Jestem nastoletnią mamą…

Siedzę na ławce w parku i widzę ładnie ubrane małżeństwo z pięknym wózkiem, który pewnie kosztował fortunę, ślicznie doklejone uśmiechy i szczęście wypisane na twarzy. Spoglądam na siebie i widzę nastolatkę, która za chwilę będzie musiała wdrążyć się w świat rodziców spacerujących i wpatrujących się w twarz śpiącego dzidziusia. Znów spoglądam na tę szczęśliwą rodzinkę i tylko jedno przychodzi mi do głowy, czy będzie mnie na to stać? Czy moje dziecko będzie szczęśliwe, mając tylko to, co ja mogę mu zapewnić?
Mam na imię Dominika, mam 17  lat i 8,5 miesięcznego synka. Po czasie stwierdzam, że jestem dumną  MAMĄ. 

W ciążę zaszłam mając 16 lat po 8 miesięcznym związku z Krzyśkiem. Rodzina dowiedziała się w 3 miesiącu ciąży, kiedy to ciocia zabrała mnie do ginekologa. Płakałam, ale gdzieś w głębi serca czułam, że może teraz gdzieś znajdę swoje szczęście, którego w życiu nie miałam zbyt wiele.

Były różne możliwości

Rozważaliśmy każdą możliwość, choć od razu odsuwaliśmy od siebie myśl o oddaniu dziecka do adopcji. Chcieliśmy wychować naszego synka najlepiej jak to możliwe. Krzyś był przy mnie cały czas:przez całą ciążę. Od razu, gdy się dowiedział, szukał możliwości choć najmniejszego zarobku, nie opuszczając przy tym szkoły. Sam chodził do 1 klasy technikum. Oboje stwierdziliśmy, że nauka jest dla nas priorytetem, bo tylko dzięki skończonej szkole damy naszemu maleństwu lepsze życie. I tak mijały miesiące pod znakiem niepokoju i wielu niewiadomych. Z każdym przypływem gotówki zaopatrywaliśmy się w pościele, materac, kosmetyki dla malucha. Planowaliśmy dalsze życie..

Praca i pieniądze

W wakacje Krzyś znalazł prace, za marne pieniądze, mimo to dalej starał się wytrzymać. Latem sprzedawaliśmy nasze podręczniki, a dokładając do tego, co już mieliśmy, stać nas było na naprawdę wspaniały wózek ze spacerówką, fotelikiem, itd. Taki, jakie miały te wszystkie mamy wokół. Byłam szczęśliwa.

Poród

28 sierpnia 2011 o godzinie trzeciej odeszły mi wody, Krzyś szybko przyjechał do szpitala. Kiedy był ze mną, czułam, że wszystko się uda. Do czasu… z racji tego, że do 18 urodzin brakowało mu 5 miesięcy, nie mógł być przy mnie. Byłam załamana.
W zastępstwie była ze mną jego siostra.

O 9.44 urodziłam pięknego chłopca. Pierwszą rzeczą, jaką chciałam wiedzieć to, czy moje dziecko jest zdrowe i móc jak najszybciej je przytulić. Po 3 dniach wyszliśmy ze szpitala i tu zaczęło się prawdziwe ŻYCIE.

Życie z dzieckiem

Jest o tyle trudniej, że nie mieszkam razem z Krzysiem. Dlatego większą część czasu spędzam sama z naszym synem. Mimo to, potrafimy się z Krzysiem dogadać.

Jesteśmy razem ponad 2 lata, ale nie myślimy o ślubie, chcemy upewnić się, że nasz związek przetrwa.

Chodzę do szkoły w weekendy, wtedy jesteśmy u Krzysia i to on zostaje z małym, On chodzi do szkoły w tygodniu i tak mijają kolejne miesiące.

To, jak widzą nas inni

Niestety nadal spotykamy się z negatywnymi opiniami o wczesnym macierzyństwie. Gdybym mogła, pewnie poczekałabym aż moje życie się ustabilizuje, ale kiedy nie ma już możliwości wyboru, trzeba przyjąć na siebie ciężar konsekwencji.

Z tego miejsca przestrzegam młodych ludzi przed wczesnym rodzicielstwem. Od czasów ciąży nie ruszyłam się jeszcze z domu bez mojego synka. W tym czasie jednak pozbyłam się wszystkich znajomych, którzy zawsze oferowali wsparcie, a zniknęli gdzieś pomiędzy czwartą, a piątą imprezą. Teraz otaczają mnie ludzie, których mogę liczyć na palcach jednej ręki-niestety.

