Jak wspierać nieśmiałe dziecko?

Dzieci obserwując świat, zauważają, jaki jest nieprzewidywalny i dziwny, co może prowadzić do niepokoju i zamartwiania. Głośne hałasy, obcy ludzie, nowe sytuacje powodują uczucie niepewności i zagrożenia. Dzieci próbują sobie jakoś z tym radzić, regulować wpływ wszystkich zdarzeń na swoją osobę, co zwykle objawia się nieśmiałością.

Nieśmiałe dziecko – objawy

Od chwili narodzin dziecięce temperamenty mogą bardzo się od siebie różnić, więc ciężko porównywać je z innymi, jednak jeśli zauważysz poniższe zachowanie, może świadczyć to o nieśmiałości dziecka:

  • unikanie kontaktu wzrokowego,
  • ukrywanie twarzy własnymi rękoma, bądź w kolanach mamy,
  • chowanie się za dorosłymi lub większymi przedmiotami,
  • trudno znosi rozstanie z rodzicem,
  • nie odpowiada na pytania zadawane przez obcych,
  • nie umie inicjować pierwszy rozmowy czy zabawy,
  • samo się bawi, nie potrafi dołączyć do grupy,
  • brakuje mu wiary we własne siły i możliwości,
  • nagle czerwieni się, blednie podczas kontaktu z innymi,
  • jąka się

nieśmiałe dziecko

Nieśmiałe dziecko – przyczyny

Trudno jednoznacznie określić, co powoduje nieśmiałość u naszego dziecka. Każde dziecko jest inne, rozwija się w swoim tempie i posiada osobliwy charakter. Do najczęstszych przyczyn nieśmiałości można zaliczyć:

  •  predyspozycje genetyczne,
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • emocje dziecka i wrażliwość,
  • duża, wybujała wyobraźnia,
  • obawa przed krytyką i ośmieszeniem,
  • odczuwanie lęku przed obcymi,
  • zbyt duże wymagania stawiane przez rodziców,
  • surowe karanie,
  • zauważanie tylko wad przez rodzica, nie zauważanie pozytywnych cech,
  • konflikty w rodzinie,
  • niski status materialny rodziny,
  • ograniczanie kontaktu z rówieśnikami,
  • określanie dziecka głośno jako „nieśmiałe dziecko”, etykietowanie,
  • nieliczenie się ze zdaniem dziecka,

Jak pomóc dziecku w przezwyciężeniu nieśmiałości?

Nieśmiałe dziecko zwykle potrzebuje więcej czasu na przystosowanie się do nowych sytuacji i ludzi. Bacznie obserwuje, co dzieje się w jego otoczeniu i jeśli widzi, że jest bezpiecznie, zaczyna powoli uczestniczyć w wydarzeniu.

Rodzice często widząc jak ich dziecko reaguje na stresowe sytuacje, starają się ich unikać, coraz bardziej izolując dziecko, co niestety potęguje nieśmiałość.

Lepiej w pewnych sytuacjach pomóc nieśmiałemu dziecku znaleźć się w nowej, budzącej niechęć sytuacji. Z drugiej strony nie należy też niczego przyspieszać.

Popędzanie malucha może pogorszyć sytuację a nawet spowodować uraz psychiczny. Najlepszą metodą jest stopniowe oswajanie z nowymi sytuacjami z jednoczesnym wparciem i wzmacnianiem poczucia bezpieczeństwa.

Dzieci zwłaszcza w wieku przedszkolnym swoje opory łatwiej przezwyciężają, gdy mają obok siebie zaprzyjaźnioną osobę, najlepiej w podobnym wieku. Oswojenie się z jedną osobą jest łatwiejsze niż z dużą grupą.

Z czasem liczba przyjaciół powinna się zwiększać, by nie uzależniać dziecka tylko od jednej osoby. Trzeba nieśmiałe dziecko zachęcić do aktywnego uczestniczenia w rożnych wydarzeniach, wzmacniać pozytywnie, mówiąc: ” Byłeś dzielny”, ” Świetnie kopałeś piłkę”,” Miałeś fajne pomysły na zabawę z Frankiem” itp.

Rodzic powinien realistycznie podejść do możliwości dziecka, stawiajmy je w takich sytuacjach, z którymi da sobie radę i dopiero z czasem próbujmy stopniowo tych trudniejszych.

Gdy widzimy, że dziecko chowa się np.pod stół, gdy przyjdą goście, zaakceptujmy jego lęk i okażmy zrozumienie. Nie wyśmiewajmy nieśmiałych zachowań i nie porównujmy z innymi osobami, a raczej starajmy się udzielić wsparcia, uspokoić i dopiero stopniowo spróbujmy oswoić z wyzwaniem. Chwalmy każde pozytywne zachowania, a gdy nieśmiałe dziecko jest niegrzeczne, starajmy się nie krzyczeć a tłumaczyć, dlaczego postąpiło źle.

Niestety nieśmiałość u dziecka może stać się nawykiem a nawet sposobem na  życie. Im więcej uwagi będziemy poświęcać na pomoc dziecku, tym mniej ono będzie próbowało samodzielnie stawić czoła wyzwaniu. Trzeba odpowiednio wyważyć w jakich sytuacjach pomóc a w jakich lepiej pozostawić dziecko samo sobie, obserwując rozwój wydarzeń z boku.

Jeśli widzisz, że Twoje dziecko ewidentnie nie radzi sobie samo w nowych sytuacjach, nieśmiałość coraz bardziej się pogłębia, może być konieczna wizyta u psychologa, który stosując odpowiednie treningi, spróbuje pomóc kilkulatkowi. Na pewno nie można bagatelizować nieśmiałości u dziecka i pozostawiać je samemu sobie. Problem może narastać i zostawiać trwałe ślady w psychice dziecka a także powodować w skrajnych sytuacjach zaburzenia np. mutyzm (zanik mowy), którego jedną z przyczyń jest lęk przed wypowiadaniem się. 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Jola Jola

    sama byłam nieśmiała boje sie ze moje dzieci beda tez to przezywaly. niesmialosc bardzo utrudnia zycie

  2. marysia marysia

    Jestem mamą niespełna 3 letniej karoliny, która ucieka przed jednym dziadkiem i prababcią, natomiast świetnie czuje się przy dwóch pozostałych babciach i drugim dziadku. W towarzystwie większym chowa się za moje nogi i kruczo trzyma, wpada w panikę jak ktoś chce się z nią przywitać. Z dziećmi bawi się chętnie tylko w moim towarzystwie. Pozostawiona z moją siostrą a jej ciocią jest w porządku, potrafią się super bawić. Gdy napotkane dziecko okazuje się dość spokojne i wzbudzające zaufanie to nawet pójdzie sama za rękę ale po chwili wróci skontrolować czy czasem nie zniknęłam. Nie wiem na ile ta nieśmiałość i strach przed obcymi oraz prababcią i dziadkiem jest jeszcze skutkiem nieobycia się z sytuacją że ciągle można kogoś nowego poznawać ( bo nie ma jeszcze rodzeństwa, kuzynów widuje rzadko, do przedszkola jeszcze nie chodzi), a na ile staje się sposobem na nowe sytuacje, który powinnam skonsultować ze specjalistą?