90% DOROSŁYCH również musiałoby być zaszczepionych. Nie tylko dzieci!! Wyszczepialność w Polsce jest na poziomie 30%, bo szczepi się tylko dzieci! Tylko dzieci się tym faszeruje i eskperymentuje na nich! Ty na pewno nie jesteś zaszczepiony, ale powinieneś w pierwszej kolejności iść zrobic na sobie eksperyment!

        • manowce manowce

          przecież dorośli są szczepieni – jako dzieci. nie ma szczepionek typowo dla dorosłych. osoba zaszczepiona jako dziecko wciąż jest liczona, jako zaszczepiona. skąd ma pan dane o tych 30%? bo ja swoje mam ze strony WHO.

  18. manowce manowce

    nie mogę czytać takich bredni. jest różnica pomiędzy prowadzeniem dziecka do przedszkola, gdzie może się czymś zarazić PRZY OKAZJI (bo nie po to tam idzie przecież), bo dzieci po prostu chorują, a prowadzeniem go gdzieś, gdzie MA SIĘ ZARAZIĆ (i taki jest cel). kto o zdrowych zmysłach to porównuje?!

Zobacz również