Na dzień dzisiejszy jednak czuję, że dałam radę. Jest krąg ludzi, którzy nadal szepczą za moimi plecami o moim wieku i tym „biednym”, według nich, dziecku w wózeczku, a  ja staram się patrzeć na to z innej perspektywy. Dziecko dało mi  powód, by dalej brnąć w życie i starać czerpać się z niego jak najwięcej.

Wielką wadą ludzi jest m.in. szufladkowanie. Choć ja staram się temu nie dziwić, w końcu tyle słyszy się o matkach, które rodzą dzieci w młodym wieku, a później porzucają je gdzieś na pastwę losu. Tak czy owak każdy z nas powinien zastanowić się, zanim osądzi inną osobę i to nie tylko młodą matkę, bo także ojców, bo oni przecież też istnieją. Potrafią tak jak dziewczyny zajmować się dzieckiem: kąpać, przewijać, karmić…

Mój apel

Gorącą prośbę kieruje też do rodziców nastolatek. Starajcie nie kierować się złością. Dziewczyny, którym już wystarczająco wali się świat na głowę, nie będą potrafiły przyjąć na siebie kolejnych ciosów, tym bardziej od najbliższych.

Wspierajmy młode mamy-nie skazujmy ich od razu na potępienie i plotki za każdym rogiem. Kiedy tylko obdarzycie nas odrobiną zaufania, będziecie mogli przekonać się, że jesteśmy warte więcej niż może się wydawać. I mimo wszystko, jesteśmy tak jak inne kobiety po prostu Matkami.

Pisząc ten tekst, mam zamiar udowodnić wielu ludziom, że można poradzić sobie w każdej sytuacji, a także pokazać mojemu synkowi, że mimo tak młodego wieku, potrafiłam uczynić go całym moim światem. Każdy uśmiech Ksawerego utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem dobrą mamą, a tego nie dam sobie odebrać żadnym plotkom- za nic w świecie, bo kiedy jesteśmy w trójkę, nic innego się nie liczy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Dominika 17lat. Nastolatka,która pomimo przeciwności potrafiła uczynić swojego synka całym swoim światem. Swoją pasję znalazła w pisaniu i spełnianiu się jako mama Ksawerego. Nadal próbuje otworzyć oczy na nastoletnie rodzicielstwo oraz zmieniać zdania ludzi na temat młodych matek.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. monika06 monika06

    Gratuluje odwagi!!!nie każda młoda mama ma tyle siły i energii co Ty! zgadzam się że najważniejsze jest wsparcie kochających, bliskich nas ludzi! ale jest z Tobą największe szczęście o jakim dużo kobiet może marzyć i to jest najważniejsze! jeśli chodzi o mnie to ani wiek ani zamżność matki nie są najważniejsze, bo największym skarbem jest zdrowe, silne dziecko i poczucie że w końcu mam dla kogo żyć;) ja dość długo starałam się o dziecko i pewnie dlatego Cię dobrze rozumiem, a osób które na ulicy wytykają młode mamy palcami też nie toleruję i często im mówię tak-najważniejsze że obydwoje zdrowi! a po drugie ta mama wychowuje dziecko a nie porzuciła Go! trzeba ją podziwiać że znalazła w sobie tyle siły- po czym „wzburzona starsza pani” odchodzi i mamrocze coś pod nosem ale czy to jest wazne? nie nahważniejsze jest szczęście dziecka, mamy i taty!!! życzę Wam dużo szczęścia zdrowia i miłości i oczywiście dużo siły;)pozdrawiam monika

  2. aguska aguska

    Pięknie opisane:) Nastoletnia mama także jest wspaniałą mamą:-D Pozdrawiam!!! Mam kilka koleżanek, którym wcześnie przyszło zmierzyć się z urokami i blaskami macierzyństwa! Szybko przyszło im dorosnąć, ale jednego nie żałują! Tego, że są mamami, że są dla kogoś ważne! Życzę Ci dużo szczęścia! Moja Natalka jest miesiąc starsza od Twojego Ksawerego! 3-maj się:) Pozdrawiam!!!

