Juniorzy z savoir vivre, czyli jak uczyć dziecko sztuki wygrywania i przegrywania?

Ostatnio wiele czasu i miejsca poświęca się mówieniu o aktywności fizycznej naszych pociech i z pewnością to bardzo pozytywny trend. Jak mówi stara prawda: rodzic uświadomiony to rodzic uzbrojony w wiedzę, wiec gotowy do działania. Tak wiec rodzic zostaje naładowany wezwaniami do uruchomienia siebie i dziecka, bo najlepszym motywatorem jest przykład i wspólne działania.

Uzbraja się go również w wiedzę, jak dobrać odpowiedni sport dla dziecka i jak wspierać młodego człowieka. Nawet dostaje pakiet informacji, co dzięki jego prawidłowej postawie  ukształtuje w dziecku i gdzie to będzie procentować. Wydawać by się mogło, że to wszystko, jednakże nadal mamy do czynienia z wiedzą niekompletną. Działając z tą luką, pominiemy niezwykle ważny pod względem socjologiczno-psychologicznym  aspekt, którego nie powinno zabraknąć w świecie naszego dziecka a potem w jego dorosłym życiu. O czym mowa?

Etyka i zasady fair play

sportEtyka to zasady, jakimi mamy się kierować i wskazówki, gdzie są granice, na które pozwalamy i te, którym się sprzeciwiamy. To też normy i zasady, jakie wyznajemy. A wreszcie to taki kręgosłup moralny dzisiaj tak niezbędny.

Brzmi poważnie i pewnie zadajecie sobie pytanie, czy warto poważnymi  i trudnymi rzeczami zajmować beztroskie lata dzieciństwa? Otóż warto.

Najprościej pokazać i wdrożyć zasady etyki w sporcie, który już z założenia poddany jest pewnym rygorom, zasadom i ma swoją powtarzalność i cel, do którego się dąży.

Sport uczy między innymi rywalizacji, ale też i porażek. Pokazuje, jak należy cieszyć się ze swoich sukcesów, ale też z sukcesów innych. Można łatwo pokazać naszej latorośli, jak zatrzymać dobry humor, rywalizując z kolegami, jak ważne są w ogóle emocje i że mogą być zarówno nacechowane negatywnie jak i pozytywnie.

Mamy szanse na przekazanie, jak pozytywny poryw emocjonalny potrafi nas samych nakręcić do dalszego działania i powalczenia o lepszy wynik, a jak negatywne odruchy potrafią nas samych zablokować w dążeniu do celu i wyeliminować z grupy. Jeśli w tym kierunku pójdziemy w nauce zasad społecznego współistnienia damy dziecku mocną oręż w dorosłym życiu.

Po pierwsze, świadomość, że spotykają nas i sukcesy i porażki daje mniej emocjonalne przyjmowanie tego, co przynosi nam dorosłe życie, a więc bardziej racjonalną ocenę rzeczywistości. Dzięki temu jest ono gotowe na każdy wariant, bo wie, że z każdej sytuacji można i należy wyciągnąć dla siebie lekcje i każda z nich jest bodźcem do działania. Taki młody człowiek w dorosłym życiu nie załamie się, gdy przyjdzie czas na porażki. On będzie wiedział, że to etap, który trzeba przejść, aby osiągnąć swój cel.

Po wtóre nauczony cieszyć się z sukcesów innych, umie im gratulować. W dorosłym życiu nie będzie przeżywał frustracji, gdy ktoś dostanie awans, jeśli otrzymał go zasłużenie, tylko będzie to dla niego motywator do działania i rozwoju.

Jak również nauka właściwego przyjmowania zwycięstwa i odnoszenia się do rywali jest niezwykle ważnym elementem, który albo nauczy dziecko bycia częścią grupy, albo pokaże mu prosta drogę do bycia outsiderem.

Oczywiście musimy też pokazać dziecku, że nie wszyscy grają fair i że są osoby, które wyżej cenią zwycięstwo niż dojście do niego zgodnie z zasadami. Ta lekcje jest niezwykle istotna, gdyż świat nie składa się z samych szlachetnych ludzi, którzy cenią działania fair play. Ale gdy nasze dziecko zrozumie, że te osoby wiele tracą, nie trzymając się tych zasad i że to nie zwycięstwo, ale styl w jakim się je odnosi, ma znaczenie, to damy mu oręż bezcenny w dorosłym życiu.

Uwaga! Wszystko to, o czym tu mówimy traci sens, gdy nasza postawa pokaże dziecku coś zupełnie innego. Przykład idzie od Rodzica, wiec zastanówmy się, jak my sam reagujemy na sytuacje, gdzie ktoś jest lepszy od nas.

Czy gratulujemy zwycięzcy? Czy obrażamy się i odchodzimy? Czy negujemy i szukamy błędów przeciwnika? Czy podziwiamy jego styl, wytrzymałość czy tez szybkość?  Równie ważne jest to, jak się zachowujemy, gdy wygrywamy. Czy zadzieramy nosa  i uważamy się za Boga? Czy gratulujemy innym i mówimy im, że zaszczytem było rywalizować z nimi?

Nieważne jak się zachowywałeś drogi Rodzicu do dziś. Ważne, że już wiesz, jak się zachowywać od jutra :)

Autorka artykułu: Katarzyna Daniek, instruktor nordic walking. Właściciel firmy Euforja Doradca Merytoryczny PSNW

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.