Jak zorganizować dziecku niezapomniane przyjęcie?

Na pewno każdy z nas ma w pamięci jakieś przyjęcie ze swojego dzieciństwa. Mimo że jestem już dorosłą kobietą, nadal wraz z bratem śmiejemy się, jak wspomnimy moje urodzinowe przyjęcie z 1995 roku kiedy to podczas zabawy w „Familiadę” na pytanie „Wyraz na Z…” on odpowiedział – Żaba, a „Czerwieńsze od pomidora” są… dwa pomidory  Dodam, że brat miał wtedy 7 lat, więc można mu pewne uchybienia w wiedzy wybaczyć.Jako osoba od zawsze pełna pomysłów (trzeba być świadomym swoich atutów, a co!) i angażująca się w organizację każdego przyjęcia w naszym domu sama zajmowałam się „atrakcjami” towarzyszącymi imprezom czy to rodzinnym, czy wraz z rówieśnikami. Dziś coraz rzadziej można liczyć na własne dzieci w pomocy. Często dlatego, że nie daliśmy im wcześniej okazji do wykazania się. A przecież urodzinowe przyjęcie przygotowujemy co najmniej raz do roku (w zależności od liczby dzieci w domu, rodzaju przyjęcia – rodzinne, kinderbal dla kolegów i koleżanek), na pewno każdemu zdarzyło się przynajmniej raz organizować święta. Sami też obchodzimy jubileusze, które lubimy świętować wspólnie z najbliższymi. Warto podczas przygotowań dać szansę naszemu dziecku, aby wspólnie z nami cieszyło się zbliżającym się świętem.

Postaram się przedstawić absolutny szkic „działań” przygotowawczych.

Data, czas i miejsce

Data i rodzaj przyjęcia: ustalamy datę, godzinę przyjęcia, a także (co jest najczęściej powodem tej czynności) rodzaj przyjęcia – urodzinowe dziecka dla rodziny, urodzinowe dziecka dla kolegów i koleżanek, nasz jubileusz dla rodziny, znajomych, wieczerza Wigilijna, śniadanie Wielkanocne itp.

Na podstawie określonych „danych” tworzymy listę gości, których będziemy zapraszali. Jeśli ma to być kinderbal, dajmy dziecku zdecydować, kogo chce zaprosić. Nie zawsze jesteśmy na bieżąco w sytuacjach między dzieckiem, a kolegami. Często o sympatii lub antypatii potrafi decydować chwila. Pozwólmy dziecku stworzyć taką listę, podpowiadając jeśli uznamy, że kogoś pominął, ale absolutnie nie narzucając gościa i/lub nie „wymuszając” na dziecku zaproszenia kogoś „bo wypada” lub „bo to Twój kuzyn/brat”. Co innego jeśli to nasze przyjęcie, a dziecku „zlecamy” zorganizowanie czasu zabaw dla dzieci naszych gości. Jednak w tym przypadku pamiętajmy, że jeśli nasz malec nie ma smykałki lub ochoty „opiekować” się kimkolwiek, zostawmy temat. Zajmowanie się na siłę gośćmi może spowodować, że taki rodzaj przyjęć będzie dla niego negatywnym skojarzeniem i parę lat później dziecko zacznie nam wymykać się na ten czas z domu. Zaufajcie swojej znajomości dziecka, intuicji i obserwacji.

Przygotowujemy zaproszenie

Po ustaleniu listy gości warto jest przygotować zaproszenie. Nie kupujmy gotowych szablonów. W internecie dostępnych są setki programów à la graficznych, za pomocą których w prosty sposób zaprojektujemy indywidualne zaproszenie. Możemy do niego wstawić zdjęcie dziecka, proste skojarzenie z rodzajem przyjęcia (dynia na Halloween, czapka wróżki na Andrzejki, serpentyny na Sylwestra itp.), treść wymyśloną przez dziecko lub znalezioną w internecie. Zapewniam, że zaprojektowanie takiego zaproszenia trwa niezwykle krótko (nawet 5 minut), chyba że jesteśmy absolutnie niezdecydowani lub chcemy poeksperymentować. Wówczas możemy zrobić z tego wyśmienitą wspólną zabawę, która jednocześnie pokaże naszemu dziecku, że komputer nie służy wyłącznie do grania na nim, a Internet to nie tylko portale społecznościowe. Kto wie, może rozbudzimy w naszym dziecku przyszłego grafika komputerowego albo programistę…? Zaproszenia po wydrukowaniu rozdajmy co najmniej 1-2 tygodnie przed planowanym przyjęciem. Jeśli jest to „gorący” okres w kalendarzu każdej rodziny zróbmy to jeszcze wcześniej. Mamy wówczas pewność, że rodzice naszych gości zaplanują ten czas tak, aby koledzy i koleżanki naszego dziecka dotarły na przyjęcie.