  3. Dumna Mama Majki Dumna Mama Majki

    Dominiko, szczerze Ci gratuluję dojrzałości i mądrości życiowej! :) Fajnie piszesz.. Gratuluję odwagi, że się otworzyłaś. I życzę Wam wspaniałego, wspólnego życia, oby synek zdrowo się chował i każdego dnia powodował uśmiech na Waszych twarzach :) Teraz to już musisz mieć oczy wszędzie, pewnie zaraz będzie raczkował… :)
    Jest 6.50, córka ostatnio jest rannym ptaszkiem… Humor miałam średni, weszłam na portal, przeczytałam Twój artykuł i uśmiecham się cały czas :) Bo jesteś dowodem, że chcieć to móc. Poczekaj jeszcze trochę, a jeszcze będziesz chodziała z synkiem na wpólne imprezy :)))

  4. Mama Ka Mama Ka

    Ja też zostałam mamą w wieku 17 lat… Teraz mój synek ma już 6 lat, a ja 23 i wiem jedno – w żadnym wypadku nie chciałabym cofnąć czasu i móc cieszyć się normalnym życiem nastolatki!

    Trzymaj się!

  5. Ewa Ewa

    Młoda Mamo wszystkiego najlepszego w Dniu Twojego Święta! Gratuluję postawy, mądrości i wytrwałości. Wychowaj Ksawerego w szczęściu i miłości, niech rośnie szczęśliwy Mały Człowiek :)

    • Novi Novi

      Ja mam 23 lata, za miesiac rodze, ale zamiast miec wsparcie w rodzienie mam tylko siebie sama i moje dziecko. Rodzice nie zapewnili mi startu, nie chcieli opomoc w oplatach w studiach, matka nie interesuje sie mna, woli podzial majatku przedkladan na wnuka, ojciec z ktorym musze mieszkac nie pozwala mi wyrazac sowjego zdania i uwaza ze skoro jestem na jego utrzymaniu to moze mowic do mnie jak do psa i o moim dziecku tez nie wyraza sie pochlebnie [ „chyba sie zrzygam”], poza tym kaze mi placic za pobyt w domu, gdzie ja nie pracuje i pracy szybko nie znajde. Maz jest za granica, dopoki nie znajdzie mieszkania musze zyc jak zyje. Sam duzo nie zarabia, tylko co wysyla wystrcza mi na wyprawke. Chce powiedziec, ze moglo byc jeszcze gorzej, kompleks wieku i opinia ludzi to akurat najmniejszy problem kiedy ma sie kogo obok.

      • Dorota Dorota

        Novi, wsparcie ze strony rodziny jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że Rodzice dojrzeją do zmian, jakie się szykują w Waszym życiu. Powodzenia!

        • Novi Novi

          Szczerze powiedziawszy watpie. Do tego czasu nie dojrzeli, wiec na stare lata to raczej bedzie tylko gorzej.

      • mloda mloda

        ja mam 16 lat i wiesz, nie rozumiem, jesteś normalną mamą a nie młodą, nie rozumiem nastawienia rodziny, twojego stanu psychicznego…ciesz się tymi pięknymi chwilami, a zobaczysz, że po porodzie dziadkowie sami zakochają się w wnukach, przecież 23 to idealny wiek na nowego czlonka rodziny.. kiedy bylo by im dobrze? zaloże sie, ze rodzice sami pchali cie do kolejnej szkoły, przez co ciezko potem o szybki i dobry start na rynku pracy – bez doświadczenia, i dlatego teraz nie masz zbytniej możliwosci o samodzielnosc..znajdz darmowe porady prawne w twoim miescie, dowiedz sie jakie dofinansowania i pomoc ci przysluguje w twojej sytuacji – napewno nie zaszkodzi a pomoze, jest wiele malych pomocy o ktorych nie wiemy a razem zebrane do kupy moga ulatwic zycie tobie, a jak tobie to twojemu dziecku, co jest przeciez najwazniejsze :)

  6. Marzena Marzena

    Gratuluję odwagi i pełen szacunek dla Ciebie trzymam kciuki żeby Ci się w życiu po układało po twojej myśli ….

  7. Dominika Dominika

    Dziękuje bardzo za wszystkie te słowa. Nie często spotykam się z miłym nastawieniem do młodych mam.

  8. ewanka ewanka

    brawo za dojrzałość :-) nie którzy starsi nie radzą sobie tak wspaniale jak ty !!!

