Jeden tydzień w przedszkolu, drugi tydzień z chorobą? 3 kroki, jak poprawić odporność dziecka

Zabieranie dzieci do tężni

Tężnie solankowe to miejsca uzdrowiskowe, odwiedzane przez kuracjuszy chcących się zregenerować i korzystnie wpłynąć na pracę wszystkich ważnych układów. Znajdziemy je w Inowrocławiu, Ciechocinku, Rabce-Zdroju, Busku-Zdroju, Białce Tatrzańskiej.

Konstrukcja tężni sprawia, że można za jej pośrednictwem korzystać z mikroelementów takich, jak:  jod, brom, wapń, sód, magnez, potas, żelazo. Mikroklimat, który dostępny jest w okolicy tężni przypomina ten, którym możemy się cieszyć, wypoczywając nad morzem. Wystarczy godzina relaksowania się, by uzyskać dawkę jodu otrzymywaną w trakcie trzech dni pobytu nad morzem.

Tężnie są polecane w przypadku częstych, nawracających problemów z pracą układu oddechowego. Warto zabierać do nich również dzieci cierpiące z powodu alergii.

Instalacje solankowe mogą wspomagać zdrowie dzieci w każdym wieku. Są bezpieczne nawet dla niemowląt. Można je odwiedzać codziennie przez okres kilku tygodni. Najmniejsze dzieci w okolicy grzybka tężni powinny przebywać do 15 minut, w środki tężni nie dłużej niż godzinę i w okolicy przez 2-3 godziny.


Nawilżacze powietrza w sezonie przeziębień

W sezonie grzewczym warto zainwestować w nawilżacze powietrza, które chronią przed wysuszenie śluzówki i podrażnieniem jej. To natomiast zmniejsza jej odporność na wpływ negatywnych czynników zewnętrznych.

Wysuszona śluzówka nie jest w stanie tak skutecznie poradzić sobie z odpieraniem ataku przed bakteriami, wirusami, kurzem, czy grzybami. Dlaczego? Ponieważ znajdujące się na śluzówce rzęski nie mogą się sprawnie poruszać, co sprawia, że zagrożenia z zewnątrz szybciej wnikają do układu oddechowego i dużo łatwiej o infekcję i poważny stan zapalny.

Zadbanie o nawilżenie wysuszonego przez ogrzewanie powietrza to działanie profilaktyczne. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w sezonie grzewczym, zachowując wilgotność powietrza na poziomie powyżej 40 stopni. To wymusza podniesienie wilgotności z poziomu nawet 10%, do takiego bowiem spada ona podczas chłodnych dni w pomieszczeniu ogrzewanym.

Nawilżać powietrze można poprzez rozwieszenie mokrego prania, jak również decydując się na użycie wygodnego urządzenia stworzonego do tego celu. Warto pamiętać również o systematycznym wietrzeniu.

Przeczytaj więcej na temat wzmacniania odporności u dziecka

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.*

  1. Ulka

    u nas wlasnie tak to wyglada – tydzien spokoju, dwa tygodnie chorowania…kiedy to mija? ech…az takiej masakry sie nie spodziewaalam w przedszkolu

  2. Sylwia

    Co za nonsensy. Po pierwsze, niewskazane jest aby dziecko przesiadywało w grotach solnych. Dlaczego? Ano dlatego, że tam przychodzą ludzie z rożnymi schorzeniami m.in. dróg oddechowych i dziecko mogłoby coś złapać (to słowa naszego pediatry, bardzo cenionego specjalisty). Lepiej wyjechać z dzieckiem na 3 tygodnie nad morze, kilka razy w roku w miarę możliwości oczywiście. Po drugie, rozwieszanie prania jako sposób na nawilżenie powietrza w mieszkaniu. No proszę Was! A później wdychanie całej kakofonii zapachów a przy tym całej palety chemicznych pozostałości po proszku do prania i płynie do płukania. Bardzo dziękuję. To już lepiej zwilżyć ręcznik albo pieluchę tetrową i powiesić na kaloryferze. I broń Boże nie stosować żadnych specyfików typu Neosine u małych dzieci (to też rada tego pediatry). Dlaczego? A dlatego, że w dłuższej perspektywie czasu takie leki rozregulowują układ odpornościowy u dzieci. Przede wszystkim NIE PRZEGRZEWAJCIE DZIECI. Dbajcie o urozmaiconą dietę i ruch na świeżym powietrzu. Dbajcie również o dobrą atmosferę w domu, bo stres wynikający np. z konfliktów w rodzinie również negatywnie działa na odporność (nie tylko dzieci zresztą). Pzdr.

  3. Amenhotep1

    Fajna i duża tężnia jest też w Konstancinie-Jeziornie pod Warszawą – bywam często i polecam każdemu :)

  4. Alicja

    Znam ten ból. Moja młodsza córka miała z nawracającymi infekcjami straszny problem. Co gorsza żaden sposób na wzmocnienie odporności nic nie zmieniał. Niedawno odkryłam oparty na naturalnych składnikach Ulgrip junior i kiedy tylko zauważę pierwsze objawy przeziębienia, podaje go córce i po kilku dniach przeziębienia nie ma i odporność jest znacznie wyższa. Starsza córka nigdy nie miała takich problemów z infekcjami.

  5. Mira

    Dziewczyny o odporność trzeba dbać cały rok, nie da się jej uzyskać po dwóch tygodniach. Nam pomagają probiotyki, czarny bez, sok z pigwy, malin i borówki. Wszystko przygotowuje w sezonie letnim, zbieram owoce na naszej działce letniskowej. Probiotyki staram się jeść w postaci jogurtu, kefiru, kiszonej kapusty. Jeśli trzeba sięgam również po acidolac, żeby zakolonizować odpowiednie szczepy bakterii. Zachorowalność naszej rodziny w znacznym stopniu spadła. Czasem złapie nas katar czy kaszel ale wystarczy kilka dni zrobić inhalacje i wziąć fosidal i przeziebienie naprawdę szybko znika.

    • ballu

      myśmy jakiś czas temu wprowadzili acidolac, żeby poprawić odporność i uniknąć kolejnej infekcji wirusowej. Sprawdziło się, wiosna bez ani jednego kichania i kasłania.