Dekoracja domu

Jeśli mamy już zaplanowaną ilość gości, datę, przedział czasowy, warto teraz skupić się na poczęstunku, odpowiedniej zastawie stołowej oraz ozdobach, jakie mamy zamiar przygotować. I tu też zachęcam do samodzielnych przygotowań. Możemy kupić jednobarwną zastawę plastikową (dostępne są nie tylko takie zwykłe białe, ale również wielobarwne, z wzorami lub jednobarwne bardzo estetycznie wykonane). Dajmy dziecku szansę przygotować unikatową, spersonifikowaną zastawę. Jeśli będzie chciało, może podpisać komplety dzięki czemu organizacyjnie będzie łatwiej „ogarnąć” kubeczki i talerzyki podczas przyjęcia, a i gościom będzie miło, że zostały przygotowane specjalnie dla nich.

Dekoracja domu jest tak szerokim tematem, że pozostawiam Państwu i Państwa dzieciom absolutne pole do popisu… Warto jednak przypomnieć dziecku, że nie trzeba ozdabiać całego domu, jeśli przyjęcie planujemy wyłącznie w salonie… Nie mniej jeśli dziecko chce, może przyozdobić wszystkie pomieszczenia, w których będą przebywały dzieci, a więc pokój gospodarza, salon i np. toaletę.

Ile powinno trwać przyjęcie dla dziecka?

Polecam, aby przyjęcie dziecięce nie trwało dłużej jak 120min. Jest to czas, podczas którego dzieci są w stanie bawić się aktywnie i zdążą się zmęczyć. Krótszy pozostawia zbyt duży niedosyt, dłuższy ryzykuje zmęczeniem, które może przełożyć się na kłótnie w grupie rówieśniczej.

Możemy przedłużyć ten czas o posiłek, tort czy uroczyste wręczanie prezentów, jednak polecam by nie trwało to dłużej jak 30-40min. UWAGA: Jeśli wśród gości jest dziecko, które prawdopodobnie przyniesie skromny prezent, uniknijmy uroczystego wręczania prezentów! Może to stworzyć bardzo nieprzyjemną i niezręczną sytuację nie tylko dla obdarowywanego, obdarowującego, ale również dla nas samych.

Poczęstunek na kinderbal

Planując poczęstunek, weźmy pod uwagę: porę roku, przedział godzinowy (przed obiadem, po obiedzie, pora obiadowa), wiek gości oraz charakter przyjęcia. Jeśli planujemy ruchowe zabawy, zaopatrzmy się w większą ilość napojów. Wiadomo, że najczęstszym poczęstunkiem są chipsy, paluszki, żelki, prażynki itp. Warto jeśli tylko mamy możliwości i chęci zaoferować dzieciom więcej – suszone owoce, kompot lub dziecięcy Poncz, kanapeczki. Świetnie sprawdza się pieczywo tostowe przekrojone po przekątnej. Takie „trójkąciki” chętnie wpadają w dziecięce rączki. Jeśli pora kinderbalu pokrywa się z porą obiadową, zastanówmy się czy nie warto przygotować pizzy (naturalnie można zamówić, ale można też szybko i tanio przygotować ją samemu, kupując gotowy podkład, z koncentratu pomidorowego przygotowując sos, ozdabiając pizzę warzywami no i serem) lub przygotowanie pizzy pozostawić gościom czyniąc z tego kolejną zabawę (wcześniej przygotowujemy składniki, gotowy podkład dzielimy na mniejsze kawałki). Taka pizza w piekarniku powinna spędzić nie więcej jak 15 minut, więc jest to ciekawa alternatywa dla gotowych poczęstunków. A proszę mi wskazać dziecko, które nie lubi pizzy? (to tak jakby był na świecie ktoś, kto nie lubi kremówek)