  9. Asia Asia

    Bardzo ładnie napisane Młoda Mamo:) niestety nasze społeczeństwo nie jest nastawione na poznanie konkretnej osoby, a masówkę-czyli ocenianie stereotypowe, stąd zawsze możesz się spotkać z tak negatywnymi opiniami. Nie zwracaj uwagi na to co mówią inni. Ty sama wiesz co jest prawdą i pamiętaj „co Cię nie zniszczy to Cie wzmocni”. To co piszesz jest bardzo dojrzałe, a więc nie wiek świadczy o dojrzałości osoby. Niektórzy mają 30 i więcej lat a nie potrafią dojrzeć i nie potrafią zrzec się z pewnych rzeczy… Zapewne nie raz będziesz miała dołka ze zmęczenia bądź braku pieniędzy, jednak uśmiech Tej małej istotki, sprawi że wszystko przetrwasz. :) życzę Tobie i Twojej nowej rodzinie -wszystkiego najlepszego :)

  10. anusia12346 anusia12346

    jutro skończe 21 lat mam dwóch synków jeden ma 3 latka drugi 3 miesiące :) nie ukrywam pierwsza ciąża była wpadką ale nie znaczy to że dziecko jest mniej kochane niż miała by być planowane :) jestem młodą mamą i to jest najlepsze co moggło mi się przytrafić w życiu macierzyństwo to jest dla mnie coś bardzo ważnego :) młoda mama jest równie dobrą mamą

    • Dorota Dorota

      Anusia, już dzisiaj życzę wszystkiego najlepszego! :)

  11. anusia12346 anusia12346

    młode matki są równie dobre jak te po 30 czy 25 wiek nie ma znaczenia. a charakter, tyle się teraz słychu u dzieciobójstwach matki same zabijają swoje dzieci , chyba nigdy tego nie zrozumiem

  12. Jaaa Jaaa

    Wspaniale to opisałaś. Czytając to nabieram wiary w to że może mi się udać… Choć jest tak ciężko. Mam 17 lat, jestem w 6 miesiącu ciąży, mój „chłopak” gdy się dowiedział zabronił mówić kto jest ojcem, bo „i jemu zmarnuję życie”. Posłuchałam go, bo w końcu ma rację… Rodzice na początku zareagowali bardzo źle, ale z czasem zrozumieli i starają się mi pomóc. Jednak tak bardzo się boję że nie podołam roli mamy, że nie będę dobrą matką dla mojego synka. Tak wiele obaw;(

    • Dorota Dorota

      Jaa, dziękuję Ci za ten komentarz, ale naprawdę nie mogę zrozumieć, czemu masz sama być odpowiedzialna za dziecko…Ojciec okazuje się bardzo niedojrzały, ale to jednak ojciec…

      • Ewa Ewa

        Jaa, dasz radę! Uwierz w siebie! Kochaj to dziecko ze wszystkich sił-a będziesz najlepszą matką jaką mógł sobie Maluch w brzuszku wymarzyć!

  13. anusia12346 anusia12346

    dasz radę my mamy jesteśmy silne. młode mamy są super :) będziesz miała wspaniałego małego człowieczka który będzie do Ciebie podobny którym będziesz się opiekowała i nie pozwolisz go skrzywdzisz zrobisz dla niego wszystko co będziesz tylko mogła :) będziesz dobrą mamą :)

  14. Kobietka Kobietka

    Piękny artykuł, Dominiko! Naprawdę miło jest przeczytać coś tak budującego i pozytywnego, jak Twój tekst :-). To wspaniale, że są na świecie szczęśliwe młode mamy, które, pomimo przeciwności losu. starają się i zapewniają swojemu dzieciątku wszystko, czego ono potrzebuje. Pozdrawiam autorkę serdecznie!

  15. julka julka

    Dominiko jestem pod wielkim wrazeniem Twojej osoby I Waszej Rodziny. Życzę wiec całej waszej trojce duzo miłość I wytrawałości bo jako „nowa” mama wiem ze nie jest łatwo. Ze swojej strony muszę Ci napisać że mimo iz mam 34 lata – przyjaciele też odchodzą odkad mamy nasze słoneczko. Czasami sobie mysle ze to był najlepszy test na ich „przyjazn”.

  16. młodytata27 młodytata27

    Przede wszystkim gratuluję synka.
    Dziwi mnie fakt, że twój chłopak nie mógł być przy narodzinach swojego dziecka. Ja razem z moją partnerką byłem cały czas, przecinałem pępowinę, a zostałem tatą 10 miesięcy przed ukończeniem 18 lat.

