„Karmienie dziecka”

Karmienie dziecka powinno być proste. Przecież to takie naturalne: dzieci muszą jeść, a obowiązkiem rodziców jest podawanie zdrowych, pełnowartościowych posiłków. Wszystko wydaje się pasować, a dwie role uzupełniać. Tylko w teorii. W praktyce bowiem pojawia się stres, niepełność, niepokój o to, co je dziecko i dlaczego tak mało/dużo pewnych składników.

Jak świat światem rodzice narzekają, że maluchy nie jedzą warzyw, zbyt ciągnie ich do słodyczy i niezdrowych dań. Ich gusta smakowe przeczą wizjom z rodzicielskich marzeń. Dochodzi do próby charakteru. Często powtarzają się jakby znajome scenariusze. I tylko nieliczni rodzice, którzy sobie uświadamiają źródło swoich zachowań, potrafią stawić czoła problemowi.

Karmienie dziecka na różnych etapach życia

karmieniBrazelton w poradniku stworzonym z myślą o żywieniu dzieci opisuje problemy i zagadnienia, z którymi mogą zmierzyć się rodzice dzieci w różnym wieku:

  • czy noworodek się najada
  • dlaczego ulewa
  • alergia na mleko
  • włączenie butelki do schematu karmień,
  • słaby przyrost masy ciała,
  • karmienie dziecka chodzącego,
  • niechęć do warzyw i niektórych produktów.

Brazelton zwraca uwagę na najważniejsze zmiany, które następują na każdym etapie życia dziecka. Jest ich dość sporo, bo maluch w pierwszych latach rozwija się bardzo szybko. Pokazuje, w jaki sposób radzić sobie ze znanym problemem, gdy już wydaje się nam, że opanowaliśmy sposób karmienia, nagle sytuacja się zmienia i trzeba znaleźć kolejny sposób na marudę, niejadka, czy małego buntownika.

Cienie znad kołyski

Brazelton stawia tezę, dość znaną, że to, w jaki sposób podchodzimy do karmienia dzieci w dużym stopniu uzależnione jest od tego, jak sami byliśmy karmieni jako dzieci. Zazwyczaj powtarzamy te same błędy, wchodzimy w podobne role, w których rodzic stał na straży tego, co i w jakiej ilości powinno zjeść dziecko.

Gdy posiłkom towarzyszą duże emocje, nieuświadomione problemy dorosłych, zazwyczaj cierpi na tym cała rodzina. Dziecko pod presją, które czuje, że musi coś zjeść, by zadowolić najbliższych, szybko zaczyna się buntować i wycofywać ze wspólnych posiłków. Talerz staje się polem bitwy, a codzienne posiłki stresującym czasem dla całej rodziny.

Dlatego Brazelton nawołuje, by nie popełniać pewnych błędów. Radzi, by na samym wstępie poradzić sobie z emocjami, zrozumieć, że nie możemy zmusić dziecka do jedzenia, a co najwyżej „wyhodować” sobie w domu niejadka. Zbyt wiele zależy od rodziców i opiekunów dziecka.

Polecam tę publikację, jeśli chcecie karmić dziecko świadomie, pozostawiając ciężki bagaż przed domem.

Dziękujemy Gdańskiemu Wydawnictwu Psychologicznemu za egzemplarz recenzyjny książki.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Choć nie przepadam za tym autorem, to książka zapowiada się ciekawie