Plan przyjęcia dla dzieci

Ostatnim, niezwykle ważnym elementem jest przygotowanie przestrzeni do zabaw. Nawet jeśli nie mamy pewności – usuńmy wszelkie cenne i kruche przedmioty. Jeśli szczególnie zależy nam na tym, aby dzieci podczas przyjęcia nie korzystały np. z komputera ustalmy to wcześniej z synem/córką, a także wyłączmy lub zastawmy komputer czy biurko np. kwiatami. Prawie zawsze plan przyjęcia nieco się „rozjeżdża” i w tym czasie goście mogą dorwać się do niechcianej przez nas rozrywki. W ostateczności możemy schować laptopa lub wręcz wyłączyć z kontaktu. Oczywistym jest, że wszelkie przedmioty, na których bardzo nam zależy, a które mogą zupełnie niechcący wpaść w ręce dzieci lub zwyczajnie zostać stłuczonymi – wynieśmy do naszej sypialni lub jeśli nie mamy takiej możliwości, złóżmy w jedno – zakazane dla dzieci – miejsce. Naturalnie nasze dziecko musi być tego świadome, że „tam nie wolno” i dlaczego. Nie muszą od razu to być wazony czy figurki z wakacji. Mam na myśli również korespondencję, dokumenty, okulary korekcyjne czy kolekcję płyt.

Pamiętajmy, że będzie to czas kinderbalu, dziecięcych zabaw i szaleństwa. Przygotowując przestrzeń, nie tylko zapewniamy gościom bezpieczeństwo, ale przede wszystkim spokój dla siebie.

Wciągnijmy w jak najwięcej elementów swoje dziecko. Przedszkolak może pomóc przy ozdobach, tworzeniu zastawy, zaproszeniach, może pomóc przy przygotowaniu poczęstunku (starszakowi możemy dodatkowo zlecić pokrojenie produktów na planowaną pizzę) no i naturalnie w wymyśleniu i opracowaniu programu przyjęcia – od pomysłu do konkretnych zabaw. Pamiętajmy, że jeśli planuje formę konkursową, musimy przygotować drobne nagrody dla zwycięzców. Kontrolujmy pomysły dziecka, poprośmy, aby przedstawiło nam swoje pomysły. Dobre pochwalmy, gorsze postarajmy się tak zmodyfikować, aby dziecko nadal było z nich zadowolone, a my byśmy byli spokojni o ich przebieg. Nie szalejmy też z nagrodami. Naprawdę wystarczy, aby to były np. Mamby. Co by nieco je wzbogacić możemy zaproponować dziecku, aby opakowało pojedyncze paczki w złoty lub srebrny papier kolorowy lub krepinę. Stworzy wówczas sztabki złota i srebra. Jest to o tyle dobry pomysł, że każde miejsce zostanie nagrodzone tym samym, a więc element rywalizacji nie będzie wiodącym. Unikniemy też dzięki takiemu rozwiązaniu rozczarować, czy wręcz łez i rozpaczy. Jeśli dysponujemy skromnym budżetem, możemy poprosić dziecko, aby przygotowało z tektury i krepiny złote i srebrne medale. Może im wymyślić własną nazwę, opisać je – pełna dowolność.

Przyjęcie dla dziewczynek czy chłopców?

W różnym wieku dzieci grupują się w określonych konfiguracjach. I tak przedszkolaki lubią bawić się wspólnie, ale już od ok. 7-8 lat dziewczynki i chłopcy wolą separować się i wybierają przyjęcia „jednopłciowe”. Utrzymuje się to mniej więcej do ok. 14 roku życia, kiedy to najlepszą zdaje się być klasyczna domówka, bez rodziców naturalnie.

Zachęcam i polecam, aby przygotowywać tematyczne przyjęcia. Po pierwsze w dużym stopniu ułatwiają ustalanie menu, decydowanie się na dekorację, wzory na zastawie czy w zaproszeniu, po drugie – można wprowadzić przebrania, kostiumy, charakterystyczne elementy, po trzecie i najważniejsze – zapewniają niezapomniane wrażenia! Cóż to bowiem za przyjemność przyjść na chaotyczne przyjęcie do kolegi/koleżanki, powściekać się, skubnąć tego i owego, nabąblować gazowanymi napojami, zjeść kawałek tortu i wyjść? Ale uczestniczyć w zorganizowanej zabawie według tematu przewodniego, do którego dostosowane są zarówno zabawy jak i otoczenie to już „coś”.