    • młodytata27 młodytata27

      A jeszcze tylko się pochwalę, że moja córka jutro kończy już 10 lat :)

  17. Annnn Annnn

    Gratuluję ! :) Osobiście uważam, że nie wiek rodziców jest ważny , a charakter i zaangażowanie . :) Nie jedni tzw. młodzi rodzice są bardziej odpowiedzialni od tych, którzy są „wiekowo przygotowani do zostania rodzicami” :)
    Powodzenia ! :)

  18. marta marta

    Pieknie napisane ! Ja mam 39 lat i najstarsza corka ma 22 lata jestem z niej dumna i siebie tez bo dalam rade przetwac ciezkie chwile , okropne spojrzenia ludzi , krytyke ludzi ,ktorzy tak naprawde mnie nie znali a teraz po latach wiem ,ze to zazdrosc i brak dojrzalosci nimi kierowala . mam wspanialych rodzicow w tamtym czasie bardzo mi pomogi i wspierali w kazdej nawet blednej decyzji , mama mowila niech uczy sie na bledach . Mam wspaniala rodzine druga corka ma 15 lat a synus 14 miesiecy . Kazdy okres macierzynstwa byl, jest inny i piekny na swoj wlasny sposob. Oczywiscie lepiej miec dzieci w odpowiednim wieku i czasie ale moze to wlasnie byl moj czas? Zycze
    ci wszystkiego dobrego i sily na nastepne lata. pozdrawiam !

  19. paulina paulina

    hej mam na imię Paulina i właśnie pisze prace magisterską na temat nastoletnich matek
    potrzebuje pomocy.. poszukuje własnie takich dziewczyn, ktore zgodziłyby się wypełnic mi ankiete na ten temat.

    nie ukrywam ze jest to dla mnie mega ważne wiec jezeli jestes młodą mamą bądź znasz kogos takiego to pliiissssss pomóż mi i daj znac na mojego maila [b]paulina.mag@wp.pl[/b]

    z góry bardzo dziekuje:) i liczę na was

  20. mloda mloda

    Mam 16 lat, za 3 miesiące również urodzę synka. I chociaż nie mogłam i nadal nie mogę liczyć na rodziców, i ciężko jest żyć bez matki w tak ,,kobiecych,, chwilach to, jak do tego momentu nie załamuję się, staram się myśleć jak dorosły i odpowiedzialny człowiek i wiem , że chcę być lepszą matką niż moja była dotąd. Razem z chłopakiem, który ma 18 lat pragniemy stworzyć szczęśliwą i pełną miłości rodzinę i jak narazie dobrze nam to wychodzi. Jakoś nie było trudno mi pożegnać sie z dotychczasowym życiem nastolatki, wręcz przeciwnie, jestem szczęśliwa, bo teraz dopiero życie nabiera sensu, wszystko się ułożyło i nie wyobrażam sobie, bym mogła w jakikolwiek sposób i kiedykolwiek pozbyć się mojego dziecka, które żyje pod moim sercem i jest żywym dowodem miłości dwóch ludzi. W dniu obecnym tak naprawdę jedynym problemem jest nagonka na młode dziewczyny, które przez przypadek zachodzą w ciąże i nie starały się o nią przez długie lata. Jeśli natura tak nas obdarzyła to wydaje mi się, że nie ma w tym nic nie normalnego i nie naturalnego – gdybym nie była gotowa, nie zaszłabym w ciąże. Jedynie ustrój i panujące trendy przesądzają o tym, że (nie wiadomo dlaczego) lepszą matką była by kobieta po 30 zachodząca za pomocą invitro, ale z wyższym wykształceniem, mężem i mieszkaniem, a życiem na tyle pustym, aby z nudów pragnąć dziecka? Nie wspominając o wiele wyższym ryzyku wad genetycznych typu zespół downa..Ja również potrafię kochać, zająć się dzieckiem, pokazać co jest dobre a co złe, i poświęcić wszystko dla dobra innej osóbki, którą sprowadzę na świat, chociaż miałam inne możliwości.. podjęłam się tego ,,zmarnowanego życia,, , i dlatego uważam, że młode matki są o tyle dojrzalsze, bo mają o tyle trudniej, a mogłyby przecież jak wiele innych po prostu oddać dziecko, pozbyć się i żyć dalej..to by było dojrzałe ?

