Jaki jest program szkolenia z pierwszej pomocy w szkole?

Inf. prasowa komentarzy: 0

Będąc dzieckiem  łatwo o wypadek lub bolesny uraz, a przecież to zdrowie naszych najmłodszych powinno być priorytetem nie tylko dla dyrektorów szkół, ale i dla całej kadry pedagogicznej. Sprawdźmy, jakie zasady udzielania pierwszej pomocy dominują w polskich szkołach i jaki dokument je określa.

Pierwsza pomoc w szkołach a podstawa prawna

Szkoły to miejsca, gdzie o różnego rodzaju urazy niezwykle łatwo. Czasem jest to niegroźna kontuzja, jakiej uczeń nabawi się na WF-ie, a czasem poważny uraz, który wymusza przyjazd do szkoły karetki i hospitalizowanie pacjenta. Warto zastanowić się nad tym, co dzieje się już po wystąpieniu urazu, a przed przyjazdem pogotowia. Właśnie ten czas może być kluczowy w ratowaniu podopiecznych, za których odpowiada nauczyciel.

Można powiedzieć, że w polskim systemie prawnym, bezpieczeństwo uczniów zostało obwarowane wieloma przepisami. Reguluje je zarówno Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy w Publicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6. poz. 69) z późniejszymi zmianami, jak i Artykuł 162 Kodeksu Karnego.

Szkoły mają też swoje procedury udzielania pierwszej pomocy. Mimo że występują między nimi pewne różnice, wynikające ze specyfiki konkretnej placówki, to muszą one pozostawać w zgodzie z dwoma wymienionymi wyżej aktami prawnymi.

Kto musi umieć udzielić pierwszej pomocy w szkole?

Większość szkół stosuje się do zasady, wedle której za bezpieczeństwo uczniów odpowiada higienistka oraz możliwie jak największa grupa nauczycieli. Oczywiście, taki pedagog musi mieć ukończone szkolenie z pierwszej pomocy.

W ciągu ostatnich lat bardzo mocno zmieniło się podejście zarówno rodziców, jak i dyrekcji do takich szkoleń. Dobre szkoły już dawno odeszły od tradycyjnych kursów, które skupiają się na teorii. Obecnie wiemy już, że o wiele większą wartość mają zajęcia nacechowane na wiedzę praktyczną.

Takie kursy pierwszej pomocy organizuje na przykład Centrum Ratownictwa, gdzie dodatkowo można modyfikować program szkolenia w taki sposób, aby ten jak najbardziej odpowiadał specyfice zawodu nauczyciela. Ta – za sprawą dużej aktywności uczniów – różni się przecież od modelu pracy urzędnika czy osoby, która pracuje w handlu. Więcej informacji na temat szkoleń znajdziesz na stronie: szkolenie z pierwszej pomocy BLS-AED – Centrum Ratowinctwa, organizującego szkolenia dla firm i instytucji.

Dobre kursy z pierwszej pomocy można poznać też po tym, że łatwo adaptują się do otaczającej nas rzeczywistości. Dziś, w erze pandemii, jest to szczególnie ważne i powinno stanowić nie mniej istotny powód, by się takim kursem zainteresować.

Duże znaczenie ma też kadra szkoląca. Byłoby dobrze, gdyby za edukację w zakresie pierwszej pomocy odpowiadały osoby, które mogą pochwalić się wieloletnim doświadczeniem w zakresie czynności ratunkowych, na przykład ratownicy medyczni.

Czy nauczyciel musi rozpoczynać akcję ratunkową?

Pedagodzy powinni podejść do kwestii rozwijania swoich kompetencji zawodowych w tym kierunku na poważnie. Gdyby akurat nie było w szkole higienistki, to przyjmuje się, że za organizację pierwszej pomocy odpowiada osoba, która powzięła wiadomość o wypadku. Poza tym, osobą poszkodowaną trzeba zająć się aż do przyjazdu pogotowia, co zresztą reguluje Artykuł 162 Kodeksu Karnego.

Nieudzielenie pierwszej pomocy może skutkować nie tylko problemami w pracy, wraz z rozwiązaniem umowy zatrudnienia, ale nawet pozbawieniem wolności do lat trzech. To kolejny powód, dla którego nie powinno się bagatelizować tego aspektu pracy.

Ukończenie szkolenia z pierwszej pomocy to wzrost naszych kompetencji zawodowych, co z kolei daje pewne szanse na otrzymanie dodatkowego uposażenia finansowego.

Z biegiem czasu można poszerzyć swoją wiedzę, odbywając profesjonalny kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy. Można wtedy otrzymać tytuł ratownika, który zgodnie z art. 13 Ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym jest najwyższym stopniem przeszkolenia dla osób niezwiązanych z profesjonalnym ratownictwem.

 

 

 

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.