Najłatwiejsze są przyjęcia z okazji zbliżającego się święta, jak Halloween, Andrzejki, Mikołajki, Sylwester, Karnawał, czy Topienie Marzanny. Gorzej, jak mamy zorganizować przyjęcie urodzinowe. Poniżej hasłowo kilka podpowiedzi, które osobiście przetestowałam:

  • Wspólne kucharzenie (sałatki, kanapeczki, pizza, galaretki itp.).
  • Stare kino (najlepiej odkurzyć slajdy, ale teraz mało kto je posiada. Wystarczy zatem prześcieradło i rzutnik, albo telewizor. Najważniejszy jest dobór filmu i atmosfera w pokoju), może być połączone z pidżama-party. Można też wykorzystać ciekawy mecz do zorganizowania wspólnego kibicowania.Salon piękności (wspólne układanie fryzur, komponowanie wyjątkowych strojów, malowanie paznokci, być może makijaż. Wszystko naturalnie pod kontrolą doświadczonej Mamy lub starszej siostry).
  • Taneczna (np. w stylu chearleederek z wykonaniem własnoręcznym pomponów i dyskotekową muzyką, dziewczynki mogą również samodzielnie wykonać sobie wystrzałowe sukienki czy spodenki).
  • Podchody w ogrodzie, zabawy żołnierskie.
  • Zabawy sportowe (mecz piłki, wyścigi itp.).
  • Wszelcy rycerze, rajdowcy, ninja – jeśli Tata lub Mama ma choćby podstawową wiedzę z jakiejś sztuki walki dzieci będą zachwycone.
  • Karaoke.
  • W stylu teleturniejów.
  • Detektywistyczne z zagadkami.
  • Wieczór lub popołudnie gier planszowych.
  • Konstrukcyjne, budowlane (polecane zwłaszcza na parapetówki, wtedy tyle pustych pudeł zostaje… Z zacięciem inżynierskim możemy namówić dzieci do wykonania samodzielnie siatek figur, które później powycinają, posklejają i stworzą swoje własne klocki do budowy. Polecam robienie dużych klocków, z nimi jest więcej frajdy)
  • … wycieczka rowerowa z piknikiem

Wykorzystajmy zainteresowanie naszego dziecka i jego/jej kolegów/koleżanek. Dzieci same podsuną nam pomysł na idealne przyjęcie.

Powiecie – wszystko pięknie, ale JAK mam zorganizować córce i jej koleżankom przyjęcie w stylu chearleederek w moim 11 metrowym salonie? I macie racje.  Wybierając czy wymyślając temat przyjęcia, MUSICIE przełożyć go na lokalowe realia. Nie da się zrobić np. pojedynku rycerskiego w 11 metrowym pokoju, jak widzami będzie kilkanaścioro chłopców. Dlatego jeśli nie dysponujemy sporym salonem, garażem czy ogrodem, mamy utrudnione zadanie. Ale tu właśnie jest miejsce na naszą kreatywność i wyobraźnię. Tanecznej imprezy nie zorganizujesz, ale już salon piękności czy pidżama party z wyświetlaniem filmu jak najbardziej! Jestem pewna, że wraz z dzieckiem wymyślicie coś wspaniałego, co nie tylko Wam, ale i Waszym gościom zapadnie w pamięć na długie lata.
Pamiętajcie, że w tym wszystkim najważniejsza jest zabawa.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. kinia kinia

    my mamy roczek przed sobą. zastanawiam się nad przepisem na tort. ma ktoś coś sprawdzonego i…prostego? Musi być proste, nie da się inaczej :)

    • Julia Julia

      My na roczek sami przygotowaliśmy tort biszkoptowy z truskawkami. Wyszedł znakomicie, aż sama byłam zaskoczona, bo oboje pierwszy raz w życiu coś piekliśmy :) Znaleźliśmy przepis na stronie cincin, na forum. Może nie jest mega prosty czy szybki, ale trudny też nie jest :)

      • kinia kinia

        dziękuję, poszukam zatem coś w tym guście…:)

        • Julia Julia

          mogłabym przesłać bezpośredni link, ale nie wiem czy mogę za pośrednictwem komentarzy…

  2. mama kasi mama kasi

    a ja się tak zastanawiam, co by się sprawdziło najlepiej w takie upały? jakie przyjęcie?