  21. paulina paulina

    hej błagam.. szukam nastoletnich mam do ankiety. potrzebuje zrobic badanie do pracy magisterskiej i bardzo ale to bardzo przyda mi się kazda pomoc.. prosze zgłaszajcie sie do mnie na maila paulina.mag@wp.pl
    DZIĘKUJE juz teraz

  22. Katarzyna Katarzyna

    Dominiko ciesze sie, ze natrafilam na ten arytkul. Ja urodzilam synka miesiac po swoich 17 urodzinach. Jestem dumna z tego jaka jestem mama. Moj synek ma 3 lata i wszyscy zazdroszcza mi tego jaki jest madry i ulozony. Wspieram mlodych rodzicow, a slyszac glupie komentarze typu ” dzieci rodza dzieci” potrafie przytulic obca ciezarna dziewczyne, bo wiem jak ciezko jest byc nastoletnia ciezarowka:)
    Pozdrawiam Cie, zycze wam zdrowia, szczescia i wytrwalosci. Bardzo Ci dziekuje za ten artykul:*

  23. llona llona

    Sama mam 16 lat w październiku zostanę młodą mamą. :)
    Aż boję się pomyśleć jak to będzie po porodzie. :)

    • Gabson Gabson

      nie ma co się bać! jest super!:) i tak naprawdę, jeśli masz wsparcie to nie musisz z niczego rezygnować..:)

  24. Aniela Aniela

    Czesc czasami młode mamy dają sobie dużo lepiej od tych mam starszych. Tak bo te starsze ciagle a co bedzie z moja kariera, praca, strace awans, jak ktos jest na to zachlanny to nigdy nie bedzie dla niego dobry czas na milosc i na rodzine. Owszem ciaza wiele zmienia ale po to jest zycie po to my tez przyszlismy na swiat zeby tez dac zycie innym po to nasze dzieci tez przyjda na swiat byc dac nam wnuki. Tak bylo jest i będzie. Taka jest ludzkość. A to ze gadaja to na kazdego beda gadać, Na mnie, na Ciebie i na wiele innych osób. Najwazniejsze zeby sie nie poddawac i pokonywac trudności. Ludzie sami stwarzaja plotki. Nawet sie dowiedzialam raz ze jedna moja „pseudo kolezanka” powiedziala ze bylam za mloda, ze studiow nie skonczylam, ze z kim ja poszlam itd. a sama sie w tym chlopaku zakochala.i potem mi go odbila. Teraz sama chowam synka i sie z tym nie kryje a jej powiedzialam przez jej mame ze jesli nie pamieta co sie stalo to dam jej zdjecia na przypomnienie. Od tamtej pory sie nie odzywa hehe i bardzo sie z tego ciesze

  25. Lilka1985 Lilka1985

    Gratuluję Dominiko! Ja podobnie jak Ty zostałam matka w bardzo młodym wieku ponieważ miesiąc po skończeniu 18 urodziłam śliczną córeczkę, później jeszcze dwóch synów. Obecnie mam 28 lat i mogę powiedzieć, że było ciężko ale dałam radę mimo wielu przeciwności losu. Było warto! Obecnie moje dzieci mają 10, 8 i 4 lata a ja mimo ustawiania mnie zawsze jako czarnej owcy na straconej pozycji w grze zwanej życiem dopięłam swego i pracuje zawodowo jako specjalista ds. sprzedaży, zrobiłam prawo jazdy aby ze wszystkim zdążać na czas bo nie ma mi kto pomóc w wychowaniu maluchów a mąż jest kurierem. Takie życie to cały czas spędzony na najwyższych obrotach ale wiem dla kogo to robię. Dzieci to niesamowita motywacja do działania. Życzę Ci z całego serca abyście byli szczęśliwi i aby wszystko się ułożyło choć wiem, że łatwo nie będzie bo trzeba ponosić konsekwencje swojego działania, zwłaszcza takie wspaniałe kochające rodziców małe konsekwencje:) i jest dla kogo żyć!!!!

