Po programie 500+ oraz mama cztery plus być może przyjdzie czas na „babcia plus”. Elżbieta Rafalska rozważa wprowadzenie nowego programu kierowanego do babć, które zrezygnują z pracy zawodowej, by opiekować się wnukiem.
Skąd pomysł na nowy program?
„Babcia plus” to pomysł, który Elżbieta Rafalska rozważa, po wizycie na Węgrzech. Minister jest pod wrażeniem programu znanego pod nazwą GYES, do którego prawo mają także dziadkowie.
Z programu pomocy można korzystać przez trzy lata od urodzenia dziecka, pod warunkiem spełnienia pewnych warunków. Mama przez pół roku po urodzeniu dziecka nie wraca do pracy, a kiedy dziecko skończy roczek i mama wróci do pracy, świadczenie może zacząć pobierać babcia dziecka, która zacznie sprawować nad nim opiekę.

Czy babcie będą chętniej pomagały przy wnukach?
Wielu rodziców mierzy się z wielkim wyzwaniem, jakim jest opieka nad małym dzieckiem, szczególnie w czasie, kiedy kończy ono rok i trzeba wrócić do pracy. Nie zawsze oddanie malucha do żłobka wchodzi w grę. Czasami dziecko tak często choruje, że opieka tego typu mija się z celem. Wielkim ułatwieniem jest oddanie małego dziecka pod opiekę bliskiej osoby – babci.
Problem jednak w tym, że wiele współczesnych babć nadal pozostaje aktywnych zawodowo. Pomoc w postaci „Babcia plus” mogłaby być nieoceniona. Tylko, że kwota wypłacana na Węgrzech babciom jest niewielka, równa się naszym polskim 400 złotym. Czy taka suma pieniędzy zachęciłaby babcie do opieki nad wnukami? Czy w ogóle założenie programu jest godne uwagi?
300 złotych na każde dziecko – na czym polega nowy program?
Jak być złą babcią? 8 niezawodnych sposobów
Żłobek, niania, babcia, czyli, jak wygląda opieka nad dzieckiem, kiedy mama wraca do pracy
Program „Dla Mamy i Maleństwa” aptek Dbam o Zdrowie
Komentarze