Karmienie dziecka butelką – przewodnik

Karmienie dziecka piersią, choć naturalne, często na początku bywa trudne. Natomiast podawanie butelki w wielu przypadkach przyjmowane jest z ulgą. Dzieci bowiem bez większego trudu uczą się ssać smoczek, a rodzice są spokojniejsi, bo nie mają problemu z nakarmieniem maluszka do syta. To nie znaczy, że wszystko jest proste. Do karmienia butelką trzeba się przygotować. To wymaga rozeznania w temacie i wiedzy.

Wybór butelek i mieszanek

butelkaKarmiąc piersią, nie musimy martwić się o wybór butelki, nie ma problemu z kupnem, przygotowaniem mieszanki. Nie musimy szukać wody, gotować jej, studzić. Nie ma też potrzeby wyparzania butelek. Jeśli jednak karmimy sztucznie, musimy się do tego dobrze przygotować.

Jakie mleko dla niemowlaka?

Żadna mieszanka nie jest w stanie zastąpić naturalnego pokarmu od mamy. Dotąd nie wyprodukowano takiej, która przykładowo zawierałaby przeciwciała, tak ważne z punktu widzenia odporności małego dziecka.

Natomiast jeśli chodzi o wartości odżywcze, współcześni producenci tworzą mieszanki bardzo zbliżone do ideału. Zawierają białka, tłuszcz, węglowodany, witaminy, inne składniki odżywcze połączone w takich samych proporcjach jak w mleku mamy. Muszą również podlegać bardzo restrykcyjnym normom, w Polsce wszystkie mleka dostępne w sprzedaży posiadają atest.

Jak wybrać pierwsze mleczko dla dziecka?

Wybór mieszanek jest przeogromny. Trudno zatem podjąć decyzję na podstawie wyglądu opakowania czy rekomendacji producentów. Rzecz jasna każdy będzie walczył o to, by jego mleko zostało wybrane, ponieważ w ten sposób zarabia się konkretne pieniądze. Jednak to nie skuteczność marketingowców powinna decydować o naszych zakupach…ale najlepszy skład mleka i przystosowanie do potrzeb dziecka.

Jak zatem dokonać dobrego wyboru mleka modyfikowanego?

Jeśli masz zaufanie do pediatry, porozmawiaj z nim. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wskaże Ci dobrą mieszankę.
Być może będzie Cię kusiło, by podać mleko krowie przed ukończeniem przez dziecko pierwszego roku życia. Nie rób tego jednak. Maluszek nie jest przygotowany do tego: mleko nie jest tak łatwo strawne ani przystosowane do niedojrzałego układu pokarmowego jak mleko mamy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mama Mama

    W koncu coś o karmieniu butelką, dzieki za ten artykuł – za mało ich obecnie w internecie

  2. lavinka lavinka

    Tylko jeszcze mała uwaga. „Żadna mieszanka nie jest w stanie zastąpić naturalnego pokarmu od mamy” – oczywiście że jest i zastępuje. Chodzi o to, że żadna mieszanka nie ma identycznego składu jak pokarm naturalny. Ale jeśli chodzi o odżywienie dziecka -zastępuje je jak najbardziej, w Polsce w przytłaczającej większości.

    Z tymi przeciwciałami to niestety mit. Moje dziecko pochorowało się na piersi, a na butli było zdrowe jak rydz i nadal po przestawieniu na zwykłe kartonowe nie jest chorowite. Mało kto mówi w propagandzie laktacyjnej, bo byłoby to sprzeczne z reklamą karmienia naturalnego, że dziecko produkuje przeciwciała od momentu tuż po narodzinach. Osłabione odpornościowe mogą być tylko nieliczne, zwłaszcza wcześniaki i dla nich pokarm z piersi jest jak najbardziej niezbędny do przetrwania. Ale zdrowy noworodek produkuje przeciwciała od razu. Niby skąd szczepionki kilka dni po urodzeniu? Właśnie po to, by dziecko jak najszybciej uodporniło się na niebezpieczne zarazki, przed którymi mleko mamy niestety nie chroni. Po otrzymaniu szczepionki dziecko produkuje przeciwciała i zapisuje sobie ich „kod”, by w przypadku prawdziwej infekcji od razu reagować i zdusić ją w zarodku. Prawdziwy cud wspomagany nauką, a będący zupełnie przeciw naturze, która zabija słabsze jednostki. Oszukujemy ją nauką i dzięki temu większość naszych dzieci dożywa dorosłości. W naturze dożyłaby 1/3 o ile nie 1/10.

    Karmienie piersią jest piękne i fajne, ale i trzeba się przygotować na ból, nieprzespane noce i dziecko przyssane całymi dniami bez przerwy. Zamiast opowiadać bajki – mówmy kobietom, co je czeka, by mogły się na to psychicznie przygotować. Dzięki temu będzie im łatwiej.

  3. Gabi Gabi

    No dobrze.. a co w przypadku gdy dziecko nie może pić żadnego mleka, bo każde go uczula (łącznie z mieszankami specjalnymi, mlekozastępczymi jak Nutramigen AA i Bebilon Pepti)?

  4. Ula Ula

    Karmienie butelką nigdy nie zastąpi karmienia piersią. Mleko mamy nigdy nie będzie możliwe do zastąpienia. Można próbować, ale zawsze mieszanka będzie gorszym wyborem, złem koniecznym.

    • lavinka lavinka

      W życiu nie słyszałam większej bzdury. Jesteśmy potomkami ludzi wychowanych na krowim i kozim mleku. Myślisz że dzięki czemu osiągnęliśmy nasz poziom cywilizacji? I dlaczego w naszej strefie klimatycznej jest tak niski % ludzi cierpiących na nietolerancję laktozy? Dzięki zwierzętom udomowionym. Piersią karmiło się parę miesięcy a potem była zima, głód, tylko dzięki mleku od zwierząt jedzącym korzonki udawało się przeżyć. To co opowiada WHO to stek bzdur wymyślone tylko dlatego, że w latach 70 rzucono do krajów trzeciego świata dużo mm. Gdzie nawet nie było bieżącej wody, więc nie było mowy o zachowaniu sterylności w przygotowaniu mleka. Używano tego mm nawet jako mleka do kawy, dużo dzieci wskutek złego przygotowywania mm umarło(użytkownicy nie umieli czytać), wtopa jak sto sześćdziesiąt. I od tamtej pory promuje się kp, gdzie nawet w Norwegii (najwyższy współczynnik kp w Europie) kobiety masowo karmią tylko przez pierwsze kilka miesięcy. A potem i tak przechodzą na mieszankę. I ich dzieci rozwijają się jak na złość wszelkim teoriom – doskonale :)

  5. Martyna Martyna

    Nie idealizuję karmienia piersią, bo nie jest ono idealne. O czym zresztą piszecie…
    jest jednak najlepszą opcją.
    Dlatego rozumiem intencję – mieszanka nie zastępuje w pełni mleka, jest jedynie „podróbą”, a ta zawsze ma pewne braki. I daleka jest od oryginału.