  26. daria daria

    Gratulację :) Ja sama mam 15 lat i 3 tygodniową córeczkę, niestety jej ojciec się do niej nie przyznaje ale z pomocą mojej mamy daje radę . I nie prawdą jest to że młoda mama sobie nie poradzi więc powodzenia dla wszystkich mam obojętnie w jakim wieku

  27. daria daria

    witaj. ;) mam na imię daria. mam 18 lat i jestem mama rocznej emili. ;) tak jak ty jestem bardzo młoda i codziennie zmagam się z trudnościami jakie stawia mi życie. również chodzę do szkoły na weekendy. zacznę teraz 3 klase. ja ze swoim partnerem mieszkam jednak z tego co przeczytałam to wnioskuje że masz w swoim wielkie wsparcie . ją niestety takiego szczęścia nie mam. jeśli będziesz chciała nawiązać jakikolwiek kontakt to zapraszam na meila. pozdrawiam i trzymam za was kciuki.

  28. Gabson Gabson

    super tekst!
    Również byłam nastoletnią mamą, w trzeciej klasie technikum byłam w ciąży, nie przeszkodziło mi to w niczym, Wiktoria urodziła się na wakacjach, w październiku normalnie wróciłam do szkoły przez całą czwartą klase karmiłam piersią, na szczęście miałam prawo jazdy, i mogłam na długich przerwach i na wf jeździć do domu. Śmialiśmy się że na wywiadówki będzie chodził mąż… (wzięliśmy ślub trakcie mojej trzeciej klasy technikum) zdałam wzorowo egzaminy zawodowe, maturę podstawową i do tego przedmioty dodatkowe, niewiele brakło mi do paska na koniec szkoły, co dziwne bo zawsze leciałam na trójach a z matmy na zagrożeniach… jednak to że w domu czeka na mnie córka i że mam dla kogo coś robić było dla mnie ogromną motywacją, więc te kilka godzin które spędziałam w szkole starałam się wykorzystać na maxa… Mąż pracuje, ja prowadzę mini działalność z rękodziełem na allegro (HMBGabson) i facebooku (Hand made by Gabson) zajmuję sie domem, Wiktorią (dziś ma 15miesięcy) ja mam 20 lat … i znów jestem w ciąży!!! gdy się wczoraj dowiedziałam skakałam z radości!! Żyjemy skromnie, czasem wychodzimy na jakieś piwo, drinka na dwie godzinki (córka zostaje z moim bratem, dziadkami)
    znajomi? Raczej sie porozchodzili… czasem gdzieś tam się spotkamy ale bardzo rzadko… I w tej chwili, w tym momencie zycia gdzie się znajduję jestem szczęśliwa! nic bym nie cofnęła ani nie zmieniła. Wszystko jest tak, jak być miało.

  29. Monika Monika

    Drogie, Młode Mamy,
    Poszukuję kilku mam (18-28 lat), z dziećmi w wieku 4-8 lat. Chcemy zorganizować dla mam i ich dzieci szereg niespodzianek i sprawić, by spędziły z nami dzień pełen uśmiechu. Jeśli macie ochotę na krótką przygodę telewizyjną, w której chcemy spełnić Wasze i Waszych dzieci marzenia proszę o kontakt .

  30. Paulina 22lata Paulina 22lata

    Jestem z ciebie dumna. Nie dużo matek w tak młodym wieku staje na wysokości zadania. Ba! Jestem dumna z twojego chłopaka. Brawo Krzysiek!!! Ksawery będzie kiedyś z was dumny!

  31. I’m sad I’m sad

    Chciałabym mieć tyle siły co ty… mam prawie 18lat, jestem w 8miesiącu ciąży, snek ma przyjść na świat w moją 18stke. Straszenie sie boje tego co będzie. Całe wakacje spędziłam u chłopaka, tam zajmowała sie mną jego mama i siostra. On też ma 18lat i znalazł dorywczą prace żeby zarobić na utrzymanie dziecka. Mimo to nie czuję wsparcia wśród innych… Przeprowadzka do niego sprawiła, że straciłam kontakt ze wszystkim znajomymi, z rodziną widziałam sie zaledwie kilka razy. Przede wszystkim nie czuję już bliskości mojego chłopaka. On stwierdził, że praca pracą ale chce sie jeszcze wybawić. Całymi dniami siedzę sama w mieszkaniu, które wynajmuje nam jego mama bo moich rodziców nie stać żeby nam dołożyć, a mimo to stać nas na utrzymanie dziecka. Martwi mnie jedynie to, że nie mamy w sobie wystarczająco dużo miłości aby przekazać ją naszemu maleństwu.

Zobacz również