    • Julia Julia

      Mamo Kasi – to zależy od: ilości dzieci, ich wieku, jakim terenem/lokalem dysponujemy, jaką porę dnia przewidujemy na zabawy. Takie informacje pozwalają na dalszą selekcję. Jednak tak zupełnie ogólnie i mało odkrywczo mogę podpowiedzieć – cień, powietrze, dużo płynów i soczystych owoców :) Więc może mini turniej piłki wodnej albo Hawaje-party?

    • oleandra oleandra

      W basenie!!!

  3. oleandra oleandra

    Artykul to imrezowy nuezbednik kazdego rodzica, dzieki!!! Ja urzadzam przyjecka tematyczne np. w swiecie piratow, w krainie indian, super zabbawa!!!

    • Julia Julia

      Dziękuję Pani Oleandro, za podsumowanie. To najcudowniejsze jak w tym całym imprezowym bałaganie i My się świetnie bawimy :)

      • oleandra oleandra

        My sie wlasnie przygotowujemy do imprezy safari /przekaski tropikalne, naczynia z motywami zoo, egzotyczny wystroj i malowanie buziek w zwierzatka/ – cos w tym jest, ze rodzice realizuja marzenia z dziecinstwa, organizujac party pociechom… PS Prosze wybaczyc literowki – klikam do Was z wakacji, z tabletu, ktorego jeszcze nie opanowalam :-)

        • Dorota Dorota

          Oj tak, ja na przykład planuje zakup Córce domku dla lalek, o którym marzyłam, jak byłam mała…Oleandro, a skąd piszesz? :)

        • Julia Julia

          Wybaczone :)
          No i dżunglowej imprezy życzę ! ! ! Może jeszcze trawiaste elementy ubioru i liany Pani dokooptuje? :)

  4. anusia12346 anusia12346

    fajne są impreski jak jest dużo dzieci. my tego szczęścia nie mamy ;/

    • Julia Julia

      Anusia, a może w okolicy są dzieci (i starsze i młodsze), z którymi jeszcze się nie „zintegrowaliście” i można by właśnie takie przyjęcie zapoznawcze zorganizować? U nas 2 tygodnie temu odbyło się takie przyjęcie. Córka (13m-cy) poznała sąsiadkę Zuzię (5lat). Od tej pory Zuzia jest u nas prawie codziennie, zaraz po przedszkolu. Przychodzi z kolegami więc moja Łucja poznała już prawie pół osiedla :)
      Swoją drogą taka 5letnia sąsiadka to OGROMNA pomoc dla turlającej się Mamy, która w tym czasie może spokojnie posiedzieć… :)

  5. anusia12346 anusia12346

    mieszkam na wsi mała wioseczka i tu naprawde nie ma takich dzieci niestety to jest minus mieszkania na wsi ;/

    • Julia Julia

      strasznie mi zatem przykro. ale może sami postanowicie dla Waszego dziecka zamienić się w dzieci? :)
      Ja też mieszkam na wsi, ale u nas akurat dzieci jest pod dostatkiem. właściwie to nie dzieci, a chłopców. Dziewczynki są tu na wagę złota ;)

  6. asiulaww asiulaww

    Fajnie, skorzystam z rad…a swoją drogą, to najgorzej, gdy urodziny wypadają między świetami a sylwetrem. ciagle gotowanie ;)

  7. Kinga Kinga

    Ja jestem trochę zwariowana mamą i do urodzin mojej córeczki co roku przygotowuję się jak do największego święta. Marika ma 7 lat i zaczynamy od tego, że sama własnoręcznie robi bardzo ładne zaproszenia. Nakleja, nalepia , maluje, cieniuje i doczekać się nie może. Ja sama piekę wszystkie słodkości, a organizację całej imprezy oddaję w bardzo odpowiednie ręce Firmy Klaun. Trzy lata temu, sama zorganizowałam wszystkie zabawy i atrakcje i było bardzo, bardzo przyjemnie, ale odkąd dałam się namówić mężowi na zaproszenie magika , który nie tylko czarował, ale nauczył dziewczynek kilku sztuczek, co roku zapraszam na urodziny Mariki „ siły fachowe”. Nie macie pojęcia jaka to frajda dla dzieciaków, zabawa z klaunami, albo z wróżkami. Bardzo polecam :)

  8. Wiktoria Wiktoria

    A w zime jakie przyjencie

Zobacz również